Czy mężczyzna musi mieć poczucie, że bez niego ...

11.06.09, 22:43
.... zginiemy ??
Nie neguję, a nawet twierdzę, że jesteśmy sobie nawzajem potrzebni.
Ale czy gdy kobieta, powiedzmy że podobno atrakcyjna, kobieca, wykształcona, z
dobrą pracą, niezależna finansowo, wesoła i bezpośrednia. Zna się dobrze na
motoryzacji, technice, historii, lubi kino wojenne, potrafi zrobić instalację
elektryczną, wymienić kran, naprawić żelazko, położyć gipsówkę, pomalować,
zafugować, sklecić szafkę, załatwić prawie wszystko i wszędzie, .....
A dodatkowo ma temperament i dobrze gotuje, obdziera was z czegoś ??
Koledzy są zszokowani, że jestem sama, bo niby taki ideał, ale czasem między
zdaniami da się wyczuć małą sugestię, czy choć raz nie mogłabym poudawać
głupiej i nieporadnej ?

To co ?? Zacząć udawać ??
    • athroposs Re: Czy mężczyzna musi mieć poczucie, że bez nieg 11.06.09, 22:51
      Spróbuj.
      Są kobiety, które twierdzą, że to działa.
      Podobno.
      Inaczej się nie przekonasz.
      • lemuria5 Re: Czy mężczyzna musi mieć poczucie, że bez nieg 11.06.09, 22:56
        Kiedyś nawet próbowałam. Można to porównać do prowadzenia samochodu w butach
        narciarskich. Cholera nie wychodzi :-P
        • sommernachtstraum Re: Czy mężczyzna musi mieć poczucie, że bez nieg 11.06.09, 23:04
          znajdź podobnego perfekcjonistę.

          albo - łatwiejsze - pomyśl jakie masz wady i czego nie umiesz i tego nie ukrywaj w kontaktach z mężczyznami.

          no, chyba, że w ogóle wad nie masz.
          • lemuria5 Re: Czy mężczyzna musi mieć poczucie, że bez nieg 11.06.09, 23:09
            Pewnie, że mam wady. Nigdy w życiu nie wyszło mi ciasto :-)
            A po za tym, jestem dość konkretna, czasem zasadnicza i nie toleruję ignorancji,
            zbyt dosadnie i często wyrażam wlasne zdanie lub stanowisko w danej sprawie.
            Pracoholiczka :-(
    • showmessage Re: Czy mężczyzna musi mieć poczucie, że bez nieg 11.06.09, 23:04
      Wystarczy że nie będziesz krytykować nawet jak wiesz że coś zrobisz lepiej.
      Wbrew pozorom to trudniejsze niż udawanie. ;)
      • lemuria5 Re: Czy mężczyzna musi mieć poczucie, że bez nieg 11.06.09, 23:11
        Oj, tak tu się z Tobą zgadzam i dlatego staram sie tego nie robić.
        Nie zaznaczylam, że jedyne moje obiekty pożądania to twardzi mężczyźni,
        budowlańcy, architekci i strażacy, sama myśl czym sie zajmują wprawia mnie w
        podziw i nieukrywaną egzaltację :-)
        Ale to chyba za malo.
        • showmessage Re: Czy mężczyzna musi mieć poczucie, że bez nieg 11.06.09, 23:31
          Nie dziwi mnie to. Skoro jesteś taka samowystarczalna to po prostu szukasz typu
          faceta który przynajmniej Ci dorównuje siłą charakteru. Sam podziw i egzaltacja
          to zdecydowanie za mało. :) Tu trzeba działać. Powiem jeszcze, że ten którego
          szukasz musi być naprawdę silnym gościem, a w każdym razie nie może się czuć
          przytłoczony i słabszy.
          • lemuria5 Re: Czy mężczyzna musi mieć poczucie, że bez nieg 11.06.09, 23:35
            Nie sądzę by się czyli przytłoczeni, może raczej coś w stylu,
            - co ja tu robię do cholery
            Powiedział do siebie sprzedawca lodówek, po wylądowaniu na Antarktydzie.
            Ale dobry sprzedawca i tak je opchnie pingwinom, a ja siebie sprzedać widać nie
            potrafię :-(
            • showmessage Re: Czy mężczyzna musi mieć poczucie, że bez nieg 11.06.09, 23:48
              Niżej piszesz, że masz wzięcie tylko nie u tego gatunku, który Cię pociąga. Więc
              potrafisz się sprzedać. Masz zapewne pecha. :)
              • lemuria5 Re: Czy mężczyzna musi mieć poczucie, że bez nieg 11.06.09, 23:55
                Pecha ?? Chyba raczej to moja karma. Albo to, że prostota nie jest domeną bycia
                na tej planecie. Wszystko jakby musiało być pogmatwane, lub na zasadzie
                przeciwieństw.
                A ja chyba szukam swojego odbicia w lustrze.
                • showmessage Re: Czy mężczyzna musi mieć poczucie, że bez nieg 12.06.09, 00:05
                  Nie, z odbiciem by Ci było zbyt nudno. ;)
                  • lemuria5 Re: Czy mężczyzna musi mieć poczucie, że bez nieg 12.06.09, 00:09
                    To fakt :-)
                    Się kiedyś zastanawiałam, na czym ja się nie znam choć troszkę i wyszło mi że na
                    biologii, ale jestem 100 % miłośniczką miasta, chodzenie po lesie i poznawanie
                    ptaszków po ćwierkaniu jakoś mnie nie powala.
                    Może fizyka kwantowa, kiedyś coś czytałam, ale przyznam się piąte przez
                    dziesiąte mi zostało w głowie.
                    • showmessage Re: Czy mężczyzna musi mieć poczucie, że bez nieg 12.06.09, 00:15
                      Może tu tkwi problem? Może Ci twardzi faceci mają dość miasta po tym jak je
                      zbawili? ;)
                      • lemuria5 Re: Czy mężczyzna musi mieć poczucie, że bez nieg 12.06.09, 00:26
                        Zbawili ? Nie czuję tego.
                        Lubię łazić po ruinach zamku, na Jurze jest ich pelno, ale ze względu na
                        ciekawostki architektoniczne.
                        • showmessage Re: Czy mężczyzna musi mieć poczucie, że bez nieg 12.06.09, 00:34
                          eeee ruiny? Lepiej połazić po skałkach. ;)
                          • lemuria5 Re: Czy mężczyzna musi mieć poczucie, że bez nieg 12.06.09, 00:40
                            Łaziłam po skałkach i po grotach.
                            Do momentu, jak mi się bioderka nie zaklinowały w zacisku i godzinę mnie kuzyn
                            wyciągał ;-)
                            • showmessage Re: Czy mężczyzna musi mieć poczucie, że bez nieg 12.06.09, 00:48
                              uuu kobitka z przejściami. ;) Tak Ci to zaszkodziło?
                              • lemuria5 Re: Czy mężczyzna musi mieć poczucie, że bez nieg 12.06.09, 00:53
                                Wiesz, dla mnie to była abstrakcja, ze może mi się coś stać, więc
                                sytuacja nawet mnie bawiła. Kuzyn był przerażony, po wyjściu zobaczyłam jego
                                twarz, bo zacisk był długi i nie mieliśmy kontaktu wzrokowego, i zrozumiałam, że
                                narozrabiałam. Bo wszyscy wyszli kominem, tylko ja się uparłam, że przejdę dalej.
                                Głupia dziewucha.
                                • showmessage Re: Czy mężczyzna musi mieć poczucie, że bez nieg 12.06.09, 01:06
                                  Do odważnych świat należy. :) Przecież nic się nie stało skoro tu piszesz. Stać
                                  się może jeśli nie stosujesz zabezpieczeń. Chociaż... to też ma swój smak. ;)
                                  Moi znajomi kiedyś mało nie dostali zawału jak wlałem bez uprzęży po kratownicy
                                  na taką wielgachną wieżę. Dobre parę pięter. Dla mnie to było jak spacerek z
                                  odrobiną emocji, im się nie mieściło w głowach, że można po tym wyleźć. Coś tak
                                  jak ten gość co się wspina po elewacjach budynków. ;) A to przecież znacznie
                                  łatwiejsze niż prawdziwa skałka...
                                  • lemuria5 Re: Czy mężczyzna musi mieć poczucie, że bez nieg 12.06.09, 09:18
                                    Dawno się nie wspinałam, ani nie wślizgiwałam.
                                    Zdecydowanie bardziej wolę sporty w szpilkach :-)
                                    • showmessage Re: Czy mężczyzna musi mieć poczucie, że bez nieg 12.06.09, 22:16
                                      W szpilkach? Brak takiego sprzętu chyba by mnie dyskwalifikował w tych
                                      dyscyplinach. Chociaż przyznaję, że wydaje mi się iż utrzymanie równowagi w
                                      czymś takim wydaje się abstrakcją. ;)
                                      • lemuria5 Re: Czy mężczyzna musi mieć poczucie, że bez nieg 13.06.09, 11:03
                                        Lata praktyki, początki chodzenia były dość komiczne dla tzw. ogółu.
    • maracooja Re: Czy mężczyzna musi mieć poczucie, że bez nieg 11.06.09, 23:08
      Zacznij być po prostu wygodna.
      Narażasz się początkowo na miano księżniczki lecz summa summarum obu stronom wychodzi to na dobre.
      • lemuria5 Re: Czy mężczyzna musi mieć poczucie, że bez nieg 11.06.09, 23:13
        Hmm, czyli co ?? Nadymać buzią jak 4 godz. czekam na sms-a ??
        Czy mieć migreny ?? Za kwiatami nie przepadam, więc nie wymuszam, ale i tak dostaję.
        • maracooja Re: Czy mężczyzna musi mieć poczucie, że bez nieg 11.06.09, 23:31
          Odłóż siekierę. Włóż szpilki.:)
          • lemuria5 Re: Czy mężczyzna musi mieć poczucie, że bez nieg 11.06.09, 23:36
            Zawsze chodze w szpilkach, nie potrafie na plaskim, nawet sukienki zaczęłam
            nosić, ku uciesze kolegów w pracy :-/
            • maracooja Re: Czy mężczyzna musi mieć poczucie, że bez nieg 11.06.09, 23:40
              Masz szpilki na nogach. Ale w głowie wciąż tkwi sprzęt ciężki.
              • lemuria5 Re: Czy mężczyzna musi mieć poczucie, że bez nieg 11.06.09, 23:44
                Chyba masz rację.
                Egzorcyzmy nieuniknione :-(
                Kiedys bylam na Andrzejkach i tam jako atrakcja była wróżka, oczywiście wróżba
                obowiązkowa. Dwa razy rozkładała karty, bo jej wychodził facet :-P O podróżach,
                zmianie pracy i wielkiej milości nie wspomnę, taki wróżbiarski szlagierek :-)
                • maracooja Re: Czy mężczyzna musi mieć poczucie, że bez nieg 11.06.09, 23:50
                  Nie musisz sama siebie dowartościowywać. Zacznij wymagać. Od innych. To działa.
                  • lemuria5 Re: Czy mężczyzna musi mieć poczucie, że bez nieg 11.06.09, 23:52
                    Wymagam, wymagam. Dlatego zrezygnowałam z dyrektorowania grupą ludzi,
                    dla ich dobra i mojego zdrowia psychicznego.
                    Wiesz, cieniutka granica między byciem wymagająca a byciem jędzą.
                    • maracooja Re: Czy mężczyzna musi mieć poczucie, że bez nieg 11.06.09, 23:55
                      Nie rozumiesz.:) Ale to nic. Ja Ci tego teraz nie wytłumaczę.
                      • lemuria5 Re: Czy mężczyzna musi mieć poczucie, że bez nieg 11.06.09, 23:57
                        Chyba jednak nie rozumiem :-( Musisz mi wytłumaczyć.
                        Ty coś wiesz :-)
                        • maracooja Re: Czy mężczyzna musi mieć poczucie, że bez nieg 12.06.09, 00:00
                          No wiesz... sęk w tym że nie muszę nic.:)
                          Jeśli jesteś taka, jak siebie opisujesz, sama do tego dojdziesz. W swoim czasie.
                          • lemuria5 Re: Czy mężczyzna musi mieć poczucie, że bez nieg 12.06.09, 00:05
                            Tylko, że ja już długo tak chodzę i w dodatku wolno :-(
                            Lepiej mi wchodzi schemat budowy instalacji grzewczej.
                            • maracooja Re: Czy mężczyzna musi mieć poczucie, że bez nieg 12.06.09, 00:07
                              Przestań czekać na miłość.
                              • lemuria5 Re: Czy mężczyzna musi mieć poczucie, że bez nieg 12.06.09, 00:12
                                Nie czekałam przez wiele lat, sama mnie znalazła.
                                To jest wątek prewencyjny, bo pierwszy raz od dawna zaczęło mi zależeć.
                                • maracooja Re: Czy mężczyzna musi mieć poczucie, że bez nieg 12.06.09, 00:14
                                  A czemu ten wątek ma niby zapobiec? :))
                                  • lemuria5 Re: Czy mężczyzna musi mieć poczucie, że bez nieg 12.06.09, 00:23
                                    Że znów coś mi się rozleci między palcami, bo już tak bywało kilkakrotnie.
                                    Kiedyś znajomi mojego byłego (6 m-cy razem) powiedzieli mi, że go "wkur.wiałam"
                                    (dosłownie) od pierwszego spotkania, bo po wsiądnięciu do jego samochodu
                                    powiedziałam, że ma wahacz do wymiany.
                                    Ale nie zależalo mi, jak się rozłaziło.

                                    Teraz trafiłam na swój kamień i nie skopię tego, jak mi Bóg miły.

                                    • maracooja Re: Czy mężczyzna musi mieć poczucie, że bez nieg 12.06.09, 00:26
                                      Powodzenia.
                                      • lemuria5 Re: Czy mężczyzna musi mieć poczucie, że bez nieg 12.06.09, 00:28
                                        Powodzenia ? Tu potrzebny lekarz, od zaraz :-)
                            • bakejfii Re: Czy mężczyzna musi mieć poczucie, że bez nieg 12.06.09, 00:07
                              dobranoc nocne mary
                              • lemuria5 Re: Czy mężczyzna musi mieć poczucie, że bez nieg 12.06.09, 00:27
                                Nie spać, nie spać.
                                Kosić, kosić.
                                Ot, taki dowcip o misiu i jeżyku mi sie przypomniał :-)
    • think-thank Re: Czy mężczyzna musi mieć poczucie, że bez nieg 11.06.09, 23:16
      jesteś ideałem dla wielu, tylko takich pewnie byś nie chciała
      • lemuria5 Re: Czy mężczyzna musi mieć poczucie, że bez nieg 11.06.09, 23:21
        Jeśli ma silny charakter, pasję i ponad 1,85 m, biorę w ciemno :-)
        A i żeby nie paplał godzinami :-P
        • think-thank Re: Czy mężczyzna musi mieć poczucie, że bez nieg 11.06.09, 23:27
          > silny charakter

          i wszystko jasne...
          • lemuria5 Re: Czy mężczyzna musi mieć poczucie, że bez nieg 11.06.09, 23:31
            To co ? Jest dla Ciebie jasne ?
            Nie piszę tu o draniu co się pastwi nad głupią kobietką. Ale o kimś kto ma cel w
            życiu, konsekwencję w działaniu i własne zdanie, które potrafi poprzeć rzeczową
            argumentacją.
            Nie jestem za równouprawnieniem, ale to nie znaczy, że szukam kogoś, kto będzie
            mną pomiatał.
            • think-thank Re: Czy mężczyzna musi mieć poczucie, że bez nieg 12.06.09, 00:13
              jasne, że nie o taki silny charakter chodzi; o taki silny jak Twój; a dwa silne
              charaktery w jednym pomieszczeniu to może być o jeden za dużo
              • lemuria5 Re: Czy mężczyzna musi mieć poczucie, że bez nieg 12.06.09, 00:17
                Nie wiem czy mam silny charakter, jestem zaradna, ciekawska i ambitna.
                Tak jak pisałam, nie jestem za równouprawnieniem. Z życiem jest jak z
                samochodem, nie może być dwóch kierowców. A po za tym w pracy się
                "wycharakteruję" w domu jestem "kiciuś" ;-)
                • think-thank Re: Czy mężczyzna musi mieć poczucie, że bez nieg 12.06.09, 01:05
                  mam wrażenie, że zmieniasz zeznania; ale to pewnie przez późną porę to wrażenie
                  • lemuria5 Re: Czy mężczyzna musi mieć poczucie, że bez nieg 12.06.09, 09:20
                    Nie mieszam :-) Mam dwoistą naturę ;-)
                    • think-thank Re: Czy mężczyzna musi mieć poczucie, że bez nieg 12.06.09, 09:35
                      behawioryzm mówi: wychodzi na jedno
                      • lemuria5 Re: Czy mężczyzna musi mieć poczucie, że bez nieg 12.06.09, 09:55
                        Upraszczasz. Czasem tak trzeba się podwoić.
                        • think-thank Re: Czy mężczyzna musi mieć poczucie, że bez nieg 12.06.09, 17:01
                          jak chcesz
                          • lemuria5 Re: Czy mężczyzna musi mieć poczucie, że bez nieg 12.06.09, 20:26
                            Nie, ja tak chcesz, tylko tak trzeba :-)
    • lemuria5 Dodam tylko, 11.06.09, 23:19
      że mam niestety dość duże powodzenie, ku mojemu przerażeniu, wśród mężczyzn,
      którzy absolutnie nie są w moim typie. Milusich, którzy zdrabniają słowa, coś w
      stylu "kotuś, papatki, zrobię Ci herbatkę.
      Całymi dniami piszą smsy, których ja nie znoszę, wolę zadzwonić.
      I na okrągło się pytają o to samo :-( Strasznie meczące.
      • think-thank Re: Dodam tylko, 11.06.09, 23:29
        no, to są własnie Ci, o których mówiłem, zrobię Ci herbatkę, żeby nie było że
        tak całkiem nic mi się w domu nie chce robić, a Ty ugotuj, posprzątaj, pomaluj
        ściany i przetkaj kibelek bo znów wybija
        • lemuria5 Re: Dodam tylko, 11.06.09, 23:39
          :D :D :D
          No fakt, trudno się z Toba nie zgodzić. Komicznie to wygląda jak spojży się
          oczami osoby, która stoi a boku.
          Ale jak by miał jaja, to by mi Martini lub lampkę wina podał :-)
          • think-thank Re: Dodam tylko, 12.06.09, 00:10
            jak by miał jaja to by wziął dobrą wódkę i zrobił ajerkoniak
            • lemuria5 Re: Dodam tylko, 12.06.09, 00:18
              Dostał by wielkiego plusa za kreatywność :-)
      • awilom Re: Dodam tylko, - okiem mężczyzny (prywata) 12.06.09, 11:30
        Lemuria5 - gdzie można spotkać kobiety takie jak Ty, czy wy chowacie się gdzieś
        w kanałach, bo ja trafiam tylko na rozmoczone mydło klejące się i przelewające
        przez palce(przepraszam wszystkie kobiety za plastyczne porównanie).

        Całe życie szukam kobiety z prawdziwym charakterem- z setką zainteresowań,
        tańczeniem, sportem, aktywną chęcią poznawania nowych ludzi i kultur,
        zainteresowanej poezją malarstwem muzyką. Słowem zainteresowanej ŻYCIEM.

        Nie wiem skąd twoje doświadczenia z facetami takimi jakimi ich opisujesz,
        przecież tylko kobieta świadoma swojej wartości, w pełni niezależna może być dla
        mężczyzny prawdziwą partnerką w zyciu i obiektem pożądania o który warto walczyć.

        A to że mężczyźni boją się samodzielnych kobiet - za cholerę nie wiem dlaczego.
        Przecież w każdej kobiecie jest to kobiece ciepło i delikatność - nie wierzę
        żeby było inaczej. Tutaj jest tylko owinięte w trochę inny papierek, twardszy,
        ale przez to smaczniejsze.


        • maracooja Re: Dodam tylko, - okiem mężczyzny (prywata) 12.06.09, 11:38
          Znam kilka kanałów, chcesz namiary?

          • lemuria5 Re: Dodam tylko, - okiem mężczyzny (prywata) 12.06.09, 11:43
            Maracooja, ja tez znam parę namiarów :-)
            Nie wiem dlaczego większość koleżanek, które mam jest dość mocno zorientowana w
            wielu aspektach życia kulturalnego i wiedzy, która wynika z ich pasji lub
            wykonywanego zawodu. Może nie trzymają młotka w ręku, ale i tak są rozgarnięte.
            • maracooja Re: Dodam tylko, - okiem mężczyzny (prywata) 12.06.09, 11:45
              lemuria5 napisała:

              > Może nie trzymają młotka w ręku, ale i tak są rozgarnięte.

              Porażająca logika.:))
              • lemuria5 Re: Dodam tylko, - okiem mężczyzny (prywata) 12.06.09, 11:50
                Dość rzeczowa, ale Ty chyba wiesz co mam na myśli :-)
                Że też my się nie możemy spotkać, chyba różnymi kanalami chodzimy.
                • maracooja Re: Dodam tylko, - okiem mężczyzny (prywata) 12.06.09, 11:53
                  "Prawie" robi wielką różnicę.
                  Chodzimy bardzo różnymi kanałami.
                  • lemuria5 Re: Dodam tylko, - okiem mężczyzny (prywata) 12.06.09, 11:57
                    Trzeba chyba zamontować jakiś rozdzielacz i polączyć to w jakąś sieć.
                    Inną niż internetową :-)
                    • maracooja Re: Dodam tylko, - okiem mężczyzny (prywata) 12.06.09, 11:59
                      Kobiety rzadko mnie podrywają. Ale to miłe.:)
                      • lemuria5 Re: Dodam tylko, - okiem mężczyzny (prywata) 12.06.09, 12:02
                        Aaaa, to tak zadziałało ;-) ?
                        Nawet nie myślałam, "żem" taka zdolna.
                        • maracooja Re: Dodam tylko, - okiem mężczyzny (prywata) 12.06.09, 12:04
                          Umiesz szpachlować, podrywać kobiety... Czas na pewne podsumowania :)
                          • lemuria5 Re: Dodam tylko, - okiem mężczyzny (prywata) 12.06.09, 12:06
                            Nic nie umknie Twojej wnikliwej obserwacji :-)
                            • maracooja Re: Dodam tylko, - okiem mężczyzny (prywata) 12.06.09, 12:14
                              Miałam kiedyś bardziej przerąbane niż Ty.
                              Nie musiałam nic robić, wystarczyło, że się odezwałam.
                              • lemuria5 Re: Dodam tylko, - okiem mężczyzny (prywata) 12.06.09, 12:20
                                Aaaa, wszystko wiedząca :-)
                                Też tak miałam, ale od incydentu z wahaczem, postanowiłam się zamknąć.
                                • maracooja Re: Dodam tylko, - okiem mężczyzny (prywata) 12.06.09, 12:25
                                  To nie moja wszechwiedza, tylko ich zadyszka intelektualna.
                                  • lemuria5 Re: Dodam tylko, - okiem mężczyzny (prywata) 12.06.09, 12:30
                                    Też. Nie zapominajmy o trudnych słowach :-)
                                    I teorie z krainy deszczowców.
                                    • think-thank Re: Dodam tylko, - okiem mężczyzny (prywata) 12.06.09, 17:46
                                      Karramba, strach się przy Was odezwać.
                                      • maracooja Re: Dodam tylko, - okiem mężczyzny (prywata) 12.06.09, 18:17
                                        Nie bój się, poczciwy Smoku Wawelski.:)
                                        • lemuria5 Re: Dodam tylko, - okiem mężczyzny (prywata) 12.06.09, 20:28
                                          Oj, nie wszyscy. Powiedziałabym nawet optymistycznie, że trafiam raczej na tych
                                          wiedzących :-)
                                        • think-thank Re: Dodam tylko, - okiem mężczyzny (prywata) 12.06.09, 21:26
                                          Mamma mia! w moim województwie żaden smok nie mieszka!
                                          • maracooja Re: Dodam tylko, - okiem mężczyzny (prywata) 12.06.09, 21:34
                                            To może jakowaś syrenka pomieszkuje?
                                            • think-thank Re: Dodam tylko, - okiem mężczyzny (prywata) 12.06.09, 21:37
                                              całkiem możliwe, że gdzieś na peryferiach po stodołach jakieś egzemplarze są; a
                                              Ty z miasta IPNu, czy co?
                                              • maracooja Re: Dodam tylko, - okiem mężczyzny (prywata) 12.06.09, 22:00
                                                Niech się Towarzysz Smok nie obawia, z nie z tego zadupia pis-uję.
                                                • think-thank Re: Dodam tylko, - okiem mężczyzny (prywata) 12.06.09, 22:04
                                                  kamień z serca po prostu
                                                  • maracooja Re: Dodam tylko, - okiem mężczyzny (prywata) 12.06.09, 22:11
                                                    jednak trzeba być czujnym
                                                    brak kwitów oznacza tyle tylko, że zostały zniszczone
                                                  • think-thank Re: Dodam tylko, - okiem mężczyzny (prywata) 12.06.09, 22:14
                                                    oczywiście, zawsze tak robią obecnym współpracownikom
                                                  • maracooja Re: Dodam tylko, - okiem mężczyzny (prywata) 12.06.09, 22:33
                                                    staram się być poza tematem
                                                  • think-thank Re: Dodam tylko, - okiem mężczyzny (prywata) 12.06.09, 22:36
                                                    to tylko potwierdza, że masz coś do ukrycia
                                                  • maracooja Re: Dodam tylko, - okiem mężczyzny (prywata) 12.06.09, 22:39
                                                    i to ile...
                                                  • think-thank Re: Dodam tylko, - okiem mężczyzny (prywata) 12.06.09, 22:43
                                                    pokażesz mi? ja im i tak nic nie mogę powiedzieć, bo mnie nie wolno donosić -
                                                    etyka zawodowa
                                                  • maracooja Re: Dodam tylko, - okiem mężczyzny (prywata) 12.06.09, 22:47
                                                    mnie też etyka zawodowa wiąże
                                                    zamiast mówić to może się napijmy...
                                                  • think-thank Re: Dodam tylko, - okiem mężczyzny (prywata) 12.06.09, 22:49
                                                    możemy, a może tym razem w domku, czy lubisz jednak te spojrzenia?
                                                  • maracooja Re: Dodam tylko, - okiem mężczyzny (prywata) 12.06.09, 22:54
                                                    domek piękny, chętnie odwiedzę
                • awilom Re: Dodam tylko, - okiem mężczyzny (prywata) 12.06.09, 11:54
                  lemuria5 napisała:

                  > Dość rzeczowa, ale Ty chyba wiesz co mam na myśli :-)
                  > Że też my się nie możemy spotkać, chyba różnymi kanalami chodzimy.

                  lemuria5 - nie będę ściemniał, zostań moją żoną - dam pięć kóz i trzy wielbłady.
                  wombata dorzucę z sympatii dla rodziny.
                  • lemuria5 Re: Dodam tylko, - okiem mężczyzny (prywata) 12.06.09, 12:00
                    Mam za mały balkon na te kozy, ale jakbyś miał jakieś sprytne urządzenie do
                    produkcji wina w piwniczce na zboczach Argentyńskich,
                    to wchodzę w ciemno :-)
                    • awilom Re: Dodam tylko, - okiem mężczyzny (prywata) 12.06.09, 12:03
                      no i zapomniałem dodać o najważniejszym - osła dostajesz gratis :D
                      • lemuria5 Re: Dodam tylko, - okiem mężczyzny (prywata) 12.06.09, 12:08
                        A może jakieś inteligentniejsze zwierzątko ?
                        No chyba, że ten osioł jest po UJ-ocie :-)
                        • awilom Re: Dodam tylko, - okiem mężczyzny (prywata) 12.06.09, 12:14
                          nie głaskałaś nigdy osła to nie wiesz co to za przyjemność.:DD

                          Zabawne że mówisz o Argentynie, bo wczoraj myslalem żeby się tam przenieść.
                          • lemuria5 Re: Dodam tylko, - okiem mężczyzny (prywata) 12.06.09, 12:18
                            Jakoś Ameryka Poł. zawsze mnie pociągała.
                            Najpierw Mostowicz i Deniken, a potem to już poleciało :-)

                            Zapomniałam o jednym, a co by potwierdzało Twoje zainteresowanie,
                            nie mogę się opędzić od młodszych facetów, duuuużo młodszych :-)
                            Dwudziesto-sześcio-latku :-)
                            • awilom Re: Dodam tylko, - okiem mężczyzny (prywata) 12.06.09, 12:21
                              wywiad działa :D

                              a wino tylko wytrawne.
                              • lemuria5 Re: Dodam tylko, - okiem mężczyzny (prywata) 12.06.09, 12:23
                                Żaden wywaiad, sam to napisałeś poniżej.
                                Ja się nie bawię w wywiady, jak chce, to samo przyjdzie :-)
        • lemuria5 Re: Dodam tylko, - okiem mężczyzny (prywata) 12.06.09, 11:52
          Awilom, teraz tak piszesz, a co by było gdyby ?
          Dodajmy, że nie ma co udawać, chemia jest priorytetem w relacjach damsko -
          męskich :-/
          • awilom Re: Dodam tylko, - okiem mężczyzny (prywata) 12.06.09, 11:56
            no tu już chemia zaszła, więc nie ma co dywagować.
            • lemuria5 Re: Dodam tylko, - okiem mężczyzny (prywata) 12.06.09, 12:09
              Widzę, że przejąłeś stery i pozostaje mi tylko wywiesić białą flagę :-)
              • awilom Re: Dodam tylko, - okiem mężczyzny (prywata) 12.06.09, 12:15
                Badź spoliczkować - co przyjmę z honorem, bez obrazy.
                • lemuria5 Re: Dodam tylko, - okiem mężczyzny (prywata) 12.06.09, 12:21
                  Nie biję nikogo.
    • triss_merigold6 To proste 12.06.09, 09:23
      To proste. Osoba, która prezentuje się jako wszystkomająca daje
      komunikat, że partner/ka jest jej zbędny. Chyba, że jako
      czasoumilacz. Element rozrywki i rekreacji.
      Kijem nie tykam czynności technicznych, napraw i motoryzacji. Pewnie
      byłabym w stanie nauczyć się gipsować czy wymieniać kran ale po co?
      Na litość boską, po co?
      • lemuria5 Re: To proste 12.06.09, 09:32
        Bo lubię, bo mnie to odpręża, bo nie lubię stać w miejscu, bo wolałam siedzieć z
        tatą w garażu niż z mamą w kuchni, bo ....
        Ale masz rację, tylko czy może czuć się tak każdy mężczyzna, czy tylko taki,
        który może mieć z tym problem ?
        • seseczka Re: To proste 12.06.09, 10:08
          w dzisiejszych czasach prawie każdy. cięzko ci bedzie. kobiety
          zaradne, z pasjami, samorealizujące się na kierowniczych
          stanowiskach są tak dużym wyzwaniem dla facetów, że rezygnują. oni
          mają teraz problemy z kranami, gipsownaiem itp. i baba, która to
          potrafi wpędza ich w kompleksy. a to im nie potrzebne. cienko to
          widzę ale rzyczę powodzenia moze trafisz na kogoś, kto to
          zaakceptuje jako dziwactwo, albo bedzie mu wugodnie, albo bedzie
          taki jak ty no ale wtedy wojna murowana
          • seseczka Re: To proste 12.06.09, 10:09
            ups miało być "życzę"
            • lemuria5 Re: To proste 12.06.09, 10:12
              Mężczyzna z kompleksami ? To jakiś oksymoron :-)
              • seseczka Re: To proste 12.06.09, 10:15
                za dużo mężczyzny w Tobie
                • lemuria5 Re: To proste 12.06.09, 10:19
                  Si :-( Ale ogólnie mówią, że kobieca lub sexi, ostatnio się nawet dowiedziałam,
                  że w mojej branży jestem postrzegana jako kobieta,
                  a potem jako spec. Więc o co do licha chodzi ?
              • maracooja Re: To proste 12.06.09, 10:18
                Może zacznij od tego, by ich najpierw polubić. Chociaż zaakceptować.
                Zdejmij spodnie, inaczej zaczniesz w końcu kombinować, jak samej sobie też dziecko zrobić.
                • seseczka Re: To proste 12.06.09, 10:21
                  to on ma byc tym "bohaterem" a przy Tobie nie ma szans
                  • lemuria5 Re: To proste 12.06.09, 10:25
                    Jest jest, samo to, że kieruje budową czegoś imponującego i chodzi w tych swoich
                    budowlanych ciuszkach, i bawi się tymi kilkudziesięciotonowymi zabaweczkami,
                    sprawia, że mam oczy jak "manga".
                • lemuria5 Re: To proste 12.06.09, 10:22
                  Ooo, uderzyłaś w sedno. Się sama nie przytulę, lub nie ....,
                  a do kina wolę zdecydowanie iść z mężczyzną lub jakieś tam pogaduchy przy winie.
                  A cóż to znaczy być kobietą ?
        • triss_merigold6 Re: To proste 12.06.09, 11:36
          Nadgorliwość gorsza od faszyzmu.
          Daj szansę facetowi się wykazać zamiast rzucać, że zrobisz coś
          lepiej, szybciej i że jest Ci doskonale zbędny. Skoro potrzebujesz
          mężczyzny do przytulania to chyba nie powinnaś być zdziwiona, że
          lecą na Ciebie misiaczki.
          Nie martw się, mnie wykasowanie automatycznego włączania sie
          podejści "JA SAMA LEPIEJ" zajęło lata.
          • lemuria5 Re: To proste 12.06.09, 11:46
            Nigdy nikomu nie powiedziałam, że zrobię to lepiej lub sama, jeśli chce to niech
            robi. Tylko jak widzę w domu cieknący kran, to wymieniam uszczelkę, nie czekam
            aż ktoś to zrobi za mnie i mi zaleje łazienkę.
      • marryllkka Re: To proste 12.06.09, 11:42
        > byłabym w stanie nauczyć się gipsować czy wymieniać kran ale po
        co?
        > Na litość boską, po co?
        Jak zostaniesz kiedyś sama, to nie bedziesz umiała sobie poradzic z
        najprostszymi sparawami.

        Jak chcesz udawac idiotę, aby poprawic samopoczucie swojemu
        ukochanemu, to udawaj, jednak nie rezygnuj z opanowania podstawowych
        ( przy tym banalnych w swej prostocie ) umiejętności koniecznych w
        życiu codziennym ( wymina oleju w samochodzie, wbicie gwoździa w
        ścianę, czy wymiana uszczelki w kranie ). Nie zawsze znajdzie się
        ktoś kto będzie chciał Ci pomóc.
        • lemuria5 Re: To proste 12.06.09, 11:48
          Otóż to, mam duży problem z proszeniem kogoś o pomoc.
          Nie wiem dlaczego, może nie chce się narzucać ?
          Choć jeśli ktos zaproponuje sam, to chętnie korzystam.
          • triss_merigold6 Re: To proste 12.06.09, 11:56
            To się naucz prosić o pomoc, przydatna umiejętność. W życiu nie
            zaproponowałabym spontanicznie pomocy komuś kto sprawia wrażenie, że
            radzi sobie doskonale ze wszystkim. Mężczyznę trzeba angażować, ma
            wtedy poczucie dobrze wypełnionego obowiązku - pomalował, zawiózł,
            przyniósł, dowiedział się, załatwił etc.
        • triss_merigold6 Re: To proste 12.06.09, 11:53
          Zawsze wokół miałam mężczyzn chętnych do zajęcia się drobnymi
          naprawami. Gdyby takowych nie było to wezwałabym fachowca, proste.
          Gwoździa ostatecznie wbić umiem ale to raczej nie jest coś co trzeba
          robić codziennie, wymiana uszczelek tak samo.
          Nie muszę udawać idiotki, wystarczy, że pewnych czynności nie tykam
          dla zasady. Dla mnie facet musi być użyteczny w domu i w zagrodzie
          więc nie rzucam się do dodatkowych obowiązków.
          • lemuria5 Re: To proste 12.06.09, 12:04
            Masz rację, ale on juz wie, że ja prawie wszystko potrafię,
            więc teraz ciężko to odkręcić.
            • triss_merigold6 Re: To proste 12.06.09, 12:13
              Błąd. Jesli kobieta wszystko potrafi to znakomicie demotywuje
              mężczyznę. Nie mylić z samodzielnością czy niezależnością finansową.
              Umiem sporo rzeczy, w tym tańczyć, jeździć konno i zarabiać
              przyzwoite pieniądze ale np. do uprzątnięcia pająka wołam chłopa.
              Mogłabym sama, bo generalnie tylko lekko się brzydzę i zajęłoby mi
              to parę sekund ale po kiego? Nie dostaję ataku paniki tylko
              mówię "chodź, wywal to, bo się brzydzę".
              • lemuria5 Re: To proste 12.06.09, 12:25
                O tak, pająki. Bleee ...
                Boję sie jak diabli.
    • alfa74 Re: Czy mężczyzna musi mieć poczucie, że bez nieg 12.06.09, 10:44
      Alez skad?! :P
      Zonie przestalem mowic, ze robic cos zle, bo nie dosc, ze nie sluchala rad to
      jeszcze po wszstkim potrafila robic mi wyrzuty. Teraz stoje obok z szyderczym
      usmiechem na twarzy i czekam na efekty jej dzialania, o ktorych wiem, ze skazane
      sa na porazke. Czerpie dzika przyjemnosc z tego, jak ktos z mgr i inz. robi z
      siebie kompletnego matola, przerosnietego pycha i arogancja. (Na tego mgr'a
      przymknalbym oko, ale inz. - jako tytul "techniczny" - imho wymaga wyobrazni i
      przyczynowo-skutkowego myslenia :P. Powyzsze tylko potwierdza powszechne
      rozdawnictwo tytulow na uczelniach)
      • lemuria5 Re: Czy mężczyzna musi mieć poczucie, że bez nieg 12.06.09, 11:02
        Nie widzę związku. A biorąc pod uwagę to jacy ludzie kończą studia,
        mgr nie jest wyznacznikiem tego kim są lub chcą być.
        • alfa74 Re: Czy mężczyzna musi mieć poczucie, że bez nieg 12.06.09, 11:32
          ...i za to wlasnie Was (kobiety) "kocham" :](widzicie tylko to co chcecie
          zobaczyc i lubujecie sie w odwracaniu kota ogonem)
          • lemuria5 Re: Czy mężczyzna musi mieć poczucie, że bez nieg 12.06.09, 11:38
            No proszę, czyli mam w sobie kobiecą iskrę :-)
            Szczerze powiem miałam troszkę inny odbiór Twojej wcześniejszej wypowiedzi, ale
            ...... ugryzłam się z język :-)
    • l_zaraza_l Re: Czy mężczyzna musi mieć poczucie, że bez nieg 12.06.09, 19:59
      Zapewne mogłabyś znakomicie udawać, tylko po co? I jak długo mogłabyś w tym
      udawaniu żyć, nie czując się z nim źle?
      Im wyższa półka tym trudniej dostępna.
      Poczekaj jeszcze aż pojawi się ON. ON znający się na motoryzacji, lubiący
      trzymać Ciebie za rękę, gdy właśnie oglądacie kino wojenne, w którym szykuje się
      wielkie BUM. On, z którym będziecie eksperymentować przy instalacjach wod.-kan.,
      w kuchni i w łóżku.

      lemuria5 napisała:
      Koledzy są zszokowani, że jestem sama, bo niby taki ideał, ale czasem między
      > zdaniami da się wyczuć małą sugestię, czy choć raz nie mogłabym poudawać
      > głupiej i nieporadnej ?
      >
      > To co ?? Zacząć udawać ??
      • lemuria5 Re: Czy mężczyzna musi mieć poczucie, że bez nieg 12.06.09, 20:31
        Nudzi mi się :-) Więc nie chce czekać.
    • lacido Re: Czy mężczyzna musi mieć poczucie, że bez nieg 12.06.09, 20:22
      lemuria5 napisała:

      > .... zginiemy ??
      > Nie neguję, a nawet twierdzę, że jesteśmy sobie nawzajem potrzebni.

      no to pytanie do czego Tobie potrzebny jest mężczyzna?? Jak znajdziesz na nie
      odpowiedź to postaraj się ją zwerbalizować (nie dać do zrozumienia) swojemu
      partnerowi ;) może wtedy będzie wiedział, że nie jest jedynie dodatkiem w życiu
      (w sumie zbędnym ale skoro już się napatoczył to niech zostanie)

      Ja znam co najmniej kilku mężczyzn którzy byliby zachwyceni że nie muszą się
      zajmować "męskimi sprawami" ;) choć raczej większość z nich lubi poczuć się
      "wybawicielami"

      Ciekawe dlaczego koledzy nie są Tobą bliżej zainteresowani?

      czy choć raz nie mogłabym poudawać
      > głupiej i nieporadnej ?

      a to są tylko takie 2 opcje? mądra i zaradna kontra głupia i nieporadna?
      • lemuria5 Re: Czy mężczyzna musi mieć poczucie, że bez nieg 12.06.09, 20:34
        Odpowiedziałam sobie do czego, tak juz jest, że trzeba, singlowanie juz mnie nudzi.
        Koledzy, a raczej juz chyba przyjaciele, są ze mna od dawna, przezyli moje
        miłości i rozstania, maja zony lub dziewczyny, wiec dla mnie temat nie do
        ruszenia ;-)
        • lacido Re: Czy mężczyzna musi mieć poczucie, że bez nieg 12.06.09, 21:22
          jednak nie chcieliby Cię za partnerkę gdyby mogli? ciekawe dlaczego ;)
          • lemuria5 Re: Czy mężczyzna musi mieć poczucie, że bez nieg 13.06.09, 11:09
            ???
            Widzę, ze patologia uwodzenia wieloletnich kolegów lub przyjaciół nie jest Ci
            obca. Aż strach Cię do domu zaprosić.
            • lacido Re: Czy mężczyzna musi mieć poczucie, że bez nieg 13.06.09, 14:02
              rozumiesz co czytasz??
              dlaczego oni Cię nie chcą a nie Ty ich
      • krostanadupie Re: Czy mężczyzna musi mieć poczucie, że bez nieg 12.06.09, 21:47
        lacido napisała:

        A ta ciągle szwęda się po forach.
        Świątek piątek, ciągle jest.
        Jak onegdaj malawinka.

        Ni to macocha, ni to starsza koleżanka.
        Daje rady młodszym, mniej doświadczonym.

        Kombinuj dziewczyno, nim...
        Zachęcam.


        • lacido Re: Czy mężczyzna musi mieć poczucie, że bez nieg 12.06.09, 22:14
          śledzisz mnie?
          • krostanadupie Re: Czy mężczyzna musi mieć poczucie, że bez nieg 14.06.09, 08:22
            lacido napisała:

            > śledzisz mnie?

            Ja, lecz nie tylko ja.
            Również Tatamuminka, panna Migotka, Włóczykij, Małami, Muminek i Buka.

            Nikt z nas nie może się pogodzić z tym, że Mama Muminka zdecydowała się odejść.
            Wróć do nas MamoMuminka.

            Nie wiemy co zrobić z Twoją kolekcją filmów dla dorosłych Muminków. Muminek już
            się nimi zainteresował.
            I przede wszystkim jak Ty sobie bez nich radzisz?
            • lacido ? 14.06.09, 19:40
              nie lubie muminków
    • panirogalik Re: Czy mężczyzna musi mieć poczucie, że bez nieg 12.06.09, 22:03
      Pewnie też seksualnie sama się zadowalasz. Po co ci facet jak ty taka Zosia Samosia?


      Ale czy gdy kobieta, powiedzmy że podobno atrakcyjna, kobieca, wykształcona, z
      > dobrą pracą, niezależna finansowo, wesoła i bezpośrednia. Zna się dobrze na
      > motoryzacji, technice, historii, lubi kino wojenne, potrafi zrobić instalację
      > elektryczną, wymienić kran, naprawić żelazko, położyć gipsówkę, pomalować,
      > zafugować, sklecić szafkę, załatwić prawie wszystko i wszędzie, .....
      • lemuria5 Re: Czy mężczyzna musi mieć poczucie, że bez nieg 13.06.09, 11:13
        <lemuria5> - bilet !
        <panirogalik> - trąbka !

        <panirogalik> (w domyśle) - słabo czytam, nic nie rozumiem, ale dowalę
        niech zobaczą, ze mam komputer i internet
        :-DDDDDDDDDDDDDD
        • panirogalik Re: Czy mężczyzna musi mieć poczucie, że bez nieg 14.06.09, 10:36
          Ale ja pytam poważnie a ty się rzucasz. Jestem ciekawa, po co ci chłop w domu
          skoro ty tak wszystko sama potrafisz? Ma leżeć i pachnieć? Zastanów się do czego
          by ci się przydał, przemyśl to sobie i daj odczuć chłopowi do czego został
          stworzony.
    • kaa.lka Re: Czy mężczyzna musi mieć poczucie.. 13.06.09, 12:12
      ..humoru!
      zdecydowanie:)


      lemuria5 sporo sie Madagaskaru naogladala?
      • inna-bajka Re: Czy mężczyzna musi mieć poczucie.. 13.06.09, 12:27
        Ups, masz mnie :-)
        Ale dwójki nie widziałam.
        • lacido Ciebie a nie Lemurie? 13.06.09, 14:10

    • cloclo80 Re: Czy mężczyzna musi mieć poczucie, że bez nieg 14.06.09, 19:42
      Tak. Zacznij udawać.
      Taka mądrala jak ty nie powinna się obawiać, że mimo udawania, ktoś cie
      zdominuje - nie pozwolisz sobie na to, więc udawanie to bezpieczna taktyka.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja