Wy mezczyzni

08.06.09, 15:53
Bardzo rzadko zagladam na to forum ale do tego skloniła mnie pewna
obserwacja i spostrzezenie. Moze ten temat juz kiedys był ale moze
moderator fotum tego nie wytnie.
Dlaczego wy drodzy panowie (ojcowie) macie problemy w relacjach ze
swoimi nastoletnimi synami na płaszczyznach nagosci i seksualnosci.
Dlaczego latwiej jest Wam rozmawiac z synami swoich kolegów na te
tematy niż z własnymi? Dlaczego w tej materii zamiast pokazac swój
ojcowski autorytet zachowujecie sie jak dzieci. I pózniej dziwicie
sie, ze macie złe relacje, jestescie nielubiani lub faceci sa jak
przyslowiowe ciapy. Brak meskiego wzorca. W u buegłą sobote
widziałam w aptece faceta z nastoletnim synem, który nie wiedział
co mial zrobic, by chlopak nie zorientowal się że chce kupic
prezerwatywy.
    • s.romeczek Re: Wy mezczyzni 08.06.09, 16:00
      i co w końcu zrobił?
      • krystkaoj Wy mezczyzni 08.06.09, 16:21
        s.romeczek napisał:

        > i co w końcu zrobił?
        Poniewaz była to apteka w jednym z hipermarketów to facet mial
        niezla wymowke. Po odejsciu od stanowiska odszedł kilka kroków i
        tuz przed drzwiami mowi do chlopaka: masz tu kluczyki od samochodu,
        zanies leki do samochodu i wez wózek bo musimy jeszcze zrobic
        zakupy. Poczekaj na mnie przy wejsci. Kiedy chłopak wyszedł,
        podszedł do okienka, zaczekał jak farmaceutka skonczy obsługę
        klienta i perfidnie wepchnął sie do okienka bo zapomniał kupic
        unimile i pokazal które. A w aptece było tylko 2 osoby. Pewnie nie
        chciał czekac, bo chłopak mogl szybko wrócic z powrotem do apteki i
        nakryc ojca na zakupach. Wszystko dla zmylenia przeciwnika.
        • s.romeczek Re: Wy mezczyzni 08.06.09, 16:26
          A może to nie dla mamusi były?
          • krystkaoj Re: Wy mezczyzni 08.06.09, 16:38
            s.romeczek napisał:

            > A może to nie dla mamusi były?
            Nie wiem> Ale mógł zorganizowac to inaczej
    • szatan.serduszko Re: Wy mezczyzni 08.06.09, 16:28
      Sorry, ale mój stary to jest ostatnia osoba na świecie z którą bym
      chciał rozmawiać o seksualności i nagości, bardzo dobrze że nigdy nie
      zaczynał tego tematu i ja też ze swoim synem nie będę o tym
      rozmawiał. Są książki, materiały i kompetentni ludzie od mówienia
      młodym ludziom o seksie, rozmowa z rodzicami jest po prostu żenująca
      i obciachowa dla nastolatka.
      • krystkaoj Re: Wy mezczyzni 08.06.09, 16:38
        Mam inne zdanie w tej kwestii. Uwazam, ze takie rozmowy moga
        budowac pewne wiezy ktore moga prowadzic do blizszych relacji
        miedzyosobowych. Jak ojciec nie chce, bądz nie umie romawiac to na
        te tematy to lepiej by sie przyznał A odsyłanie do literatury czy
        tzw wiedzy kumpli była mało odpowiedzialne. Oczywiscie nie
        zabraniam korzystania z literatury.
        • obrotowy My mezczyzni 08.06.09, 16:57
          No dobrze, byla tak tradycja - na przelomie 19.go i 20.tego wieku,
          zwlaszcza na Slasku, ze ojciec, by nauczyc syna "rzemiosla"
          zabieral go na wizyte u protytutki.
          Raczej bym jej jednak dzis jednak nie polecal :)))
          • krystkaoj Re: My mezczyzni 08.06.09, 17:31
            obrotowy napisał:

            > No dobrze, byla tak tradycja - na przelomie 19.go i 20.tego
            wieku,
            > zwlaszcza na Slasku, ze ojciec, by nauczyc syna "rzemiosla"
            > zabieral go na wizyte u protytutki.
            > Raczej bym jej jednak dzis jednak nie polecal :)))
            Dla mnie tez jest to sytuacja nie do przyjecia! Ale jak opisana w
            poprzednich postach to jest troche dziwna. Poza tym ojciec, który
            wstydzi się rozmawiac z synem o np. mastyrbacji czy onanizmie a
            samo to robi czy przebieranie się gdzies na basaenie z wielką
            wstydliwoscią tez sa dla mnie dziwne i smieszne
            • tin.ker.bell Re: My mezczyzni 08.06.09, 19:18
              "Poza tym ojciec, który
              > wstydzi się rozmawiac z synem o np. mastyrbacji czy onanizmie "

              :D :D :D
              • krystkaoj Re: My mezczyzni 09.06.09, 07:54
                tin.ker.bell napisała:

                > "Poza tym ojciec, który
                > > wstydzi się rozmawiac z synem o np. mastyrbacji czy onanizmie "
                >
                > :D :D :D
                Nie wiem jak te 3 D mam rozumiec? Przeciez to dla młodych chłopców
                tak czynnosc jest normalna rzeczą. Wiec dlaczego ma byc krepujaca?
                A i zdarza sie, ze i dorosli meżczyzni to robią.
                • silic Re: My mezczyzni 09.06.09, 08:59
                  > Nie wiem jak te 3 D mam rozumiec?

                  Może będzie ci łatwiej jak wyjasnisz nam różnicę między masturbacją a onanizmem.
            • tin.ker.bell Re: My mezczyzni 08.06.09, 19:19
              jestem kobieta, lecz z moja corka rozmawiam na temat
              bilogii/cielesnosci i sexu, normalnie to traktujemy
              • tata.kasi Re: My mezczyzni 09.06.09, 08:14
                I normalnie się pochwaliłaś córce jakie pozycje i w jakiej
                kolejności z mężem cię kręcą najbardziej :D?
                Pytam o te granice otwartości :) Co jest granicą? Opis ulubionego
                wibratora? :)
        • szatan.serduszko Re: Wy mezczyzni 08.06.09, 17:55
          Ty zakładasz(po kobiecemu) że mężczyźni(ojciec i syn) chcą i
          potrzebują o tym rozmawiać, ale mają jakąś blokadę i że jak ta
          blokada zniknie to będą szczęśliwi i pojawi się między nimi jakaś
          dodatkowa więź. Nic bardziej mylnego - strzelam że w 90% przypadków
          nie chcą o tym rozmawiać, a gdyby zostali zmuszeni to ta rozmowa co
          najwyżej pozostawiłaby niesmak i poczucie że zrobili z siebie idiotów
          przed sobą nawzajem.
          • krystkaoj Re: Wy mezczyzni 09.06.09, 07:55
            Dlatego załozyłam ten post. Bo zastanawiam sie dlaczego tak jest?
            Gdzie jest przyczyna?
            • silic Re: Wy mezczyzni 09.06.09, 08:58
              Przyczyna jest w tym, że kobiety są różne od mężczyzn.
    • poprioniony Re: Wy mezczyzni 08.06.09, 17:28
      > Dlaczego wy drodzy panowie (ojcowie) macie problemy w relacjach ze
      > swoimi nastoletnimi synami na płaszczyznach nagosci i seksualnosci.

      Dlaczego wy drogie panie przykladacie wlasna miarke do czegos tak wam
      obcego jak relacja ojciec - syn? Jestes ojcem? Jestes synem? Nie? To
      zamknij jape i skoncz pouczac o rzeczach o ktorych nie masz pojecia.
      • krystkaoj Re: Wy mezczyzni 08.06.09, 17:33
        poprioniony napisała:

        > > Dlaczego wy drodzy panowie (ojcowie) macie problemy w relacjach
        ze
        > > swoimi nastoletnimi synami na płaszczyznach nagosci i
        seksualnosci.
        >
        > Dlaczego wy drogie panie przykladacie wlasna miarke do czegos tak
        wam
        > obcego jak relacja ojciec - syn? Jestes ojcem? Jestes synem? Nie?
        To
        > zamknij jape i skoncz pouczac o rzeczach o ktorych nie masz
        pojecia.
        Dziekuje za zwrócenie mi uwagi! I jak mam to rozumiec?
        • silic Re: Wy mezczyzni 09.06.09, 09:01
          Ojciec z synem będą zachowywali się inaczej niż niż matka z synem. Nie mówiąc
          już o relacji matki z córką. Ogólnie rzecz biorąc oczywiscie.
          Proste.
      • najlepszy-kindybal Re: Wy mezczyzni 08.06.09, 17:39

        > Dlaczego wy drogie panie przykladacie wlasna miarke do czegos tak
        wam
        > obcego jak relacja ojciec - syn? Jestes ojcem? Jestes synem? Nie?
        To
        > zamknij jape i skoncz pouczac o rzeczach o ktorych nie masz
        pojecia.
        Troche spokojnie autorze poprioniony. Kobieta troche ma rację. Ja
        jako facet znam kilka przypadkow ojców ktorzy zachowuja sie jak
        cioty.
Pełna wersja