zakochalam sie w geju

26.08.09, 20:26
moj ideal: madry, inteligentny, swietnie mi sie z nim rozmawia na
kazdy temat, cieply, godny zaufania, imponuje mi pod wieloma
wzgledami, podoba mi sie fizycznie. Odkrylam ze jest gejem jakies
pol roku temu ale uczucie do niego nie gasnie. Nie umiem wylaczyc
uczuc i sprawic by przeslanki racjonalne pomogly mi sie z niego
wyleczyc... Mecze sie i nie wiem co robic...
    • khadroma Re: zakochalam sie w geju 26.08.09, 20:45
      Zmien plec i bedzie jak znalazl. ;)
      • baddaterka Re: zakochalam sie w geju 26.08.09, 20:55
        jakos mi nie do smiechu ... ale do usmiechu :-)
        • hagi_no STARA PRAWDA 30.08.09, 13:39
          kobiety najlepiej dogadują się z gejami
          • baddaterka Re: STARA PRAWDA 30.08.09, 16:31
            to prawda, jeszcze nigdy tak dobrze nie dogadywalam sie z
            mezczyzna...
            • mgrek Re: STARA PRAWDA 30.08.09, 19:55
              .. sądzisz że to jest mężczyzna?
          • nuova Re: STARA PRAWDA 31.08.09, 10:02
            hagi_no napisał:

            > kobiety najlepiej dogadują się z gejami

            nie z gejami, tylko z pełnymi portfelami :))
    • gazeta_mi_placi Re: zakochalam sie w geju 26.08.09, 21:10
      Spokojnie.Duża część z nich jest "bi-" -masz duże szanse.
      • baddaterka Re: zakochalam sie w geju 26.08.09, 21:21
        Dzieki za pocieszenie, ale nie sadze zeby tak bylo w tym
        przypadku... To co o nim wiem wskazuje na to ze nalezy do 100%
        gejow...
        • gazeta_mi_placi Re: zakochalam sie w geju 26.08.09, 21:38
          To cóż...
          Musisz się przekonać do seksu analnego i jakoś będzie :)
          • baddaterka Re: zakochalam sie w geju 26.08.09, 21:49
            przeciez chodzi o to ze gejow wogole nie pociagaja kobiety a nie
            tylko o to ze preferuja taki a nie inny rodzaj seksu...
            • gazeta_mi_placi Re: zakochalam sie w geju 26.08.09, 22:28
              Zawsze może to być krypto-gej,który tak naprawdę woli kobiety.
              Spróbuj.
              • khadroma Re: zakochalam sie w geju 26.08.09, 22:36
                Kryptogej woli krypty! ;)
                • kaa.lka Re: zakochalam sie w geju 26.08.09, 23:00
                  krypy woli. w dostatku zreszta.
                  i to sie wtedy nazywa: yacht club
                  a jak w niedostatku to krygejac sie mowi ze:
                  dopuszcze Cie, tak, az do samych smieci.
            • prawdziwy.jonek Re: zakochalam sie w geju 30.08.09, 21:42
              to kuzwa sama sobie odpowiadasz na swoje pytanie to po jaka cholere zawracasz
              glowe na forum!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
              • princess_of_babylon Re: zakochalam sie w geju 31.08.09, 11:40

                A musisz odpisywać skoro tak Cię ten wątek denerwuje?
          • jkmjkm Re: zakochalam sie w geju 31.08.09, 08:01
            W sex shopach są takie sztuczne penisy, przyczepiane na gumkach. Kup sobie i
            może go to zadowoli. Aaaaa, kup też gruszkę i naucz się robić lewatywę.
      • piotrek1471 Re: zakochalam sie w geju 01.09.09, 09:13
        Jeżeli jesteś zakochana i mocno tolerancyjna to poznaj następnego faceta
        i stwórzcie trójkąt.
    • sibeliuss Re: zakochalam sie w geju 27.08.09, 08:24
      Wszystko jest piękne, ale czy on wcześniej nie powiedział Ci sam o
      swojej orientacji?
      Fascynację kobiety zobaczy każdy, nawet mało rozgarnięty facet -
      dlaczego wprowadził Cię w błąd?
      • baddaterka Re: zakochalam sie w geju 27.08.09, 19:51
        Nie mogl mi powiedziec prawdy, gdyz pracujemy w jednej firmie...
        akurat pod tym wzgledem go rozumiem!
        Nigdy nie dal mi do zrozumienia ze jest mna zainteresowany takze nie
        moge miec do niego pretensjii. On jest bardzo w porzadku, nasze
        relacje sa szczere oprocz tej jednej kwestii orientacji
        seksualnej... Lubimy przebywac w swoim towarzystwie, rozmawiamy
        prawie na kazdy temat, to co nas laczy to prawie przyjazn.
        Ja udaje ze nic nie wiem chociaz chcialbym o tym z nim
        porozmawiac . Jednak cala sytuacja jest trudna...
        • khadroma Re: zakochalam sie w geju 27.08.09, 20:06
          baddaterka napisała:
          > Ja udaje ze nic nie wiem chociaz chcialbym

          Widzisz, juz sie prawie pzekonalas do zmiany plci. ;)))
        • gazeta_mi_placi Re: zakochalam sie w geju 27.08.09, 20:15
          Jak jesteś atrakcyjna postaraj się zaciągnąć do łóżka.
          Wyleczy się z bycia gejem na 100%.
          • baddaterka Re: zakochalam sie w geju 27.08.09, 20:23
            hmm ciekawe podejscie :) ale po przeczytaniu wielu artykulow na ten
            temat sklaniam sie do teorii ze jest to niezalezne od czlowieka i
            silniejsze od niego, poped plciowy ksztaltuje sie juz w czasie zycia
            plodowego i nie da sie tego zmienic ...
            • poprioniony Re: zakochalam sie w geju 28.08.09, 21:14
              > poped plciowy ksztaltuje sie juz w czasie zycia plodowego

              Czyli ze juz jako embrion chcialem posuwac cycate laseczki, tak?
            • awuk Re: zakochalam sie w geju 30.08.09, 20:31
              baddaterka napisała:

              > hmm ciekawe podejscie :) ale po przeczytaniu wielu artykulow na
              ten
              > temat sklaniam sie do teorii ze jest to niezalezne od czlowieka i
              > silniejsze od niego, poped plciowy ksztaltuje sie juz w czasie
              zycia
              > plodowego i nie da sie tego zmienic ...


              Niezupełnie. Nie ma na to zadnych dowodów poza pogladami
              homoseksualistów, usprawiedliwiajacych swoje skłonnosci.

              www.zw.com.pl/artykul/84751.html
              kosciol.wiara.pl/?grupa=6&art=1059579507&dzi=1158672377
              • tiuia Re: zakochalam sie w geju 30.08.09, 21:24
                Są na to dowody. Poczytaj 'Płeć mózgu'.

                • awuk Re: zakochalam sie w geju 30.08.09, 22:12
                  tiuia napisała:

                  > Są na to dowody. Poczytaj 'Płeć mózgu'.


                  A ty poczytaj wywiad p.Nowaka z ofiarą Krollopa

                  Żeby mieć syna na oku, trzeci raz zostałem Słowikiem

                  Już się pan przebadał? - rozglądam się po mieszkaniu.

                  - Nie. Panie redaktorze, żeby było jasne, nigdy nie miałem z nim
                  stosunku pełnego, ani oralnego, ani analnego. Więc się nie badam.
                  Ale znam takich, co pewno zaraz pognali. Powinni.

                  Eks-Słowik poprawia się na kanapie. Za plecami zdjęcia rodziny.
                  Żona, uśmiechnięty syn, też chórzysta. Obok Polskie Słowiki u
                  Papieża, duże kolorowe zdjęcie.

                  Oficyjera strzeż się, strzeż

                  Eks-Słowik, dawniej sopran, teraz biznesmen poznański, lekko
                  chrypi: - Kiedy jechaliśmy na tournee, cały autobus śpiewał: "Strzeż
                  się tego co na przedzie, w krwawym mercedesie jeeedzieee, oficyjera,
                  oficyjera, oficyjera się strzeż". Bo on jechał zwykle z przodu swoim
                  czerwonym mercem, z wybranymi chłopcami dla towarzystwa. Druga
                  zwrotka była taka: "Jeśli wydasz mu się miły, to twe marzenia się
                  spełniiiiły. Oficyjera, oficyjera..." - darliśmy się na całe gardło.

                  K. ewidentnie polował na dzieci z rozbitych rodzin. Widzi pan tego
                  chłopaka - eks-Słowik wyjmuje zdjęcia. - Ładny, prawda? To jego
                  obecny partner, teraz już dorosły, który też pewnie wyląduje w
                  więzieniu za finansowe przekręty w chórze. Zaczął z nim mieszkać,
                  jak chłopak miał 13 lat. Dokładnie pamiętam, miał starszą siostrę.
                  Mama im zmarła na raka, ojciec ożenił się z jakąś kobietą, która ich
                  nie chciała, więc mieszkali sami.

                  K. od razu to wyczuł i zaczął grać dobrego wujka, kupował chłopcu
                  ubrania, zabrał go do siebie. Zaczął wyróżniać w chórze. Mówiliśmy
                  tej siostrze: "Wyciągnij go, wiesz, co on z nim robi". Ale ona była
                  tylko trochę starsza, niewiele mogła. Zresztą K. też ją kupił -
                  załatwił jej robotę w Holandii i miał spokój.

                  Tata dał mi w pysk i koniec

                  - Nienawidzi go pan.

                  - Życie mi spaprał. To, że mam teraz normalną rodzinę, żonę, dzieci,
                  to, proszę pana, cud. Pan wie, dwa nagie ciała obok siebie,
                  dotykanie, to człowiek chociaż by nie chciał, ma erekcję. A ja z tym
                  walczyłem, żeby sobie nie myślał, że ma kolejnego kochasia. Żeby nie
                  mógł powiedzieć: "Widzisz, tobie też jest przyjemnie, nie wzbraniaj
                  się, natury nie oszukasz". Tak wtedy z sobą walczyłem, że potem pięć
                  lat nie byłem mężczyzną. Dziewucha rozebrana, a ja nic. Normalnie
                  inwalida, nerwica jakaś, myślałem, że zwariuję.

                  - Nie powiedział pan rodzicom?

                  - Powiedziałem. Od własnego ojca dostałem po mordzie. Ale zaraz, po
                  kolei, bo pan potem wszystko pomiesza. K. pierwszy raz się do mnie
                  dobierał, jak miałem 11 lat, pod koniec lat 70. Przyszedłem do
                  chóru. Jeszcze przed mutacją, śpiewałem w altach i sopranach. No,
                  pokazywał, ocierał się, macał, co będę panu gadał - eks-Słowik
                  patrzy w kolorowy dywan. - Lubił wejść pod prysznic, jak się
                  kąpaliśmy, czy woda nie za gorąca, albo wkładał rękę w piżamę,
                  mówił, że sprawdza, czy zdejmujemy majtki na noc i czy się umyliśmy.
                  Dostałem jakieś gorączki, nie wysokiej, ale stałej. Rodzice chodzili
                  ze mną po lekarzach i nic, aż jakiś mądry doktor powiedział, że to
                  na tle nerwicowym i żeby zmienić środowisko. Przenieśli mnie do
                  innej szkoły. Ale w pierwszej klasie liceum znowu wróciłem do chóru.
                  Bo chciałem być śpiewakiem, rodzice też marzyli o karierze dla mnie.
                  Śpiewałem pięknym niskim głosem. Znowu się do mnie dobierał i wtedy
                  powiedziałem tacie, że maestro to pedał, że nas wykorzystuje.
                  Rodzice nie chcieli wierzyć, ale chyba mama zadzwoniła, coś tam
                  bąkała przez telefon, K. się zorientował. To cwany lis, diabelnie
                  inteligentny i silna osobowość, ma niesamowity wpływ na ludzi. Gada
                  i patrzy głęboko w oczy. Powiedział, żeby natychmiast do niego
                  przyjechali. Przekręcił ich oboje. Tata dał mi w pysk i koniec,
                  kazał jechać na próbę. Teraz mamie głupio, a ojciec niestety już nie
                  żyje.

                  Te sprawy sięgają lat 60., podobno już od 1964 roku, kiedy K. jako
                  19-latek zaczął śpiewać w "słowiczych" barytonach. Ale na pewno w
                  latach 70.

                  - 30 lat ?

                  - Niech pan powie, jaka w latach 70. była świadomość, kto słyszał o
                  pedofilii, AIDS?

                  Można się było pośmiać

                  - Mówił do nas "stary", a do maluchów "misiu" i chwytał za kolanko.
                  Często powtarzał: "Stary, tylko żadnych babek". W hotelu zapraszał
                  do pokoju, częstował wódką, rzucił coś o starożytnej Grecji,
                  Platon, "Uczta", takie gadki. I jeszcze miał takie powiedzonko,
                  mówił, że starożytne: "Stary, kobieta jest z obowiązku, melon dla
                  przyjemności, a chłopiec dla rozkoszy". Nie słyszał pan tego? No i
                  polewał wódkę, młodszym nie, czasem częstował ich winem. Wino -
                  napój boski. Po kolei odpadali, aż został ten, którego sobie
                  upatrzył, polowanie skończone, zamykał się z nim na noc. To się
                  przenosiło na innych jak zaraza, niektórzy chórzyści kopulowali po
                  pokojach ze sobą. Na początku była taka zasada, że do chóru i na
                  tournee trafiają tylko absolwenci naszej szkoły chóralnej, jedynej w
                  Polsce. Ale tak od połowy lat 80. on zaczął sprowadzać chłopaków z
                  zewnątrz. Zwykle na zasadzie kochanków, byli z nim jakiś czas, a on
                  im gwarantował karierę. Pamiętam słynnego dzisiaj śpiewaka, też z
                  nim mieszkał jakiś czas. Załatwił mu studia, a widać dużo mógł, bo
                  chłopak nie miał nawet matury. Niektórzy chłopcy to ewidentnie
                  wykorzystywali, żyli z nim pół roku, on im coś załatwiał, a potem
                  wracali do dziewuch.
                  • awuk Re: zakochalam sie w geju 30.08.09, 22:15
                    (dokończenie)

                    Pamiętam, jak gdzieś na wyjeździe chłopaczek dobijał się do pokoju
                    K. "Co ty robisz? On jest pijany", odciągaliśmy go od drzwi. Ale
                    chłopak dalej walił. Mówił, że K. obiecał mu załatwić miejsce w
                    Akademii Muzycznej. Drzwi się otworzyły i przez kilka miesięcy
                    chłopaczek chodził w apaszkach K., jego kurtkach, nawet spodniach, i
                    jeszcze wspólny rejs do Maroka. Ale nieraz specjalnie
                    przychodziliśmy rano pod drzwi K., dla rozrywki, popatrzeć, kto tym
                    razem wyskoczy z pąsami na twarzy i ze łzami w oczach. Można się
                    było pośmiać.

                    - I po tym wszystkim, co pan przeszedł i wiedział, zapisał pan syna
                    do Słowików?

                    - A gdzie go miałem posłać, żeby karierę zrobił? Chłopak ma wybitny
                    talent, myśli o karierze operowej. Poza tym była taka niepisana
                    zasada w chórze, że dzieci chórzystów już nie tyka. Ale żeby mieć
                    syna na oku, też się zapisałem do chóru, do głosów męskich. Trzeci
                    raz zostałem Słowikiem.
                    Napatrzyłem się na te jego gierki, jak łamie ludzi, na każdego szuka
                    haka. Potrafi ludziom w życiu namieszać. Jechaliśmy na występy do
                    Berlina, a ja tam miałem babę, pan wie, że facet czasem musi. A ten
                    łobuz zadzwonił z drogi do mojej żony i nakablował adres, telefon,
                    wszystko. Zanim dojechałem do Berlina, to tamta już miała telefon od
                    mojej żony. Nawet gadać ze mną nie chciała. A ten się śmiał.

                    Jakby pan tak socjologicznie się zajął tematem, zbadał losy
                    chórzystów, toby pan zobaczył, że wielu miało popaprane życie,
                    alkoholizm, nieudane związki.

                    Lepiej nie ruszać, bo zbrukam chlubę

                    - Już dwa lata temu, zaraz po sprawie Paetza, mówiliśmy, żeby zajęli
                    się chórem, bo to następna bomba, która lada moment zdemoluje
                    Poznań.

                    - Komu mówiliście?

                    - Nie będę wymieniał nazwisk, ale koledzy dotarli nawet do władz
                    miasta i do wydziału kultury. No to otwierali oczy - coś podobnego,
                    no coś tam słyszeli, ale kto to udowodni. A nasi dziennikarze
                    muzyczni - wie pan, co mówili: "Lepiej tego nie ruszać, bo zbrukacie
                    chlubę Poznania i całą polską chóralistykę".

                    Wie pan, że my, byli chórzyści, sami zaczęliśmy szukać jakiegoś
                    sposobu na tego drania. Nawet posłaliśmy kumpla, który ma kontakty w
                    policji, żeby sprawdził, czy coś mają na K. Dowiedział się, że
                    chodzą koło niego. Bo my jesteśmy rocznikami przejściowymi, na
                    naszych oczach K. przejmował władzę w Słowikach, sprytnie odstawiał
                    Kurczewskiego w cień.

                    Potem, za nowej Polski, kiedy wyczuł, że teraz wiatr wieje od
                    Kościoła, K. pożeglował w tamtą stronę. A to nie był łatwy manewr,
                    bo przecież o naszych Słowikach od początku się mówiło, że powstały
                    z poparcia władzy ludowej jako opozycja dla bardziej prawicowych
                    i "kościelnych" Słowików Stuligrosza. Zresztą oba chóry były w
                    ciągłym konflikcie. Ale K. udało się zbliżyć do kurii, co oczywiście
                    najwyraźniej było widać za Paetza. K. wymyślił cykl koncertów w
                    kościołach Poznania. Do repertuaru włączył utwory religijne.

                    Zawsze zabierał na tournee jakieś wozidupy, a to dyrektor od
                    kultury, jakiś wysoko postawiony działacz albo partyjny dziennikarz,
                    i tak sobie ten układ wzmacniał.

                    Jak się przychodziło do Słowików, to panowie, czyli głosy męskie,
                    nas, chłopców, ostrzegali. To nieprawda, że wszyscy byli
                    zdeprawowani. Ja potem, po mutacji, też ostrzegałem młodszych
                    chórzystów, że dyrygent to pedofil. No ale jak już się z kimś
                    zamknął w pokoju, to nic się już nie dało zrobić. Oczywiście, mogłeś
                    powiedzieć nie, ale wtedy trzeba było ponieść konsekwencje. Skreślał
                    z listy na tournee, mogłeś w ogóle wylecieć z chóru. A przecież taki
                    wyjazd wtedy to dewizy. Jak przywiozłem 60 marek, to cała moja
                    rodzina żyła z tego przez dwa miesiące. Rodzice byli szczęśliwi, bo
                    ojciec, żeby nas utrzymać, chapał na trzech etatach. Wtedy Słowika z
                    daleka można było rozpoznać, był lepiej ubrany od reszty ulicy,
                    zagraniczne ciuchy.

                    I niektórzy wchodzili w taką rywalizację, imponowało im, że są
                    blisko szefa, bo to był przecież szef, od którego zależało, czy
                    pojedziesz na zagraniczny koncert, czy nie, i to on wypłacał
                    pieniądze. A nie mieliśmy żadnych umów.

                    Tak, myśmy się czuli jak artyści

                    Kreował nas na artystów, najgorsze było to zatruwanie. Zobaczcie,
                    kocham się z chłopcami, piję dobre wina, palę superpapierosy, to
                    jest piękne życie, uczcie się, tak trzeba żyć. Tak, myśmy się czuli
                    jak artyści.

                    Miał niesamowitą władzę. Niech pan sobie wyobrazi, kiedyś we Francji
                    w hotelu ktoś w nocy uruchomił alarm przeciwpożarowy. K. wezwał
                    wszystkich chłopców i zagroził, że jak do rana winny się nie
                    znajdzie, to nam nie wypłaci diet. A potem wzywał każdego po kolei i
                    próbował łamać. Na każdego przecież coś miał. Dopiero po powrocie
                    się okazało, że to jakiś jego kochaś po mutacji wypił za dużo i
                    narozrabiał.

                    Mówi się, że on ma w Poznaniu bardzo mocny układ.

                    Ja się tylko boję, że za chwilę się dowiemy, że w takim humanitarnym
                    geście tego umierającego dyrygenta wypuszcza się za granicę, żeby
                    próbował się leczyć, a on, jak tylko wyfrunie, to nagle odżyje. Tak
                    ludzie gadają.

                    Inni mówią, że sprawa K. to zasłona dymna dla "Dworca Centralnego".
                    Pamięta pan, jakieś dwa lata temu złapali pedofilów, którzy
                    werbowali dzieci w Warszawie na Centralnym. Mówiło się o
                    zamieszanych w to profesorach, jakimś znanym reżyserze. A teraz nic,
                    cisza, a w Poznaniu łapią.

                    Tak kocham to miasto

                    Wie pan co, mnie najbardziej boli, że to miasto tak milczy. Kocham
                    Poznań i boli mnie, że teraz cała Polska się z nas śmieje. A jak
                    jadę do Warszawy, to znajomi żartują "O, kolega z miasta na P". Ale
                    jak pan pyta, dlaczego tak długo trwał ten chory układ, to powiem
                    tak. To może poza Krakowem jedyne tak mieszczańskie miasto, z czym
                    wiąże się oczywiście wiele dobrych rzeczy, zrzeszenia kupieckie,
                    piekarze robią święto chleba, tego gdzie indziej nie ma, ale z
                    drugiej strony to miasto nie lubi zmian. Stojąca woda. Jak się zrobi
                    układ, to trwa i trwa, jest nie do ruszenia, mentalność pani
                    Dulskiej obowiązuje. Najpierw Paetz, teraz chór, ale właśnie teraz
                    trzeba jak najwięcej powiedzieć. Media robią superrobotę. To miasto
                    musi się oczyścić. ...
                    Włodzimierz Nowak
          • sibeliuss Re: zakochalam sie w geju 28.08.09, 11:39
            gazeta_mi_placi napisał:

            > Wyleczy się z bycia gejem na 100%.

            Czytujesz Frondę?
            • gazeta_mi_placi Re: zakochalam sie w geju 28.08.09, 11:46
              sibeliuss napisał:

              > gazeta_mi_placi napisał:
              >
              > > Wyleczy się z bycia gejem na 100%.
              >
              > Czytujesz Frondę?

              Osobiście wolę Mateusza:

              www.mateusz.pl/
              Bardzo wartościowy portal.
              Fronda jest zbyt radykalna jak dla mnie.


              • sibeliuss Re: zakochalam sie w geju 28.08.09, 12:27
                Wolisz soft, spoko.
            • zawsze.aliks Re: zakochalam sie w geju 30.08.09, 19:52
              Pisuje do Frondy
        • sibeliuss Re: zakochalam sie w geju 28.08.09, 11:38
          No tak, to wiele wyjaśnia.
          Ja jestem takim homo, w którym zabujała się kobieta z którą pracuję.
          Do tego ona jest sporo ode mnie starsza i nie odpuszcza.
          Nie mogę powiedzieć wprost o swojej orientacji, bo jestem
          przekonany, że chcąc pomścić swoją porażkę - użyłaby tego przeciwko
          mnie. Pozostaje mi czekać, aż kobieta ostygnie.
          • gazeta_mi_placi Re: zakochalam sie w geju 28.08.09, 11:42
            Gorzej jak nie ostygnie-niektóre bardziej się jarają im bardziej facet jest
            niedostępny,hehe...
            • sibeliuss Re: zakochalam sie w geju 28.08.09, 12:26
              To pójdzie na emeryturę i będzie podrywać listonosza.
              :)
              • baddaterka Re: zakochalam sie w geju 28.08.09, 22:13
                Sluchaj a jak sprawdzic w czy jest to 100% gej czy moze
                biseksualista? Da sie to jakos rozpoznac bez radykalnych srodkow?
                • gazeta_mi_placi Re: zakochalam sie w geju 29.08.09, 21:42
                  Dać mu...
                  Jak weźnie-znaczy bi..
                  Jak nie-znaczy że trzeba bardziej się postarać.
                  Uważam,że każdy gej (nie bi) po prostu nie trafił na odpowiednią kobietę-stąd
                  cały problem...
                  • sibeliuss Re: zakochalam sie w geju 30.08.09, 15:14
                    A jak faceta podnieca drugi facet?
                    • gazeta_mi_placi Re: zakochalam sie w geju 30.08.09, 16:58
                      Nie wyobrażam sobie tego.
                  • navaira odpowiednia kobieta 30.08.09, 15:56
                    > Uważam,że każdy gej (nie bi) po prostu nie trafił na odpowiednią kobietę-stąd
                    > cały problem...
                    To bardzo mądre spostrzeżenie, ja na przykład ciągle szukam kobiety z brodą,
                    członkiem i płaską, owłosioną klatką piersiową...
                    • baddaterka Re: odpowiednia kobieta 30.08.09, 16:30
                      zycze Ci powozenia i zeby Twoj wybor dal Ci szczescie!
        • majself Re: zakochalam sie w geju 30.08.09, 19:58
          W takim razie skąd wiesz, że jest gejem, skoro nie mógł Ci powiedzieć prawdy?
          Może po prostu nie jest Tobą zainteresowany?
          • baddaterka Re: zakochalam sie w geju 31.08.09, 20:31
            wiesz jacy sa ludzie... jest w miejscu pracy... na jego miejscu tez
            bym sie nie odkrywala...
        • jestklawo Re: zakochalam sie w geju 01.09.09, 09:44

          baddaterka napisała:
          >Nie mogl mi powiedziec prawdy, gdyz pracujemy w jednej firmie

          phiiii, to nie żaden gej, tylko zwykły pedał. Prawdziwy gej nie
          pracuje, je spleśniały ser, pije stare wino i jeździ samochodem bez
          dachu
      • sokolasty Re: zakochalam sie w geju 30.08.09, 21:34
        Fascynację kobiety zobaczy każdy, nawet mało rozgarnięty facet -


        Przeceniasz facetów. Jesteśmy subtelni jak europaleta cementu portlandzkiego.
        Lub hutniczy piec.
    • murzynier on tylko udaje geja 27.08.09, 21:10
      baddaterka napisała:

      > moj ideal: madry, inteligentny

      to dobry sposób by pozbyć się natrętnej adoratorki
      • baddaterka Re: on tylko udaje geja 27.08.09, 21:20
        chyba zartujesz? on udaje i mowi o tym wprost ze jest
        heteroseksualny...
        nie jestem natretna, juz chyba bardziej delikatna niz ja byc nie
        mozna...

        LUDZIE POTRZEBYJE POMOCY!
        Nie moge o tym porozmawiac z nikim z pracy ani nawet ze swoimi
        przyjaciolmi, gdyz towarzystwo firmowe i prywatne zna sie z soba!
        Nie chce zeby ktos o tym wiedzial!
        • gazeta_mi_placi Re: on tylko udaje geja 27.08.09, 21:22
          Ale jakiej rady potrzebujesz? Sama napisałaś,że nie wierzysz,żeby mu się odwidziało bo "popęd seksualny" itd.
          Jedyna szansa w tym,że jest bi..
        • oluniaaj Re: on tylko udaje geja 02.09.09, 17:48
          skoro nie masz z kim o tym porozmawiac napisz do mnie na maila, czlowiek
          potrzebuje rozmowy szczegolnie kiedy to taka delikatna sprawa. jakos to
          rozwiazemy :) gigiloo.aj@gmail.com
      • gazeta_mi_placi Re: on tylko udaje geja 27.08.09, 21:20
        murzynier napisał:

        > baddaterka napisała:
        >
        > > moj ideal: madry, inteligentny
        >
        > to dobry sposób by pozbyć się natrętnej adoratorki

        10/10

        • baddaterka Re: on tylko udaje geja 28.08.09, 21:07
          Potrzebuje rady jak mam sobie to wszystko poukladac w glowie, jak
          sie wobec niego zachowywac, glownie mam na wzgledzie jego dobro. Byc
          moze gdybym mu zasugerowala ze znam prawde otworzyl by sie przede
          mna bardziej, moglibysmy miec lepsza relacje i bardziej
          szczery "uklad". Byc moze nie przyznalby sie i staralby sie jeszcze
          bardziej sie zakamuflowac... Chcialabym poznac jego w 100% a nie
          udawac, ciagle sciemniac...
          Pytanie do kolegi-geja : czy kiedykolwiek zainteresowala sie Toba
          fajna, sympatyczna, mlodsza ( a nie starsza jak w Twoim przypadku )
          kobieta to pomyslales sobie co by bylo gdyby...czy wogole takie
          mysli nie przechodza Ci przez glowe? Jak traktujesz takie kolezanki?

          Dzieki za sugestie w sprawie lektury, przeczytam w wolnej chwili :)

          • gazeta_mi_placi Re: on tylko udaje geja 28.08.09, 21:19
            > Pytanie do kolegi-geja : czy kiedykolwiek zainteresowala sie Toba
            > fajna, sympatyczna, mlodsza ( a nie starsza jak w Twoim przypadku )
            > kobieta to pomyslales sobie co by bylo gdyby...czy wogole takie
            > mysli nie przechodza Ci przez glowe?

            Myślę,że gdyby faktycznie zainteresowała się nim atrakcyjna laska facet nie
            miałby swego problemu.
            • baddaterka Re: on tylko udaje geja 28.08.09, 21:36
              nie sadze....
              Obserwuje go jako bliska kolezanka i bylam swiadkiem trzech "
              podrywow" ze strony bardzo atrakcyjnych kobiet... jakos im sie nie
              udalo chociaz wyjatkowo sie staraly...
              • gazeta_mi_placi Re: on tylko udaje geja 28.08.09, 22:16
                Może (niezależnie od atrakcyjności) to nie były jeszcze "te"...
                • navaira Re: on tylko udaje geja 30.08.09, 15:57
                  Może po prostu poszerz sobie horyzonty myślowe i uwierz, że są tacy faceci,
                  których kobiety NIE interesują w ten sposób?
                • zawsze.aliks Re: on tylko udaje geja 30.08.09, 19:54
                  Ależ ty masz zaimpregnowany mózg!
    • mrow.ka1 Re: zakochalam sie w geju 29.08.09, 17:16
      Ogranicz kontakt. Poszukaj sobie hetero, jak pojdziesz z nim do lozka to geja
      wybijesz sobie z glowy.
      • baddaterka Re: zakochalam sie w geju 29.08.09, 17:46
        szukam ale nie moge znalezc kogos rownie wspanialego...
        On jest wyjatkowy :)
        • gazeta_mi_placi Re: zakochalam sie w geju 29.08.09, 21:45
          Wierz mi, prawie każdy gej jest hetero,który po prostu został skrzywdzony w
          dzieciństwie (trauma rozwodu,może molestowanie) i stąd cały problem.
          Myślę,że jak się naprawdę postarasz to może być Twój.
          Jak znajdę czas wkleję Ci linki udanych zakończeń (osoba,która deklarowała się
          jako 100% gej znalazła kobietę i założyła szczęśliwą rodzinę).
          • baddaterka Re: zakochalam sie w geju 29.08.09, 21:46
            ok, bede wdzieczna :)
            • gazeta_mi_placi Re: zakochalam sie w geju 29.08.09, 21:50
              Na szybko to ( były homoseksualista,obecnie ojciec dwojga dzieci-trzecie dziecko to dziecko jego żony z wcześniejszego związku):

              www.poznajpana.org/articlebody.asp?id=595
              Jak znajdę czas znajdę więcej takich świadectw.
              • baddaterka Re: zakochalam sie w geju 29.08.09, 22:04
                dzieki, przeczytalam!
                roznica polega na tym ze mezczyzna w artykule byl ofiara
                molestowania seksualnego i nie zyl w zgodzie z samym soba...
                mysle ze w przypadku mojego kolegi jest on calkowicie pogodzony z
                soba, akceptuje siebie i nie ma takich mysli jak mezczyzna w
                artykule...
                poza tym wydaje mi sie ze moze byc kilka rodzajow homoseksualizmu...
                jest tyle teorii ze nie wiadomo w ktore wierzyc...
                • gazeta_mi_placi Re: zakochalam sie w geju 29.08.09, 22:19
                  baddaterka napisała:

                  > dzieki, przeczytalam!
                  > roznica polega na tym ze mezczyzna w artykule byl ofiara
                  > molestowania seksualnego i nie zyl w zgodzie z samym soba...
                  > mysle ze w przypadku mojego kolegi jest on calkowicie pogodzony z
                  > soba, akceptuje siebie i nie ma takich mysli jak mezczyzna w
                  > artykule...
                  > poza tym wydaje mi sie ze moze byc kilka rodzajow homoseksualizmu...
                  > jest tyle teorii ze nie wiadomo w ktore wierzyc...

                  Według statystyk większość homoseksualistów była molestowana seksualnie w
                  dzieciństwie/wczesnej młodości.
                  • baddaterka Re: zakochalam sie w geju 29.08.09, 22:24
                    byc moze, ale to wydaje mi sie ze to nie przypadek osoby, ktora
                    darze uczuciem...
                    • gazeta_mi_placi Re: zakochalam sie w geju 29.08.09, 22:36
                      Nie przekonasz się póki nie spróbujesz...
                      • baddaterka Re: zakochalam sie w geju 29.08.09, 22:41
                        o tak, ale teraz nie moge gdyz razem pracujemy, skomplikowalo by to
                        nasza relacje...
                        ale w przyszlum roku planuje zmiane pracy i nie bede miec nic do
                        stracenia:)
                        • gazeta_mi_placi Re: zakochalam sie w geju 29.08.09, 22:58
                          Właśnie wspólna praca...
                          Np.szybki sex na biurku...
                          • dannyig Re: zakochalam sie w geju 30.08.09, 13:38
                            Nie sluchaj gazeta_mi_placi, tak to jest jak ktos czerpie cala swoja wiedze o
                            homoseksualistach z katolickich portali. Orientacja seksualna nie podlega
                            wyborze, ani tym bardziej zmianie (bo niby po co?). Ciekawe tez, skad
                            wytrzasnela te statystyki o "wiekszosci gejow po traumie" - najpewniej z Frondy.
                            • gazeta_mi_placi Re: zakochalam sie w geju 30.08.09, 22:46
                              Taka jest prawda niestety.
                              Tak samo jak fakt,że większa część pedofilii była sama molestowana
                              w dzieciństwie.
                              • kicior99 Re: zakochalam sie w geju 02.09.09, 01:27
                                jedno i drugie g.ó.w.n.o prawda.
                                • bakejfii Re: zakochalam sie w geju 02.09.09, 01:30
                                  CIEKAWE KTO GO ZAPINAL .
                  • navaira Re: zakochalam sie w geju 30.08.09, 15:59
                    > Według statystyk większość homoseksualistów była molestowana seksualnie w
                    > dzieciństwie/wczesnej młodości.
                    Według statystyk 100% osób o nicku "gazeta_mi_placi" prezentuje wiedzę o
                    homoseksualizmie ostatnio aktualizowaną 150 lat temu.
                  • tapatik Re: zakochalam sie w geju 01.09.09, 20:59
                    gazeta_mi_placi napisał:

                    > Według statystyk większość homoseksualistów była molestowana
                    > seksualnie w dzieciństwie/wczesnej młodości.

                    Źródło proszę.
                • dominanto Re: zakochalam sie w geju 30.08.09, 21:19
                  Może spróbuj (jeśli jesteście dobrymi przyjaciółmi) kiedyś poruszyć temat
                  związków, małżeństw, rodziny...
                  Dowiesz się jak on to sobie wyobraża, a być może jeśli i on Cię lubi (choć
                  pewnie jeśli jest 100% gejem to nie pociągasz go seksualnie), to może jednak
                  wyniknie z tej znajomości coś więcej niż tylko przyjaźń. Mam nadzieję, że i jemu
                  też fajnie się z Tobą rozmawia, doskonale Cię rozumie, a przez to staniesz się
                  mu bliższa. Być może ten wspólny mianownik będzie początkiem czegoś nowego, co
                  być może uda się z czasem wypracować.

                  Pozdrawiam i życzę powodzonka !
          • kindofmagic Re: zakochalam sie w geju 31.08.09, 11:21
            Miej litosc i przestan wprowadzac w blad dziewczyne. Ani Jezus ani
            zadna miss swiata nie zrobi z geja hetero! Bywaja ludzie zagubieni po
            przejsciach i wydaje im sie ze sa gejami ale to nie geje. Gej to gej,
            znam kilku i ich gejostwo nie jest dla nich tabu, wiec wiem jak
            patrza na swiat.

            Zeby nawet byl troche bi i sie skusil na kobiete to nie stworzy
            trwalego zwiazku z kobieta, bo bedzie to tylko dla niego nowe
            doswiadczenie. Predzej czy pozniej i tak zdradzi ją z mezczyzna.
    • 4v ach te kobiety 30.08.09, 13:29
      jak to niedostępne zawsze pociąga. gej, ksiądz (czasem na jedno wychodzi), a w
      najgorszym razie żonaty (szczęśliwie, nie to że taki szukający skoku w bok).

      to normalne, po pierwsze "zakazany owoc" lepiej smakuje, po drugie (jak zapewne
      w tym przypadku, o ile gejostwo w nim odkryłaś już po zakochaniu) - po prostu
      taki facet nie będzie się do Ciebie ślinił, nie będzie natrętem, będziesz czuła
      przyjemny chłód i dystans i będzie to miła odmiana, fascynująca wręcz.

      no ale po co ja to piszę, skoro przesłanki racjonalne do Ciebie nie trafiają? to
      co jeszcze można wymyślić, prócz banalnych "znajdź innego", "ogranicz
      kontakt"...? upić się i tak aż do skutku (zapomnienia)?
      • baddaterka Re: ach te kobiety 30.08.09, 16:38
        nie to nie jest moj przypadek! zakochalam sie w nim nie wiedzac o
        jego orientacji seksualnej!
        on jest bardzo milym, serdecznym i cieplym czlowiekiem a najbardziej
        pociaga mnie w nim jego umysl i charakter...

        przemawiaja do mnie racjonalne przeslanki i staram sie uporac ze
        soba ale zrozum ze nie moglam wylaczyc przycisku z napisem uczucie w
        momencie dowiedzenia sie prawdy o moim koledze..... czlowiek to nie
        maszyna...
        • lapinkarhu Re: ach te kobiety 30.08.09, 17:18
          nie ma rady, musisz sie odkochac, a najlepiej zmienic te prace juz teraz (skoro
          i tak planujesz). znam geja, ktory mieszka z super atrakcyjna dziewczyna, w
          zasadzie wygladaja jak super szczesliwa para, ktora nie sa i nigdy nie beda, bo
          faceta zwyczajnie ona nie kreci!!! przytulanki, plotki, wino i film tak, sex
          nie. i juz! aha, ten gej tez jest wspanialy i tez sobie na niego zeby ostrzylam
          (bo zakladalam, ze moze jest bi), ale co mam zrobic..? nie to nie, przestan
          myslec i sama sobie problemy stwarzac. zakochanie sie to po czesci urojenie, po
          czesci chemia. wylacz myslenie o nim i marzenia, minie chemia. jak masz to
          zrobic..? wlasnie - zacznij myslec o kims innym. cudow nie bedzie.
    • there.there Re: zakochalam sie w geju 30.08.09, 14:07
      jestem gejem i miałem podobny problem rok temu - zakochałem się w koledze hetero:P też idealny itd:P a jaka moja rada? znajdz sobie kogos w twojej orientacji a zapomnisz:) po prostu zacznij szukać:)

      aha, i nikt mnie nie molestował w dziecinstwie i mialem udane zycie rodzinne - co za bzdury, sredniowiecze:P
      • roterro Re: zakochalam sie w geju 30.08.09, 14:21
        nie sluchaj tych wymyslow ze homoseksualizm jest wynikiem trudnych
        przezyc i jest do zmiany. To bzdury.
        Moze byc tak ze pociaga cie nie tylko ten pan lecz rowniez jego
        niedostepnosc. tak jak kobiety, ktore zakochuja sie w ksiedzach czy
        zonatych nie zainteresowanych nimi.
        Poza tym milosc bez wzajemnosci przydarza sie w zyciu, i najlepsze
        co mozna wtdy zrobic, to sie z niej wyleczyc, ograniczajac albo
        rezygnujac z kontaktu, przestajac marzyc, itp. jesli nie da sie
        inaczej, to juz lepiej mu powiedziec o twoim uczuciu po to zeby
        bezposrednio od niego uslyszec, ze on nie i koniec. To pomaga
        przestac marzyc.
        • baddaterka Re: zakochalam sie w geju 30.08.09, 16:53
          > Moze byc tak ze pociaga cie nie tylko ten pan lecz rowniez jego
          > niedostepnosc. tak jak kobiety, ktore zakochuja sie w ksiedzach
          czy
          > zonatych nie zainteresowanych nimi.

          ---
      • kat_ja1 Re: zakochalam sie w geju 30.08.09, 14:36
        Mieszkam w londynie i moimi najlepszymi przyjaciółmi są geje. Dwóch, ale nie
        tworzą pary;)Ja się czuję dobrze, bo mam w Polsce faceta, a z ich strony nie
        muszę obawiać się głupich zaczepek i tekstów, które mam na co dzień ze strony
        facetów hetero. Mogę sobie potańczyć i nie muszę być oskarżona o to, że tańczę
        prowokująco;)Ale do rzeczy; jeden z nich, to 100% gej, od tak zwanego urodzenia,
        drugi był kiedyś z kobietą, ale spróbował z facetem i bardziej mu się spodobało.
        Ja żadnego z nich nie prowokowałam w celu sprawdzenia, ale wiem, że pierwszy
        nigdy by nie spróbował z kobietą, bo go po prostu nie pociągają, drugi często ma
        reakcje typowe dla faceta hetero;)np w czasie tańca;)Autorce wątku powiem tak,
        jeżeli nawet jest bi-, nigdy nie nawróci się na heteroseksualizm, prędzej czy
        później zatęskni za facetem czy raczej za seksem z facetem. Więc nawet jak jest
        bi- dla Ciebie to tak naprawdę nie powinno być żadną pociechą. A może po prostu
        Twój kolega ma jakąś kobietę i zaloty koleżanek z pracy ma gdzieś? Ja chcę
        wierzyć, że mój facet tak właśnie się zachowuje w pracy. że odrzuca wszystkie
        zaloty....Niektórzy ludzie poza tym, nie lubią wiązać się ze współpracownikiem,
        potem często jest tak, że związek nie wypali, a trzeba widywać się na korytarzu
        itp. Mój kolega miał kiedyś w pracy romans, ona narobiła sobie nadziei na ślub
        itp, a jak wszystko wygasło robiła mu awantury w pracy, wymówki i przedstawiała
        żale. Zapowiedział, że nigdy więcej związków z koleżankami z biura.
        • baddaterka Re: zakochalam sie w geju 30.08.09, 16:58
          dzieki za Twoja wypowiedz!
          ten " moj" nie ma zadnej kobiety na 100% i wiem ze jest gejem na
          100%, problemem nie jest wspolne miejsce pracy...

        • annajustyna Re: zakochalam sie w geju 30.08.09, 17:11
          Bez przesady - bi tkwiacy w udanym zwiazku nie bedzie szukal seksu z
          facetem/kobita tylko dla samego faktu odmiany.
    • the_rapist Bo tak jest od dawna 30.08.09, 14:43
      Jesli kobieta znajdzie wreszcie jakiegos inteligentnego, czystego, dobrze
      wychowanego, madrego, czulego faceta, slowem chodzacy ideal, to okazuje sie, ze
      ten facet ma juz chlopaka.
      • baddaterka Re: Bo tak jest od dawna 30.08.09, 16:59
        :-)
    • tehuana Re: zakochalam sie w geju 30.08.09, 15:27
      Nic nie mozesz zrobic milosc przechodzi, ale nie z dnia na dzien.
      Zyjcie w przyjazni - bo przyjaciela zdobyc trudniej niz chlopaka. I
      rozgladaj sie za innymi, aby latwiej bylo wygasic uczucie. Moze sa
      jeszcze mili hetero na tym swiecie.
      • orangesex Re: zakochalam sie w geju 30.08.09, 16:00
        Z perspektywy faceta który woli raczej facetów- sprobuj !!!

        Niejednokrotnie zdarzało mi sie zauroczyć kobieta, do tego stopnia ze facetów
        miałem w głębokim poważaniu.. Czasem na skutek wstrząsu, jakiś złych wspomnień
        związanych z facetem ale miałem tez relacje z kobietami które zaczynały sie
        bardziej od koleżeństwa czy przyjaźni a kończyły sie na tym ze wpadałem po uszy...

        Nie chce generalizować ale na swoim przykładzie mogę napisać ze znajomość z
        facetem zaczyna sie od tego ze mnie kreci fizycznie powodujac efekt pełnych
        portek, potem dopiero patrze na inne przymioty. Kobiete musze bardzo mocno
        polubić, poznać a jeśli jest bardzo w moim typie...To nie mam nic przeciwko aby
        tę znajomość skonsumować w łóżku...


        Taki chłopak moze byc całkiem niezłym partnerem, bo moglby byc nie tylko twoim
        partnerem ale również przyjacielem...No ale musisz zobaczyc czy jest gejem czy
        tylko bi ( nawet jesli jakas strona delikatnie przewaza to i tak masz szanse)
        • baddaterka Re: zakochalam sie w geju 30.08.09, 17:28
          ale czy ja moge konkurowac z jego silnym popedem seksualnym do
          mezczyzn? przeciez jak w tym samym czasie pozna fajnego faceta to
          najprawdopodobniej wybierze jego...
          a czy kobiety ktore sa w Twoim typie sa " kobiece " ( mam na mysli
          delikatne ) czy sa to raczej zdecydowane i przebojowe dziewczyny?
          • orangesex Baddaterko... 31.08.09, 21:43
            Czy ty wiesz jak trudno poznac fajnego faceta... Jesli bedzie z Toba szczesliwy
            to zeby znbalezc takiego chlopaka musialby podjac wiele staran...Choc ja teraz
            tez jetem w trakcie leczenia z uczucia do biseksa ktory boi sie zamienic
            niezobowiązaniach relacje w zwiazek...
            Bedac naparwde zadurzony w kobiecie (a duzobym dal zeby tak znowu bylo) Faceci
            mnie WOGOLE NIE INTERESOWALI, NAPRWAWDE ZYLO SIE LZEJ.

            • baddaterka Re: Baddaterko... 31.08.09, 21:51
              wiem jak trudno jest znalezc fajnego faceta... zeby sie z tego
              uczucia wyleczyc bylam na wielu randkach i nic z tego nie wyszlo....
              ja bym chciala zeby on myslal tak jak Ty!!! ale wydaje mi sie ze
              gdyby docenial nasze porozumienie dusz i przyjazn cos zrobilby ,
              chcialby chociaz sprobowac... jemu to pewnie przez glowe nawet nie
              przeszlo... :(
              Moze Ty jestes bardziej otwarty na eksperymenty, moze bardziej
              romantyczny?.....
              • orangesex Re: Baddaterko... 31.08.09, 22:12
                Pewnie cos by zrobił...przykre ale w ty momencie się z Tobą zgadzam. Ale cos mi
                sie zdaje ze oboje musimy poszukac sobie nowych obiektow...czas leczy rany...Ja
                przynajmniej mam to szczescie ze widnieje tylko na gadu i mieszka dosc daleko...

          • orangesex Re: zakochalam sie w geju 31.08.09, 21:51
            Jelsi pytasz o moj typ fizycznie musi byc bardzo kobieca zmyslowa( nalepiej
            jakas drobna blond istotka, choc to zadna regula) , ale charkterologicznie to
            musi wiedziec czego chce, niewiele rzeczy moze ja bulwersowac a z moich dziwactw
            musi sie smiac:_)))))))))Otwarta ososba musi byc:_)
            • baddaterka Re: zakochalam sie w geju 31.08.09, 21:52
              spelniam Twoje wymagania :)
            • baddaterka Re: zakochalam sie w geju 31.08.09, 21:53
              spelniam twoje wymagania :)
              • orangesex Re: zakochalam sie w geju 31.08.09, 22:03
                Czyzby karta sie odwracala :_))))))) Poprawilas mi humor. Buziak:_)
      • baddaterka Re: zakochalam sie w geju 30.08.09, 17:01
        tak wlasnie robie, ciesze sie chociaz ta przyjaznia :)
    • baddaterka Re: zakochalam sie w geju 30.08.09, 16:27
      Wszyscy jestescie WSPANIALI!!! Dziekuje za wszytskie wypowiedzi,
      rozne punktu widzenia :) Bardzo mi pomogliscie!
      Jestem z tym sama, nie mam zadnych dowiadczen w tym temacie,
      wszystko co wiem to teoria z internetu...




    • wredny_jestem [...] 30.08.09, 16:44
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • baddaterka Re: zakochalam sie w geju 30.08.09, 17:03
        milo mnie podsumowales.....

        przeciez sie staram i wydaje mi sie ze nie wszytsko jest czarno-
        biale!
      • wredny_jestem [...] 30.08.09, 19:29
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • do.igora Re: dopisek 30.08.09, 20:41
          ty nie jesteś wredny, jesteś po prostu wieśniakiem :-)
          • bruna6 Re: dopisek 30.08.09, 21:04
            Obrazasz mieszkancow wsi. On odzywa sie jak cham.
            • wredny_jestem dopisek drugi 31.08.09, 02:33
              i prostak ze sloma w butach tez jestem - zgadza sie. poza tym znam zycie. bez
              odbioru
        • nanai11 Gej 10.10.09, 10:03
          KObiety szaleją za gejami.
    • stara-a-naiwna ;-) 30.08.09, 17:12
      baddaterka - czy pod tym nickiem nie ukrywa się Jola Rutowicz?

      żartuję oczywiscie
      ;-)


      nie poradzę Ci nic :-(
      jesteś świetnym przykłądme na tezę, ze "miłosc jest ślepa"
      • baddaterka Re: ;-) 30.08.09, 17:22
        ja wogole nie jestem romantyczna i w zyciu nie powiedzialabym ze
        moge sie tak zakochac w kims, kto nie odwzajemnia moich uczuc...
        wszystkim kolezankom zawsze radzilam, ze jak je facet olewa, to
        trzeba szukac drugiego...
        Tylko czy to jest olewka? Czy ja moge to porownac do zwyklych
        relacji damsko-meskich?
        Ciesze sie mnie chociaz lubi :)ten "moj" gej :0
        • homard Re: ;-) 30.08.09, 17:28
          ah od razu gej...
          no risk no fun
          • baddaterka Re: ;-) 30.08.09, 17:39
            chcialabym byc niepewna co do tej kwestii, ale wiem ze byl w dlugim
            zwiazku z mezczyzna...
            • roma-roma Re: ;-) 30.08.09, 18:02
              Nie zmienisz go!!! Tego nie da się zmienić. Po prostu taki jest. Ale za to masz
              wspaniałego przyjaciela, doceń to.
            • bruna6 Re: ;-) 30.08.09, 21:01
              > chcialabym byc niepewna co do tej kwestii, ale wiem ze byl w
              dlugim
              > zwiazku z mezczyzna...
              Moja historia miala miejsce nie w pracy, ale u znajomych, gdzie na
              imprezie go spotkalam, trwalo pare miesiecy, to przygladanie sie
              sobie, niesmiale rozmowy, zanim sie udalo umowic. Pech chcial, ze z
              emocji zle sie zrozumielismy. Umowilismy sie u znajomych, tyle ze on
              przyszedl w piatek, a ja...w sobote. Gospodarz domu, gdy w koncu
              wydukalam o co chodzi, o malo nie padl ze smiechu, raczyl mnie
              uswiadomic, ze on mieszkal z facetem, ze woli chlopcow. Po latach
              okazalo sie to plotka.
              Po kolejnym roku mieszkalam juz z narzeczonym, az kiedys wpadlismy
              na siebie, zaczely sie sny, sciaganie sie myslami w przypadkowe
              miejsca, dlugie tel. rozmowy. Kiedys wprost powiedzial, ze nie jest
              gejem. Z perspektywy czasu nie zaluje, jestem z super facetem,
              wlasnie na kanapie wyglupia sie z naszym synem. Czasem jednak mysle
              o moim dziwnym znajomym, z ktorym jednak nie moglabym byc, chociaz w
              pewnym momencie swiat plonal.
        • gazeta_mi_placi Re: ;-) 31.08.09, 22:12
          Przerób go na hetero.
          Większość z nich jest głęboko nieszczęśliwa z powodu bycia gejem.
          Masz szansę swoją miłością wyciągnąć go z tego bagna.
          • kicior99 Re: ;-) 02.09.09, 01:32
            ani to prawda co piszesz ani bagno... bagno jest wtedy kiedy tego chcesz,
            obojętnie czy w związku homo czy hetero. W ogóle podaj źródła swoich rewelacji.
            • gazeta_mi_placi Re: ;-) 02.09.09, 09:47
              Już kilka razy (w innych miejscach) wklejałem linki do świadectw ludzi którzy
              też byli "homo",ale dzięki pracy nad sobą teraz są szczęśliwymi mężami i ojcami.
              A każda choroba czy zaburzenie jest bagnem-mniejszym czy większym.
              • bakejfii Re: ;-) 02.09.09, 10:01
                Fe taki oblesnik moze zarazic aidsem.
                • gazeta_mi_placi Re: ;-) 02.09.09, 10:57
                  Niestety-znajduje się w grupie podwyższonego ryzyka.
                  I na stare lata (a nawet tylko dojrzałe) zwieracze mogą odmówić posłuszeństwa..
                • baddaterka Re: ;-) 02.09.09, 20:13
                  tak samo moze homo jak i hetero zarazic...
    • vinca Re: zakochalam sie w geju 30.08.09, 18:20
      Wspolczuje. Przerabialam to. Nie posluchasz mnie, ale radze Ci trzymac sie od
      niego z daleka. Nic dobrego z tego nie wyniknie.
      • baddaterka Re: zakochalam sie w geju 30.08.09, 18:31
        tzn. mam nawet zrezygnowac z przyjazni?
        co sie stalo w Twoim przypadku?
        • vinca Re: zakochalam sie w geju 30.08.09, 18:50
          Napisz na priva. Skonczylo sie zle, bardzo zle.
          Z Twojej strony to zawsze bedzie cos wiecej niz przyjazn. Z jego - nigdy. To nie
          jest normalna sytuacja i bardzo ciezko jest sie w niej odnalezc.
    • zdzisiek_2 Re: zakochalam sie w geju 30.08.09, 18:38
      Masz pecha. Zakochałaś się bez wzajemności a nawet szans na wzajemność. Nic tu
      nie możesz zrobić. Jak sobie sama nie poradzisz ze swoim uczuciem to zgłoś się
      do psychologa - może ci pomoże. Jeśli sytuacja jest dla ciebie dostatecznie
      przykra to pomyśl o zmianie pracy (aby go nie widywać).
      • baddaterka Re: zakochalam sie w geju 30.08.09, 18:43
        trzeba przyznac ze chyba wiekszego pecha to juz chyba nie mozna
        miec...
        • mgrek Re: zakochalam sie w geju 30.08.09, 20:12
          można .. wpaść pod samochód np. a Ty jeśli nie chcesz złapać hiva lub innego
          miłego poczęstunku to się ewakułuj w miarę szybko - ta jak ze słonia nie zrobisz
          żaby tak z geja hetero..
        • nukaluka Re: zakochalam sie w geju 31.08.09, 10:36
          Ja dobrze Cię rozumiem, bo przeżyłam podobną sytuację, z tym, że
          orientacja ta wynikła podczas naszego związku (!). Więc z całym
          przekonaniem mogę Ci doradzić (choć to trudne, wiem doskonale) -
          uciekaj, gdzie pieprz rośnie. Czego byś sobie nie tłumaczyła, co
          więcej - czego byś nie słyszała od niego (bo czasem rzeczywiście gej
          może przeżyć chwilę "bi"), nie masz szans zmienić jego orientacji i
          jest więcej niż pewne (wyłączając cuda), że będzie Ci bardzo źle. To
          tak, jakby ktoś liczył na to, że pokochasz kobietę... Orientacja to
          jeden z najsilniejszych instynktów, tak więc... Żyłabyś wiecznie
          jako ta odtrącana. Głowa do góry! Może trudno Ci w to teraz
          uwierzyć, ale potem będziesz traktować to jako anegdotę :-) Mnie to
          zajęło dużo czasu, ale teraz się z tego śmieję. Faktem jest chyba
          to, co ktoś już tu napisał - dla tego uczucia ma ogromne znaczenie w
          tej chwili to, że nie możesz go mieć. A może nie jest aż TAKI
          fajny :-) choć ta ostatnia rada Ci pewnie nie pomoże, bo takich
          rzeczy nie sposób uznać, kiedy tkwi się po uszy w jakiejś sytuacji
          (ja sama uważałam, że to miłość wszechczasów :-).
          Powodzenia!
    • baddaterka Re: zakochalam sie w geju 30.08.09, 20:20
      boli mnie ze niektorzy tak schematycznie oceniaja ludzi
      homoseksualnych... to jest zwykly mezczyzna, ktorego nie wolno
      oceniac przez jeden tylko pryzmat...
      • agg Re: zakochalam sie w geju 30.08.09, 20:37
        oni nie sa normalni sa inni, i to sie tez odbija na ich psychice (i to nie
        pozytywnie), Ja tez mialem takiego @swojego@ geja nie chcial sie palant odczepic
        ode mnie az oberwal, ale on wedlug mnie to on kobietami sie niemalze brzydzil.
      • rumcajsiq Re: zakochalam sie w geju 30.08.09, 21:19
        Wyjścia są trzy:

        1) Zmienić pracę i urwać kontakt, poczekać aż przejdzie.
        2) Porozmawiać z nim o tym szczerze. Może razem wypracujecie jakieś rozwiązanie?
        Może jak razem pójdziecie do klubu gejowskiego i zobaczysz go z innych
        chłopakiem to otrzeźwiejesz? ;)
        3) Zmień swoje nastawienie. Uświadom sobie, że on nigdy Cię nie pokocha, nigdy
        się z Tobą nie ożeni. Marnujesz swoją energię :) Czy nie może on zostać po
        prostu Twoim przyjacielem? Przecież to równie wspaniała rzecz...

        Ach, i nie próbuj z niego zrobić hetero bo to nic nie da. Co najwyżej go
        skrzywdzisz. Siebie zresztą też.
        • baddaterka Re: zakochalam sie w geju 30.08.09, 21:35
          1. byc moze wkrotce zmienie prace, bedzie mi latwiej...
          2. chetnie bym poszla do gejowskiego klubu, moge sobie wyobrazic
          ludzi tej samej plci calujacych sie i nie jest to dla mnie okropne...
          3. masz racje musze sobie pomyslec, ze on da komus innemu szczescie
          i z kims innym bedzie szczesliwy, zycze mu tego:)
          4. Nie chce go zmieniac, ale chce go lepiej zrozumiec... Jak to jest
          w takich zwiazkach? Czy seks dominuje takie relacje?

          Bede wdzieczna za kazda wypowiedz osob ktore mialy do czynienia z
          homoseksualistami lub nimi sa!
          • rumcajsiq Re: zakochalam sie w geju 30.08.09, 23:50
            Wydajesz się osobą, która umie spojrzeć na to z różnych stron więc na pewno
            jakoś to się ułoży, jak nie tak to inaczej. ;)

            Nie można gejów wrzucić do jednego worka i powiedzieć że wszystkich się rozumie.
            Jedni geje cenią sobie życie z jednym partnerem, są wierni i oddani, a seks
            traktują tylko jako dopełnienie związku. Inni skaczą z kwiatka na kwiatek.
            Myślę, że po charakterze swojego przyjaciela sama możesz powiedzieć czy jest
            typem monogamisty czy "zaliczacza".

            Zresztą z facetami hetero jest podobnie. Tylko że kobiety i instytucja
            małżeństwa ich uziemiają, przez co nie mogą sobie pozwolić na tyle przygodnych
            kontaktów seksualnych co geje.

            Ja byłem świadkiem sytuacji nieco innej. Pewien gej (mój kolega) żył w ukryciu i
            nikomu nie wyjawiał swojej orientacji. Próbując to zakamuflować związał się z
            dziewczyną (moją koleżanką). Na początku było jej fajnie, jemu pewnie mniej. Z
            czasem zaczął jej unikać i czuł się coraz bardziej osaczony tą sytuacją. Myślał,
            że podoła związkowi z dziewczyną, ale natury oszukać nie można. Dziewczyna dotąd
            nie wie co było przyczyną rozpadu ich związku, a kontaktu ze sobą już nie
            utrzymują...
            Morał z tego taki: związek z Twoim przyjacielem byłby dla Was obojga z czasem
            wielką klapą. Straciłabyś jego przyjaźń, i pewnie szacunek do siebie też
            (wiedząc, że jest gejem).

            Wiele kobiet marzy o przyjacielu-geju. Jesteś wielką szczęściarą. Powinnaś go
            poprosić żebyście razem się wybrali na polowanie na ciekawych chłopców :D
          • kochan-y Re: zakochalam sie w geju 31.08.09, 02:26
            Musialem zalozyc sobie konto w tej gazecie tylko dlatego ze chce
            ci odpowiedziec ... ale nieszkodzi, niech sie ciesza ze maja moje
            dane.


            Napisze ci dokladnie jak to jest i jak to sie przezywa z drugiej
            strony. Jestem facetem, 33 lat, i od dziecka wiem ze jestem gejem.
            Moj ojciec (ktory juz nie zyje) molestowal moja siostre. Ja sobie
            nie przypominam zeby cos mnie zrobil wiec nie wiem czy moja milosc
            do mezczyzn jest wrodzona czy powstala na podstawie jakiegos szoku w
            dziecinstwie czy po prostu od zawsze kochalem mezczyzn. Nigdy sie
            nad tym nie zastanawialem.

            Przezylem swoja pierwsza milosc w liceum do chlopaka ktory nie byl
            zainteresowany bo nie byl gejem. Moja wychowawczyni zawolala mnie
            kiedys tam i kazala mi przestac go nagabywac w szkole. Nie wiem czy
            powiedziala cos do rodzicow ale tyle lat temu to sie juz nie
            dowiem...

            Moja siostra i moja mama sie zawsze domyslaly ale nigdy sie nie
            zapytaly wprost. Ojciec jedynie jak byl pijany to zawsze mi mowil ze
            moge sobie zmienic plec i sie wyprowadzic.

            Odszedlem z domu jak mialem 19 lat tylko dlatego ze jego pijanstwo
            sie nie dalo juz wytrzymac. Nie wyprowadzilem sie wiec ze wzgledu na
            orientacje czy brak akceptacji rodzicow czy cos z tym zwiazanego.

            Zawsze jednak mialem tylko to jedno pragnienie: ze kiedys bede mial
            meza i dzieci. No i skonczylo sie tylko na pragnieniu...

            Zaraz jak sie rozpoczela unia europejska przyjechalem do anglii. Po
            rozpoczeciu nowego zycia i majac wspaniala prace osiagnalem naprawde
            bardzo duzo. Mialem wynajety super domek i sprowadzilem siostre na
            rok i mama tu byla, potem mialem tu ojca na dwa tygodnie bo i tak
            sie ze mna klocil jak zawsze, wiec mu kupilem bilet powrotny i
            nastepnym razem go widzialem w jego trumnie. No i oczywiscie
            sprowadzilem sobie faceta. Miala to byc wielka milosc i tak tak
            znalazlem go na internecie bo gdzie indziej :-) pomoglem mu
            przeniesc sie z polski do anglii i co ... wyprowadzil sie po roku.

            Wiec potem sprowadzilem sobie innych, moze ze dwoch lub trzech nie
            pamietam. Kazdemu pomagalem znalesc prace i pomagalem i pomagalem az
            sobie dalem spokoj.

            W mojej drugiej pracy w anglii spotkalem fajna dziewczyne. I tak jak
            ty rozmawiasz ze swoim przyjacielem gejem w pracy i czujesz jego
            przyjazn tak i ona zaczela ze mna rozmawiac i czula moja przyjazn.
            Wiec w moim przypadku ja jestem ta strona ktora slucha, rozumie,
            pociesza i przygarnia i oczywiscie nie chce sie przyznac ze jest
            gejem. I tak sobie rozmawialismy i tak sobie potem zaczelismy razem
            pracowac. Nagle wydarzyl sie pierwszy pocalunek ktorego ja nie
            pamietam bo nie przywiazalem do tego uwagi. Potem ona mnie zaprosila
            do siebie na kawe i potem sie do mnie przytulila i potem jakos sie
            to wszystko posunelo ze ja tak na prawde nie wiedzialem co zrobic bo
            nigdy nie bylem z kobieta. Nigdy przedtem w calym moim zyciu nie
            bylem tak blisko z kobieta.

            Pomysl teraz czy ty naprawde chcesz byc z takim mezczyzna ... czy ty
            naprawde mozesz pokonac bariere braku jakiegokolwiek pojecia bycia z
            kobieta. Napewno w tej chwili sobie myslisz ze go nauczysz, ze mu
            powiesz, ze mu mozna pokazac, ze co ... ze to jak w szkole na lekcji
            sie nauczy i bedzie wiedzial bo bedziesz jego nauczycielka i na
            pewno bedzie dobrym mezem, ojcem twoich dzieci , dziadkiem dla
            wnuczkow i razem sie zestarzejecie i razem dozyjecie w jakims domu
            opieki.


            Wiec moja droga to bedzie tak jak w moim przypadku.

            Po calym moim nieudanym zyciu z facetami ... postanowilem sobie
            zrobic w moim zyciu duzy eksperyment. Tak tak tak jak sie wlasnie
            domyslasz. Postanowilem sprobowac. I tylko dlatego, ze ja na prawde
            tego chcialem i chcialem wiedziec jak to jest, wiec nic tej
            dziewczynie o sobie nie powiedzialem. Dalej sie spotykalismy. Razem
            sobie pracowalismy. Rozpoczalem serie pocalunkow, ktore mnie
            absolutnie nie wzruszaly. Przyszedl czas na pierwszy raz w lozku.
            Moje cialo nie bylo wzruszone. Musialem poogladac pare filmow z
            internetu bo zupelnie nie wiedzialem co robic. Jednak zmusilem sie
            do mojego pierwszego razu, pierwszy raz z kobieta. Do tej pory nie
            wiem jak to sie stalo ale jednak sprobowalem. Prawda jest taka ze
            brak tego naturalnego instynktu bardzo przeszkadza. Brakuje tych
            dreszczy po calym ciele, brakuje zapachu meskiego ciala, brakuje
            tego silnego uscisku, dotyku, brakuje tych wspanialych bioder ktore
            maja zupelnie inny ksztalt oraz inne umiesnienie, inna strukture.
            Wszystko jest zupelnie inne i nieznane i nie da sie z tym nic
            zrobic. Nie da sie tego nauczyc. To jest tak naturalne ze az nie do
            pomyslenia zeby to zmienic. Nawet jak tego mezczyzne przekonasz i
            przygarniesz do siebie i powiesz sobie ze podolasz wszystkim
            przeciwnosciom losu to stanie sie cos takiego co mozna sobie
            przeczytac w kobiecych magazynach: po trojce dzieci okazalo sie ze
            moj maz jest gejem.

            Mysle ze jako kobieta bedziesz miala duzo normalnych problemow ze
            swoim mezem: alkoholizm albo ze bedzie mial kochanke albo ze malo
            zarabia albo ze nic nie robi w domu i ma smierdzace skarpetki albo
            ze sie nie myje albo ze kran cieknie i nie naprawil albo ze jest tam
            gdzies z kolegami albo ze za dlugo siedzi przed komputerem albo ze
            juz po roku malzenstwa nie masz orgazmu... i czy ty naprawde chcesz
            kazdy dzien myslec o tym, ze moze on zaluje ze jest z toba, albo jak
            sie kocha z toba to w glowie sobie mysli ze jest z facetem, albo gdy
            razem bedziecie spacerowac wieczorem to bedziesz myslala ze on sie
            oglada za facetami, i bedziesz zagladac do jego telefonu czy ma
            jakies wiadomosci od facetow i czy ma wiecej kolegow czy kolezanek.
            I bedziesz sobie kazdy dzien zadawac takie pytania wiec powiedz mi
            czy to bedzie normalne zycie...nie moja droga. Zameczysz sie
            ciaglymi pytaniami i mysleniem co on teraz robi i czy jest
            szczesliwy i ciagle ciagle bedziesz sie pytac czy on jest
            szczesliwy. Potem w jakims tam etapie znajomosci sie poklocicie i
            jak tak bedziecie sie klocic to on ci wygarnie ze on to zrobil tylko
            dla ciebie i ty go zmienilas i on tego nie chcial ale sprobowal i ty
            go zmusilas i jemu brakuje tego i tamtego. Po co ci to dziewczyno.
            Po co ci ten zal ze go kochalas, ze go pragnelas ze zrobilas dla
            niego wszystko a on nie potrafil sie dla ciebie zmienic ... po co ci
            byly maz ktory bedzie odwiedzal twoje dzieci raz w tygodniu po
            rozwodzie. I co powiesz swoim dzieciom: bo twoj tata jest inny ale
            to co mowia w szkole o twoim tacie to nieprawda. A jednak bedzie
            prawda jak go potem zobacza z innym facetem i w szkole beda
            wysmiewane. Po rozwodzie on bedzie mial inne mieszkanie. A dla niego
            bedzie to tez bardzo trudne bo dzieci sie beda pytaly a kto to jest
            ten pan w kuchni co gotuje mam kolacje. Czy ty naprawde tego chcesz?


            Teraz sobie myslisz ze wymyslilem czarny scenariusz, ze slyszalas
            tyle historii gdzie geje mezczyzni sie zmienili i maja szczesliwe
            rodziny i dzieci. Ja o tym nie slyszalem. Jesli chcesz byc taka
            dziewczyna z pracy ktora miala sex z gejem to prosze bardzo.
            Bedziesz nastepna. Za pare lat bedziesz tego zalowac. Bedzie juz za
            pozno i nie bedziesz miala szansy tego odwrocic. Nie zyskasz faceta
            i stracisz przyjaciela, a ty bedziesz sie czuc winna. Jak kazda
            kobieta bedziesz sobie zadawac pytanie co zrobilas zle i co moglas
            zrobic lepiej. Wiec jedna rada na koniec tego wszystkiego.

            Zapros go na kawe i po prostu wszystko z siebie wygarni. Zapomnij o
            tym ze slyszalas ze jest gejem. Jak zaczniesz z tym od poczatku to
            od razu spowodujesz naturalny opor. On sie w sobie zamknie i zagra
            cos takiego w rodzaju: no co ty ja nie jestem gejem. A na drugi
            dzien bedzie cie unikac i go stracisz. Wiec powiedz mu o glebokiej
            przyjazni jaka do niego czujesz. Powiedz ze jest najwspanialszym
            przyjacielem ale ty chcesz wiecej i czy to jest mozliwe. Zacznij
            wymieniac jego najwspanialsze strony oraz wszystkie jego zalety i
            il
            • baddaterka Re: zakochalam sie w geju 31.08.09, 20:45
              > Musialem zalozyc sobie konto w tej gazecie tylko dlatego ze chce
              > ci odpowiedziec ... ale nieszkodzi, niech sie ciesza ze maja moje
              > dane.

              .... BARDZO CI DZIEKUJE - przedstawiles wszystko w bardzo obrazowy
              sposob, rozszerzyles moja wyobraznie!!!
              Najgorsze jest to ze ja potrafie wczuc sie w jego sytuacje i moge
              sobie jego sposob patrzenia na swiat wyobrazic, tylko tak samo jak
              Ty/ On pragnie mezczyzny tak ja pragne jego dotknac, pocalowac...
              Ale nie martw sie kontroluje sie i postaram sie nie zrobic niczego
              co wprawiloby go w zaklopotanie...
    • drwlodson Re: zakochalam sie w geju 30.08.09, 22:40
      DAJ MU DUPY - MOŻE NIE POZNA RÓŻNICY JAK BĘDZIE ZAPINAŁ W TYŁECZEK.
    • iw82 Re: zakochalam sie w geju 31.08.09, 00:04
      byłam zakochana w geju przez 3 lata. najsilniejsze uczucie mojego życia.
      rozwiodłam się z mężem "dla niego" chociaż nigdy nie dawał mi żadnej nadziei.
      teraz mam partnera ale tamtego uczucia nic nie przebije. jesteśmy najlepszymi
      przyjaciółmi, może nawet kimś więcej kochamy się bardzo mocno , jdyne czego
      między nami brak to seks. on mnie kocha. jest o mnie zazdrosny. zabiera mnie
      wszędzie ze sobą. szanuje mnie i troszczy się o mnie bardziej niż jakikolwiek
      hetero mężczyzna. ALE ON JEST GEJEM. Nie pociągam go , woli mężczyzn! nie
      zmienisz tego , przestań marzyć , przestań się zadręczać. mój najbliższy
      przyjaciel jest gejem i wiem dokładnie co czuje w stosunku do kobiet. jeżeli
      chcesz porozmawiać , zaspokoić swoją ciekawość to napisz do mnie na priva . wiem
      jak się męczysz więc odpowiem Ci na wszystkie pytania. pozdrawiam i współczuję ,
      ja do dziś zastanawiam się nad tym jak to by było GDYBY. ale z drugiej strony ja
      go "mam" . kochamy się . tylko nigdy nie będziemy parą w typowym dla tego słowa
      znaczeniu.
      nie słuchaj nigdy zacofanych ludzi takich jak "gazeta mi płaci" . nie rób sama
      sobie krzywdy.
    • funstein Re: zakochalam sie w geju 31.08.09, 07:42
      skoro kochasz się w panience to jesteś lesbijką.
      powodzenia na nowej drodze życia.
    • the.witcher walcz 31.08.09, 07:58
      moja niegdysiejsza osobista narzeczona również zakochała się w geju,
      z tych samych powodów co ty, męczyła się strasznie ale postanowiła
      walczyć, wszystko mu powiedziała, on też się z nią dobrze rozumiał i
      dobrze z nia czuł, po dwóch latach dosyć ciężkiego trzeba przyznać
      związku wzięli ślub, urodziła im sie córka i są przeszczęśliwi.
      kobieto - powiedz mu wszystko i zobacz co z tym zrobi! nie bój się
      rozmawiać!
      • rumcajsiq Re: walcz 31.08.09, 11:06
        Ty prawdopodobnie mówisz o osobie biseksualnej. Autorka wątku powiedziała, w
        którymś z postów, że facet jest 100% gejem. Na takich nie ma sposobu, po prostu
        baby go nie rajcują :D
    • yzek Aż mdli od hipokryzji 31.08.09, 08:13
      Tacy niby tolerancyjni, prześcigają się w komplementowaniu gejów że tacy i
      owacy, a jak odpowiednio sprawę postawić, to się okazuje że są sposoby na
      odgejowanie faceta (chociaż niby genetycznie uwarunkowany!) i że lepiej jednak,
      żeby gejem nie był.

      Przypuszczam, że gdyby to matce faceta zależało na tym, żeby miał żonę a ona
      wnuki, to byście ją zjedli na surowo.

      Tfu!

      Y.
    • pani_zofia do autorki wątku 31.08.09, 10:15
      przeczytaj:
      tnij.org/d63g
    • rarely pora odwiedzic psychologa 31.08.09, 13:25
      bo cos jest z toba niehalo specyficzne kobiety zakochuja sie w
      ttrudnych i dziwnych panach alkoholikach kryminalistach gejach i
      wielokrotnie powtarzajac ten schemat

      aha im bardziej meski facet tym bardziej ma kobieca kobiete i im mniej
      meski tym mniej kobieca partnerka takze ty juz nie jestes nawet malo
      kobieca :)
      • baddaterka Re: pora odwiedzic psychologa 31.08.09, 20:51
        nie uogolniaj!!!


        Mozesz sobie wyobrazic ze ktos zakochuje sie w madrym, rozsadnym,
        logicznym, profesjonalnym w pracy, milym, pelnym humoru mezczyznie?
        • rarely Re: pora odwiedzic psychologa 06.10.09, 23:40
          addaterka napisała:

          > nie uogolniaj!!!
          >
          >
          > Mozesz sobie wyobrazic ze ktos zakochuje sie w madrym, rozsadnym,
          > logicznym, profesjonalnym w pracy, milym, pelnym humoru mezczyznie?

          ktory wieczorem lubi zrobic laske koledze

          a tak powaznie to nie było ogólnie geja mozna wyczuc na odleglosc i
          kobieca kobieta nie zakocha sie w nim a tak wogole jak mozna zakochac
          sie znajac kogos tylko z pracy
    • princess_of_babylon Re: zakochalam sie w geju 31.08.09, 16:35

      Kolega jest pogodzony ze sobą, ale jednocześnie ukrywa się i udaje,
      że jest hetero? No chyba, że się boi.
      A może powiedz mu co czujesz. Co zepsujesz? Jakbyście sobie
      powiedzieli wprost wszystko bez ogródek, to może by było łatwiej?
      Może niekoniecznie będzie Cię po tym unikał? Może go nie stracisz?
      Ale na pewno nie pakuj się w to, bo nic z tego nie będzie. Jeśli
      nawet okaże się bi, to i tak zawsze jest zagrożenie, że pójdzie
      sobie do faceta. A to, że żył długo z facetem to na 100%? Może to
      plotka...
      • baddaterka Re: zakochalam sie w geju 31.08.09, 20:54
        boje sie ze sie nie przyzna i nasza przyjazn sie skonczy...
        znamy sie z pracy, moze nie miec do mnie 100% zaufania, ludzie
        wywijaja rozne rzeczy zeby awansowac, plotkuja zeby zyskac czyjas
        sympatie... ja tez nie mowie o sobie wielu rzeczy z obawy przed tym
        zeby ktos nie wykorzystal pewnych faktow kiedys przeciwko mnie...
        • varia1 Re: zakochalam sie w geju 01.09.09, 20:47
          mnie się też na początku wydawało że się zakochałam w M., na moich oczach rozpadał się jego kolejny nieudany związek z kobietą, w końcu pewnego dnia powiedziałam mu po prostu że czuję że on jest gejem... oburzył się na mnie, zniknął z mojego życia, tylko od znajomych wiedziałam że wyjechał, potem, że ostro imprezuje...
          odezwał sie po roku : Miałaś rację, powiedział, jestem gejem. Skąd to wiedziałaś?

          od 10 lat jest moim najlepszym przyjacielem, niemal bratem, kocham go bardzo i czuję że on mnie również...
          pozwól sobie na to, aby twoje uczucie do niego przetrwało, dojrzało... jesli tylko czujesz że to wartościowy człowiek.
        • cuciolo Re: zakochalam sie w geju 01.09.09, 20:51
          posluchaj go........ to jest najmadrzejsza wypowiedz na na Twoim
          watku podparta wlasnym doswiadczeniem
          plus za odwage
    • euro-pa kochaj go wiec paltonicznie, 31.08.09, 21:48
      to tez warte uczucie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja