slim7 Re: jak sie dac uwodzic ? 11.06.09, 15:05 swoja droga bardzo ciekawi mnie wyjasnienie tylko jednej sprawy, bo mialam taki sam przypadek w moim zwiazku. tzn to ze zawsze mialam ochote na seks bylo moja wielka zaleta i czesto to podkreslal, a potem stalo sie wada... :/ Czy mozesz napisac cos wiecej na ten temat? Odpowiedz Link Zgłoś
kaa.lka Re: jak sie dac uwodzic ? 11.06.09, 15:17 no tak, bo seks to jednak nudy.choc z drugiej strony to nudy dla nudnych. a z drugiej strony to nie jest nudne dla nie nudzacych sie. np takie jezdzenie samochodem pod prad po jednokierunkowej. normalnie:) raj_d; Odpowiedz Link Zgłoś
fioretta_799 Re: jak sie dac uwodzic ? 11.06.09, 15:47 Niestety nie moge. Wspomnial o tym jako o jednej z moich niezliczonych wad. Chodzilo o dostepnosc. Ze kiedy chcial, to mnie mial. Inne jego dziewczyny glowa bolala itd. Odpowiedz Link Zgłoś
squirrel-ka Re: jak sie dac uwodzic ? 13.06.09, 02:54 A Ty jak taksówka na żądanie byłaś? W głowie mi się to nie mieści... Odpowiedz Link Zgłoś
mmena Re: jak sie dac uwodzic ? 11.06.09, 15:18 A co mial powiedziec? "Spadaj, znudzilas mi sie"? No to wymyslil glupawe usprawiedliwienie. Nie on pierwszy i zapewne nie ostatni. Odpowiedz Link Zgłoś
fioretta_799 Re: jak sie dac uwodzic ? 11.06.09, 15:54 Nie wspomnialam jeszcze o jednej waznej wydaje mi sie rzeczy. facet ma 33 lata i tylko 2 powazniejsze zwiazki za soba. Tylko z jedna dziewczyna mieszkal pod jednym dachem przez 6 miesiecy. Opowiadal mi o tych dziewczynach. jedna mieszkala w miescie oddalonym o 30 mn drogi. Nigdy nie chcialo jej sie d* ruszyc, zeby do niego przyjechac, to zawsze on do niej jezdzil. Druga, ta z ktora mieszkal, to byla krolowa fochow. Zawodowo ukladala towary na polce w supermarkecie. Zeby sie z nia przespac, musial ja ze 2-3 godziny przekonywac, namawiac, glaskac itd. Czasami ze skutkiem , czasami bez. Fochy robila bez przerwy. Miala przyjsc na urodziny jego matki, ale tuz przed wyjsciem stwierdzila , ze nie idzie. Po prostu wieczne fochy, zale i pretensje. Przy czym podobnie jak ja gotowala. Obie te dziewczyny byly od niego mlodsze, a ja starsza. Obie nie mialy wyksztalcenia, a ja tak. Odpowiedz Link Zgłoś
iwona334 dlugo jeszcze? 11.06.09, 16:09 fioretta_799 napisała: Obie nie mialy wyksztalcenia, a ja tak. dlugo jeszcze bedziesz mekolic ten temat? widac nie dla kazdego samo wyksztalcenie partnerki jest najwyzsza wartoscia - tak trudno to zrozumiec? Odpowiedz Link Zgłoś
leew1 "a ze mna jest cos nie tak ?" 11.06.09, 15:50 pewnie, że "nie tak"! albo szukaj człowieka z własnej kultury, albo - dla dobrego seksu- musisz się dostosować do innej, ale nie poniżać się i nie włazić im do d*, bo psujesz opinię większości polskich kobiet, które oprócz "dobrego łóżka" cenią także inne wartości. Odpowiedz Link Zgłoś
alienor Re: jak sie dac uwodzic ? 11.06.09, 15:59 Twoje zachowanie mocno zatrąca o matkowanie: dbanie o obiadki i drugie śniadania. Dojrzały człowiek nie szuka w partnerze ojca/matki, tylko właśnie partnera, który owszem, okazuje zainteresowanie i troskę, ale z umiarem, bo oprócz tego ma własny świat, na który potrzebuje czasu. Taka osoba nie jest w 100% dostępna. Poza tym to, że zawsze byłaś, kiedy chciał i nie byłaś, kiedy nie chciał oznacza, że nie byłas obecna w związku, nie okazywałaś własnych chęci i potrzeb, tylko dostosowywałaś się do niego. Taka postawa jest o tyle niebezpieczna i nieprzyjemna dla partnera, że osoba, która zachowuje sie tak jak ty, podświadomie uważa, że za takie poświęcanie swoich potrzeb coś jej sie od partnera należy (np.spędzanie razem więcej czasu, jakies okreslone zachowania). To ogranicza swobodę i daje uczucia wywierania presji psychicznej. Wygląda na to, że ty, ze swoim niedojrzałym podejściem, spotkałaś faceta, który nie lubi, kiedy kobieta się nim opiekuje. Podobnie jak bardzo wiele osób niestety powinnaś wziąć sobie do serca porady psychologów, którzy mówią, że zanim wejdziesz w związek, poczuj się najpierw dobrze sama ze soba i stwórz sobie swój świat. Wtedy nie grozi ci wieszanie się na partnerze i organizowanie sobie życia wokół niego. Oczywiscie jeśli chcesz być z facetami takimi jak ten, z którym właśnie sie rozstałaś. Bo możesz też znaleźć sobie faceta, który szuka mamusi i taki raczej cię nie opuści. Ale nie polecam, bo oboje bedziecie tym z czasem zmęczeni i sfrustrowani. Polecam książkę Katarzyny Miller "Chcę być kochana tak jak chcę". Pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
orangewhatever Re: jak sie dac uwodzic ? 11.06.09, 16:11 całkiem normalne. byłam z takim facetem półtora roku. po jakimś czasie zaczynało mi się robić niedobrze na samą myśl o nim, o tej całej jego dobrobi, uległości. BLEEE. to nie jest normalne, kiedy ktoś robi wszystko tak, jak chce jego partner. to znaczy, że tak naprawdę nie ma swojego życia, tylko jest podporządkowany drugiej osobie. na dłuższą metę - dla tej drugiej osoby - nie do wytrzymania. Odpowiedz Link Zgłoś
kala_t Re: jak sie dac uwodzic ? 11.06.09, 16:11 eee tam. nie daj sie zwariowac. jesli lubi gierki i pogrywanie to tylko jego problem. jakis emocjonalny popapraniec ;) znajdź sobie faceta z podobnym podejsciem do zycia, wielu jest takich ktorzy docenia bezkonfliktowosc, brak fochów i ogolnie bycie easy goin ( oczywiscie tak dlugo jak nie robisz nic wbrew sobie). uwierz mi wielu umeczonych wiecznymi pretensjami dałoby sie za taka pokroic :) zapomnij o faciecie. z takim nigdy nie mozna znależc spokoju i planowac przyszłosci ( ato chyba najwazniejsze...) bo wiecznie bedzie adrenaaliny w zwiazku szukał. trzymaj sie i pozdraiwam Odpowiedz Link Zgłoś
yannika Re: jak sie dac uwodzic ? 11.06.09, 16:57 Co do odwoływania spotkań to absolutnie nie rozumiem o co mu chodzi, bo wychodzę z założenia, że skoro się z kimś na coś umawiam to będę, chyba że wypadnie coś naprawdę nagłego i pilnego. W kwestii odpytywania i szydzenia z wiedzy - rany, chyba by dostał z liścia po pierwszej próbie takiej zagrywki. Dla mnie tu jest tak oczywista próba deprecjonowania kobiety, że chyba jaśniej byłoby tylko nazwanie Cię w twarz "głupią c*pą" I wreszcie co do tej nieszczęsnej sałatki w pudełeczku: u nas jest tak, że na ogół gotuję ja, jako osoba obdarzona lepszym węchem i większymi zdolnościami w tej akurat dziedzinie. Co absolutnie nie znaczy, że facet jeśli akurat jest w domu nie zostanie posłany do obierania ziemniaków, siekania warzyw czy wstawienia makaronu do gotowania. I jakoś to działa wspólnymi siłami, a do tego facet jest cały dumny że po pierwsze się wykazał i ma jakiś wkład we wspolny obiad a po drugie się czegoś uczy i jak mnie nie ma z racji wyjazdu na przykład to nie wegetuje na chińskich zupkach. No i żadna siła świata nie zmusi mnie do zmywania, więc też się musi mój wykazać jakimś wkładem w domowe obowiązki (albo będzie jadł na papierowych talerzykach ;D ) Odpowiedz Link Zgłoś
yorgi62 ty już o uwoadzeniu? 11.06.09, 19:40 Najpierw o podanej przyczynie zerwania: człowiek czuł się w obowiązku coś powiedzieć do tego starał się być delikatny, żeby cię jak najmniej urazić a wręcz dowartościować. Powiedział co powiedział, nie ma to nic wspólnego z prawda, chciał być delikatny wyszło jak wyszło Gdy tylko przeczytałem twój pierwszy post pomyślałem ze gość jest obcokrajowcem, ale nie sądzę zeby był Arabem jak ktoś tu napisał. Skoro to Francuz to raczej Francuz z prowincji. Mam wrażenie że on jest jakimś informatykiem czy innym inzynierem spedzającym czas głównie w męskim towarzystwie. Żeby zgadywać prawdziwą przyczynę rozstania przeczytałem chyba wszystkie twoje posty na tym forum w różnych wątkach. I myślę że wiem dlaczego gośc zerwał: przez różnicę wieku. Bo ludzie są bardzo pragmatyczni pomimo pewnych przesłanek. Sądząc po nawałnicy Twoich postów z ostatnich dni: on przedstawił Cię na Wielkanoc swojej rodzinie, więc miał co do Ciebie jakieś plany na przyszłość. O Twoim wieku dowiedział sie niedawno - niech zgadnę 2-3 tygodnie temu? Tydzień milczał, zastanawiał się co z tym zrobic, potem miał kilka dni na zastanowienie się, Ty odczułaś oziębienie stosunków (watki facetg sie wycofuje, kobieta dobra w łózku) a on stwierdził że 37letnia kobieta nie pasuje do jego widoku przyszłości czyli jakiejś żony, kilku dzieci i domku z trawnikiem Twoje problemy z orgazmem, jego frustracja z tego powodu miały raczej niewielki niewielki wpływ. Nawet Twój skok w bok zeby sprawdzić czy z kims innym będzie ci tak dobrze wpływu nie miał. No może Twoje ostatnie starania z tym jedzeniem troche gościa przestraszyły. Znasz 5 jezyków, masz dużą wiedzę a nie wiesz co masz zrobić. Przede wszystkim zajmij się swoim zyciem a nie poluj na faceta. A potem skoro szukasz kogos na długi zwiazek to zastanów się czy szukanie wśród młodszych męzczyzn to dobry pomysł. Ja bym raczej szukał meżczyzn po 40 którzy juz maja dzieci, którzy nie będą liczyli że urodzisz im stadko dzieci, za to będą szukali kogos kto z jednej strony ich zrozumie a z drugiej strony będziesz dość atrakcyjna żeby móc sie tobą "chwalć" Odpowiedz Link Zgłoś
fioretta_799 Re: ty już o uwoadzeniu? 11.06.09, 20:28 Yorgi, przede wszystkim bardzo dziekuje za przeczytanie wszystkich moich watkow. Masz intuicje, to fakt. Tak, facet jest Francuzem z prowincji, wrecz ze wsi ( dojezdza do miasta do pracy )i obraca sie wylacznie w meskim towarzystwie. Jest finansista w firmie spedycyjnej, gdzie 85 % to faceci , a jego hobby to hodowla psow - spedza 3-4 wieczory w klubach gdzie sie trenuje psy a tam 100 % to faceci. Ale on sie NIGDY o tej roznicy wieku nie dowiedzial !!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
cus27 Re: ty już o uwoadzeniu? 12.06.09, 09:52 Blad!50% facetow!Znalazl tam sobie inna,ktora wspaniale opanowala sztuke przygotowywania zabich udek. Odpowiedz Link Zgłoś
zwykla_pierdola Re: ty już o uwoadzeniu? 12.06.09, 15:12 Miłość to odnalezienie w czyimś sercu odbicia własnej duszy. Interpretacja w fizycznym świecie jest taka, iż prawdziwa odwzajemniona miłość(=szczęście)jest gdy dwójka ludzi ma podobne wartości, cele, poglądy na życie. To są tylko moje przemyślenia ... U was tego spełnienia raczej nie było. PS: Potraktuj tego żabojada jako przygodę... Odpowiedz Link Zgłoś
majenkir psy 13.06.09, 02:18 fioretta_799 napisała: > jego hobby to hodowla > psow - spedza 3-4 wieczory w klubach gdzie sie trenuje psy a tam 100 % to faceci. 100%???? Rany boskie, podejrzane jakies te "kluby".... czyzby walki psow? Odpowiedz Link Zgłoś
radzio5 A skad pochodzisz, ja bym umial 11.06.09, 20:01 docenic taka kobiete jak zloto jak Ty?? Odpowiedz Link Zgłoś
pensj0nariusz Re: pewnie jestes brzydka cipą 11.06.09, 22:31 brudas poszedl do ladniejszej. Odpowiedz Link Zgłoś
pensj0nariusz Re: pewnie jestes brzydka cipą 11.06.09, 22:32 za dobra jasne... komiczna wymowka Odpowiedz Link Zgłoś
loki99 Re: jak sie dac uwodzic ? 11.06.09, 23:27 Sprawa jest prosta jak drut. My faceci tez jestesmy prosci. Wszystko wywodzi sie od zwierzat, kazdy samiec musi zabiegac o samice, walczyc o nia, meczyc sie zeby ja zdobyc. Jak jest latwo, to szybko traci zainteresowanie. U nas duzo emocji budzi zdobywanie kobiety krok po kroku, a jak wiadomo emocje to podstawa do czegos wiecej ;) Odpowiedz Link Zgłoś
wybitniemadry polki bardzo cenia zagraniczne parowki 12.06.09, 01:09 gdyby byl polakiem to bylaby dla faceta wiedzma, ale ze jest cudzoziemcem, hiiiiiiii, jestes po prostu sztuczna i falszywa, powinnas jeszcze dostac kopa, Odpowiedz Link Zgłoś
ametyst89 Re: polki bardzo cenia zagraniczne parowki 12.06.09, 14:30 Wyczuwam kompleksy. Odpowiedz Link Zgłoś
sussi Re: jak sie dac uwodzic ? 12.06.09, 01:12 fioretta_799!!! Miałam prawie dokładnie taka samą sytuację tylko, że z tą różnicą, że on był Polakiem i byliśmy ze sobą trochę dłużej.... jak przeczytałam Twojego posta to poczułam się dokładnie jak 1,5 roku temu kiedy przestaliśmy być razem i czułam się identycznie... chaos, pytania, niezrozumienie. Długo nie mogłam dojść dlaczego tak było, do czasu kiedy nie poznałam kolejnego mężczyzny...i nagle to ja byłam taka jak ten poprzedni... od tego mężczyzny dostawałam wszystko, był na każde moje skinienie teoretycznie powinnam była go pokochać i skakać pod niebiosa że mam ideał przed sobą ale tak nie było... bo tak jak wcześniej napisała theorema: "Nie kocha się jednak nikogo za zachowanie, może świat byłby wtedy prostszy, ale niestety - to nie ma nic do rzeczy, jak się zachowujesz." Nie wzbudził we mnie żadnych uczuć. Był wspaniały dla mnie od początku, podobało mi się jaki jest dla mnie ale nie jaki po prostu jest. Długo tego nie zniosłam, po pół roku oszukiwania się i prób pokochania go czy wywołania w sobie jakichkolwiek uczuć do niego (przecież jest dla mnie taki dobry!!!) nie udało się. I jeszcze raz powtarzam, że nie chodzi tutaj o to, że potrzebuje kogoś kto jest dla mnie zły, wredny, odmawia spotkań itd. Po prostu nie zaangażowałam się, nic nie poczułam. Wiem, że ciężko to zrozumieć, zaakceptować i przełknąć...bo faktem jest, że po prostu ten facet nic do Ciebie nie poczuł i jakkolwiek byłabyś miła/niemiła to nic by nie zmieniło moim zdaniem. Po prostu to nei był wasz czas i to nie był facet dla Ciebie. Ale nie zrażaj się jeszcze będzie taki który się zaangażuje i Cie pokocha szczerze :) Odpowiedz Link Zgłoś
m2h Re: jak sie dac uwodzic ? 12.06.09, 08:29 Widzisz kawał czasu temu miałam podobna sytuację.Załatwiłam mu pracę, mieszkał u mnie,ja pracowałam, gotowałam i zawsze na warcie;)Świetnie się rozumieliśmy i nie kłóciliśmy się o bzdury- chciałam być inna niż jego eks i wynagrodzić mu to co przeszedł. Staż 6 m-cy jak u Ciebie i wielki szok na koniec bo nie było żadnych podstaw do zerwania- wszystko wręcz idealnie. Wnioski które wykluwały się przez kolejne 6 mies długo i boleśnie( na podstawie pewnych informacji od niego samego): Tak naprawdę we mnie szukał jej, chociaż mówiłam mu że nią nie jestem i nie będę. Dziewczyna była furiatką i potrafiła rozpętać 3 dniową awnturę o sposób lepienia pierogów;]Tęsknił do upokorzenia i emocjonalnego szantażu- a w sytuacji braku tego typu gorących emocji dla niego zaczęło wiać nudą- dla mnie był to zdrowy normalny związek.Facet był ewidentnie emocjonalnym masochistą a ja tylko naiwną która w niego uwierzyła i podbudowała jego Ego. Na zakończenie historii w chwili obecnej jestem w długoletnim związku, niedługo planujemy się pobrać. Nie trać wiary i omijaj niedojrzałych emocjonalnie masochistów. Normalni i dojrzali faceci to rzadkość ale wierzę że istnieje jeszcze kilka diamentów.pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
zdzisiek_2 Re: jak sie dac uwodzic ? 12.06.09, 08:32 Jakiś głupi facet. Nie potrafił cię docenić to krzyżyk na drogę. (A mówię to jako facet, który zwykle się dopatruje jakiejś winy kobiety w rozpadzie związku. Bo wiadomo że to baby są wszystkiemu winne ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
peryklejtos Re: jak sie dac uwodzic ? 12.06.09, 09:15 Jeśli jest tak jak piszesz, to spotykałaś się z idiotą. Nie marnuj czasu dla takiego głąba :) Odpowiedz Link Zgłoś
bajka228 Re: jak sie dac uwodzic ? 12.06.09, 11:43 przeczytałam tylko Twój wątek, reszty komentarzy nie chcę mi się czytać... no więc do rzeczy - szukam fajnej żony :) Odpowiedz Link Zgłoś
fo.xy Re: jak sie dac uwodzic ? 12.06.09, 13:23 kurcze... mam calkiem podobnie i mam wlasnie wrazenie, ze facetom to przeszkadza. Nie jestem idealna - wiadomo, ale gdzie znalezc faceta, ktory doceni, to ze lubie gotowac, piec i uwielbiam seks? A co do spotkan - masz racje, jesli sie umawiac, to wtedy, gdy sie ma czas i nie trzeba co chwile czegos odwolywac. Nie martw sie, wszystko z Toba ok, tylko w facecie obudzil sie nagle instynkt lowcy :P Odpowiedz Link Zgłoś
t1000m gotowanie + seks 12.06.09, 15:56 nie przejmujcie sie, jest mnostwo dojzalych facetow, ktorym dobre gotowanie i seks (moze jeszcze zadbana figura i umysl partnerki :) w zupelnosci wystarczy... wiec, cierpliwosci; Odpowiedz Link Zgłoś
kunegunda123 Re: gotowanie + seks 13.06.09, 16:23 'jest mnostwo dojzalych facetow, ktorym dobre gotowanie i s > eks (moze jeszcze zadbana figura i umysl partnerki :) w zupelnosci wystarczy..' nie no, doprawdy cóż za skromne wymagania, :D:D:D. Odpowiedz Link Zgłoś
sarenka26 Re: jak sie dac uwodzic ? 12.06.09, 18:07 Zauważyłam, że wypowiedziało się w tym wątku wielu sfrustrowanych mężczyzn, którym jest przykro gdy kobiecie się udaje. Rzeczywiście tak nie powinno być. Kobieta powinna być dobrą żoną i matką oraz nie znać języków obcych żeby mężczyzna nie musiał się wstydzić, że nie chciało mu się uczyć w szkole. Powinna jednak od czasu do czasu mieć fochy i odtrącać go od seksu i powiedzieć mu, że jego BMW jest niewystarczająco dobre aby miał powody się starać. Wtedy związek z pewnością będzie udany, jak również oboje będą mogli wspaniale spędzać czas oglądając wspólnie telewizor. Odpowiedz Link Zgłoś
squirrel-ka Re: jak sie dac uwodzic ? 13.06.09, 02:59 TV? Dobrą plazmę co najmniej ;) TV, to każdy byle chłystek ma i sat tv na dokładkę. Odpowiedz Link Zgłoś
mskaiq Re: jak sie dac uwodzic ? 13.06.09, 05:40 Mysle ze nigdy nie kochal Ciebie i prawdopodobnie nikogo w swoim zyciu. Jest wiele kobiet i mezczyzn ktore boja sie kochac, a bez milosci kazdy zwiazek wczesniej czy pozniej sie znudzi. Bez milosci twoje zalety staly sie wadami. Serdeczne pozdrowienia. Odpowiedz Link Zgłoś
bszalacha Re: jak sie dac uwodzic ? 13.06.09, 12:36 Jestem terapeutką i pracuję z podobnymi problemami więc możesz napisać na gazeta.pl.Musisz poznać i zaakceptować siebie,nie słuchać "dobrych rad",które podtrzymują Cię w zależności. Powiem od siebie:też nie mam problemów z dawaniem,jeżeli chcę dawać.tak więc problem nie leży w dawaniu lecz motywacji do niego. Odpowiedz Link Zgłoś
bucefal_macedonski A ja myślę... 14.06.09, 11:11 ... że koleś nie powiedział Ci wszystkiego do końca, tak jak Ty nam wszystkiego do końca nie powiedziałaś. Poza tym, że mu gotowałaś i dawałaś doopci to nie wiemy o Tobie nic. A może Ty po prostu garbata jesteś i strasznie się jąkasz zarażając przy tym powietrze zepsutym oddechem i wydobywając z siebie zdania tak nieskładne i potwornie nudne, że miałoby się ochotę chwycić za siekierę i dokonać iście raskolnikowskiej zbrodni? A może to, co gotujesz jest po prostu niezjadliwe nawet dla kaktusa przy oknie, który zresztą od dłuższego czasu dziwnie nadpsutym bigosem wonieje? A może po prostu trafiłaś na notorycznego związkofoba, używkowicza jednorazowego, który uzależniony jest od magii pierwszych pocałunków i pierwszych zdartych majtów, a potem górę bierze strach nad perspektywą trwalszego związku, kapci i mamusinych tarmoszątek, więc przy pierwszej nadarzającej się okazji naładuje Ci do łatwowiernej główki najgłupszych, wzajmenie sprzecznych wymówek typu "jesteś za dobra dla mnie i za zła zarazem, świetnie gotujesz i w tym problem, za krzywo siedzisz i się przy tym uśmiechasz promiennie, nie motywujesz mnie odpowiednio i blokujesz moją inicjatywę, a za dużo ode mnie wymagasz"; podczas, gdy w rzeczywistości sprawa ma się tak, że Twojego cyca już widział, a innych jeszcze nie, a kto wie, co się pod innymi stanikami kryje: życie to ciągła wędrówka i trzeba być świata ciekawym. Tak, czy owak, feck that nonsense! Nieważne, co mówią, ważne co robią. Nie chce z Tobą być i tyle. A dlaczego? Przy tak durnej odpowiedzi, jaką otrzymałaś, lepiej było nie pytać. Odpowiedz Link Zgłoś
parowkowa Re: jak sie dac uwodzic ? 14.06.09, 13:12 A co mial powiedziec - ze jestes nudna jak falki z olejem i przewidywalna jak pory roku? Widac chamem nie jest - to powiedzial ze jestes za dobra. Znudzilas sie i tyle - beda nastepni, tego kwiata pol swiata. Zaden masochizm za tym nie stoi, jak sama zauwazylas dla innych byl sklonny rezygnowac z pewnych przyjemnosci - widac ty tego warta nie bylas. Lepiej zacznij sie rozgladac za nowym gachem, a nie brandzluj sie niby-powodem rozstania. Odpowiedz Link Zgłoś
fioretta_799 Re: jak sie dac uwodzic ? 14.06.09, 19:14 Maja racje ci, ktorzy twierdza, ze mu sie znudzilam , ze mnie nigdy nie kochal td. Juz po zerwanu wymienilismy kilka mejli i napisal mi cos takiego : robilas wszystko, zeby spelnic moje oczekiwania. A ja zadnych oczekiwan nie mialam....... Tzn. mialam, ale nie wzciagnelam zadnych wnioskow. Raz powiedzialam, ze chcialabym zjesc wspolnie sniadaie w lozku w sobote, to w nastepna sobote przyniosl do lozka tace ze sniadaniem. Ale to bylo po tym, jak wyrazilam to zyczenie. Zaczynao mnie wku...ac traktowanie mnie, jak to ktos okreslil, jak taksowke. Wiec 2 razy w niedziele nie odbieralam telefonu, raz zadzwonil w niedziele ok. 18.30, chcial sie spotkac o 20.30. Odmowilam, bo zgodnie z prawda bylam u znajomych. Skutek natzchmiastowy : chcial sie spotkac w czwartek, to zadzwonil w srode w poludnie. Ja sobie zdawalam sprawe, ze traktuje mnie jak dziewczyne z agencji towarzyskiej ale nie wie dlacego nie potraflam nic z tym zrobic. Nie nalezy pchac sie w zwiazki, jak sie nie jest samem do konca poukladanym. NIGDY nie powiedzialam, ze cos mi sie nie odoba, ze czegos nie akceptuje. Teraz mam wrazenie, ze on czasami sie tak lekcewazaco do mnie odnosil, zeby mnie sprowokowac do jakiejs gwaltownej reakcji. A ja siedzialam i plakalam albo wszystko znosilam. To JA jestem masochistka, nie mam godnosci, mam kompleksy i jestem zdesperowana. Odpowiedz Link Zgłoś
adsa_21 Re: jak sie dac uwodzic ? 14.06.09, 19:57 fioretta - nic dodac nic ujac.Trafilas na emocjonalnego popapranca. Twoja sytuacja przypomina mi moja sprzed pol roku kiedy to zerwal ze mna (wlasciwie rozstal sie bez slowa) moj owczesny facet. Bylismy ze soba dlugo ponad 2,5 roku. Ja bylam (i jestem) babeczka po przejsciach. On - samotnikiem i introwertykiem. Polaczylo nas wielkie uczucie, marzylismy o wspolnym domu,dzieciachitp. Czar prysl kiedy okazalo sie ,ze panu P. po prostu..sie znudzilam. Bo bylam za bardzo poukladana,przewidywalna i tak jak Twoj ex to okreslil "za dobra". zaczelismy razem studia. Ja skonczyla - on nie. "bo po pierwszym semestrze on juz sie wszystkiego nauczyl a tytulomanem tez nie jest i dyplomu nie potrzebuje". On pragnal kobiety rozchwianej emocjonalnie, ktora ciskala talerzami i robila karczemne awantury (jak jego ex o ktorej tyle mi opowiadal). Dziewczyny prostej, niewyksztalconej jak on, troche prymitywnej ktorej szczytem kulinarnym bylo ugotowanie makaronu. I ktora z zachytem wpatrywala sie w niego gdy tlumaczyl jej co to jest "abrazja". Facet byl wybitnie niedowartosciowany - jak Twoj. I prowadzil ze mna podobne slowne gierki jak Twoj ex z Toba. A jak tryumfowal jak zlapal mnie na czyms, czego nie wiedzialam:-) Bylam dla niego zbyt nudna, poukladana. Tez lubie gotowac jak Ty i gotowalam jego ulubione danie kiedy on wpadal. Do tego sprzatalam, zawsze staralam sie ladnie wygladac podczas gdy on byl wiecznie bez pracy, niezorganizowany, niechlujnie ubrany. Nie jestesmy po prostu odpowiednimi partnerkami dla takich "typow" gdyz oni po prostu czego innego oczekuja. A my tego nigdy nie bedziemy w stanie im zapewnic. O "klasie" rozstania sie lub raczej jej braku nie bede sie wypowiadac. Wiem, ze P. czasem wchodzil na gazetowe forum. Mam nadzieje ze to tez przeczyta i cos mu zaswita:-) P.S Nadal szukam tego jedynego i mam nadzieje xe tym razem trafie na prawdziwego faceta:-) Czego i tobie zycze Odpowiedz Link Zgłoś
adsa_21 Re: jak sie dac uwodzic ? 14.06.09, 20:21 Twoj ex ewidentnie probowal znecac sie nad Toba i dowartosciowywac Twoim kosztem.Przykre jest to bardzo. Nie wiem skad tacy faceci sie biora. Odpowiedz Link Zgłoś
bucefal_macedonski Re: jak sie dac uwodzic ? 14.06.09, 21:40 > To JA jestem masochistka, nie mam godnosci, mam kompleksy i jestem > zdesperowana. I to byłby dobry początek, pod warunkiem, że to, co po nim nastąpi będzie właściwym środkiem, po którym nastąpi szczęśliwe zakończenie. ;o) Policzek wymierzony sobie samej ma tylko sens, jeśli zareagujesz na niego wściekłością i przeciwdziałaniem. Inaczej tylko będziesz się samoumartwiać i karmić własny nowotwór niskiej samooceny. Łeb do góry, nie stało się nic, czego nie można byłoby spodziewać się po dojrzałej rozwódce najzwyczajniej w świecie szukającej dla siebie kolejnej szansy. Pomyłki w postaci tulenia się do niewłaściwych facetów wliczać trzeba w koszta. Taka już niedola ludzi z odzysku - wiem po sobie. Nie bierz więc tego do siebie osobiście, a raczej rozpatruj sprawę sytuacjonistycznie. W takiej się sytuacji znalazłaś i w takiej sytuacji takie się rzaczy zdarzają. Poza tym nie lubię kiedy kobiety płaczą... nie z mojego powodu. ;o))) Przynajmniej nieźle Cię grzmocił, jak na galijskiego zboka przystało, co? ;o) Odpowiedz Link Zgłoś
made12 Re: jak sie dac uwodzic ? 15.06.09, 01:32 Kochana,odpowiedź jest prosta! Facet to prosta budowa!Wieczny zdobywca,po co wyważać otwarte drzwi? Mam 16-letnie doświadczenie małżeńskie i niestety takie dobroci można serwować im okazjonalnie! Odpowiedz Link Zgłoś
enigm-a Zostawił, bo zostawił 16.06.09, 07:46 Bo taki jest. Bo takie jest życie... Zazwyczaj ktoś kogoś zostawia. Nie Ty jestes winna i nie szukaj w sobie winy. Znajdziesz takiego, dla którego Twoje w jego mniemaniu "wady", będą zaletą. A to, że Cię zostawił, uznasz za najlepsze, co Cię spotkało. Odpowiedz Link Zgłoś
ewik35 The Rules 16.06.09, 14:55 Mimo wszystko, jest coś w tym, że zbytnia dostępność zraża. Sama w ten sposób zraziłam, i ja się zraziłam niejednym facem, który ZAWSZE był... aż do mdłości. Pamiętam, jak zmęczona, po pracy i po ogarnięciu domu, dzieci, etc.... marzyłam o chwili dla siebie, fajnej książce... a On czekał na mnie zawsze przed TV (brrr nie lubię ciągłego TV).. aż będę się wieczorem przytulać.. No ja mam ochotę na przytulanki... ale jak od czasu do czasu, no i jak coś nam się uda osiągnąć wspólnie (nawet dobra rozmowa, przyczepienie lampy itp..) A takie bezproduktywne przytulanie mnie zemdliło po kilu miesiącach...Facet niewiele wnosił.....albo ja go tak postrzegałam. Czułam się fatalnie, że go krzywdzę, że nie potrafię pokochać.... w końcu dałam sobie spokój.. choć nadal jestem sama. Jest taki bestseller w UK "The Rules" odkrywający nieco prawdy o facetach, kasiążka pokazuje, że im bardziej kobieta jest zdobywana... tym lepiej czują się obie strony związku :). Coś w tym jest, Odpowiedz Link Zgłoś
fioretta_799 Re: The Rules 16.06.09, 17:53 Chyba trafilas w sedno. Zemdlilo go. Co ja wnosilam do tego zwiazku ? Zarcie i nie dosc, ze bylam dostepna, to stawialam sie m w sytuacji kucharki-sluzacej. On tez mnie nie zostawil dla kogos innego. Tez jest teraz sam. Odpowiedz Link Zgłoś