z mężczyzną jest jak z bankiem, musi zarabiać....

06.06.09, 16:24
Co o tym myślicie? czy ta reklama utrwala szkodliwych stereotypow i nie dyskryminuje mężczyzn? Co to niby mężczyzna to maszynka do zarabiania pieniędzy? A co by było gdyby się pojawila reklama, z kobietą jest jak z serwisem sprzątającym - musi dobrze sprzątać...Ale krzyk by się podniósł!
    • wanilinowa Re: z mężczyzną jest jak z bankiem, musi zarabiać 06.06.09, 16:40
      A c
      > o by było gdyby się pojawila reklama, z kobietą jest jak z serwisem sprzątający
      > m - musi dobrze sprzątać...

      to akurat jest w każdej reklamie, tylko że podane gdzieś miedzy słowami, a nie
      wprost. najbardziej podoba mi się reklama jakiegoś dana w proszku (chyba) gdzie
      mama gotuje, a dzieci się bawią. synek bawi się z tatą w stemplowanie całej
      chałupy ziemniakiem, a córeczka bawi się w gotowanie obiadu z mamą. zresztą
      motyw kobiety-robota kuchennego jest eksploatowany w każdej reklamie żarcia.

      ale nie ma co się oburzać, reklamy jadą na stereotypach, im wyraźniej tym
      lepiej. tylko że reklama z "zarabiającym facetem" to nowość, bo krzywdzi
      okrutnie mężczyzn a nie kobiety;)
      • modrooka Re: z mężczyzną jest jak z bankiem, musi zarabiać 06.06.09, 18:14
        Nie mówiąc już o reklamach proszków do prania czy środków czystości. Kto widział
        w nich szorującego lub obsługującego pralkę faceta
        • p.s.j Re: z mężczyzną jest jak z bankiem, musi zarabiać 08.06.09, 10:40
          ja widziałem, lata temu, ale nie mam telewizora, więc czuję się
          usprawiedliwiony. Taka reklama była proszku z serii "nie widać różnicy, to po co
          przepłacać?", i tam było dwóch facetów, co wyciagali sobie koszulki albo koszule
          z pralek.
      • tygrysio_misio Re: z mężczyzną jest jak z bankiem, musi zarabiać 06.06.09, 19:49
        tyle,ze tam jest podane wprost, ze mezczyzna musi zarabiac... kiedy
        dyskryminacja kobiet jest rownie wprost wyrazana, zajmuja sie tym odpowiedni
        urzad, gazety i inicjatywy obywatelskie

        w reklamach jedzenia, proszkowdo prania itpe obraz kobiety kuchty i sprzataczki
        jest podawany dlatego,ze to kobiety sa adresatem tych reklam... to do nich jest
        reklama, wiec one w niej wystepuja

        jak kuszaca bylaby dla Ciebie reklama podpasek gdyby zachwalal je mezczyzna?

        inna sprawa jest to dlaczego reklamy jedzenia, proszkow do prania itpe jest
        adresowana do kobiet... ale to da sie latwo wytlumaczyc: kiedy kobiety same o
        sobie mowia, ze kazda kobieta powinna gotowac... kiedy staraja sie na poczatku
        malzenstwa byc dobrymi, kobiecymi zonami, to ciezko aby to mezczyzni zajmowali
        sie domem ;]
        • wanilinowa Re: z mężczyzną jest jak z bankiem, musi zarabiać 07.06.09, 01:21
          tygrysio_misio napisała:

          > tyle,ze tam jest podane wprost, ze mezczyzna musi zarabiac...

          reklam bawiących się szeroko pojętym negatywnym stereotypem kobiety jest dużo więcej niż jedna (słownie:jedna) reklama która nabija się z facetów. ale Ty tego nie zauważasz, bo tego żaden mężczyzna nie doceni przecież;)

          > dyskryminacja kobiet jest rownie wprost wyrazana, zajmuja sie tym odpowiedni
          > urzad, gazety i inicjatywy obywatelskie
          >

          na temat reklamy z mężczyzną-bankiem robi się porównywalny szum co wokół reklam mobil kinga, więc osochozi?

          > w reklamach jedzenia, proszkowdo prania itpe obraz kobiety kuchty i sprzataczki
          > jest podawany dlatego,ze to kobiety sa adresatem tych reklam... to do nich jest
          > reklama, wiec one w niej wystepuja

          co tylko utrwala dyskryminację

          > inna sprawa jest to dlaczego reklamy jedzenia, proszkow do prania itpe jest
          > adresowana do kobiet... ale to da sie latwo wytlumaczyc: kiedy kobiety same o
          > sobie mowia, ze kazda kobieta powinna gotowac...

          bzdura.

          kiedy staraja sie na poczatku
          > malzenstwa byc dobrymi, kobiecymi zonami, to ciezko aby to mezczyzni zajmowali
          > sie domem ;]
          >

          i kolejna.

          a tak w ogóle to podaj mi piwo, tygrysio i wracaj do garów :)
    • poprioniony Re: z mężczyzną jest jak z bankiem, musi zarabiać 06.06.09, 19:46
      > Co o tym myślicie?

      Nic o tym nie mysle. W momencie jak pojawiaja sie reklamy,
      przelaczam mozg w stan totalnego odretwienia kontrolowanego
      przez jeden czuwajacy neuron. Jak pojawia sie "koniec reklam",
      budzi on reszte mozgu i kontynuuje rechotanie przy kreskowkach.
      • facettt pilot masz popsuty ? 06.06.09, 19:57
        poprioniony napisał:>
        > Nic o tym nie mysle. W momencie jak pojawiaja sie reklamy,
        > przelaczam mozg w stan totalnego odretwienia kontrolowanego
        > przez jeden czuwajacy neuron.

        pilot masz popsuty?
        gdyz kazdy normalny przelacza program - widzac reklamy.
        • poprioniony Re: pilot masz popsuty ? 06.06.09, 20:02
          Jej jak sprytnie, ale jak na czas sie dowiem,
          ze reklamy sie skonczyly i leci kreskowka?
          • alfa74 Re: pilot masz popsuty ? 08.06.09, 10:19
            PIP i dwa tunery :] ...albo zadzwon na infolinie :]
    • bugmenot2008_2 Re: z mężczyzną jest jak z bankiem, musi zarabiać 08.06.09, 11:55
      generalnie mam to w kuprze, mysle ze normalni ludzie maja do tego normalny
      stosunek czyli tez maja to w kuprze
      • awanturka Re: z mężczyzną jest jak z bankiem, musi zarabiać 08.06.09, 12:34
        Wyrażaj się jaśniej, proszę. Co masz w kuprze? mężczyzn, reklamy, banki, pieniądze? A może wszystko na raz?
        • bugmenot2008_2 Re: z mężczyzną jest jak z bankiem, musi zarabiać 08.06.09, 13:00
          bzdurne reklamy podtrzymujace falszywe stereotypy, nie potrzebuje wskazowek
          "specjalistow od spiewu i mas"
    • szatan.serduszko Re: z mężczyzną jest jak z bankiem, musi zarabiać 08.06.09, 14:17
      Ta reklama bardzo mi się podoba, bo mówi że mężczyzna musi zarabiać,
      ale nic nie wspomina o tym że musi pracować:)
    • frisky2 Re: z mężczyzną jest jak z bankiem, musi zarabiać 08.06.09, 16:12
      Sorry, ale nie tego spoleczenstwo oczekuje od mezczyzn? Zreszta, sam jako
      mezczyzna tego od siebie oczekuje. W koncu za cos trzeba utrzymac rodzine. To
      nie sa szkodliwe stereotypy, tylko odwolanie sie do doswiadczenia zyciowego.
      Podobnie z "serwisem sprzatajacym". Robia to glownie kobiety no i co? Robią to
      dobrze z reguly, moze tez maja wiecej czasu w domu niz faceci, wiec po co
      komplikowac? Niech każdy w domu ustalin takie reguly jakie pasują rodzinie i tyle.
      • awanturka Re: z mężczyzną jest jak z bankiem, musi zarabiać 09.06.09, 15:42
        No i to jest zdrowe podejście, niech każdy sobie podział ról w rodzinie układa jak chce, byleby któras ze stron nie czuła się pokrzywdzona czy wykorzystywana.

        Problem w ty, że stereotypy podtrzymywane przez reklamy nie pozostawiają tego wyboru, utrwalają przkonanie, że jakiś model jest "jedynie słuszny", obowiązujący....

        W tym cały problem...

        Zakładając ten wątek raczej chciałam zwrócić uwagę, że kobiety umieją podnieść krzyk jak się je wciska na siłę w rolę "gospodyni domowej" a mężczyźni jakoś krzyku nie podnoszą jak się ich wciska w rolę "zarabiacza pieniędzy". Ciekawa jestem dlaczego? Może wszystkim ta rola pasuje?
        • corgan1 Re: z mężczyzną jest jak z bankiem, musi zarabiać 09.06.09, 20:44
          > Zakładając ten wątek raczej chciałam zwrócić uwagę, że kobiety
          > umieją podnieść krzyk jak się je wciska na siłę w rolę "gospodyni
          > domowej"

          Raczej głownie feministki.

          > a mężczyźni jakoś krzyku nie podnoszą jak się ich wciska w rolę
          > "zarabiacza pieniędzy". Ciekawa jestem dlaczego? Może wszystkim ta
          > rola pasuje?

          Nie pasuje ale jeszcze tego nie manifestują. Jeszcze...

          Dlatego że faceci nie są uświadomieni że role się odwróciły i robi się ich w
          przysłowiowe jajo, że nic nie jest dziś tak oczywiste jak było kiedyś i oni też
          są dziś dyskryminowani zalewani w dodatku w sfeminizowanych i lewicowych mediach
          tonami mizoandrycznego g..wna.

          Sugerując się staroświeckim hasłem "z mężczyzną jest jak z bankiem - musi
          zarabiać" powiesił się niejeden facet który nie mógł utrzymać rodziny (z powodu
          bezrobocia), poczuł się zaszczuty, osaczony i bez wyjścia.

          "Widocznie był słabym tchórzem" i "wcale mi go nie żal" powie niejedna
          femnistyczna szmata... Pewnie psycholożka. I choćby właśnie dlatego niezbędny
          jest ruch maskulinistyczny.
        • purchawkapuknieta Re: z mężczyzną jest jak z bankiem, musi zarabiać 09.06.09, 20:58
          > Problem w ty, że stereotypy podtrzymywane przez reklamy nie pozostawiają tego w
          > yboru, utrwalają przkonanie, że jakiś model jest "jedynie słuszny", obowiązując
          > y....

          noona, pewnie nie pamiętasz, ale już twój praszczur (roboczo nazwijmy go Adamem)
          latał z kamieniem w garsci u usiłował "zarobić" na chleb. w tym czasie matka
          jego potomstwa (praszczurka- Ewa) jego zarobki uzdatniała do spozycia i
          niańczyła juniorów. to nie stereotyp, to biologia.
          • awanturka Re: z mężczyzną jest jak z bankiem, musi zarabiać 09.06.09, 23:50
            W wypadku człowieka jest tak, że rządzą nim nie tylko uwarunkowania biologiczne ale tez wiele innych - społeczne, ekonomiczne, kulturowe i wiele innych. Fenomen człowieczeństwa polega na tym, że człowiek potrafi żyć nie tylko w sposób w jaki warunkuje go biologia.
          • awanturka Re: z mężczyzną jest jak z bankiem, musi zarabiać 10.06.09, 00:15
            Pozwolę sobie wkleić obszerny fragment wątku z forum kobieta:

            Jakby kogoś zainteresował cały wątek podaję linka:

            awanturka
            To prawda, myślę, że istnieje też coś takiego jak dyskryminacja mężczyzn i umieszczanie ich ich w stereotypowe role na siłę, nie dając im swobody wyboru. Kobiety widzą tylko swoje problemy, a problemy (i to moim zdaniem wcale nie mniejsze) ma też druga płeć.

            Chociaż z drugiej strony przewrażliwienie kobiet w temacie "dyskryminacja" i "seksizm" można zrozumieć, w przeszłości bywało z tym różnie (delikatnie mówiąc).

            Moim zdaniem Zydzi też są przewrażliwieni na punkcie antysemityzmu, ale biorąc pod uwagę historię chyba nalezy to rozumieć....
            Re: Z mężczyzną jak z dobrym bankiem...

            dorsai
            musi zarabiać i to więcej niż kobieta...
            Ponieważ kobieta:
            - zarabia tylko na swoje kremy i szpilki
            - MUSI mieć 140 m apartament z 60 m tarasem
            - do tego w garażu własnego Yarisa lub coś w tym guście
            - MUSI raz w miesiącu być w weekendowym SPA po 5k PLN weekend
            - MUSI w lecie przejechać się do Kenii, a w zimie w Alpy
            -dzieci MUSZĄ chodzić do najlepszego przedszkola z angielskim a potem do
            najlepszych szkół prywatnych...
            - no i MUSI mieć trochę (tak z 5 kg biżuterii); złotej oczywiście
            Niespełnienie tych drobnych żądań karane jest rogami w trybie natychmiastowym.
            Spełnienie - wyrokiem śmierci na karoshi; w przypadku zostawienia należytej
            według kobiety , gotówki, taka perspektywa wcale jej nie przeraża.
            Podobno gdzieś są inne i prawdziwe kobiety, które potrafią nie tylko żądać,
            potrafią być miłe i ciepłe, potrafią rozmawiać,a nie wygłaszać monologi...
            Podobno... bo w Polsce ich nie widziano.
            Szereg moich przyjaciół wyruszył na poszukiwania. Ale żaden nie powrócił...
            -
            awanturka
            No to znalezłeś, są takie kobiety. Mój mąż zarabia 1400 złotych miesięcznie na rękę, musimy obejść się bez wielu rzeczy, nie mamy samochodu, mikrofalówki, telewizora i wielu innych rzeczy, które nie są luxusem i które wielu ludzi uważa za niezbędne do zycia. Akceptuję , że jest jaki jest i nie potrafi zarobić (nie każdy musi to potrafić, tak jak nie każdy musi umieć tańczyć). "Na życie" starcza, głodem nie przymieramy. Za to ma kilka innych fantastycznych cech za które go cenię. I wcale nie uważam, że z "zarabiaczem pieniędzy" byłoby mi lepiej.

            Wcale nie uważam, że jestem jakimś nadzwyczajnym wyjątkiem, są takie kobiety, widocznie nie szukasz tam gdzie trzeba....

            Ale z drugiej strony jeżeli czyjeś "niezarabianie" jest w jednym pakiecie z zamiłowaniem do piwa, bezmyślnego gapienia się w telewizor, grania godzinami w gry komputerowe i generalnie z lenistwem i gnuśnością to dla mnie jest to nie do przyjęcia.
            Re: Z mężczyzną jak z dobrym bankiem...

            dorsai
            Ech, awanturko, dziecko drogie, jak już będziesz dużą i dojrzałą dziewczynką
            (tak po 40-stce), to zrozumiesz, że " w tym temacie" jedna jaskółka wiosny nie
            czyni.
            No dobrze, Twój maż trafił los na loterii. A pozostałe kilkaset tysięcy z
            autorem tego postu na czele, co ma zrobić? Emigrować? (część już tak zrobiła)
          • awanturka Re: z mężczyzną jest jak z bankiem, musi zarabiać 10.06.09, 00:17
            i dalszy ciąg:

            pieniędzy (składamy te same kwoty na wspólną kasę), a własne, prywatne potrzeby zaspakajamy z własnych pieniędzy tych co pozostały i sami na nie zarabiamy.

            Ja na przykład wydaję trochę więcej niż mąż na ciuchy i kosmetytki (kosmetyki, za duzo powiedziane - za duzo powiedziane - ściślej - krem do twarzy i lepszy szampon!) a mąż wydaje na wycieczki (nie zagraniczne! takie wycieczki piesze w niedalekiej okolicy) i czasem udoskonala komputer (to jego sprawa, do mojego uzytku to co jest absolutnie wystarcza).

            W urządzeniu domu też to co ustalimy wspólnie, że trzeba zrobić finansujemy ze wspólnej kasy, ale to co jedna ze stron uzna za "fanaberię" tej drugiej strony finansuje sama.

            I to jest uczciwy układ.
            Oczywiscie nie do utrzymania, gdy jedna z osób straci z jakichkolwiek względów możliwość zarabiania lub dysproporcja w zarobkach zrobi się zbyt duża. Ale i w takiej sytuacji można to ustalić na uczciwych zasadach (w naszym małżeństwie mamy za sobą taki okres).

            Nie czuję się przez taki układ absolutnie pokrzywdzona w stosunku do kobiet co to "misiu, daj.." i dostają.

            Czuję się niezależnym człowiekiem, który umie sam zadbac o swoje potrzeby (na tyle na ile potrifi) i prawdziwym partnerem dla mojego męża, ani mnie ani mojemu mążowi nie myślimy sobie nawzajem , że wydajemy pieniądze na głupoty bo co nam do tego, jak sami na te "głupoty" zarabiamy (co nie oznacza, że nie robimy sobie nawzajem prezentów, może nawet mąż mi trochę częściej niż ja jemu, ale to jest dobra wola osoby obdarowującej)

            I tak jest dobrze, uczciwie i sprawiedliwie.

            No chyba, ktoś jest z tych mężczyzn, co to żona musi ich obługiwać na codzień na dwóch łapkach i wymaga by zona była "repezentacyjna", tak aby zakasowała zony kolegów i podnosiła jego prestiż. No, to wtedy trzeba na to zarobić i zonie zapłacić, oczywiście... Myślę, że wtedy ma prawo wymagać...i to nie mało
            Re: Z mężczyzną jak z dobrym bankiem...

            dorsai
            Dziewczyno miła - a gdzie Ty znajdziesz takie egzemplarze, co by tak chciały i
            takie co by się na to godziły??? Na głębokiej wsi polskiej lub w miasteczku
            małym ewentualnie...ja przynajmniej takich nie znam. A układ o którym piszesz -
            jest w pełni zdrowy. Ale jak to wychodzi w praktyce? Nie ma problemów z tym że
            np. "MUSZĘ mieć ten balsam nawilżający Vichy... a ja MUSZĘ kupić ten większy
            twardy dysk"?
            Co do poprzedniego Twojego postu: jestem serio zainteresowany, napisz na priva...
          • awanturka I jeszcze link, który mi się nie wkleił 10.06.09, 00:19
            I jeszcze link, który mi się nie wkleił:

            forum.gazeta.pl/forum/w,16,95899685,,Z_mezczyzna_jak_z_dobrym_bankiem_musi_zarabiac_.html?v=2
    • bajka228 Re: z mężczyzną jest jak z bankiem, musi zarabiać 12.06.09, 11:10
      Tak, musi dobrze zarabiać. Najlepiej niech zarabia więcej ode mnie, żeby nie
      musiał mieć kompleksów... :)
Pełna wersja