szantaż emocjonalny małżeństwo albo koniec

18.07.09, 10:46
Jesteśmy ze sobą 3 lata , raz dobrze raz gorzej jak to w zwiazku ostatnio niestety gorzej,i zostało mi postawione ultimatum albo budujemy rodzinę albo koniec. Ja nie sądze ze slub byłby wybawieniem z tego negatywnego stanu. Denerwuje mnie stawianie tak ważnej sprawy na tapecie w tym momencie kiedy nie jest tak jakbyśmy oczekiwali.Zeby nie było, nie jestem przeciwnikiem formalizacji związku, Kocham Ją, nie mam nikogo na boku ale myśle ze nie jest to dobry moment na decyzje o ślubie.Może to ten wiek u kobiety ja 26 ona 28
    • marguyu Re: szantaż emocjonalny małżeństwo albo koniec 18.07.09, 11:18
      Nigdy nie ulegaj szantazowi! Tym bardziej emocjonalnemu, bo jesli
      raz ulegniesz, to masz do konca wspolnego zycia przechlapane.
      Rozmawiaj, tlumacz, dyskutuj, staraj sie zrozumiec ale nie ulegaj.
    • allerune Re: szantaż emocjonalny małżeństwo albo koniec 18.07.09, 11:18
      pamiętaj, ludzie się nie zmieniają, jeśli teraz nie jest idealnie, to na pewno
      nie będzie lepiej, będzie tylko i wyłącznie gorzej (wady pozostaną, zalety
      przestanie się zauważać)

      oczywiście, gdy się rozstaniecie, zaczniesz sobie przypominać zalety i zapominać
      wady, tak to niestety działa :-/

      acha, nie zapominaj, ultimatum na ślub... potem ultimatum na dziecko...
      ultimatum na większy dom... itd.
      • ona3010 Re: szantaż emocjonalny małżeństwo albo koniec 18.07.09, 11:39
        Teraz to ja myśle że osoby które, zawieraja zwiazek malzenski to
        albo mega Naiwniacy albo mega Odważni ludzie...
        3 lata to jeszcze nie tak dużo, jesli tego nie chcesz to nie ulegaj,
        sprobuj porozmawiac z nia, może ma na nia wpływ rodzina i jej wierci
        dziure w brzuchu ze niby latka lecą?? Może ma fanaberię założenia
        białej kiecki i paradowania w niej?
        MIeszkacie razem? Moze wyjazd na wakacje pomoże? Może kup jej kieckę
        jakąś....
        A jelsi nie, to i tak poukładacie sobie życie, młodzi jesteście:)
        3mam kciuki pozdrawiam:)
        • bo.juz.w.nic.nie.wierze Re: szantaż emocjonalny małżeństwo albo koniec 18.07.09, 11:56
          Ja mieszkam sam ona z mamą i z młodszą siostrą. Ma u mnie swoją szafę czasem 3tyg mieszka czasem nie. Siostra za chwile wychodzi za mąż może to jest powód jakiś. Coraz częsciej słysze niby w żartach albo i nie "jak mi postawisz dom i kupisz te porcelane to nawet jutro moge wychodzić za mąż,to kiedy? no te zrękowiny i drewniane dwie kołyski"
    • suczka78 Re: szantaż emocjonalny małżeństwo albo koniec 18.07.09, 11:33
      koniec, nie jest to prosta decyzja ale rozsądna
      • bo.juz.w.nic.nie.wierze Re: szantaż emocjonalny małżeństwo albo koniec 18.07.09, 11:45
        Najgorsze że ją darzę ją uczuciem miałem w niej także przyjaciela powoli juz od tego mi psychika siada nie robie jazd ale sie zamykam, jakiś czas temu w nocy sie obudzilem i mysle sobie człowieku a może należy spasować...może należało się nad tym zastanowić a nie plan naprawczy wprowadzać
        • suczka78 Re: szantaż emocjonalny małżeństwo albo koniec 18.07.09, 12:04
          teraz jest sezon na sluby moze sie nakreciła, przejdzie jej.
          daj sobie czas i jej tez
          • ona3010 Re: szantaż emocjonalny małżeństwo albo koniec 18.07.09, 18:47
            No to masz odpowiedz laska nakręciła się ślubem siostry, poza tym
            mieszka z mamusią....
            Daj sobie czas, w takich sprawach naciskanie to głupota. Acha
            pamietaj o prezerwatywach bo sa przypadki gdzie to naciskanie jest
            zmuszaniem na ciążę. Nic nie doradzam ale wez pod uwagę.
            • bakejfii Re: szantaż emocjonalny małżeństwo albo koniec 18.07.09, 19:01
              Mo skoro tak kochasz to na co czekasz.Zen sie, zen.
    • hermilion Re: szantaż emocjonalny małżeństwo albo koniec 18.07.09, 21:46
      To nie szantaz tylko jasne postawienie sprawy - decyduj
      się facet czego Ty ode mnie chcesz ... bo ja na wieczne
      chodzenie nie mam ochoty tylko chce mieć rodzinę.

      Jak się nie zdecydujesz teraz to kiedy? Może to znaczy
      Nigdy? Dla niej 26 rok życia to nie przelewki - dzieci
      dobrze jest mieć przed 29 rokiem życia ..

      26 + rok do ślubu + robienie dziecka (a to bywa różnie)
      + 9 miesięcy => Dużo nie zostało do 30.

      Myślę że jeśli będziesz to przeciągał to Cię po
      prostu rzuci .. widziałem już takie sytuacje.

      • pikapikaczu Re: szantaż emocjonalny małżeństwo albo koniec 21.07.09, 09:08
        zgadzam się w 100%. Facet panikujesz, bo wszystko się akurat teraz psuje?? ano
        psuje się bo ona chce decyzji a Ty nic. Wiele razy to widziałam takie błędne
        koło. Ty nie chcesz zobowiązań bo ona jakaś inna się zrobiła, ona zrobiła się
        męcząca, bo chce zobowiązań i tak to się kręci.
        Stary Ty masz swoje lata ona też, czego się boisz. Jak nie chcesz z nią być
        zostaw ją i życia jej nie marnuj.
    • durneip Re: szantaż emocjonalny małżeństwo albo koniec 19.07.09, 10:17
      jej prawo naciskać, twoje prawo nie mieć chęci. wiej zanim zostaniesz tatusiem.
      • pikapikaczu Re: szantaż emocjonalny małżeństwo albo koniec 21.07.09, 09:11


        wiej zanim zostaniesz tatusiem.

        tja... bo bycie tatą jest takie nie męskie!
        • durneip Re: szantaż emocjonalny małżeństwo albo koniec 21.07.09, 11:23
          cóż męskość ma tu do rzeczy, możesz to rozwinąć?
    • showmessage Zerwij 20.07.09, 02:02
      z terrorystami się nie negocjuje.
    • kotek.filemon Re: szantaż emocjonalny małżeństwo albo koniec 20.07.09, 09:32
      Ja bym radził wylogować się z układu, który ci nie pasuje. A póki co, to się dobrze zabezpieczaj, bo w sytuacjach takich jak twoja nader częste są "wpadki"...
      • twojabogini Re: szantaż emocjonalny małżeństwo albo koniec 22.07.09, 12:53
        kotek.filemon napisał:

        > Ja bym radził wylogować się z układu, który ci nie pasuje. A póki
        >co, to się dobrze zabezpieczaj, bo w sytuacjach takich jak twoja
        >nader częste są "wpadki"...

        Nieładnie. Jeśli mężczyzna postanawia odejść od kobiety, nie
        nawiązuje z nią kontaktów intymnych. Tak postepują tylko skończone
        dupki, które widocznie obawiaja się, że w najblizszym czasie nie
        będą mieli okazji rozładować swojego napięcia seksualnego.
        • kotek.filemon Re: szantaż emocjonalny małżeństwo albo koniec 22.07.09, 13:19
          Nie zastanawiamy się tu nad tym "jak kobiecie wydaje się że powinien postąpić mężczyzna" tylko "jak postępuje mężczyzna". I nie wiem, co chęć zdrowego bzykania ma do bycia skończonym (względnie nieskończonym) dupkiem...
          • bakejfii Re: szantaż emocjonalny małżeństwo albo koniec 22.07.09, 14:21
            Jak sie bzykac to tylko z takimi co maja rowno pod sufitem.A z swirami to wstyd
            bo to podgatunek.
    • gocha033 koniec :) 22.07.09, 15:05
      a skad to zdziwienie?
      ma 28 lat wiec macica + slub siostry (i zadrosc) ja cisna
      wiec na taki tandem nie ma rady.

      gdy nie palisz sie do zostania za rok tatusiem - to zmiataj i tyle.
      • gatta5 Re: koniec :) 22.07.09, 15:29
        Porozmawiam z nią, ustalcie, jakie macie oczekiwania. Jeśli ona
        bardzo chce mieć dziecko, a Ty nie zamierzasz wcale, to będzie
        trudno. Ale Twój argument, żeby w gorszej chwili związku nie mówic o
        poważnych sprawach mnie nie przekonuje. Chyba we wszystkich
        związkach, nawet najlepszych, są lesze i gorsze chwile. Takie jest
        życie.

        • kecsam74 Re: koniec :) 22.07.09, 21:12
          Tak czytałem ten wątek i przypomniałem sobie co mi kiedyś żona powiedziała.
          Jesteśmy po ślubie 3 lata i niestety nie ułożyło się nam. Mieszkamy teraz osobno.
          Jakiś czas temu zona mi powiedziała że dlatego wzięła ze mną ślub bo chciała za
          mąż wyjść. Powiedziała że interesowało ją zamążpójście. Miała 30 lat gdy się
          pobieraliśmy . Jeszcze rozmawiamy ze sobą ale chyba nic z tego nie będzie.
          Życzę ci żebyś nie miał takiej sytuacji podobnej do mojej.
          Powodzenia cokolwiek postanowisz.
          • 1rape1 Re: koniec :) 18.12.09, 21:09
            Powinien ją rzucić ,on jest za młody ,ona za stara.
            Stare kobiety,pewnie była rzucana ,zdradzana ,miała z z paru byłych ,jeżeli
            pasuje mu taka.
            Ale one są często ostro pokręcone,powinien ją dla własnego dobra rzucić.

    • bo.juz.w.nic.nie.wierze Re: szantaż emocjonalny małżeństwo albo koniec 22.07.09, 22:12
      Doszedłem do wniosku,że powinienem wiedzieć czego chcę po trzech latach związku ,że te próby nacisku są z Jej punktu widzenia jak najbardziej na miejscu z racji wieku, chęci stabilizacji. Trudno było chyba się przyznać że pewne różnice ciężko nam pokonać, zerwałem.
      ------------
      do .upy dzień
      • pikapikaczu Re: szantaż emocjonalny małżeństwo albo koniec 23.07.09, 10:36
        No i dobrze dziewczyna czasu więcej z Tobą marnować nie będzie. Bardzo zdrowe
        rozwiązanie. Gratulacje odwagi
      • odzim22 Re: szantaż emocjonalny małżeństwo albo koniec 23.07.09, 23:07
        Bardzo dobra decyzja, po co ryzykować życie z szantażystką. Jeżeli
        teraz by jej się udało to pewnie chętnie wracałaby do tej
        sprawdzonej metody, a tak może chociaż dasz jej do myślenia. Nie ma
        czego żałować, życie przed tobą!
      • iza38bp Re: szantaż emocjonalny małżeństwo albo koniec 23.07.09, 23:25
        no wlsnie! byly jak najbardziej na miejscu,to nie byl zaden szantaz ,ona po
        prostu powiedziala ci jasno czego oczekuje,ty najwyrazniej nie widziales jej w
        roli matki swoich dzieci.Po 3 latach ludzie znaja sie dostatecznie aby podjac
        decyzje,nie rozumiem jak kobieta moze byc dobra do lozka,do garow ,do prania a
        do ozenku jeszcze nie.Mozna sie poznawac do emerytury i co ,zycie niesie
        konkretne sytacje,w ktorych tak naprawde poznajemy druga osobe,np.choroba.brak
        pracy.Co sie zmieni za 2 lub 3 lata,bedzie lepsza gospodynia,lepsza
        wlozku,ladniejsza.To ze bylo miedzy wami zle wynikalo z podswiadomego zalu do
        ciebie ze nie umiesz podjac decyzji,jesli kochasz kogos naprawde,uwazasz kogos
        za swoj osmy cud swiata to chcesz ,boisz sie ze ci ten cud ktos sprzatnie,troche
        jest w tym powiedzeniu prawdy
      • 1rape1 Re: szantaż emocjonalny małżeństwo albo koniec 18.12.09, 21:13
        bo.juz.w.nic.nie.wierze napisał:

        > Doszedłem do wniosku,że powinienem wiedzieć czego chcę po trzech latach związku
        > ,że te próby nacisku są z Jej punktu widzenia jak najbardziej na miejscu z rac
        > ji wieku, chęci stabilizacji. Trudno było chyba się przyznać że pewne różnice c
        > iężko nam pokonać, zerwałem.

        Dobra decyzja,uniknęłes traum,żali ,rozwodu i innych nieszczęść
        I szukaj młodszej !
        Albo starszej ale ...bogatej !:)
    • tow.ortalion Re: szantaż emocjonalny małżeństwo albo koniec 19.12.09, 09:26
      Mój znajomy miał podobny przypadek.
      Ona w końcu jemu się oświadczyła i sama sobie kupiła pierścionek zaręczynowy. Wszystkim naokoło naopowiadała, że jest już zaręczona i niebawem będzie ślub. Organizowała już terminy, salę, kościół itp.
      Facet w ostatniej chwili został uratowany przez swoich przyjaciół.
      A był już moment, że znalazł się w sytuacji prawie beznadziejnej.
      Tak go omotała.
      Teraz on jest mi wdzięczny, a ona mnie nienawidzi.
      Uważaj chłopie, bo grozi Ci utrata wolności na długie lata!
      • nanai11 Re: szantaż emocjonalny małżeństwo albo koniec 19.12.09, 09:53
        Uważam ze powinieneś uciekać.
        • mesz Re: szantaż emocjonalny małżeństwo albo koniec 19.12.09, 13:23
          Myślę,że dziewczyna czuła się niepewnie,na dodatek widziała,że w
          związku coś nie gra... Chciała mieć jasną sytuację - są razem 3
          lata,to czas wystarczający,zeby wiedzieć,czy chce się z kimś być czy
          nie. Jeżeli facet mówi,że chce ślubu,można myśleć o rozwiązaniu
          problemów które się pojawiły,a jeśli nie chce - po co tracić czas.
          Sądzę,że nie chodziło jej o to,żeby od razu brać ślub. Mogli się
          przecież zaręczyć i zamieszkać razem i poczekać do ślubu z pol roku.
          Chciała po prostu jakiej pewności,deklaracji. Lepiej,że teraz sie
          rozstali. Przypuszczam,że za kolejne 3 lata facet nadal nie bylby
          zdecydowany...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja