sal-ona
26.07.09, 20:39
Dla ilu z was i na ile jest dla was aktualne stwierdzenie ...bo "ona za latwa
byla". Na ile tkwi w was jeszcze Neardentaler? Emocje sa , biologicznie
patrzac, niczym innym jak kierowanniem mysli tylko do jednego czlowieka,
ktory doprowadzil nas do tego zeby o nim myslec. Produkujemy tzw hormon
zjednania”Oxyitocin” . Neuron, wytworzony przez organizm, doprowadzi do tego
ze chcemy się z kims związać.
Znamienne jest , ze u kobiet i mezczyzn w zupelnie rozny sposob tworzy sie
ten hormon, w zupelnie innych okolicznosciach. U kobiet prze seks , ona
przywiazuje sie do mezczyzny . Zgodnie z natura, facet z którym miala sex,
jest potencjalnym ojcem jej dzieci. Będzie z nim w okresie ciazy, pozniej
będzie wychwywac z nim dzieci. Z punktu widzenia natury ona potrzebuje tego
mężczyzny, już chce z nim być , zakochuje się. . U mezczyzn odbywa sie to
zupelnie inaczej. Nawet jezeli seks byl ok, to fakt odbytego seksu on nie
odbiera jako czynnika wiążącego, jego nie interesuje ewentualne ojcostwo. U
mezczyzny decyduja inne sprawy, inne czynniki a mianowicie WIDOK sex.
Hormony u faceta zaczynaja pracowac w OCZEKIWANIU na seks . Powsciagliwe
zachowanie kobiety wywola na nim wrazenie tej jedynej i szczegolnej kobiety.
Dopiero w takich warunkach on jest wstanie się zakochac.