marikadelsol
23.08.09, 13:52
Spotykałam się z facete, który nie miał do końca zamkniętej
przeszłości - nieodwzajmniona miłość sprzed lat. Nie chciałam się
angazować w ten związek bo wiedziałam jak wygląda sytuacja. Byłam z
nim - wydawało mi się, że o niej zapomniał. Jednak okazało się
inaczej. było cudownie do momentu aż zaczęlo się psuć. raz mu
powiedziałam, że go nienawidze. nie wiem czy to sprawiło, że zaczął
o niej coraz częsciej myslec czy była to tylko kwestia czasu. nie
mógł się ze mną rozstać, nawet gdy to ja chciałam zerwać. myslę, ze
przynajmniej od maja mnie zdradzał - emocjonalnie. Po wielkiej
kłótni odszedł do niej na dobre. Ale nie mógł się ze mną rozstac.
Płakał, przytulał, mówił, że nie przestal kochać - wiem, że było to
udawane. Kontaktował się ze mną, odbierał telefony. Po co on to
robił? Dlaczego reagował na moje łzy? dlaczego mnie kłamał, że
ciągle o mnie mysli? Po co to wszystko? Potrafi ktoś wyjaśnić?