duralek
22.07.09, 23:18
Dzisiaj ktos mi powiedzial, ze moj problem z facetami wynika z tego, ze robie cos, co sprawia, ze odbieraja mnie jako kolezanke/przyjaciolke a nie kobiete, o ktora mozna sie starac. Nie jest to kwestia wygladu, tylko czegos co podobno bezwiednie robie. Szkoda tylko, ze osoba, ktora mi to powiedziala, nie umiala sprecyzowac o co chodzi... Spotkaliscie takie kobiety? Jesli tak, to co sprawia/sprawilo, ze od razu przestawiliscie sie na myslenie "kumpela" a nie potencjalna dziewczyna? Dzieki za pomoc.