Myślę że dla Panów bardziej niż Pań

18.06.09, 11:52
Ciekawe podejście do naszej zaściankowości

www.ballsrevolution.pl/syndrom-matki-i-dziwki
Pozdrawiam
T.
    • alfa74 Re: Myślę że dla Panów bardziej niż Pań 18.06.09, 13:58
      Znowu wyszlo, ze to nasza (mezczyzn) wina :]

      BTW to ostatnio jakas moda na eunuchow sie zrobila :P
    • szatan.serduszko Re: Myślę że dla Panów bardziej niż Pań 18.06.09, 19:45
      Jak słyszę "każda kobieta to", "każdy mężczyzna tamto", "każdy
      powinien", "każdy musi" to mi się to z jakimś pie...nym domorosłym
      Hitlerem kojarzy. Ludzie są różni, nie każda kobieta ma ochotę na ostry
      seks i wyuzdanie w łóżku, niektóre po prostu tego nie lubią, jasne że
      należy o tym rozmawiać ale jak się komuś wydaje że w każdej statecznej
      i wyciszonej kobiecie siedzi ukryty demon seksu i wystarczy odpowiednio
      poszukać to się może bardzo rozczarować:)
      • l_zaraza_l Re: Myślę że dla Panów bardziej niż Pań 22.06.09, 13:42
        Jestem pewna, że każdy zdrowo myślący mężczyzna, może bez problemu szanować
        swoją kobietę także za to, że jest wspaniałą kochanką.
    • k.ar Re: Myślę że dla Panów bardziej niż Pań 22.06.09, 15:45
      Niestety, ale zbyt często jestem konfrontowana z brakiem poczucia
      własnej wartości u mężczyzn i brakiem wiedzy o potrzebach kobiet
      (zwłaszcza seksualnych) a do czego to prowadzi ..... wiadomo.
      Uważam że bardzo dużą winę ponoszą również kobiety, znam wiele
      takich (zbyt wiele) które nigdy nie zadały sobie trudu żeby zadbać
      poznać i rozwijać własną seksualność, za to uważają mężczyzn za
      np.. "seksualnie niewyżytych" wpychając ich wręcz do łóżka innym
      kobietom. Wiele kobiet niestety uwielbiaja i realizują się w
      roli "mamusi" tłamsząc w sobie całkowicie seksualność, a to jest
      godne potępienia. Można to zwalać na stereotypy, wychowanie itp..
      Ale to czy będziemy niewolnikami własnych narzuconych nam
      ograniczeń, czy też będziemy żyć i postępować w zgodzie z sobą
      zależy tylko od nas.
      Naprawdę kobieta może lubić seks, pragnąc uwodzić i kokietować tego
      jedynego swojego mężczyznę i być mądrą i dobrą żona matką. Tzn.
      jeżeli zakłada szpilki i sukienkę do pracy to robi to po to aby
      rozbudzić fantazje ukochanego i jeżeli on to dostrzega i docenia to
      choćby nie wiem co nie zauważy nawet spojrzenia innego mężczyzny.
      Bywa niestety tak że kobieta ubiera się dla tego jedynego, a on
      widzi tylko (często w wyobraźni) że zwraca na siebie uwagę innych
      mężczyzn i sam przyczepia jej etykietkę, na takich Panów nie ma
      lekarstwa :(
      • alfa74 Re: Myślę że dla Panów bardziej niż Pań 23.06.09, 10:29
        k.ar napisała:

        > Wiele kobiet niestety uwielbiaja i realizują się w
        > roli "mamusi" tłamsząc w sobie całkowicie seksualność, a to jest
        > godne potępienia.

        Nie bardzo rozumiem dlaczego kobiete, ktora zapragnela spelnic sie w roli matki
        mamy zmuszac do bycia jednoczesnie seksowna kochanka? Do dzialania wbrew jej woli?
        Jedyne co nalezaloby zrobic to uswiadomic o mozliwych konsekwencjach i przyjeciu
        z godnoscia skutkow takiego postepowania :>


        > jeżeli zakłada szpilki i sukienkę do pracy to robi to po to aby
        > rozbudzić fantazje ukochanego i jeżeli on to dostrzega i docenia to
        > choćby nie wiem co nie zauważy nawet spojrzenia innego mężczyzny.

        LOL... Nie bardzo rozumiem potrzebe zakladania wyzywajacego / seksownego stroju
        w momencie gdy nie jestesmy razem z partnerem? Tym bardziej, gdy na wspolne
        wyjsica zakladamy dzinsy i trampki :)
        Gdyby mial ow stroj dzialac na wyobraznie to imho partnerka moglaby poinformowac
        mezczyzne, ze wlasnie siedzi w pracy bez majteczek - jednoczesnie nie bedac
        ubrana wyzywajaco ;)

        BTW zupenie inna rzecza jest tolerowanie obcych spojrzen lub tez zerkania
        partnerki / partnera - co uwazam za normalne ;) - niz prowokacyjny stroj w pracy
        gdy nie ma przy nas partnera i gdy zaraz po powrocie z pracy wskakujemy w domowe
        ciuchy ;)
        • k.ar Re: Myślę że dla Panów bardziej niż Pań 23.06.09, 12:25
          Nie bardzo rozumiem dlaczego kobiete, ktora zapragnela spelnic sie w
          roli matki
          mamy zmuszac do bycia jednoczesnie seksowna kochanka? Do dzialania
          wbrew jej woli?
          Jedyne co nalezaloby zrobic to uswiadomic o mozliwych konsekwencjach
          i przyjeciu
          z godnoscia skutkow takiego postepowania :>

          Mylisz pojęcia - nie mówie o zmuszaniu do czegokolwiek wbrew woli
          TYLKO o tłamszeniu własnych potrzeb - jedno nie wyklucza drugiego (
          tak jak napisałam bycie matka, żona i atrakcyjną kobietą i dobrą
          kochanką) !!!!! Pragnienie spełnienia się w roli matki nie może być
          jedynym celem w życiu kobiety, jest baardzo wazne, ale to nie jest
          sens życia. Pozatym mam na mysli takie kobiety które nadrabiają brak
          własnego poczucia wartosci matkujac wszystkim do okoła ( męzowi,
          rodzinie, znajomym itp.. ) a to jest naprawde straszne.


          LOL... Nie bardzo rozumiem potrzebe zakladania wyzywajacego /
          seksownego stroju
          w momencie gdy nie jestesmy razem z partnerem? Tym bardziej, gdy na
          wspolne
          wyjsica zakladamy dzinsy i trampki :)
          Gdyby mial ow stroj dzialac na wyobraznie to imho partnerka moglaby
          poinformowac
          mezczyzne, ze wlasnie siedzi w pracy bez majteczek - jednoczesnie
          nie bedac
          ubrana wyzywajaco ;)

          BTW zupenie inna rzecza jest tolerowanie obcych spojrzen lub tez
          zerkania
          partnerki / partnera - co uwazam za normalne ;) - niz prowokacyjny
          stroj w pracy
          gdy nie ma przy nas partnera i gdy zaraz po powrocie z pracy
          wskakujemy w domowe
          ciuchy ;)

          Sukienka i szpilki to strój normalny i kobiecy, wcale nie musi
          być wyzywający ani tym bardziej prowokacyjny !!!! Ale o to własnie
          chodzi że są męzczyźni którzy odbierają to jako prowokacje, a czuja
          się dobrze przy kobiecie w starym t-schircie i dresach, Jezu w
          trampkach i dzinsach tez można wygladac sexi.

          Chciałabym to co napisałeś jakos skomentowac ale najlepsze będzie w
          tej sytuacji raczej pominięcie tego milczeniem .....
          • alfa74 Re: Myślę że dla Panów bardziej niż Pań 23.06.09, 14:02
            k.ar napisała:

            > Mylisz pojęcia - nie mówie o zmuszaniu do czegokolwiek wbrew woli
            > TYLKO o tłamszeniu własnych potrzeb

            Widze, ze jako krolowa wszystkich kobiet doskonale wiesz czego kazdej z nich
            potrzeba :] Jednoczesnie nie dopuszczajac alternatyw... coz po przeczytaniu
            reszty Twojego komentarza przestaje mnie to dziwic :)


            > Pozatym mam na mysli takie kobiety które nadrabiają brak
            > własnego poczucia wartosci matkujac wszystkim do okoła ( męzowi,
            > rodzinie, znajomym itp.. ) a to jest naprawde straszne.

            Czyli rozumiem, ze matkowanie uwlacza godnosci kobiety, ze esencja kobiecosci
            jest tylko ten "jamochlon" miedzy nogami?! :] Doprawdy jesli nadal ta droga
            bedzie przebiegala emancypacja kobiet, to czekaja nas ciekawe czasy :) (jest
            takie chinskie przeklenstwo :P )


            > Sukienka i szpilki to strój normalny i kobiecy, wcale nie musi
            > być wyzywający ani tym bardziej prowokacyjny !!!!

            Kobieto... wlasnie zaczynasz zaprzeczac swoim poprzednim slowom: "jeżeli zakłada
            szpilki i sukienkę do pracy to robi to po to aby
            rozbudzić fantazje ukochanego". Tylko, ze zaczelo Ci to przeszkadzac wiec
            odwracasz kota ogonem :]


            > Jezu w trampkach i dzinsach tez można wygladac sexi.

            Czy gdzies napisalem, ze nie mozna? BTW Twoje wnioski z opisywanego przeze mnie
            przykladu doboru garderoby sa porazajace :]


            > Chciałabym to co napisałeś jakos skomentowac ale najlepsze będzie w
            > tej sytuacji raczej pominięcie tego milczeniem ....

            Coz poczac gdy intelektu nie staje... :]
            • k.ar Re: Myślę że dla Panów bardziej niż Pań 23.06.09, 14:43
              Człowieku, ja twoje uwagi pominęłam milczeniem, byłoby na miejscu
              gdybyś postąpił podobnie zamiast produkować się bez sensu i
              bezpłodnie.


              Wiec czego nie rozumiesz w zwrocie " jedno nie wyklucza drugiego -
              bycie matka, żona i atrakcyjną kobietą, dobrą
              Kochanką"????? Bo Twoje rozumowanie
              "Czyli rozumiem, ze
              matkowanie uwłacza godności kobiety, ze esencja kobiecości
              jest tylko ten "jamochłon" miedzy nogami?! :] Doprawdy jeśli nadal
              ta droga
              będzie przebiegała emancypacja kobiet, to czekają nas ciekawe
              czasy :) (jest
              takie chińskie przekleństwo :P )" świadczy tylko i wyłącznie o
              Tobie!!!!


              Mężczyzno ( :/), czy strój (w tym wypadku szpilki i sukienka)
              podkreślający kobiecość nie rozbudza fantazji????


              Pominę milczeniem co sadze o Twojej reakcji na moje
              słowa ......... Tobie radzę zrobic to samo, i nie jestem królową
              wszystkich kobiet, ale jestem jedną z nich i wiem doskonale o czym
              mówię.

              • alfa74 Re: Myślę że dla Panów bardziej niż Pań 23.06.09, 15:16
                Nie dosc, ze pokretna, wszechwiedzaca, impertynencka, to jeszcze ciocia dobra
                rada :]

                W takim razie i ja Ci cos poradze... Na razie skoncz studia (czy jaki tam
                stopien edukacji robisz), dojrzej, zaloz rodzine i wroc za 10 lat - moze
                bedziesz na poziomie nadajacym sie do rzeczowej rozmowy :]

                EOT :]
                • k.ar Re: Myślę że dla Panów bardziej niż Pań 23.06.09, 16:00
                  haha... wiec mam już za sobą studia (2 specjalizacje, zrobione z
                  duzym wysiłkiem za granica)i mam moją ukochaną rodzinę.
                  Więc kolego jeżeli jedyne na co Cię stać to obrażanie i poniżanie to
                  zastosuj swoje rady do siebie, na mnie Twoja obelżywa postawa nie
                  robi wrażenia, ale mam nadzieje że jestes świadom jak bardzo
                  pokazujesz obraz swojej osoby i własnych emocji.
                  Cokolwiek byś tu nie napisał..... wyrażasz tylko i wyłacznie
                  siebie :))))
                • l_zaraza_l Re: Myślę że dla Panów bardziej niż Pań 26.06.09, 13:38
                  Nie bardzo rozumiem, dlaczego wg alfa74 konieczne jest rozgraniczenie pomiędzy
                  byciem matką i dobrą żoną a kochanką. Albo Matka Polka albo ździra.

                  Nie sądzę by dobra i kochająca męża żona, mogła go szaleńczo nie pragnąć i nie
                  stawać się podczas namiętnych chwil najbardziej wyuzdaną suczką, jakiej mógłby
                  zapragnąć.
                  Nie sądzę także, by ktoś tak wyraźnie rozdzielający role kobiety, które przecież
                  są w jak najbardziej naturalny sposób połączone, mógł być dobrą matką. Taka
                  osoba może wychować tylko i wyłącznie kolejną kalekę emocjonalną: Córkę, która
                  będzie przeświadczona, że jej "jamochłon" pomiędzy nogami powinien umrzeć
                  natychmiast po poczęciu potomstwa, która skończy jako rozczarowana kobieta,
                  której mąż nie docenił tego jak była przyzwoita oraz uzdolniona kulinarnie i
                  poszedł w siną dal z dziwką z bloku na przeciwko. Syna, który ożeni się z
                  przyzwoitą niewiastą bez "jamochłona" i będzie ją notorycznie zdradzał.

                  Sex ma wiele wspólnego z miłością i czułością. Jest jednym ze sposobów ich
                  okazywania i sądzę, że tak ważnym, że trudno go zastąpić jedzeniem i skarpetami
                  wyprasowanymi w kancik. Myślę, że zarówno dla kobiet jak i dla mężczyzn,
                  cenniejsza od wszystkich pomidorowych świata, jest świadomość, że ukochana osoba
                  wciąż nas pragnie.
    • depesz101 Re: Myślę że dla Panów bardziej niż Pań 27.06.09, 15:16
      Prawda 100 procent.
    • green_basik Re: Myślę że dla Panów bardziej niż Pań 27.06.09, 20:41

      > Ciekawe podejście do naszej zaściankowości
      >
      > www.ballsrevolution.pl/syndrom-matki-i-dziwki

      Co w tym ciekawego?
      Nie słyszałeś nigdy o tym syndromie?

      Dla wszystkich pokrzywieńców, kalek emocjonalnych wychowywanych bez ojców, DDA,
      jak również wszystkich pozostałych popaprańców nie do pojęcia jest fakt, że
      kobieta też jest człowiekiem.


      • zeberdee24 Re: Myślę że dla Panów bardziej niż Pań 27.06.09, 22:29
        > Dla wszystkich pokrzywieńców, kalek emocjonalnych wychowywanych bez
        ojców, DDA,
        > jak również wszystkich pozostałych popaprańców nie do pojęcia jest
        fakt, że
        > kobieta też jest człowiekiem.

        No ku... - prawie kontrowersyjnie i prawie z zębem, tylko
        nieprzemyślane i niewycelowane(skąd ci DDA do głowy przyszli ?) może
        nawet ktoś się obraził. Jeszcze z dwadzieścia lat i może coś z ciebie
        będzie.
Pełna wersja