Zrozumiec faceta :(???

12.08.09, 09:52
Pomozcie mi zrozumiec facetow,bo ja juz nie wiem,czy tylko moj maz
to taki przypadek,czy wszyscy tak maja :(.
Moj maz ma tak,ze po powrocie z pracy siada przed kompem.Nigdy od
niego niczego nie wymagalam i w sumie,to dlatego sie nie rusza i nic
nie robi,ale nie o to chodzi.Od 7miesiecy mamy dziecko,a ze
mieszkamy z dala od rodziny,to ze wszystkim musialam radzic sobie
sama i znalezc czas zeby posprzatac i ugotowac(kto ma dziecko,to wie
ile czasu pochlania).Moj maz palcem nie kiwnal przy dziecku.Przez te
7 miesiecy nawet pampersa nie zmienil.Czezko mi bylo przez te
poczatki zeby sie wszystkiego nauczyc.Teraz jakos sobie radze i
czasem chcialabym zeby poswiecil troche czasu mnie.Nawet zebysmy
tylko ogladali film w TV,ale dla niego to i tak juz wysilek,bo
przeciez jak dziecko sie urodzilo,to ja dla niego czasu nie
mialam,to on sie juz przyzwyczail,ze siedzi sobie sam i mu nikt nie
przeszkadza.Nie pomyslal,ze moglby mi pomoc,to i ja bym miala czas
dla niego.A teraz wymagam tak duzo.........
I zrozum tu facetow :(.
    • allerune Re: Zrozumiec faceta :(??? 12.08.09, 10:49
      widocznie gość miał matkę, która wszystko robiła za ojca. On myśli, że tak
      właśnie ma wyglądać życie w związku. Jeśli chcesz od niego czegoś innego, musisz
      mu to wyjaśnić najprościej jak się da. Szkoda, że nie zrobiłaś tego minimum 2
      lata temu
    • masher Re: Zrozumiec faceta :(??? 12.08.09, 11:48
      sa dwie opcje:
      1- jak sie pojawilo dziecko to go nie ruszylo i sie odsunal, na dodatek
      pozbawiony zostal uciech- tak to widzial
      2- jak sie pojawilo dziecko to aby nie przeszkadzac robiac za kolejne dziecko
      wsiakl przed komputerem i tam zapuscil korzenie. moze bal sie ze mu cos uszkodzi
      bo maluchy takie male i delikatne. teraz wystarczy mu dac ciekawsze zabawki i
      sie nimi pobawi :]
      3- opcja dodatkowa- NAUCZCIE SIE ROZMAWIAC!
    • s.romeczek Re: Zrozumiec faceta :(??? 12.08.09, 11:51
      czasem chcialabym zeby poswiecil troche czasu mnie.Nawet zebysmy
      > tylko ogladali film w TV - no chyba nie pornograficzny co?
      • poinsecja09 Re: Zrozumiec faceta :(??? 12.08.09, 12:17
        wspołczuje... czy wiesz dlaczego nie pomaga Ci przy dziecku? jakie sa tego
        powody? wiele związkow przezywa kryzys po tym jak urodzi sie dziecko,
        najczesciej cierpią na tym FACECI.
        teraz caly Twoj czas pochlania dziecko, musisz sie tylko nim zajmowac,a facet
        tego "stanu" nie rozumie, ze przy niemowalaku trzeba byc non stop,
        jak wroci z pracy zostaw go z dzieckiem samego, tlumacząc ze musisz wyjsc
        załatwic cos pilengo np. wizyta u lekarza.
        zostaw ich na 4 godziny i zobaczy jak to jest ;)
        Powodzenia.
        • lola2221 Re: Zrozumiec faceta :(??? 12.08.09, 13:59
          Co do ogladania filmu,to ja moge ogladac znim rozne :D,tylko on ma
          lepsze zajecia :(.
          Ja mu juz kiedys probowalam wytlumaczyc,ze ja tez sie mecze przy
          dziecku.On to wie,ale nie rozumie.Ostatnio mial 3wolne dni i mogl
          poswiecic jeden dzien dla nas,bo akurat mielismy rocznice slubu,ale
          po co :(?Jeszcze sie ze mna poklocil,bo go siostra wkurzyla,bo
          akurat jest u nas na wakacjach.
          Ja z natury jestem spokojna i wydaje mi sie,ze nie wymagam duzo,a
          moze nawet za malo :(.Jego mama faktycznie za jego ojca wszystko
          robila,a ze ojciec lubial wypic,to nie raz ja uderzyl.Faktem fakt on
          nie pije,ale od jakiegos czasu zachowuje sie wobec mnie chamsko.Tak
          jakby sprawialo mu radosc,to ze sie poplacze,czy jest mi przykro.
          Zostawic go samego z dzieckiem!To bylby cud jakby zostal.Kiedys
          zostawal,ale jak mala spala i musialam wszystko w biegu zalatwiac.
          Nie chce zwalac winy tylko na niego,bo wiem,ze ja poswiecilam sie
          dziecku i troche go zaniedbalam,ale on tez kompletnie nic nie
          robi,tylko czeka,az ja cos zrobie.A ostatnio,to strzela fochy
          obojetnie o co chodzi.N.p.wczoraj chcialam go przytulic z
          zaskoczenia i "biedaczek"sie sam podrapal do krwi,to oczywiscie
          musial mnie opierniczyc.Moglabym dac wiele przykladow,ale nie chce
          mi sie pisac.
          • ona3010 Re: Zrozumiec faceta :(??? 12.08.09, 14:46
            zostaw mu kiedyś dziecko na poł dnia... i zacznij po jego powrocie z
            pracy grać w jakąś gierkę na kompie.
            Badz konsekwentna.
    • imago2 Re: Zrozumiec faceta :(??? 14.09.09, 22:37
      Witam
      Szkoda że większość wypowiedzi na forum pochodzi od kobiet, sorry
      dziewczyny ale chyba lepiej posłuchać rad jednego normalnego faceta
      iż rozważać 1000 pomysłów "dobrych koleżanek "na udany związek.
      Dzięki szczerości kilku facetów otworzyły mi się oczy na sporo
      spraw i całe mondrości przyjaciółek miały się ni jak do sedna sporu.
      Dzięki Masher:)nieby proste ale tym tokiem nie podążyłam,
      zaoszczędziłeś mi kilku miesięcy kłótni.
      Pozdrawiam:)
      • bombalska Re: Zrozumiec faceta :(??? 16.09.09, 23:06
        Jakos zaden sie nie odezwal. A Ty mozesz sie podzielic poradami.
    • pyzz Re: Zrozumiec faceta :(??? 17.09.09, 11:34
      Osobiście mam przed oczami wizję sytuacji, w której ten facet nie chciał mieć
      dziecka, a żona chciała. I został albo namówiony (ale nie przekonany), albo
      zmuszony do zgody, albo wręcz wrobiony "wpadką kontrolowaną". W każdym razie
      ojciec, który się dzieckiem kompletnie nie interesuje to mi jakoś się to nie
      widzi współistnieć z facetem, który o dziecku marzył.
      A jeżeli w istocie tak było, to jak można oczekiwać więzi i miłości od osoby,
      którą się oszukało, lub stłamsiło?
    • wylamany_trybik Re: Zrozumiec faceta :(??? 20.09.09, 19:42
      Nie próbuj zrozumieć faceta tylko z boku popatrz na siebie. Jestem facetem.
      Koleś chciał żonę, a okazało się, że w pakiecie dostał pokojówkę, sprzątaczkę, nianię i kochankę w jednym. Wszystko jest robione za niego - kto by tak nie chciał?

      A zostaw go w południe z dzieckiem i wróć o 20:00 pijana, przecież jest ojcem, nie?
Pełna wersja