o uwodzeniu - teraz konstruktywnie

16.06.09, 03:08
Wyjechalam na wakacje, staram sie o facecie zapomniec. Czasem sie
udaje, czasem nie.
Chce wyciagnac wnioski na przyszlosc.

Opiszcie, koledzy i kolezanki, jak to powinno wygladac. Jak to
zrobic , zeby musial o mnie zabiegac, zeby nie byl pewny, zebym nie
byla traktowana, jak to ktos sie wyrazil, jak taksowka.

To, ze mam nie przynosic zarcia w pudeleczku, to juz zrozumialam.

Ale np. odwolywania spotkan tylko po to, zeby mu sie wydawalo, ze
jestem taka niedostepna, sobie nie wyobrazam.
Napiszcie o waszych konkretnych doswiadczeniach i przemysleniach.
Moze jeszcze do mojego starego lba cos dotrze...........
    • think-thank Re: o uwodzeniu - teraz konstruktywnie 16.06.09, 10:20
      może zainteresuj sobą jakiegoś mężczyznę, a nie faceta?
    • poszerzenie-pola-walki Re: o uwodzeniu - teraz konstruktywnie 16.06.09, 13:16
      patent starych dupodajek żeby zgrywać niedostępną
    • poszerzenie-pola-walki Re: o uwodzeniu - teraz konstruktywnie 16.06.09, 13:20
      mężczyzny nie możesz uwieść
      możesz mu się podobać
    • lupus76 Re: o uwodzeniu - teraz konstruktywnie 16.06.09, 13:44
      Temat jest raczej do zamieszczenia na FK, prawda?
    • masher Re: o uwodzeniu - teraz konstruktywnie 16.06.09, 13:44
      japierd... kobito ogarnij sie troche :] nie rozumiem jak mozna sie kims bawic.
      takie gierki to przepraszam, pasuja do przedszkolakow ktorzy sobie zabawki
      podkradaja. stuknij sie czyms ciezkim bo do bycia z czlowiekiem to sie nie
      nadajesz:]
      • ewik35 Re: o uwodzeniu - teraz konstruktywnie 16.06.09, 15:11
        Przeczytaj sobie taką książkę The Rules, chyba tylko w UK, w sieci
        można kupić... Dokłądnie opisuje jak postępować by wiedzieć, że to
        ten właściwy mężczyzna (ten odpowiedni, a nie popraniec) oraz żeby
        On czuł się zdobywcą i Cię szanował. Znam kilka osób, które z
        sukcesem, zastosowały rady. Bo są one adekwatne również w czasie
        trwania związku.... Osobiście sama się tego uczę... bo mam tendencje
        do bycia ciągle dostępną....do reagowania spontanicznie....
    • praktyk71 Re: o uwodzeniu - teraz konstruktywnie 18.06.09, 09:04
      Przede wszystkim nie wierz, że są jakieś złote recepty. Zachowuj się
      naturalnie, nie staraj się przesadnie o kogokolwiek. Starać się
      warto o kogoś, kto na to trochę zasługuje. Taka "zasada wzajemności"
      Wyciągaj wnioski z negatywnych doświadczeń. Każdy może coś w sobie
      ulepszyć i dlatego warto zdawać sobie sprawę z własnych wad. Nie
      wszystkie cechy indywidualne są zaraz wadami. One po prostu decydują
      o Twojej osobowości i niektórych nie zmienisz - choćbyś bardzo
      chciała. Poznaj zatem siebie - a wtedy dowiesz się jaki powinien być
      Twój (optymalnie dobrany) Partner.
      Wiem, że to nudne i "belferskie" - ale tak to właśnie jest.
      • janonet4 Re: o uwodzeniu - teraz konstruktywnie 18.06.09, 09:10
        jestem ham zyje sam
        • fioretta_799 Re: o uwodzeniu - teraz konstruktywnie 26.06.09, 22:49
          Dzieki za wzystkie odpowiedzi. Daliscie mi duzo do myslenia.
          • pan_i_wladca_mx Re: o uwodzeniu - teraz konstruktywnie 26.06.09, 22:57
            uwazaj, takie zgrywki na niedostepna sa zawyczaj bardzo latwo wyczuwalne, a to
            osmiesza a nie podnieca
            • enigm-a Re: o uwodzeniu - teraz konstruktywnie 26.06.09, 23:19
              "To, ze mam nie przynosic zarcia w pudeleczku, to juz zrozumialam."

              Dlaczego? Znajdź takiego, co sie ucieszy, że mu przynosisz żarcie w
              pudełeczku. I zastanów sie, czy jest sens, aby się strasznie
              zmieniać czy udawać, że się zmienasz dla tego obecnego.
          • triss_merigold6 Re: o uwodzeniu - teraz konstruktywnie 27.06.09, 12:23
            Gierki ze zgrywaniem niedostępnej podczas gdy hipnotyzujesz telefon
            są łatwo wyczuwalne i można przedobrzyć. Daj facetowi szansę, żeby
            się postarał, wykazał, mógł coś dla Ciebie zrobić. Nie matkuj,
            mamusię już ma. Przygotować dobry obiad - tak, wozić w pudełeczku -
            nie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja