forrest74
15.06.09, 12:56
Mam pewien problem. Zakochałem się w znajomej, która od 1,5 roku
jest po rozwodzie. Rozmawialiśmy o tym. Chciała czasu na
przemyślenie jednak po nim odpowiedziała negatywnie uzasadniając to
tym, iż na ten moment nie jest jeszcze gotowa, nie chce się w nic
angażować ażeby znowu nie cierpieć. Ma dziecko i na razie, jak
twierdzi, dobrze jej tak jak jest. Przyjaźnimy się i dobrze się
rozumiemy. Od tej rozmowy widujemy się żadziej niż dotąd. Może ktoś
z was ma takie doświadczenie. Wiem, że każdy przypadek jest inny ale
może chociaż jakieś sugestie.
Proszę tylko bez głupich komentarzy.