Prośba o ocenę sytuacji....facet....

24.05.09, 08:03
Spotykamy się od trzech miesięcy, niestety rzadko, tak ostatnio to
wychodzi raz na 1,5 tygodnia.....on jest bardzo zajety, co do tego
nie mam watpliwości, ze kompletnie nie ma czasu, i to ma trwać
jeszcze przez ok. miesiąc.....
Zastanawia mnie coś innego- do tej pory, kiedy się z kimś spotykałam
to facet dazyl do kontaktu fizycznego jak najszybciej i wydawalo mi
sie to oczywiste....i to obojetnie jak sie potem okazywalo jakie
mial wobec mnie zamiary, czy traktowal mnie mniej lub bardziej
powaznie....
a tutaj nic, jemu wystarcza tylko buziak z policzek, na pozegnanie i
powitanie....
co myślicie, dla mnie trochę dziwne jest takie zachowanie po moich
wcześniejszych doświadczeniach, czy to może mieć związek z tym, że
on przechodzi teraz duże zmiany w życiu, czy może po prostu mu na
mnie nie zależy tak jak ja bym tego chciała?
    • edi681 Re: Prośba o ocenę sytuacji....facet.... 24.05.09, 08:30
      możliwości jest wiele
      - moze ma ogólnie mały temperament
      - może nie chce Cię zrazić nadmiernym dążeniem do "konsumpcji" i się
      powstrzymuje
      - może jest przepracowany/zmęczony i "te sprawy" mu chwilowo nie w
      głowie
      - może jest słaby w te klocki albo ma bardzo małego i odwleka
      - może wręcz przeciwnie - i czeka na dogodniejszy moment, żeby
      zanurzyć się w fizyczności

      ... i pewnie wiele innych... raczej nie pomyślałabym, że mu na Tobie
      nie zależy... gdyby tak było wcale by się nie spotykał.
      • vichia Re: Prośba o ocenę sytuacji....facet.... 24.05.09, 09:49
        Dzieki za slowa otuchy, też sie tak pocieszam .....
    • grassant Re: Prośba o ocenę sytuacji....facet.... 24.05.09, 10:41
      może nie ma gdzie? wie zaś, że jeśli nie on Ciebie, to Ty jego
      wciągniesz do wyrka.
      • vichia Re: Prośba o ocenę sytuacji....facet.... 24.05.09, 11:30
        grassant napisał:

        > może nie ma gdzie? wie zaś, że jeśli nie on Ciebie, to Ty jego
        > wciągniesz do wyrka.

        nie, mamy swoje mieszkania, to nie o to chodzi, spotykamy sie raczej
        na miescie, odprowadza mnie pod klatke ale w sumie tylko raz wszedl
        do srodka....wiem ze naprawde jest bardzo zajety teraz w zyciu i to
        go usprawiedliwia wiec odczekam jeszcze troche ale boje sie ze takie
        spacerowanie w koncu sie znudzi albo jemu albo mi....
    • kajpirinja27 Re: Prośba o ocenę sytuacji....facet.... 24.05.09, 10:58
      Nie mysl za duzo... Skoro Ci sie podoba i go lubisz, to w czym
      problem. Daj mu ten czas ktorego potrzebuje na swoje zajecia i
      pokaz, ze go lubisz nawet wtedy, kiedy on wlasnie tego czasu nie
      ma...
      Wolalabys aby na Ciebie skakal za kazdym razem? Facet jest
      wyluzowany, wiec wyluzuj i Ty... Bedzei dobrze. Powodzenia! :-)
      • allebubel Re: Prośba o ocenę sytuacji....facet.... 24.05.09, 11:02
        racja,jest wyluzowany,załatwia to gdzieś indziej :)
        • vichia Re: Prośba o ocenę sytuacji....facet.... 24.05.09, 11:22
          allebubel napisała:

          > racja,jest wyluzowany,załatwia to gdzieś indziej :)

          Hmm...to niby po co sie ze mna spotyka?;-)))tylko po to żeby chodzić
          na spacery?
          Widze ze mu sie podobam fizycznie i wcale mi nie o to chodzi zeby
          mu wskoczyc do lozka, wiem z teorii ze to dobry znak ze facetowi sie
          nie spieszy, no ale wszystkie moje wczesniejsze doswiadczenia byly
          zupelnie przeciwne.....
          W ogole to na poczatku nawet mnie nie calowal w policzek, pierwszy
          raz tak po 1,5 miesiaca znajomosci....a co do moich ostatnich
          facetow na krocej i dluzej to nie pamietam, zeby nie doszlo do
          jakiegos wstepnego kontaktu typu pocalunek na 3-4 randce.....
    • bugmenot2008_2 Re: Prośba o ocenę sytuacji....facet.... 24.05.09, 12:31
      czy wam wszystkim doprawdy wydaje sie ze jestescie takie wyjatkowe, piekne,
      pachnace i ogolnie pokusa nie do odparcia? a kazdy facet to napaleniec myslacy
      inna czescia ciala niz glowa? wy chyba wbrew temu co mowicie wszem i wobec
      wolicie kiedy jednak facet mysli fiutem i odwala cala robote za was? skoro masz
      ochote to TY nie mozesz go pocalowac?
      • vichia Re: Prośba o ocenę sytuacji....facet.... 24.05.09, 12:49
        bugmenot2008_2 napisał:

        > czy wam wszystkim doprawdy wydaje sie ze jestescie takie
        wyjatkowe, piekne,
        > pachnace i ogolnie pokusa nie do odparcia? a kazdy facet to
        napaleniec myslacy
        > inna czescia ciala niz glowa? wy chyba wbrew temu co mowicie wszem
        i wobec
        > wolicie kiedy jednak facet mysli fiutem i odwala cala robote za
        was? skoro masz
        > ochote to TY nie mozesz go pocalowac?

        Nie mogę, nie potrafię.....jestem bardzo staroświecka w tym
        kwestiach, to znaczy jeśli chodzi o pierwszy pocalunek, bo potem to
        wiadomo inna sytuacja...
        • kotek.filemon Re: Prośba o ocenę sytuacji....facet.... 25.05.09, 13:53
          > Nie mogę, nie potrafię.....jestem bardzo staroświecka w tym
          > kwestiach, to znaczy jeśli chodzi o pierwszy pocalunek, bo potem to
          > wiadomo inna sytuacja...

          ROTFL, ROTFL, ROTFL...
          • vichia Re: Prośba o ocenę sytuacji....facet.... 25.05.09, 16:48
            >
            > ROTFL, ROTFL, ROTFL...
            >

            ze co prosze?;-)
    • schabowy_z_ziemniakami Re: Prośba o ocenę sytuacji....facet.... 24.05.09, 20:48
      a to mnie trochę zdziwiłaś
      wydawało mi się, że kobietom właśnie o to chodzi, znaleźć romantyka, który nie
      zaciąga ich po kilku spotkaniach do łóżka, oddzwania i zaprasza, a wszystko
      osadza się na kwestiach niezwiązanych z łóżkiem

      mimo że pisałaś, że jesteś staroświecka w kwestiach pierwszych pocałunków to
      chyba nic nie stoi na przeszkodzie dać jasne sygnały, że masz na to wielką
      ochotę, przybliżyć się, pogładzić po twarzy ręką, narzucić spotkaniu pewien ton
      i zobaczyć co dalej z tego powstanie

      poza tym sama piszesz, że jest bardzo zajęty... jak zajęty to zajęty i trzeba
      czekać ;D
      • vichia Re: Prośba o ocenę sytuacji....facet.... 24.05.09, 20:54
        schabowy_z_ziemniakami napisał:

        > a to mnie trochę zdziwiłaś
        > wydawało mi się, że kobietom właśnie o to chodzi, znaleźć
        romantyka, który nie
        > zaciąga ich po kilku spotkaniach do łóżka, oddzwania i zaprasza, a
        wszystko
        > osadza się na kwestiach niezwiązanych z łóżkiem

        wiesz co spotykalam sie z wieloma facetami i zawsze byl mniej wiecej
        taki sam scenariusz.....wiec teraz nie wiem o co chodzi, bo takie
        romantyczne zachowanie to znam tylko z literatury ;-)

        >
        > mimo że pisałaś, że jesteś staroświecka w kwestiach pierwszych
        pocałunków to
        > chyba nic nie stoi na przeszkodzie dać jasne sygnały, że masz na
        to wielką
        > ochotę, przybliżyć się, pogładzić po twarzy ręką, narzucić
        spotkaniu pewien ton
        > i zobaczyć co dalej z tego powstanie
        >
        > poza tym sama piszesz, że jest bardzo zajęty... jak zajęty to
        zajęty i trzeba
        > czekać ;D

        wiem, wiem, poznalam juz troche psychike facetow, mysle ze wszystko
        mi opowiada, wiec nie powinnam miec powodow do obaw, ze chodzi o
        inne kobiety....ALE mialam juz rozne doswiadczenia z facetami, i
        niestety juz nie potrafie nikomu bezgranicznie zaufac, no i dlatego
        tak mi ciezko...
        • krzysiek.wa_wa Re: Prośba o ocenę sytuacji....facet.... 03.06.09, 09:22
          vichia napisała:


          > wiec teraz nie wiem o co chodzi, bo takie
          > romantyczne zachowanie to znam tylko z literatury ;-)
          >

          a może on pocałunki z języczkiem zna tylko z filmów ???
    • mikapika Re: Prośba o ocenę sytuacji....facet.... 26.05.09, 19:34
      albo jest bardzo niesmialy albo też tak jak Ty staroświecki, i uważa że całować
      to sie można dopiero po pół roku znajomości. No chyba ze jest jeszcze bardziej
      staroswiecki i uważa ze całować sie z kobietą można tylko w policzek, a iść z
      nią do łóżka to dopiero po ślubie.
    • squirrel-ka Re: Prośba o ocenę sytuacji....facet.... 26.05.09, 21:45
      Nie wiem w jakim jesteś wieku. Czy kontaktujecie się "w między czasie" telefonicznie itp. Jednak jak facet nie jest zainteresowany na początku związku kontaktem fizycznym (nie mówię tu o bzykanku...), tylko o dotyku twojej dłoni, włosów pod tekstem poprawienia twojej apaszki, czy fryzury to nie jest tobą zainteresowany jako kobietą. Potrzebuje towarzystwa do spacerów, kolacyjek itp.
      Polecam lekturę: "Nie zależy mu na Tobie - koniec złudzeń, poznaj prawdę jak rozumieć facetów" Greg Behrend, Liz Tuccillo.

      • bmwracer Re: Prośba o ocenę sytuacji....facet.... 26.05.09, 22:23
        w 100% sie zgadzam - w najlepszym wypadku to homo....
        • angie3101 Re: Prośba o ocenę sytuacji....facet.... 28.05.09, 19:51
          Popieram dwójkę przedmówców, miałam dokładnie to samo napisać ;)
          Facetowi nie zależy na Tobie jako na kobiecie, partnerce, przeczytaj wspomnianą
          książkę, to sama się przekonasz ;)
          Szkoda Twojego czasu na tego gościa. Im szybciej do tego dojdziesz, tym lepiej
          dla Ciebie, bo mnie osobiście zajęło to 6, a nie 3 miesiące hahah ;))
          Powodzenia, pozdrawiam :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja