pytanie do facetow,...bo ona za latwa byla

26.07.09, 20:39
Dla ilu z was i na ile jest dla was aktualne stwierdzenie ...bo "ona za latwa
byla". Na ile tkwi w was jeszcze Neardentaler? Emocje sa , biologicznie
patrzac, niczym innym jak kierowanniem mysli tylko do jednego czlowieka,
ktory doprowadzil nas do tego zeby o nim myslec. Produkujemy tzw hormon
zjednania”Oxyitocin” . Neuron, wytworzony przez organizm, doprowadzi do tego
ze chcemy się z kims związać.
Znamienne jest , ze u kobiet i mezczyzn w zupelnie rozny sposob tworzy sie
ten hormon, w zupelnie innych okolicznosciach. U kobiet prze seks , ona
przywiazuje sie do mezczyzny . Zgodnie z natura, facet z którym miala sex,
jest potencjalnym ojcem jej dzieci. Będzie z nim w okresie ciazy, pozniej
będzie wychwywac z nim dzieci. Z punktu widzenia natury ona potrzebuje tego
mężczyzny, już chce z nim być , zakochuje się. . U mezczyzn odbywa sie to
zupelnie inaczej. Nawet jezeli seks byl ok, to fakt odbytego seksu on nie
odbiera jako czynnika wiążącego, jego nie interesuje ewentualne ojcostwo. U
mezczyzny decyduja inne sprawy, inne czynniki a mianowicie WIDOK sex.
Hormony u faceta zaczynaja pracowac w OCZEKIWANIU na seks . Powsciagliwe
zachowanie kobiety wywola na nim wrazenie tej jedynej i szczegolnej kobiety.
Dopiero w takich warunkach on jest wstanie się zakochac.
    • obrotowy nie ma takiej opcji :) 26.07.09, 21:04
      sal-ona napisała:

      > Dla ilu z was i na ile jest dla was aktualne stwierdzenie
      ...bo "ona za latwa byla".

      - nie znam takiego okreslenia.

      mogla byc za to "za trudna" - gdy po paru miesiacach kontaktow do niczego blizszego (czyli np. chocby przytulen i pocalunkow) nie dochodzi :)

      U mezczyzn odbywa sie to
      > zupelnie inaczej. Nawet jezeli seks byl ok, to fakt odbytego seksu on nie odbiera jako czynnika wiążącego, jego nie interesuje ewentualne ojcostwo.

      - nieprawda. generalnie nie interesuje, lecz gdy trafia sie na "te wlasciwa" - to widzi sie w niej matke wlasnych dzieci i to niezaleznie od seksu :)

      Powsciagliwe zachowanie kobiety wywola na nim wrazenie tej jedynej i szczegolnej kobiety.

      - nieprawda. Gdy sie czuje ze to "ta" - to powsciagliwe, czy tez bezpruderyjne zachowanie nie m tu wiekszego znaczenia.

      > Dopiero w takich warunkach on jest wstanie się zakochac.

      - ponownie nieprawda. Gdy jest to ta "wlasciwa" - to moze sie zakochac w kazdych warunkach.
    • triss_merigold6 Re: pytanie do facetow,...bo ona za latwa byla 26.07.09, 21:27
      Eee... bzdura. Osobiście nie potwierdzam.
    • poprioniony Chryste, czytac sie tego potworka nie daje... 26.07.09, 21:57
      Sluchaj sal-owa, zapomnij na razie o obcojezycznych wstawkach,
      dalszych wypadach lingwistycznych czy pojeciach takich jak neuron.
      Opanuj podstawy, Ala ma kota i tym podobne. Albo napisz pare zdan
      o tym, jak rodzice urzadzili Ci pokoj.
      • kaa.lka Re: Chryste, pamyluj 26.07.09, 23:47
        kolega poronin nieco uniosl sie byl. niech mu przejdzie moze wrzenie.
        bo zaparowal. kota z ala.
        wracajac zas do neuronow kolezanki,
        bylabym wdzieczna za nie dogadzanie wlasnym gustom.
        delikatniej, a nie pro publico domo..:)
        dziekuje w imieniu
    • aardwolf Re: pytanie do facetow,...bo ona za latwa byla 27.07.09, 00:40
      nie ma czegoś takiego jak "za łatwa"

      są dwa etapy:

      Etap 1. - od momentu kiedy decyduję się że jestem zainteresowany daną kobietą do
      pierwszego pocałunku - ten etap nie powinien trwać więcej niż tydzień - jeśli
      trwa ponad tydzień, oznacza to, że źle go przeprowadziłem i nic z tego nie
      będzie. Ta dziewczyna jest już dla mnie stracona.
      Etap 2. - od pierwszego pocałunku do pierwszego seksu - trzeba wtedy załatwić
      dwie sprawy - testy na HIV (z uwzględnieniem okienka serologicznego) + sprawa
      antykoncepcji. Ten etap trwa od kilku dni do 2-3 miesięcy.

      Oto cała filozofia. Nie widzę logiki w udziwnieniach typu "po ilu randkach".
      • fioretta_799 Re: pytanie do facetow,...bo ona za latwa byla 27.07.09, 09:22
        Autorce watku nie chodzi o to " po ilu randkach ".

        Mnie temat osobiscie dotyczy, bo 2 miesiace temu zostalam porzucona po 6
        miesiacach zwiazku wlasnie dlatego " ze bylam za latwa ".
        Do pierwszego pocalunku doszlo na pierwszej randce, po paru tygodniach gotowalam
        obiadki, przynosilam mi zarcie w pudeleczkach do domu, znosilam jego odwolywanie
        spotkan bez komentarza. Ja nigdy spotkania nie odwolalam - i to mi wypomnial.
        Podsumowujac - stwierdzil, ze dla mnie nie musial sie wysilac i tego mu brakowalo.

        Moja kolezanka powiedziala, ze on ma koncepcje uwodzenia na poziomie
        Neandertalczyka ......... no ale minely juz 2 miesiace a ja sie od facetow
        trzymam na odleglosc .......... nie moge dojsc do siebie.

        Takze faceci piszcie !
        Jaka jest kobieta latwa a jaka trudna ? Jakiej chcecie ?
Pełna wersja