perii
30.06.09, 23:39
Witam
Mamy z moim obecnym facetem, z którym jestem 6 lat, wspólną przyjaciółkę
jeszcze z czasów szkolnych. Ona kiedyś do niego startowała, ale on był wtedy
zakochany w innej i na nią nie spojrzał. Później zaczęliśmy się spotykać.
Wszystcy troje bardzo się lubimy, ale gdy spotykamy się w trójkę, czuję się
niepotrzebna. Mój chłopak jest duszą towarzystwa, zawsze żartuje, pociesza i
robi aluzje seksualne praktycznie zawsze. Nie przeszkadza mi to, ale przy niej
jest inaczej: oboje nałogowo oglądają te same seriale, mają swój świat, on w
mojej obecności trzyma ją za ręce na stoliku i tak trwają przez pół godz.
Oczywiście ją trzyma za ręke, a mnie całuje. Wszystko jest w ramach żartu, ale
męczy mnie już ta sytuacja, bo nie wiem jak się zachować. Czasem zastanawiam
się kto tu jest z kim. Dodam, że gdy jesteśmy sami, albo wśród jego czy moich
znajomych jesr serio dobrze, tylko spotkania w trójkę jakoś dziwnie na mnie
działają i jestem zazdrosna, tymbardziej, że mój chłopak od kilku lat namawia
mnie na trójkąt.
Gdy zacznę się złościć czy czepiać takiego zachowania, on mi powie, że
przecież nic się nie dzieje, bo mnie trzyma drugą ręką, albo całuje i że
przecież to wszystko żarty i naturalne odruchy. Nie da się go przekonać, by
zmienił w stosunku do niej postępowanie. Boję się, że w końcu się z nią
prześpi, choć wiem, że ona by do tego nie dopuściła.