fioretta_799
16.06.09, 03:08
Wyjechalam na wakacje, staram sie o facecie zapomniec. Czasem sie
udaje, czasem nie.
Chce wyciagnac wnioski na przyszlosc.
Opiszcie, koledzy i kolezanki, jak to powinno wygladac. Jak to
zrobic , zeby musial o mnie zabiegac, zeby nie byl pewny, zebym nie
byla traktowana, jak to ktos sie wyrazil, jak taksowka.
To, ze mam nie przynosic zarcia w pudeleczku, to juz zrozumialam.
Ale np. odwolywania spotkan tylko po to, zeby mu sie wydawalo, ze
jestem taka niedostepna, sobie nie wyobrazam.
Napiszcie o waszych konkretnych doswiadczeniach i przemysleniach.
Moze jeszcze do mojego starego lba cos dotrze...........