Mezczyzna ktory chce zostac w domu wychowac dzieci

04.06.09, 10:20
Dzis nikt nie wkwestionuje zdolnosci i przydatnosci kobiety w
karierze czy pracy zawodowej. Kobiety sprawdzaja sie z powodzeniem w
wiekszosci profesji. Czesto jednak pozostaja w domu, wychowuja
dzieci, bo...mezczyzna wiecej zarabia. Czasami kobiety robia to z
braku innych opcji, czasami z wyboru. Owszem bycie matka i
gospodynia domowa nie jest latwe, ale raczej zwolnienie jej nie
grozi...

Z drugiej strony jest wiele przypadkow mezczyzn samotnie
wychowujacych dzieci, sprawdzilo sie i nadal sie sprawdza czesto
jednoczesnie pracujac, pomimo tego kobiety, roszcza sobie wylacznosc
do "zdolnosci wychowania dzieckia i prowadzienia domu itd"...

W rzeczywistosci, mezczyzni najczesniej maja "3 opcje"; znajsc
prace, znajsc prace albo...znajsc prace!

A jesli ma trudnosc utrzymania pracy, znalezienia dobrej pracy, lub
jakiejkolwiek z ktorej moze sobie po prostu "strzelic w leb"... bo
presja zewnetrzna jest taka ze to mezczyzna powinien zarabiac i
utrzymac rodzine. Wiec nie ma wyjscia...

I kto tutaj jest uprzywilejowany, chyba ten kto ma wiecej obcji, a
nie tylko jedna; isc pracowac i duzo zarobic, obcja ktora wcale nie
jest gwarantowana.
    • purchawkapuknieta Re: Mezczyzna ktory chce zostac w domu wychowac d 04.06.09, 12:08
      a ja bym chciała, żeby mnie ktoś zwolnił z bycia matką i kurą domową.

      p.s. nie mógł się znajść ktoś inny, kto wypełniłby pustkę tego wątku? a może to
      jakiś bojkot, o którym nie wiem?
      • polska_potega_swiatowa Re: Mezczyzna ktory chce zostac w domu wychowac d 04.06.09, 12:35
        prawdziwe kobiety nie maja problemow ze znalezieniem faceta ktory
        jest w stanie zrobic dla nich wszystko. Frustratka...

        Nie martw sie moze w koncu ktos ciebie zauwazy i sie do ciebie
        odezwie :)
        • purchawkapuknieta Re: Mezczyzna ktory chce zostac w domu wychowac d 04.06.09, 12:43
          > Nie martw sie moze w koncu ktos ciebie zauwazy i sie do ciebie
          > odezwie :)
          >

          nikt mnie nie zauważył, nikt sie nie odezwał :(

          > prawdziwe kobiety nie maja problemow ze znalezieniem faceta ktory
          > jest w stanie zrobic dla nich wszystko. Frustratka...
          >

          prawdziwy mężczyzna nie robi problemów z tego, że pracuje.
          • polska_potega_swiatowa Re: Mezczyzna ktory chce zostac w domu wychowac d 04.06.09, 12:56
            prawdziwa kobieta zawsze mowi ze "sie nie zgadza", choc zgadza sie z
            mezczyzna...powtarzajac to samo co on....bo wiadomo on jest
            ponoc "sielniejszy" to juz mu posiadanie racji nie przysluguje :)

            • purchawkapuknieta Re: Mezczyzna ktory chce zostac w domu wychowac d 04.06.09, 13:04
              dla ciebie zatem niech pozostanę nieprawdziwą kobietą. oby jak najdłużej :D
              • polska_potega_swiatowa Re: Mezczyzna ktory chce zostac w domu wychowac d 04.06.09, 13:11
                purchawkapuknieta napisała:

                > dla ciebie zatem niech pozostanę nieprawdziwą kobietą. oby jak
                > najdłużej :D

                Dokladnie! Choc w meskim tlumaczeniu bedzie "pozostaniesz prawdziwa
                kobieta" :)


    • sibeliuss Re: Mezczyzna ktory chce zostac w domu wychowac d 04.06.09, 12:15
      To że facet ma zarabiać na dom jest przeżytkiem. Czy urlop
      tacierzyński jest degradają męskosci? Ja tak nie uważam.
      • wujek-leszek Re: Mezczyzna ktory chce zostac w domu wychowac d 04.06.09, 12:24
        sibeliuss napisał:

        > To że facet ma zarabiać na dom jest przeżytkiem. Czy urlop
        > tacierzyński jest degradają męskosci? Ja tak nie uważam.

        Tak - jest degradacją. Bo trwający tydzień obraża mężczyzn, jakoby oni nie mieli
        chęci oraz umiejętności zajmować się dzieckiem...
        Patrząc obiektywnie - to mężczyźni są poszkodowani i dyskryminowani.
        • sibeliuss Re: Mezczyzna ktory chce zostac w domu wychowac d 04.06.09, 13:24
          wujek-leszek napisał:

          > sibeliuss napisał:
          >
          > > To że facet ma zarabiać na dom jest przeżytkiem. Czy urlop
          > > tacierzyński jest degradają męskosci? Ja tak nie uważam.
          >
          > Tak - jest degradacją. Bo trwający tydzień obraża mężczyzn, jakoby
          oni nie miel i
          > chęci oraz umiejętności zajmować się dzieckiem...
          > Patrząc obiektywnie - to mężczyźni są poszkodowani i
          dyskryminowani.
          --
          Oj to Ty jesteś chyba jednym z tych, których żony karzą za
          niesubordynację brakiem seksu :)
      • polska_potega_swiatowa Re: Mezczyzna ktory chce zostac w domu wychowac d 04.06.09, 12:27
        sibeliuss napisał:

        > To że facet ma zarabiać na dom jest przeżytkiem. Czy urlop
        > tacierzyński jest degradają męskosci? Ja tak nie uważam.

        To co mowisz jest "na czasie" ale w rzeczywistosci wiekszosci kobiet
        uwaza jednak ze to mezczyzna powinien zarobic na utrzymanie rodziny,
        a kobieta moze pracowac jesli nie chce siedziec w domu, i
        ewentualnie zarobic "na kosmetyki itd." Nawet mnie jako mezczyznie
        wydaje sie to dosc szowinistycznym stwierdzeniem, ale...takie slowa
        slyszalem wlasnie z ust kobiety...wyksztalconej, studia itd...
        • purchawkapuknieta Re: Mezczyzna ktory chce zostac w domu wychowac d 04.06.09, 12:30
          Waldek, a od kiedy rozważasz kobiece zdanie? Przecież to podludzie.
          • polska_potega_swiatowa Re: Mezczyzna ktory chce zostac w domu wychowac d 04.06.09, 12:42
            purchawkapuknieta napisała:

            > Waldek, a od kiedy rozważasz kobiece zdanie? Przecież to podludzie.


            To ze kobiety wspolzawodnicza w wielu dziedzinach z mezczyznami, i
            mimo tego gorzej wypadaja w konfrontacji z mezczyznami, nie znaczy
            ze sa podluzdmi, tylko po prostu zajmuja taka pozycje na jaka sobie
            zapracowaly.

            I prosze nie mow mi ze jako mezczyzna powinienem traktowac kobiety
            jak skarb....Owszem moja kobiete-zone tak, jak najbardziej, ale nie
            wszyskie inne, mi sa obojetne, inne kobiety tak wspolzawodnicza ze
            mna o pozycje i pieniadze jak mezczzni.
        • sibeliuss Re: Mezczyzna ktory chce zostac w domu wychowac d 04.06.09, 13:28
          Prościej jest wymagać niż zarobić.
    • lacido Re: Mezczyzna ktory chce zostac w domu wychowac d 04.06.09, 12:17
      chciałabym zarabiać tyle żeby mój facet siedział w domu z dziećmi :)
      • polska_potega_swiatowa zamiany roli; kobieta w pracy, facet w domu 04.06.09, 12:51
        lacido napisała:

        > chciałabym zarabiać tyle żeby mój facet siedział w domu z
        > dziećmi :)


        No wlasnie, widzialem program na amerykanskiej stacji ABC
        program "Good Morning America" o (bialych) kobietach w USA ktore
        zamieniaja sie rolami z mezem, one pracuja a mezczzni zostaja w
        domu.

        Co ciekawe to zauwazylem ze wiele bialych amerykanek wyksztalconych,
        wcale nie wygladaja jakby dziala sie im krzywda ze musza zarabiac,
        podczas gdy mezczyzna bawi w domu dzieci i gotuje obiad, wrecz
        przeciwnie jedna kobieta wrecz prominiowala, wygladala na szczesliwa
        ze moze byc "wolna" i isc do biura, a mezczyzna odwali za nia prace
        domowe oraz zajmie sie dziecmi.

        Z drugiej strony drugie maluzenstwo; bialy z amerykanska azjatka,
        jego zona wrecz go znienawidzila i gardzila nim, ze ona "mazyla jako
        dziewczynka ze bedzie ksiezniczka" a tu masz ci los, musi pracowac...

        Choc on mial wczesniej dobra prace ale z uwagi na kryzys
        zostal "zredukowany", zajmowal sie dziecmi i domem, a ta go
        znienawidzila, za to ze "nie jest juz mezczyzna"...Autentyczne!
        • purchawkapuknieta Re: zamiany roli; kobieta w pracy, facet w domu 04.06.09, 13:06
          > Z drugiej strony drugie maluzenstwo; bialy z amerykanska azjatka,
          > jego zona wrecz go znienawidzila i gardzila nim, ze ona "mazyla jako
          > dziewczynka ze bedzie ksiezniczka" a tu masz ci los, musi pracowac...
          >
          > Choc on mial wczesniej dobra prace ale z uwagi na kryzys
          > zostal "zredukowany", zajmowal sie dziecmi i domem, a ta go
          > znienawidzila, za to ze "nie jest juz mezczyzna"...Autentyczne!
          >

          znaczy dobrze, że nie związałeś się z Azjatką?
          • polska_potega_swiatowa Re: zamiany roli; kobieta w pracy, facet w domu 04.06.09, 13:13
            purchawkapuknieta napisała:

            > znaczy dobrze, że nie związałeś się z Azjatką?

            Akurat, ten przyklad to byl zbieg okolicznosci, ale chyba na to
            wychodzi...:)

            • durneip Re: zamiany roli; kobieta w pracy, facet w domu 04.06.09, 16:12
              jako światowiec i niedoszły mąż azjatki powinieneś wiedzieć, czemu dla niej to
              dramat. to dość istotny aspekt kulturowy...

              dobrze, waldziu, że jesteś, już trochę się martwiłam.
    • showmessage Re: Mezczyzna ktory chce zostac w domu wychowac d 05.06.09, 09:32
      Gdyby role miały się tak łatwo odwracać to faceci by rodzili dzieci. Można sobie
      mówić o równych prawach, można je wprowadzać. Jednak prawda jest taka że
      jesteśmy jednak inni tak fizycznie jak i psychicznie. Naturalną rolą faceta jest
      zdobywanie pożywienia, w naszych czasach to praca. Nic tego nie zmieni bo masz
      to zakodowane głęboko w genach. Dlatego jesteś silniejszy, bardziej agresywny bo
      twoje zadanie to walka. Prosty przykład; facet sprząta wtedy gdy tego wymaga
      sytuacja czyli wszystko się wali na głowę, kobieta będzie zapobiegać takiej
      sytuacji zanim się ona pojawi. Dzieje się tak dlatego że jej konstrukcja tak
      podpowiada. Nie mówię że nie ma wyjątków od reguły, bo każdy facet ma w sobie
      pierwiastek kobiety i odwrotnie a ile czego więcej już kwestia danej jednostki.
      Co do pracy to jest jak selekcja naturalna z tą różnicą, że gdybyś jako
      jaskiniowiec nie znalazł "pracy" to byś nie żył.
    • l_zaraza_l Re: Mezczyzna ktory chce zostac w domu wychowac d 06.06.09, 22:51
      Myślę, że wiele się w tej dziedzinie zmienia.
      To nie jest jesień średniowiecza i dwoje kochających i szanujących się ludzi
      (zakładam, że taki układ obowiązuje w małżeństwie) ma do wyboru dwie obce
      pomagające w podjęciu decyzji:
      1. Pracować powinno to, które ma szanse zarobić więcej.
      2. Z dzieckiem zostaje to, które bardziej tego chce i lepiej sobie poradzi.
      Wiem, że ten drugi punkt może spowodować lawinę głosów, że to oczywiste, że to
      będzie kobieta. Ale dałam go dlatego, że wiem, że to nie jest prawda.
      Znam kilka kobiet, które nie pracują bo lubią siedzieć w domu, co nie oznacza,
      ze są znakomitymi matkami, czy wybitnie odciążają męża, "wzorowo" zajmując się
      domem.
      Znam także mężczyzn, którzy są wspaniałymi ojcami i potrafią zająć się domem (bo
      nie ma dla nich znaczenia czy budują dom czy gotują obiad, skoro robią to dla
      rodziny).
      Drażni mnie podział na prawdziwych mężczyzn i prawdziwe kobiety. Jestem pewna,
      że męskości nie uwłacza opieka nad rodziną i potomstwem, podobnie jak nie
      uwłacza kobiecości zarabianie na rodzinę, gdy jest taka możliwość. A
      szczególnie, gdy jej partner (którego sama wybrała) ma w tym zakresie mniejsze
      możliwości.
Pełna wersja