kobieta, która wie o zdradzie

    • trombozuh W Japonii żona sama wybiera mężowi kochankę. 22.08.09, 18:22
      Tak, jak Yoko Ono wybrała Lennonowi. Wcale nie zniszczyło o ich związku.
      W Japonii nie ma katolickiej hipokryzji. Wszyscy dobrze wiemy, że każdy normalny
      facet ma ochotę na młode kobiece mięsko, i choćbyście, wszyscy hipokryci z
      forum, nie wiem jak zaklinali rzeczywistość, to i tak jej nie zmienicie.
      • agatita82 Re: W Japonii żona sama wybiera mężowi kochankę. 23.08.09, 09:03
        ale czlowiek nie zwierze. Ochote na "mieso" moze ma, ale nie zawsze i
        nie kazdy bedzie dazyl do jej zaspokojenia. To sie nazywa kultura i
        cywilizacja.
        A co do Twojego tytulu, to poszukam informacji w tym temacie, bo zdje
        sie byc idiotyczny.
        • trombozuh Re: W Japonii żona sama wybiera mężowi kochankę. 23.08.09, 10:27
          Poszukaj! Dowiesz się ciekawych rzeczy. Np. że im kochanka wybrana przez żonę
          piękniejsza, tym większy szacunek zdobywa sobie żona.
          A co do kultury - w niektórych społecznościach kultura nakazuje kobietom
          przekłuwać sobie nos, albo wycinać łechtaczkę. W innych nakazuje palić na stosie
          żonę po śmierci męża.
          Więc ja nie miałbym krzty zaufania do kultury wytworzonej w chorych ludzkich
          umysłach.
          Wymóg monogamii jest całkowicie sprzeczny z naturą, równie dobrze moglibyśmy
          sobie nakazać, że przez całe życie mamy jeść wyłącznie chleb z szynką i nic poza
          tym.
          O wiele lepiej postawić na naturę.
          Jeżeli jesteś z facetem naprawdę, a nie tylko na papierek z USC, to nie musisz
          się przejmować jego romansami na boku. Wiesz, że on Cię kocha, że jest Twoim
          przyjacielem.

          • agatita82 Re: W Japonii żona sama wybiera mężowi kochankę. 23.08.09, 12:08
            Tak się składa, że moja teściowa jest Japonką i zaprzeczyła temu co piszesz. Szukanie pieknych kochanek mężom przez żony nie jest ani normalne, ani praktykowane. Jeśli możesz to podrzuć mi tytuł naukowej literatury traktującej w tym temacie, serio chętnie zajrzę.

            Co do reszty to zgoda, ale:
            1. masz szowinistyczny punkt widzenia.
            Porzednio pisałeś "Wszyscy dobrze wiemy, że każdy normalny
            facet ma ochotę na młode kobiece mięsko" No nie każdy facet ma ochotę na inne kobiety, i nie każdy faktycznie tę ochotę realizuje. Wrzucjąc wszystkich do jednego, Twojego wora, produkujesz sobie wyimaginowany nieistniejący świat.
            Pisząc o kobiecie jako "o mięsku" nie wystawiasz sobie dobrego świadectwa.
            Potem dodajesz:
            > Jeżeli jesteś z facetem naprawdę, a nie tylko na papierek z USC, to nie musisz
            > się przejmować jego romansami na boku. Wiesz, że on Cię kocha, że jest Twoim
            > przyjacielem.
            I vice versa, szkoda tylko, że opcja odwrotna nie przyszła Ci na myśl. CO to tylko mężczyznom można być bliżej natury, a kobiety muszą żyć w kulturze. To żenujący punkt myślenia i duża krótkowzroczność. Pewnie zaraz mi napiszesz coś w sytlu: "wszystkie normalne kobiety chcą tylko swojemu mężowi rodzić dzieci". No ale na to już nie będę odpowiadać.

            2. człowiek powinien żyć tak aby inni przez niego nie płakali, powinien szanować drugiego człowieka, szczególnie jeśli wybrał go za partnera zyciowego. A zatem, jeśli obojgu skoki w bok nie przeszkadają wszystko gra. Jeśli jednemu jest z tym źle, to tylko kanalia portafi kłamać w żywe oczy "ukochaną osobę" i zwodzić w nieskończoność. Trochę godności wypada mieć.
    • li_ra Re: kobieta, która wie o zdradzie 22.08.09, 19:02
      Ten typ mężczyzny NIGDY się nie zmieni.Jego pragnienie obcowania wciąż z nowymi
      partnerkami do nałóg taki sam jak jak narkomania, alkoholizm i inne nałogi. Ten
      mężczyzna jest po prostu seksoholikiem i będzie zdradzał aż do śmierci.Sam nigdy
      nie będzie w stałym związku, kobiety będą to wytrzymywały do pewnego czasu, ale
      ile można tak się dać poniżać? Ona tymczasem cierpi i trwa przy nim bo go
      kocha,lecz w końcu psychicznie nie podoła - odejdzie od niego, albo tak się
      zdarzy że on w końcu od niej odejdzie. Drogie panie, natrafiamy na takich
      mężczyzn, zakochujemy się w nich na zabój, bo są czarujący, fascynujący i
      zewnętrznie robiący wielkie wrażenie. W środku sa to egoiści kochający przede
      wszystkim siebie samych,potrzebujący ciągłej fascynacji, podziwu i uwielbienia
      od wciąż nowych zdobyczy, czy nawet ofiar. Są to pasożyci , oni takie zdobycze
      potrzebują jak pożywki. Nie ma szans z takimi mężczyznami na stały związek,
    • czarna_mysz Re: kobieta, która wie o zdradzie 22.08.09, 20:11
      Moim zdaniem powinnas dac sobie z nim spokoj z tego nic nie bedzie. nie olsni go
      ze czekasz a wrecz pomysli ze jestes niczym bo nie krzyczysz na niego ze cie
      zdradza tylko stoisz spokojnie. To nie jest twoj ksiaze na bialym koniu tylko
      facet co ptaka w majtkach nie umie trzymac. Zastanow sie czy chcesc zyc w
      trojkacie czy we dwoje. Jak we dwoje zamieszkajcie osobno zobaczysz jak w tedy
      bedzie miedzy wami jak sie nic nie zmieni i on dalej bedzie zdradzal znajdz
      innego o nie jest ideal, zreszta nie ma ludzi idealnych ale zdrady nie mozna
      wybaczac caly czas.
    • zawsze.aliks Re: kobieta, która wie o zdradzie 22.08.09, 20:14
      Nie naiwne, tylko autodestrukcyjne. Mężczyzna w tym niby-związku
      zachowuje się konsekwentnie: jest niewierny i zapewnia że kocha.
      Kobieta z każdym namysłem obniża standardy i osiągnęła już poziom
      zgody na pozory związku w miejsce szczerej zdrowej relacji. Na czym
      tej pani zależy - na wzajemnym prawie do pierwszeństwa i do
      wyłączności, wynikających z trwania w związku, czy na słodkich
      słówkach rzucanych na odczepnego? Wygląda że na słówkach. Na jakim
      związku jej zależy? Na fikcyjnym? To taki faktycznie ma.
    • triss_merigold6 Re: kobieta, która wie o zdradzie 22.08.09, 20:21
      Mówi, że kocha? Fajnie, mówienie nic nie kosztuje a jakie super
      efekty można uzyskać.
      Pliz napisz, jakie są te Twoje wyśrubowane wymagania.
    • anetasb Re: kobieta, która wie o zdradzie 22.08.09, 20:31
      Naiwne. Mąż mnie zdradzał przez dwa lata, zanim się dowiedziałam.
      Ciężko mi było zdecydować się na rozstanie, bo szalenie go kochałam.
      Dziś wiem, że to była najlepsza decyzja. Na potwierdzenie tego po
      rozstaniu usłyszałam opinię psychologa - jedną przypadkową zdradę
      można wybaczyć, drugiej już nie. Niedługo później słowa księdza:
      nawet jednej zdrady nie można wybaczyć, już wtedy jest po związku,
      nigdy nie będzie już taki, jaki powinien być. Będzie na początku
      ciężko, ale nie zwlekaj - podejmij decyzję i rzuć go!!!
      • annie_laurie_starr Re: kobieta, która wie o zdradzie 22.08.09, 20:55
        W wolnym zwiazku i tak sie piesci z tym facetem. Bez sensu.
        • wojakpl Re: kobieta, która wie o zdradzie 22.08.09, 22:49
          to on sie z nia piesci, na jego miejscu dawno bym jej powiedzial co
          gdzie moze se wsadzic zabranianie i poszedl w dlugom
    • paproszek57 Re: kobieta, która wie o zdradzie 22.08.09, 21:52
      7 miesięcy to nie jest poważny związek, szczególnie w wieku 18 lat:P
    • olala_29 Re: kobieta, która wie o zdradzie 22.08.09, 22:45
      Pomijając godność, stres, itp. itd. (o tym już pisali inni) czy nie boi się
      jakiegoś syfu, którym pan i władca obdarzy ją przy najbliższym kontakcie
      płciowym :-(?

    • fo.xy Re: kobieta, która wie o zdradzie 22.08.09, 22:58
      nawine...
      ale nikt nie mowil, ze zycie jest sensowne. Tak bywa - tkwimy w zwiazkach, ktore z logicznego punktu widzenia nie powinny miec miejsca. Troche jak dzieci, ktore bezgranicznie ufaja tym, ktorzy powinni je kochac i czasem nawet patologiczne zachowania tlumacza sobie jakos na swoj sposob.
      Takie jestesmy. Latwo w tej sytuacji powiedziec - olej, zostaw takiego. Zycie bywa bardziej skomplikowane, a my - bardziej naiwne niz bysmy tego sobie zyczyly.
      • malwan Re: kobieta, która wie o zdradzie 22.08.09, 23:06
        tak to można każde podłości i patologie tłumaczyć - bo życie jest skomplikowane...

        Panna się nie szanuje, więc czego oczekuje od innych?
        Po cichu przyzwala na jego skoki w bok.
        No, ale życie jest skomplikowane przecież :DD...
    • xolaptop Naiwność niektórych ludzi nie zna granic. 22.08.09, 23:02
    • uknown możesz zrobić chyba tylko jedno 22.08.09, 23:03
      zagrozić, że odejdziesz i n a p r a w d ę odejść jeżeli zdradzi kolejny raz - w
      ten sposób możesz osiągnąć dwa cele: udowodnić mu, że rzeczywiście nie będziesz
      już tolerować zdrad i przetestować wasz związek, jeżeli jest tak jak piszesz,
      jemu faktycznie zależy na tobie i na związku, przekona się co może stracić, to
      może się opamięta i przestanie i będziecie mieli jeszcze jakąś szansę. niestety,
      moim zdaniem on się już waszym związkiem znudził, rozejrzał się dookoła i
      doszedł do wniosku, że dużo fajnych lasek na niego leci, więc czemu ma nie
      korzystać i trzymać się jednej, choćby i atrakcyjnej, to już drugiej świeżości?
      piszesz że spełnia nawet wyśrubowane wymagania. otóż tacy właśnie faceci
      zdradzają najczęściej! na takich lecą inne kobiety chcąc ich dla siebie, oni
      sami wiedzą, że są do rzeczy, więc nie muszą trzymać się jednej spódnicy, bo
      łatwo znajdą inne, tacy faceci wysoko stawiają swoim kobietom poprzeczkę i długo
      się rozglądają czy aby nie trafi się lepsza, ładniejsza, bogatsza, ustawiona ...
      takie są niestety koszty życia z "wyśrubowanym" facetem, wiele kobiet trwa w
      takich układach będąc permanentnie zdradzanymi ale mając też dom za miastem i
      mercedesa w zamian, beztroskie życie i przyszłość dla dzieci, ty natomiast nie
      masz nawet ślubu a już on dorabia ci rogi ...
      • wojakpl Re: możesz zrobić chyba tylko jedno 22.08.09, 23:13
        zdrada jest super! kazdy powinien doswiadczyc tej rozkoszy sexu ktorego
        miec nie wolno (teoretycznie:-)
    • marooszka Re: kobieta, która wie o zdradzie 22.08.09, 23:23
      O Bożesz, sama nie wiem, jak mi się chciało zalogować, żeby pisać do
      tego komentarz.
      Przeczytaj siebie samą jeszcze ze trzy razy, to może zaczniesz coś w
      końcu rozumieć.

      Ja jednego nie ogarniam: co wspólnego z tą beznadzieją mają dobre
      zarobki i aktywność w łóżku?
      • malwan Re: kobieta, która wie o zdradzie 22.08.09, 23:24
        dla niego pewnie coś tam mają ;-))
        • cillian1 Re: kobieta, która wie o zdradzie 22.08.09, 23:29
          ze zdradą jak z biciem (chore porównanie). Jak raz uderzy (bez względu na płeć)
          i się upiecze. To nie będzie zahamowań. Miałem podobną akcję. Z bólem, ale
          odszedłem. Bolało, ale psycha została oszczędzona. Dalej ufam ludziom ;) Nie
          wahaj się...
    • sueellen Re: kobieta, która wie o zdradzie 23.08.09, 08:24
      Naiwna i bardzo głupia masohistka uzależniona od faceta, bez szacunku do samej
      siebie i poczucia własnej wartości.
      Będzie tak cierpiała jeszcze x lat trzymając tę wiedzę w sobie, idąc z nim do
      łóżka z myślą o tym że przed chwilą był z inną, a i tak on ją kopnie w cztery
      litery jak tylko nadarzy się okazja, bo jej wcale nie kocha, nie szanuje i nie
      zacznie szanować. Ona sama się nie szanuje i nigdy go nie zostawi.
    • ruda.ryba Re: kobieta, która wie o zdradzie 23.08.09, 08:40
      > Kobieta już nie mówi mu o tym że wie, bo zależy jej na związku.

      na czym jej zależy? na tym, żeby on ją oszukiwał, i żeby mogła sama
      siebie oszukiwać, że on ją kocha i o nią dba?


      > Poza tym obiecał, że więcej tego nie zrobi i kolejna pusta
      obietnica nie jest
      > jej do niczego potrzebna.


      wystarczy jej jedna pusta obietnica - cały czas kobieta napawa się
      tą jedną.


      > Przestaje go pilnować, w końcu jak ma to zrobić to i tak zrobi, a
      facet
      > kontrolowany czuł się źle. Często jej jej przykro z tego powodu,
      ale facet to
      > "ideał" i dobrze jej z nim, poza tą wiedzą o zdradzie.
      • ruda.ryba Re: kobieta, która wie o zdradzie 23.08.09, 08:50
        Często jej jej przykro z tego powodu, ale facet to
        "ideał" i dobrze jej z nim, poza tą wiedzą o zdradzie.

        Jeśli dla niej ideałem jest facet, który zdradza, oszukuje, nie
        szanuje jej, wykorzystuje uczuciowo i ficzycznie to ok - rozumiem,
        że ludzie mogą miec różne gusta i masochistyczne potrzeby


        Oboje wykształceni,
        dobra praca, ona zadbana, atrakcyjna, aktywna w łóżku.

        Kobieta nie jest też w stanie zrozumieć, że może być
        wykształcona, zadbana, mieć kasę, atrakcyjna, aktywan w łóżku,
        ozłocić faceta i szaleć za nim, i kochać bez granic, i robić dla
        niego wszystko, a on niekoniecznie tego od niej potrzebuje i dlatego
        tego bynajmniej nie musi docecniać, tak jak jej się wydaje, że
        powinien doceniać.
        Możesz być super hiper, ale to nie znaczy, że on to jakoś doceni i
        da mu to szczęście. Spróbuj to zrozumiec. On może chcieć tylko
        ciepłego wyrka do którego zawsze może wrócić po swoich skokach w
        bok. Ona daje mu poczucie bezpieczeństwa, którego potrzebuje. Niech
        się zastanowi czy czuje się z tym ok. Co ona daje tym sobie?



        Kobieta sądzi, że po
        pewnym czasie facet zmądrzeje a skoro jej nie zostawił, to nie
        zostawi i
        przestanie zdradzać.

        NO nie zostawi, z powodu potrzeby poczucia bezpieczeństwa o
        której powyżej. On zaspokoił swoje wszystkie potrzeby. A ona?



        Naiwne, czy sensowne?

        Nie tylko naiwne, ale masochistycznie naiwne. Taka kobieta powinna
        poddać się jakiejś psychoterapii, bo jest w ślepym zaułku z którego
        sama nigdy nie wyjdzie.
        Skończyć się ten związek może tak, że facet stwierdzi, że mu się
        znudziła i ma jej dość, znalazł sobie inną nowa naiwną na jej
        miejsce, a ona będzie za swoim "ideałem" szaleć, włosy z głowy rwać,
        błagać go żeby nie odchodził.





    • agatita82 ta kobietal lubi byc zdradzana i oklamywana 23.08.09, 09:07
      nie wiem czemu liczysz na to ze sie opamieta? Skad ci sie to wzielo?
      Plonna nadzieja. Zdrada to jedna rzecz, ale nieustanne oklamywanie
      osoby, z ktora sie zyje jest niedopuszczlne i rodzi patologie.
      Pozwalajac mu na to zrobisz z siebie szmate nie godna zadnego
      szacunku. Zastanow sie nad tym. On nie wie, ze Ty wiesz...pewnie
      jeszcze uwaza Cie za glupia i slepa naiwniaczke. Do niczego dobrago
      to nie doprowadzi, tylko do Twojej depresji i moze do zatracenia
      resztki szacunku do samej siebie.
    • poprioniony Re: kobieta, która wie o zdradzie 23.08.09, 11:01
      Autorka chyba sie przyczaila. Pewnie czeka na ten jedyny post
      aprobaty i potwierdzenia, ze moze jednak dobrze robi. Post
      ktorego rozpaczliwie sie uczepi, mimo, ze kilkadziesiat osob
      wczesniej jasno dalo jej do zrozumienia, ze jest naiwniara.
    • tygrysio_misio Re: kobieta, która wie o zdradzie 23.08.09, 11:43
      staroswiecki model obyczajowy..ot co

      nasze pra pra babki tak zyly... ich matki tez... kiedys to byla normalka
    • efi-efi Re: kobieta, która wie o zdradzie 26.08.09, 19:55
      artedea napisała:
      >>skąd pewność, że nie przestanie? może doceni kobietę którą ma i >>fakt, że ona
      >>jest lojalna mimo jego wyskoków?

      - trafiłaś na babiarza, dziewczyno, tacy mając 70 lat dalej zdradzają (tatuś
      mojego znajomego np)

      >>poza tym nie rozumiem po co zdradzać skoro ma
      >>się wszystko, czego można chcieć,

      - no właśnie dlatego, ma wszystko pdane na tacy , zgaduję, że nie musi marzyć o
      żadnej formie współżycia bo spełnisz każdą jego zachciankę

      >>a jak się nie ma to kobiecie można powiedzieć
      czego się chce.

      - no ale po co ma Ci coś mówić? poszuka gdzie indziej

      >>dla ilości? dla dowartościowania się? a nei wystarczy jedna
      >>kobieta która dowartościuje?

      - po co Ci te psychoanalizy? Staw czoło prawdzie: facet się na pewno nie zmieni,
      jeżeli Cię to pocieszy to dodam, że dla żadnej kobiety (osbtawiam 99%). Ty się
      zastanów tylko czy taki związek to jest właśnie to o czym marzyłaś.
      Jeśli oprócz tej chorej miłości jaką go darzysz, jesteś z nim dlatego bo
      stworzył Ci wygodne życie, możesz poszpanować przed koleżankami samochodem,
      ciuchami czy czymś tam to wiedz, że takie wiadomości jak zdrada rozchodzą się
      lotem błyskawicy i pewnie wszyscy o nich wiedzą.
      W takiej sytuacji nie wzbudza się podziwu czy zazdrości tylko litość i pogardę.
      A chyba nie o to Ci chodzi.
      Pozdrawiam i prześpij się z problemem.

      Dodam jeszcze, że z każdej miłości można się wyleczyć.
    • bei Re: kobieta, która wie o zdradzie 27.08.09, 09:04
      Najdłużej okłamujemy sami siebie!
      On ja okłamuje, ona jego, ze nie wie o klamstwie.
      Widocznie jej to odpowiada, skoro tak się godzi na takie traktowanie.
      • koloratta Re: kobieta, która wie o zdradzie 27.08.09, 13:04
        Ja jestem ciekawa kulis tych zdrad. Czy zdradza z obcymi kobietami, czy też ze
        znajomymi? Na ile sprawa jest patologiczna? A może chłopak jest zwyczajnie
        uzależniony od seksu?
    • bmwracer Calkiem Sensowne 02.09.09, 19:39
      Facet zdradzil a powody mogly byc rozne - i dyskusji na ten temt nie brak. Np
      fakt ze jest to zwiazek niefoprmalny mogl obnizyc poczucie monogmai. W koncu
      nic jej nie przysiegal - najwyzej obiecywal a fakt ze zwiazek jest nieformalny
      znaczy ze zobowiazania w stosunku do siebie sa dosc luzne - przynajmniej w
      sensie formalnym.
      Nikt nie twierdzi ze tego wiecej nie zrobi ale bledem jest twierdzenie ze jak
      zrobil to raz to bedzie jak nalog.
      A wiec teraz on bedzie sie z tym meczyl do konca zycie wiedzac szczegolnie
      wiedzac ze jest pod obserwacja i drugiej szansy moze nie miec. Kazdy kiedys tam
      popelnia bledy i wielu na nich sie uczy.
      Ja glosuje za daniem drugiej szansy.
      • yoko0202 ??? 03.09.09, 09:32
        >Dowody pomogły mu się przyznać, obiecał, że więcej nie zdradzi. Mimo to cały
        czas to robi.

        drugich szans dostał już dużo.
        ale ewidentnie pani nie przeszkadza to, że jest okłamywana, bo pan spełnia inne
        "wyśrubowane" wymagania (aż się boję zapytać, jakie to są...) - więc jestem za
        tym, żeby w tym tkwili, skoro dla niej te inne wymagania mają większe znaczenie
        niż wierność partnera.
        • cus27 Re: ??? 03.09.09, 18:40
          Doswiadczona kobieta z Ciebie!
          • cal-ineczka Re: ??? 13.09.09, 18:13
            Powiem Ci tak:
            nikt z tutaj piszących nie odpowie Ci jak masz postąpić, bo Cię nie zna. Może to
            Ty jesteś kimś, komu "przysparzałaś kiedyś rogi", może ktoś cierpi z Twojego
            powodu, może to właśnie Ty jesteś tą złą osobą, o której piszesz?
            Nikt nie będzie tu się narażał. Wszyscy mogą pisać nieprawdę, bo ani się nie
            przedstawisz, ani nie powiesz jak ma na imię i nazwisko ten Twój.
            Jest owszem spore przypuszczenie, że nikłe prawdopodobieństwo jest, że jesteś
            znajomą. Tylko, że na statystyce życie się nie kończy - to możesz być właśnie Ty.
    • juz_niedlugo_wiosna Re: kobieta, która wie o zdradzie 14.09.09, 21:02
      naiwne
    • ankh_morkpork Ale głupia! HIV, HPV, kiły itp to się nie boi? 15.09.09, 13:46
      Chodzić do łóżka z facetem, który się puszcza na prawo i lewo to ostatni debilizm. Jaką ona ma gwarancję, że "mężuś" nie złapał od swojej ostatniej dziwki wirusa HIV i że jej tego świństwa właśnie nie sprzedał? Niech lepiej oboje zrobią sobie badania na nosicielstwo.

      A jeśli ona ochotę być aktywna w łóżku, to niech znajdzie sobie dobrego i WIERNEGO kochanka. Gość przed pierwszym seksem niech też zrobi sobie test, to będzie się mogła czuć bezpiecznie. Zdrajcę z łóżka wywalić, skoro sypia z jakimiś podrywkami, brak seksu z partnerką nie powinien być dla niego bolesny, jej seks z innym tak samo - w końcu ona mu kochanek już nie załuje. Poza tym jak chcą to niech sobie związkiem na pokaz będą.

      Chociaż skoro małżeństwem nie są, to najprościej jest wykopać dziwkarza za drzwi. Zwłaszcza jeżeli panna chciałaby mieć kiedyś dzieci, to od tego dupka powinna zwiewać jak najdalej.

      I jeszcze jedno: jak facet dba o swoją kobietę i ją kocha, to się nie puszcza na lewo i prawo. Jak się puszcza a mówi, że kocha, to kłamie. Jak kobiecie może zależeć na takim związku?
Pełna wersja