lerente
22.07.09, 12:48
Kochane Panie nie narzekajcie na milczących mężów. Taki mąż to Skarb.
Wiem co mówię. Mój taki był przez 9 lat, a teraz zachciało mu się rozmów.
Zamęcza mnie swoimi mądrościami na temat udanego małżeństwa, koniecznością
rozmów, koniecznością pracy nad związkiem. Wszelkie dyskusje podpiera radami
znalezionymi w książkach dotyczących kryzysów małżeńskich.
Jestem w stanie zrozumieć, że on potrzebuje pogadać od czasu do czasu, ale 3-4
razy w tygoniu gadać o kryzysie i o tym, że rozmowy są potrzebne bo bez nich
to się tylko wegetuje.Trzeba rozmawiać, rozmawiać, rozmawiać bo tylko dzieki
rozmowie mozna styworzyć Idelany związek.
Słowa: ROZMOWA MOŻE POROZMAWIAMY wywołują u mnie wysypkę. Jak słyszę ze on
chce znowu rozmawiać mam ochotę wziąść cegły i zbudować wokół siebie mur.
Przepraszam, ale mam już tego dość, musiałam to wyrzucić z siebie. Mam ochotę
się wyprowadzić. On mnie zamęczy.
To trwa od 4 miesięcy.