Dziewczyna mi się roztyła...

16.07.09, 17:28
Panowie, mam problem.
Dokładnie taki jak opisany w tytule. Czyli mówiąc wprost dziewczyna mi się
roztyła. Nie lekko zaokrągliła, zachowując kształty i proporcje, ale zrobiła
się po prostu gruba.
Kocham ją, ale szczerze przyznam że podobała mi się dużo bardziej te 10 czy 12
kg temu(nie sprawdzałem wagi bo robi się drażliwa). Seks jest ok, ale tylko
ok, już nie rozpala mnie go czerwoności.

Co mam zrobić, przecież jej nie zostawię, ale nie wyobrażam sobie żeby taka
sytuacja trwała nadal. Może nie jestem dla niej świetnym przykładem - sport
uprawiam raptem 3 razy w tygodniu i mam szczęście do przemiany materii, ale
staram się mięśnia piwnego nie wychodować.

Kobieta jest po studiach, pracuje. NIE jest w ciąży, i nie jesteśmy po ślubie
więc to chyba jeszcze nie pora żeby sobie "odpuściła".

Jakieś propozycje?
    • oposka Re: Dziewczyna mi się roztyła... 16.07.09, 17:39
      a jak tam seks ? wszystko ok ? Pytam bo moze trzeba troszkę mocniej , cześciej i ...intensywniej ? Na pewno nie bęwdzie miała nic przeciwko


      :-)
      • andreas3233 Re: Dziewczyna mi się roztyła... 19.07.09, 17:08
        oposka napisała:

        > a jak tam seks ? wszystko ok ? Pytam bo moze trzeba troszkę
        mocniej , cześciej
        > i ...intensywniej ? Na pewno nie bęwdzie miała nic przeciwko
        > :-)

        Czy piszesz to z wlasnego doswiadczenia...???
    • black_tangens Re: Dziewczyna mi się roztyła... 16.07.09, 17:50
      g.r.a.f.z.e.r.o napisał:

      > Panowie, mam problem.
      > Dokładnie taki jak opisany w tytule. Czyli mówiąc wprost dziewczyna mi się
      > roztyła. Nie lekko zaokrągliła, zachowując kształty i proporcje, ale zrobiła
      > się po prostu gruba.
      > Kocham ją, ale szczerze przyznam że podobała mi się dużo bardziej te 10 czy 12
      > kg temu(nie sprawdzałem wagi bo robi się drażliwa). Seks jest ok, ale tylko
      > ok, już nie rozpala mnie go czerwoności.
      >
      > Co mam zrobić, przecież jej nie zostawię, ale nie wyobrażam sobie żeby taka
      > sytuacja trwała nadal. Może nie jestem dla niej świetnym przykładem - sport
      > uprawiam raptem 3 razy w tygodniu i mam szczęście do przemiany materii, ale
      > staram się mięśnia piwnego nie wychodować.
      >
      > Kobieta jest po studiach, pracuje. NIE jest w ciąży, i nie jesteśmy po ślubie
      > więc to chyba jeszcze nie pora żeby sobie "odpuściła".
      >
      > Jakieś propozycje?
      >
      >
      Nie chce cie martwic, ale sa ludzie, ktorzy z wiekiem maja coraz wiekszy problem
      z zachowaniem szczuplej sylwetki, nawet jesli mniej jedza i cwicza:-( Przykladem
      jest zona mojego brata, ktora jest mlodsza ode mnie o 2 lata a jest szersza ode
      mnie za dwa razy. Podobno malo je - a w kazdym razie brat tez to potwierdza -
      cos nieco cwiczy a i tak tyje w oczach. A po ciazy to juz w ogole
      tragedia ... Brat moj natomiast mimo ze duzo je i praktycznie nie cwiczy jest
      szczuplutki. Ja tez jestem szczupla mimo niezdrowego stylu zycia, co potwierdza
      moja teze o genetycznych uwarunkowaniach:-( Spojrz na jej matke, jak
      wyglada a bedziesz juz duzo wiedzial:-( Ten proces tycia mozna nieco
      powstrzymac ale do tego trzeba rozsadnej diety, sportu i ZELAZNEJ
      WOLI.
      A i tak czesto po ciazy szczegolnie osoba majaca tendencje do
      tycia bardzo tyje. Po pierwsze to jej nie krytykuj, nie obrazaj tylko jakos
      delikatnie wspomnij o sporcie. Moze jest jakas dyscyplina sportu, ktora mozecie
      razem uprawiac ? Seks jest O.K. ale dobrze byscie jeszcze razem uprawiali jakis
      sport, ktory mozna uprawiac caly rok. A razem, zebys ja mial na oku. Poza tym
      spojrz co ona je i jak je, o jakiej porze itp. Nic innego nie jestem w stanie ci
      poradzic anizeli sport + odpowiednia dieta.
      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Dziewczyna mi się roztyła... 17.07.09, 19:49
        > Nie chce cie martwic, ale sa ludzie, ktorzy z wiekiem maja coraz wiekszy proble
        > m
        > z zachowaniem szczuplej sylwetki, nawet jesli mniej jedza i cwicza:-( Przyklade
        > m
        > jest zona mojego brata, ktora jest mlodsza ode mnie o 2 lata a jest szersza ode
        > mnie za dwa razy. Podobno malo je - a w kazdym razie brat tez to potwierdza -
        > cos nieco cwiczy [u]a i tak tyje w oczach.


        Czyli co - dziedziczna skłonność do tycia, jest jak dziedziczna skłonność do
        picia? Bo faktycznie jej matka do szczupłych nie należy, ale nigdy nie myślałem
        o tuszy w tych samych kryteriach co alkoholizm. Mało to pocieszające, bo to
        nieco zmienia postać rzeczy, jako że z alkoholiczką też nie chciałbym żyć.
        • menk.a Re: Dziewczyna mi się roztyła... 18.07.09, 00:49
          :D I z grubasem pod jednym dachem też nie. Powiedz pannie: wóz albo przewód.
          Nakaż jej schudnąć, zakaż tyć, bo jak nie... ;)
    • obrotowy Jezeli sie nie rozmyła... 16.07.09, 19:07
      g.r.a.f.z.e.r.o napisał:
      > Jakieś propozycje?

      Jezeli sie nie rozmyla, a tylko roztyla
      - to zdaje sie to jest proces odwracalny? :)
    • b.montana Re: Dziewczyna mi się roztyła... 16.07.09, 19:51
      a może roztyła się, bo je więcej, bo ma jakieś stresy w pracy albo z tobą?;)

      a tak serio: twoje 3 razy w tygodniu to dużo. ja ćwiczę raz w tygodniu a od 2 lat raczej chudnę niż tyję. może spróbuj ją w weekend zaciągnąc na rower, do knajpy ze zdrowym żarciem, na basen? ugotuj jej czasem coś dietetycznego itd itp.
    • kropeczka-b Re: Dziewczyna mi się roztyła... 16.07.09, 19:58
      g.r.a.f.z.e.r.o napisał:

      > ...Kobieta jest po studiach, pracuje. NIE jest w ciąży, i nie
      jesteśmy po ślubie więc to chyba jeszcze nie pora żeby
      sobie "odpuściła".
      > Jakieś propozycje?

      Raptem przetała dbać o siebie czy niby nic sie nie zmieniło a ona
      przytyła? Może bierze tabletki antykoncepcyjne, które tak na nią
      działaja, to częsty skutek uboczny tego zabezpieczenia :-)
      Myslę, że warto jednak delikatnie ale jednak pogadać o tym. Jak na
      tym etapie znajomości nie umiecie mówić o tym, co was "boli" to jak
      będzie później? Nie sądzę , że lepiej ;-)
      • krzysztof-lis Re: Dziewczyna mi się roztyła... 17.07.09, 12:12
        > Może bierze tabletki antykoncepcyjne, które tak na nią
        > działaja, to częsty skutek uboczny tego zabezpieczenia :-)

        To pigułki anty są tak kaloryczne, że od nich się tyje?
        • black_tangens Pigulki antykoncepcyjne 17.07.09, 16:21
          krzysztof-lis napisał:

          > > Może bierze tabletki antykoncepcyjne, które tak na nią
          > > działaja, to częsty skutek uboczny tego zabezpieczenia :-)
          >
          > To pigułki anty są tak kaloryczne, że od nich się tyje?
          >
          Pigulki antykoncepcyjne czasami maja takie uboczne dzialanie, ze kobiety tyja
          albo im rosnie biust:-) To sa hormony i nie kazda kobieta powinna je brac a
          lekarze czesto wypisuja recepty bez badania:-(
          • krzysztof-lis Re: Pigulki antykoncepcyjne 17.07.09, 18:37
            > Pigulki antykoncepcyjne czasami maja takie uboczne dzialanie, ze
            > kobiety tyja albo im rosnie biust:-) To sa hormony i nie kazda
            > kobieta powinna je brac a lekarze czesto wypisuja recepty bez
            > badania:-(

            Pigułki antykoncepcyjne nie powodują tycia
            • blinski Re: Pigulki antykoncepcyjne 17.07.09, 20:03
              technolog żywienia?:) haha
              hormony zmieniają cały proces trawienia i przyswajania tłuszczów czy białek. możeszjeść suchy chleb i pić wodę, a biorąc pigułki anty szybko się roztyć.
              gdyby wszystko poierało się na silnej woli - ach, jaki świat byłby prosty, a nauka o człowieku zupełnie zbędna:)
              • bakejfii Re: Pigulki antykoncepcyjne 17.07.09, 20:16
                Kochajacy maz nigdy nie widzi wad u zony,bo ma rozowe okulary.Nigdy tez nie
                bedzie jej obgadywal.Na tym polega milosc.
                • liberus Re: Pigulki antykoncepcyjne 04.08.09, 14:19
                  A kochająca żona dba o linię, jeśli wie, że taka się mężowi podoba.
            • black_tangens Re: Pigulki antykoncepcyjne 20.07.09, 17:27
              krzysztof-lis napisał:

              > Pigułki antykoncepcyjne nie powodują tycia
            • ocelot2 Re: Pigulki antykoncepcyjne 29.07.09, 15:04
              no pardon - tyje sie nawet jedzac tyle co przxed pigułkami lub nawet
              mniej. bo się zmienia gospodarka hormonalne. tak było u mnie
              niestety. chociaz nie była to kwestia 10 kg...
            • izabella9.0 kiedy w kocu przestaniesz sie 04.12.09, 21:08
              wypowiadać na tematy o których nie masz zielonego pojęcia ?

              "Pigułki antykoncepcyjne nie powodują tycia
            • figgin1 Re: Pigulki antykoncepcyjne 05.12.09, 13:14
              krzysztof-lis napisał:
              >
              > Pigułki antykoncepcyjne nie powodują tycia
        • kropeczka-b Re: Dziewczyna mi się roztyła... 18.07.09, 09:32
          krzysztof-lis napisał:

          > To pigułki anty są tak kaloryczne, że od nich się tyje?

          Trochę mniej ignorancji a więcej wiedzy, to byś nie zadawał durnych
          pytań. Jak czegoś nie wiesz, wysil się i trochę poczytaj...to nie
          boli ;-)
    • bmwracer Re: Dziewczyna mi się roztyła... 16.07.09, 23:28
      Jesli Ci to tak bardzo i teraz juz przeszkadza to chyba lepiej dla Was obojga
      nauczyc sie wlasnie teraz komunikowac i zlatwiac takie sprawy.. i jesli sie nie
      dogadacie to moze czas na powazne decyzje?
    • suczka78 Re: Dziewczyna mi się roztyła... 16.07.09, 23:40
      a może ma problemy zdrowotne np. z tarczycą
    • allerune Re: Dziewczyna mi się roztyła... 17.07.09, 10:52
      zaproponuj jej znaną od lat dietę cud:
      "nie żryj tyle"

      wiem, to niepoprawne politycznie, ale chyba jedyne co działa
    • masher Re: Dziewczyna mi się roztyła... 17.07.09, 11:15
      spraw jej psa ktory potrzebuje duuuuuuuuuuzo ale to duuuuuuuuuuuuuuuuuzo ruchu
      :D pozniej jak juz sie z nim mocno zwiaze nie ma sily aby nie wychodzila z nim
      na dlugie spacery. ba spacery, bedzie ja ciagnal wszedzie a kalorie same sie
      beda spalaly ;)

      prosciej to razem z nia zapisac sie gdzies na jakies cwiczenia czy moze zaczac
      ja zbierac na basen albo gdzies gdzie zazna troche ruchu. nawet na wspinaczke
      skalkowa. zrobcie sobie wakacje w gorach gdzie za cel postawicie sobie przejscie
      ich z jednego konca na drugi. wy, namiot, plecaki i dlugie wycieczki. zaloze sie
      ze po takiej dawce ruchu spadnie jej kilka kg a przy okazji bedziecie mieli
      ciekawy wypoczynek i poznacie sie bardziej. czemu bardziej? bo takie mocne
      dotarcie w trudnych czasem sytuacjach przy duzym zmeczeniu sporo mowi o ludziach ;)
      • allerune Re: Dziewczyna mi się roztyła... 17.07.09, 11:25
        serio stary, pomyśl, czy to się opłaca, myślę, że po takim wysiłku fizycznym,
        nasza droga dziewczyna pochłonie drugie tyle jedzenia co zwykle,

        redukcja kalorii o 500-1000 dziennie w zupełności wystarczy, no i jest tania!
        • masher Re: Dziewczyna mi się roztyła... 17.07.09, 12:12
          no nie wiem, jak tak sie przegoni po gorach i bedzie musiala we wlasnym plecaku
          nosic dodatowo lodowke to szybko zweryfikuje co jej jest potrzebne do zycia- czy
          lekki plecak czy jedzenie dla slonia na tydzien :D nie zapominaj tez o tym ze
          jak czlowiek zmeczony to nawet jesc sie mu nie chce
    • big__mama Re: Dziewczyna mi się roztyła... 17.07.09, 11:24
      Pogadaj z nią o tym. Może przyna się jaka jest tego przyczyna. Jeśli
      chodzi tylko o żarcie to po prostu powiedz jej, że wolisz ją w
      szczuplajszej wersji. A jak na coś choruje to do lekarza.
      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Dziewczyna mi się roztyła... 17.07.09, 19:52
        Próbowałem na ten temat rozmawiać - prawie za każdym razem słyszałem albo puste
        obietnice, albo kończyło się to fochem.
    • nokia013 Re: Dziewczyna mi się roztyła... 17.07.09, 13:34
      Zasugeruj jej, że lepiej wyglądała wcześnie, uprawiajcie razem sporty.. jazda na
      rowerze, biegi... może Ty zacznij gotować?:)
    • cloclo80 Za pysk, niech tyje z innym 17.07.09, 14:55
    • niebo.w.gebie Re: Dziewczyna mi się roztyła... 17.07.09, 16:31
      Dziewczynie na pewno trzeba przypomnieć, że ostatnimi czasy tak się roztyła. Na 100 % sama nic nie zauważyła i w ogóle się tym nie przejmuje. Bez wątpienia brakuje jej tylko stwierdzenia narzeczonego/chłopaka, że już go tak nie podnieca jak, o zgrozo, 10 kg mniej temu. [/ironia] Powiedz jej o tym szczerze, może przejrzy na oczy i zastanowi się wreszcie... czy chce mieć takiego "fajnego" chłopaka.


      - Smakuję lato.
      • krzysztof-lis Re: Dziewczyna mi się roztyła... 17.07.09, 18:40
        > Powiedz jej o tym szczerze, może przejrzy na oczy i zastanowi się
        > wreszcie... czy chce mieć takiego "fajnego" chłopaka.

        Masz rację
        • b.montana Re: Dziewczyna mi się roztyła... 17.07.09, 18:42
          wydaje mi się, że dorośli ludzie po pewnym czasie trwania związku kochają za CHARAKTER i przeżyte razem chwile, a nie za wygląd. być może się mylę.
          • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Dziewczyna mi się roztyła... 17.07.09, 19:50
            > wydaje mi się, że dorośli ludzie po pewnym czasie trwania związku kochają za
            charakter.

            No, nie przesadzajmy... Kocham ją, ale BARDZIEJ mi się podobała jak była szczupła.
            • b.montana Re: Dziewczyna mi się roztyła... 17.07.09, 20:36
              mój komentarz dotyczył tego:

              krzysztof-lis napisał:

              > Masz rację
              • menk.a Re: Dziewczyna mi się roztyła... 18.07.09, 00:45
                b.montana napisała:

                > zmieniła ostatnio
                > tryb życia? nie zauwazyłeś nic takiego?

                Moze tylko więcej cm w obwodach zauważył. Widzi skutek. A trzeba przyczyny
                jeszcze poszukać.;)
        • niebo.w.gebie Re: Dziewczyna mi się roztyła... 18.07.09, 14:20
          > Masz rację
          • kotek.filemon Re: Dziewczyna mi się roztyła... 20.07.09, 12:54
            Hmmm... Jakoś przy rozpaczliwych postach na Kobiecie typu "Mój facet stał się flejtuchem i przestał o siebie dbać" 99% odpowiedzi brzmi "rzucić natychmiast". Panie jak widać też nie dźwigają ciężarów...
    • bertrada Re: Dziewczyna mi się roztyła... 17.07.09, 21:23
      Dopóki nie wygląda jak te panie, nie ma się czym przejmować. ;P
      www.youtube.com/watch?v=NzB_cVZTgXw
      • kontomiarka Re: Dziewczyna mi się roztyła... 17.07.09, 21:44
        www.youtube.com/watch?v=eKUGltGwN3U
        a może tak lepiej? ;)
        • bugmenot2008_2 Re: Dziewczyna mi się roztyła... 18.07.09, 01:09
          nie ale po co te rozwazania? jezeli ona nie jest krytyczna wobec siebie to nic
          nie zdzialasz... ona przytyje pewnie jeszcze ze 20 kg i nic nie
          zauwazy..wiec....zmien miesko na mlodsze i zgrabniejsze :]
      • jacko1971 Re: Dziewczyna mi się roztyła... 18.07.09, 20:07
        bertrada napisała:

        > Dopóki nie wygląda jak te panie, nie ma się czym przejmować. ;P
        > www.youtube.com/watch?v=NzB_cVZTgXw

        jak widać nawet taki wygląd znajduje swoich amatorów;-)
    • deodyma Re: Dziewczyna mi się roztyła... 18.07.09, 16:14
      a czlonkowie jej rodziny jacy sa?
      bo widzisz, w rodzinie mojej mamy nie ma szczupluych osob.
      moja mama bedac mloda kobieta byla bardzo szczupla a gdy miala 32
      lata zaczela tyc i malo nie dobila do 100 kg przy niespelna 160 cm
      wzrostu.
      dzis ma 58 lat i wazy troche ponad 80 kg i juz szczuplejsza nie
      bedzie.
      w rodzinie mojego ojca np wszyscy sa szczupli.
      tam nawet sioetry mojegop ojca, ktore maja po 65-68 lat, wygladaja
      zajebiscie.
      ja majac 34 lata tez jestem szczupla, bo zapewne odziedziczylam geny
      po rodzinie ojca.
    • robbbo Re: Dziewczyna mi się roztyła... 18.07.09, 19:56
      no problem.. trzeba będzie kuć i drzwi poszerzać
    • princy-mincy Re: Dziewczyna mi się roztyła... 22.07.09, 11:24
      Bez przesady, przeciez facet pisze, ze nadal ja kocha, tylko, ze
      wolal ja szczuplejsza. Owszem, wyglad nie jest najwazniejszy, ale
      jest wazny!
      I to dziala w dwie strony, ale jesli to facet mowi, ze laska
      przytyla, to juz jest wredny, leci tylko na wyglad itp.
      W druga strone to jakos nie byloby krytyki, co?

      Gdy mojemu chlopu przytylo sie 5 kg (nie byl gruby, mial tylko
      troche brzucha) zapytalam go, czy dobrze sie czuje z ta waga.
      Przyznal, ze nie.
      Ograniczylam kupowanie slodyczy i slonych przekasek, zamiast tego
      kupowalismy wiecej warzyw i owocow, chcialam, by chodzil czesciej na
      pilke (dwa razy w tyg, nie raz) i goraco go dopingowalam. Gotowalam
      tez inaczej, by bylo mniej tluszczu.
      Po paru miesiacach (bo jednak to dorosly facet, czasami po prostu
      jadl te slodycze i chipsy) schudl i sam mowil, ze czuje sie lepiej.
      Mnie sie on bardziej podoba bez brzucha, a przeciez nie robilam tej
      akcji odchudzania tylko z aspektow estetycznych ale i zdrowotnych.
      Ja tam bym chciala, zeby moj facet sie zainteresowal czemu przytylam
      ok 10-12 kg. Na tym etapie zwiazku moze to zrobic w taki sposob, by
      mnie nie urazic a wyrazic jedynie swa troske.

      Do autora- moze to tabletki anty albo problemy z tarczyca? jesli nie
      zauwazyles pochlaniania ogromnych ilosci jedzenia (a przeciez nie
      chodzisz za nia krok w krok) to moze ona ma jakies problemy
      zdrowotne?
      • griswold79 Re: Dziewczyna mi się roztyła... 22.07.09, 11:36
        No tak... tarczyca albo inna choroba - jedyne i naturalne przyczyny
        nadwagi na świecie...
        Jeśli ci laska tak utyła będąc młodą, to możesz się spodziewać
        kolejnych kilogramów.
        • princy-mincy Re: Dziewczyna mi się roztyła... 22.07.09, 12:43
          nie napisalam, ze jedyne
          przeciez to latwo zauwazyc, jesli sie razem mieszka, czy dana osoba
          je wiecej niz dotychczas (chocby w czasie weekendu, gdy sie jest
          caly dzien razem)
          dlatego jesli nie zauwazyl, by jadla wiecej, trzeba wziac pod uwage
          chorobe (ja przy chorej tarczycy przytylam w krotkim czasie 4 kg,
          schudlam samoczynnie, gdy tylko poziom hormonow sie ustabilizowal)

          jesli je wiecej lub po prostu tluczace potrawy, to trzeba rozmawiac
          i tyle
    • izia3 Re: Dziewczyna mi się roztyła... 23.07.09, 14:26
      zafunduj jej wizytę u dietetyka
      • prenatka Re: Dziewczyna mi się roztyła... 23.07.09, 15:06
        Wyślij ją do lekarza, niech sobie zrobi badania hormonów tarczycy: może to być
        niedoczynność. Pamiętajcie,że nie każda kobieta z nadwagą to obżarciuch, często
        są to problemy hormonalne. A idioci, którzy tu piszą, że sztuczne hormony w
        pigułkach nie mają kalorii, są jakimiś blondynami bądź blondynkami:
        rozregulowana gospodarka hormonalna sieje spustoszenie w
        organizmie,antykoncepcja jest sztuczną, niebezpieczną ingerencją w naturę, poza
        tym musisz pamiętać, że kocha się kogoś bez względu na to, czy ma 10 kg więcej
        czy mniej.
    • monia19722 pokaż Jej ten post 23.07.09, 15:01
      i sama odejdzie jak ma trochę oleju w głowie; współczuje takiego partnera(
      oczywiście Jej współczuję)
    • puszysta_gimnazjalistka Re: Dziewczyna mi się roztyła... 23.07.09, 16:28
      Jeżeli nie chcesz jej rzucić to pozostaje Ci tylko narzekanie na forum.
    • kol.3 Re: Dziewczyna mi się roztyła... 23.07.09, 19:38
      Przypomniał mi się znajomy 176 cm, 106 kg żywej wagi, który patrząc na swoją
      zonę (rozmiar 38) powiedział z naganą w głosie "Basia coś ostatnio utyła."
      • sellaronda Re: Dziewczyna mi się roztyła... 24.07.09, 15:47
        Nie mów jej, że jest gruba, bo to może być rzeczywiście frustrujące
        Powiedz, że wiosna - lato, fajnie by było wykorzystać sprzyjającą
        aurę i trochę się poruszać + zmienić sposób odżywiania - tak dla
        zdrowia i dobrego samopoczucia
        Chodźcie razem na rolki, rower, basen - pilnuj, żeby to było tak co
        drugi dzień, nie rzadziej. Chodźcie na spacery.
        Róbcie razem zakupy - dietetyczne, nie kupujcie czipsów czy
        czekolady, żeby nie było w domu
        Kto gotuje? Bo może kup książkę kucharską z sałatkami albo ściągaj z
        netu fajne zdrowe przepisy
        Ważne jest to, żebyś Ty trzymał tą wspóolną żywieniowo - ćwiczeniową
        dyscyplinę. Po miesiącu - dwóch powinno jej samej wejść do w nawyk.
        Oglądając stare zdjęcia możesz napomknąć, że była super laska, albo
        że extra wyglądała 'w tej czerwonej sukience' - w którą już nie
        wchodzi. Nie jedz przy niej tych rzeczy, których ona nie powinna
        jeść, żeby jej nie kusić.
        Kupuj miesięcznik 'shape' z ćwiczeniami na cd.

        Ja jestem kobietą, a doskonale rozumiem frustrację autora wątku.
        Była laska, a teraz jest gruba - co to za atrakcja.
        Trzymanie figury i kondycji wskazuj też na zespół cech charakteru -
        że wytrwała, z silną wolą etc. Powodzenia.

    • stara-a-naiwna Re: Dziewczyna mi się roztyła... 25.07.09, 00:48
      wszelkie uwagi moga rozdrażnić

      moze spróbuj jakoś delikatnie, że kolegi dziewczyna z pracy stosuje
      taką dietę i schudła... (no i poczytaj czego to nie tzreba jeść a co
      się zaleca...)

      No i może czas zacząc ograniczać kupowanie do domu słodyczy (jak
      leżą w zasięgu reki to się je nie do końca świadomie), częściej
      robić na obiad rybę zamiast wieprzowiny, zrezygnować z jasnego
      pieczywa, nie jeść na noc i ruszać się (rower, spacery)
      nie musisz jej mówić wprost co ma robić tylko pomóc jej zmienić
      nawyki żywieniowe, zachęcić do ruchu (poruszać się z nią)

      Powodzenia
      • o-kurde.pl Re: Dziewczyna mi się roztyła... 25.07.09, 08:36
        Nie wierzę, że ona sama nie widzi , że się roztyła. Chyba,nie znam
        kobiety, która by tego nie zuważyła i nie próbowała z tym walczyć.
        Wszelkie uwagi sa nie na miejscu.
    • laura_anna Re: Dziewczyna mi się roztyła... 25.07.09, 10:21
      Jeśli wzrost wagi nastąpił w krótkim okresie czasu - mam na myśle 2-3 m-ce, to
      przede wszystkim proponuję wizytę lekarską. Zaczęłabym od internisty-endokrynologa.
      A tak na marinesie - stosowanie diet, które innym pomogły też może okazać się
      nieskuteczne.
    • wymysle_jutro Re: Dziewczyna mi się roztyła... 29.07.09, 16:57
      Jeśli bierze pigułki, to już wiesz dlaczego przytyła. Ogromna większość kobiet
      tak ma. I też wkurzyłabym się gdyby mnie mój mężczyzna za wagę, sprowokowaną
      pigułkami krytykował. Jeśli nie pigułki, spytaj co się stało.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja