mam dość tych rozmów

22.07.09, 12:48
Kochane Panie nie narzekajcie na milczących mężów. Taki mąż to Skarb.
Wiem co mówię. Mój taki był przez 9 lat, a teraz zachciało mu się rozmów.
Zamęcza mnie swoimi mądrościami na temat udanego małżeństwa, koniecznością
rozmów, koniecznością pracy nad związkiem. Wszelkie dyskusje podpiera radami
znalezionymi w książkach dotyczących kryzysów małżeńskich.
Jestem w stanie zrozumieć, że on potrzebuje pogadać od czasu do czasu, ale 3-4
razy w tygoniu gadać o kryzysie i o tym, że rozmowy są potrzebne bo bez nich
to się tylko wegetuje.Trzeba rozmawiać, rozmawiać, rozmawiać bo tylko dzieki
rozmowie mozna styworzyć Idelany związek.
Słowa: ROZMOWA MOŻE POROZMAWIAMY wywołują u mnie wysypkę. Jak słyszę ze on
chce znowu rozmawiać mam ochotę wziąść cegły i zbudować wokół siebie mur.
Przepraszam, ale mam już tego dość, musiałam to wyrzucić z siebie. Mam ochotę
się wyprowadzić. On mnie zamęczy.
To trwa od 4 miesięcy.




    • murzynier Re: mam dość tych rozmów 22.07.09, 12:55
      lerente napisała:

      > Kochane Panie nie narzekajcie na milczących mężów.

      ten wątek utwierdza mnie w przekonaniu ze nie jest to forum Mężczyzna, tylko "O
      Facetach Dla Kobiet"

      niech cię zagada na śmierć za zakładanie idiotycznych wątków w miejscu do tego
      nie przeznaczonym
      • rhytmrider Re: mam dość tych rozmów 26.07.09, 14:30
        murzynier napisał:

        > lerente napisała:
        >
        > > Kochane Panie nie narzekajcie na milczących mężów.
        >
        > ten wątek utwierdza mnie w przekonaniu ze nie jest to forum Mężczyzna, tylko "O
        > Facetach Dla Kobiet"
        >
        > niech cię zagada na śmierć za zakładanie idiotycznych wątków w miejscu do tego
        > nie przeznaczonym
        >

        Haha. Bingo!
    • pollyannadorosla Re: mam dość tych rozmów 25.07.09, 11:01
      a czemu tak nagle po 9 latach zachciało się mężowi tych rozmów? znaczy - może mu
      o coś konkretnie biega?
      [chyba że to rekompensata za te 9 lat milczenia :-)]
    • tygrysio_misio Re: mam dość tych rozmów 25.07.09, 12:37
      rozmowa nigdy nie jest bezcelowa... on chce Ci cos przekazac, a Ty nie chcesz
      sluchac... jak dobrze pojdzie to on zrozumie,ze nie ma po co byc w zwiazku gdzie
      nie jest sie sluchanym i znajdzie sobie szczescie gdzie indziej
    • durneip Re: mam dość tych rozmów 25.07.09, 12:53
      to które z was coś narozrabiało, że mu się tak nagle na autoterapię małżeńską
      zebrało?
      • o-kurde.pl Re: mam dość tych rozmów 25.07.09, 15:48
        Po prostu mąż Tobie przeszkadza. I czy by gadał, czy śpiewał, i tak
        byłoby źle.
    • maly.jasio gdzies Ty sie uchowala? 25.07.09, 16:37
      lerente napisała:
      Słowa: ROZMOWA MOŻE POROZMAWIAMY wywołują u mnie wysypkę


      gdzies Ty sie uchowala?
      normalnie Skarb, a nie kobieta.
    • yulek_cezar Re: mam dość tych rozmów 26.07.09, 02:04
      Czasami faceci tak mają, że dopada ich syndrom 'pokaże cholerze jak to jest'.
      Objawia się to tym, że przez jakiś czas raczą swoją połowicę jej własnym
      zachowaniem maksymalnie przejaskrawionym i przeinaczonym, licząc na to, że w
      końcu kobieta zakrzyknie 'nie mogę tego znieść'. Wtedy, jak diabeł z pudełka
      wyskakują ze swojej roli z okrzykiem 'HA! Ja tak miałem przez dziewięć lat
      małżeństwa!'. Później najczęściej odchodzą, wcześniej jest awantura. Często ten
      plan wymyśla kochanka, czasem powody są prozaiczne (facet swojego fiuta traktuje
      jak filar na którym cały związek się opiera, może mu nie staje?), czasem jest
      coś bardziej zaawansowanego (zobaczył jakąś scenkę która mu zryła mózg - coś
      zupełnie zwykłego, coś co go otworzyło na zupełnie inny ogląd świata). Ciekaw
      jestem, jak ta historia się skończy.
      • lerente Re: mam dość tych rozmów 23.08.09, 20:17
        No cóż musze cię zmartwić, ale opcja cyt.'pokaże cholerze jak to
        jest' nie dotyczy mojej osoby. Nigdy nie należałam do gadatliwych
        żon (o czym chyba wiedział, jak to się mówi "widziały gały co
        brały").
        Na początku małżeństwa obiecałam sobie, że nie będę zrzędliwą,
        upierdliwą połowicą itd.. Do tej pory to się udawało, niestety
        mojemu miłemu zaczął dokuczać brak gderania, którym zapewne
        powinnam się charakteryzować jak każda z przysłowiowych żon (miałby
        na co narzekać ;)).
        Na dzień dzisiejszy przystopował, nie zmusza do dyskusji. Mam
        nadzieję, że zauważył jak bardzo było to meczące.

        Tak swoją drogą sama jestem ciekawa jak to się skończy.
        • cus27 Re: mam dość tych rozmów 23.08.09, 21:11
          Mam nadzieje,ze dobrze sie(dla Was)skonczy.Cierpliwosci zycze!
Pełna wersja