a gdyby.../problemy

31.08.09, 18:13
Jesteś Ty jest ona, Twoja kochana piękna dziewczyna... jesteście w kilkuletnim
szczęśliwym związku. A co gdyby tak po kilku latach,okazało się że Twoja
dziewczyna ma problem z jedzeniem (anoreksja, bulimia) to co byś zrobił?
    • cloclo80 Re: a gdyby.../problemy 01.09.09, 00:13
      Opisana sytuacja jest niemożliwa. Obie przypadłości to w 99 przypadkach na 100
      dotykają małoletnie panienki bez chłopa a po drugie musiałbym mieć chyba oczy w
      dupie, żeby nie widzieć, że ktoś mi nocą całe lata pustoszy lodówkę. I jakoś
      ciężko wyobrazić mi sobie anorektyczkę z prawidłową wagą.
      Zanim następny raz zabierzesz się za bajkopisarstwo przemyśl czy to o czym
      piszesz ma choćby znamiona prawdopodobieństwa.
      • gruszka_na_wierzbie Re: a gdyby.../problemy 01.09.09, 17:32
        opisana sytuacja jest bardzo możliwa. obie przypadłości mogą dotykać kobiety
        dojrzałe, młode, piękne, wykształcone, nie tylko małolaty. poza tym bulimia to
        nie tylko objadanie się w nocy, a anoreksja też nie wychodzi tak od razu
        zazwyczaj po kilku latach nagle ktoś dostrzega "o rany ona jest faktycznie
        wychudzona" .myślisz stereotypowo, twoja wiedza na te temat widzę że zatrzymała
        się w jednym punkcie kilka lat temu. Zauważ ze np. rodzina, matka, dopiero po
        kilku latach zauważa że z jej córką jest coś nie tak. fakt faktem anoreksja jest
        bardziej widoczna, bulimiczki swoją chorobę ukrywają latami, utrzymując przez
        ten czas wagę prawidłową. Zabrałam się za ten temat ponieważ bardzo mnie
        interesuje, dużo czytam na ten temat wiele pisze o rodzinie ale rzadko spotykam
        się z ralacją, odczuciami chłopaka, lubnarzeczonego.
        • allerune Re: a gdyby.../problemy 10.09.09, 12:09
          > zazwyczaj po kilku latach nagle ktoś dostrzega "o rany ona jest faktycznie
          > wychudzona"

          facet coś takiego dostrzeże po góra 3kg spadku wagi. W końcu wtedy najbardziej
          "interesujące" części ciała maleją najszybciej :)

          odpowiedź jest więc, nie wyobrażam sobie aby doszło do takiej sytuacji, że o
          czymś nie wiem bardzo szybko. A co by było gdybym wiedział? Nie mam pojęcia...
          • gruszka_na_wierzbie Re: a gdyby.../problemy 10.09.09, 12:38
            A co by było gdybym wiedział? Nie mam pojęcia...
            a gdyby jednak,teoretycznie,co bys zrobil gdyby wyszlo ze cos trapi twoja
            dziewczyne.. oczywiscie nie zycze ci tego
        • pyzz Re: a gdyby.../problemy 10.09.09, 14:31
          > opisana sytuacja jest bardzo możliwa.
          Mylisz się, opisana sytuacja jest wprawdzie możliwa, ale rzeczywiście mało
          prawdopodobna.Zapadalność na anoreksję to 8 do 13 przypadków na 100000 ludzi.
          40% przypadków to nastolatki, następne 50% to dorosłe kobiety.
          Osobiście nie wydaje mi się, aby anoreksję, czy bulimię należało traktować
          inaczej, niż otyłość: prowadzi się chorego do lekarza i pilnuje stosowania się
          do jego wskazań. Zważ, że w przypadku zaburzeń skutkujących niedowagą jest to o
          tyle ułatwione, że ogół społeczeństwa jest wręcz przeczulony w tej dziedzinie
          (każdą niedowagę się traktuje jak anoreksję lub bulimię, a nawet sporo kobiet na
          przykład z małym biustem, ale prawidłową wagą jest tak traktowana). Tymczasem
          otyłość jest powszechnie akceptowana i próby przekonywania tyjącej, aby zaczęła
          się odchudzać spotyka się często z przeciwdziałaniem innych otyłych i nie tylko.
          A zapadnięcie ukochanej kobiety na otyłość jest duuuużo bardziej prawdopodobne,
          niż na anoreksję.
      • lacido Re: a gdyby.../problemy 09.09.09, 22:39
        cloclo80 napisał:

        musiałbym mieć chyba oczy w
        > dupie, żeby nie widzieć, że ktoś mi nocą całe lata pustoszy lodówkę

        uśmiałam się ;)
    • gazeta_mi_placi Re: a gdyby.../problemy 01.09.09, 17:15
      Kupiłbym jej pizzę.
    • gruszka_na_wierzbie Re: a gdyby.../problemy 08.09.09, 20:40
      no prosze zastanowcie sie
      • poprioniony Re: a gdyby.../problemy 08.09.09, 20:55
        Dobra, pomyslalem i wymyslilem krotka forme literacka zeby Cie zdobyc:
        grucha, poprioniony chetnie Cie wyrucha.
        • gruszka_na_wierzbie Re: a gdyby.../problemy 08.09.09, 21:06
          ach prawie cie sie udalo;p
        • gruszka_na_wierzbie Re: a gdyby.../problemy 08.09.09, 21:08
          ja tu powaznie, z troska, no i ta babska ciekawosc nie daje spokoju
    • kobieta_na_pasach lepiej byc z madra niz z piekna 08.09.09, 22:30
      madra nie bedzie bulimiczka ani anorektyczka
      • bugmenot2008_2 Re: lepiej byc z madra niz z piekna 09.09.09, 14:55
        rozumiem ze ty z tych madrych? :>
      • gruszka_na_wierzbie Re: lepiej byc z madra niz z piekna 09.09.09, 21:10
        mądra i piękna może być i anorektyczka i bulimiczka, tylko sie troche pogubiła i
        wpadła do bagna...
        • real_mayer Re: lepiej byc z madra niz z piekna 09.09.09, 22:36
          Jakby miała GPSa to by się nie zgubiła...
          • gruszka_na_wierzbie Re: lepiej byc z madra niz z piekna 09.09.09, 22:46
            z tym GPSem dobry pomysł
            • gruszka_na_wierzbie Re: lepiej byc z madra niz z piekna 10.09.09, 12:03
              udzieli mi ktos konkretnej odpowiedzi? czy ktorys z was miał podobną sytuację?
    • martishia7 Re: a gdyby.../problemy 10.09.09, 12:59
      Słonko, obstawiam, że 90% facetów to poszczało by się z radości, gdyby miało w
      domu kobitkę, która, dla przykładu, przy wzroście 175 ważyłaby 50 kg i jada jak
      ptaszynka. Przecież to lina supergwiazdy, jest fantastyczna, nosi rozmiar 34 i
      wszyscy koledzy zazdroszczą. Myślisz, że faceci dostrzegają w takiej sytuacji
      jakąś patologię? Wątpię.
      Mam jedna znajomą, ma dokładnie takie wymiary. Jej mąż codziennie wstaje
      wcześniej, robi jej śniadanie i czeka aż ona zje <co zajmuje niemało, bo
      dziewczyna je mało i powoli>. A tak poza tym... Chyba większość facetów nie
      widziałaby problemu.
      • kaa.lka Re: a gdyby.../problemy 10.09.09, 13:21
        choroba to dysfunkcja organizmu.
        w tym wypadku jak wiekszosc (o czym wiemy) ma podloze psychiczne.
        efekty nawracajace, powiedzmy ze taki efekt jojo(egage)
        pytanie zatem mezczyzn, zatem schematycznie i statystycznie, o te
        "grupe ryzyka" to jak wyjmowanie ryby z wody zeby zobaczyc czy
        "ustami jeszcze robi".

        groszki_na wierzbie wiedza przeciez o tym ze modulki to najczesciej
        niedojrzale dziewczeta;
        i choc niedaleko pada jabko od jaboni to wiekszosc panipanow jest
        tutaj w rozmiarze 40-..( bez limesow)
        i nie pamietaja "dziwacznych" ogladow danych nastolatom
        pozdro
        K
      • pyzz Re: a gdyby.../problemy 10.09.09, 14:52
        > Słonko, obstawiam, że 90% facetów to poszczało by się z radości, gdyby miało w
        > domu kobitkę, która, dla przykładu, przy wzroście 175 ważyłaby 50 kg i jada jak
        > ptaszynka.
        Nie jestem pewien prawdziwości Twej hiperboli, ale zwróć uwagę, że to, czego
        pożąda WIĘKSZOŚĆ facetów, to kwintesencja zdrowia. To, czego faceci pożądają
        zostało utrwalone w drodze ewolucji. Gdyby pożądali okazów chorych, to w drodze
        ewolucji utrwalałyby się choroby i ludzkość wyginęłaby na te choroby (w
        szczególności: niedowaga prowadzi do bezpłodności, więc ci, ktorzy pożądaliby
        tylko chorobliwie chudych wyginęliby z tego powodu). Jeżeli ludzkość przeżyła to
        świadczy to o tym, że mężczyźni pożądali okazów zdrowia.
        Problem polega na tym, że TERAZ żyjemy w warunkach innych niż te, do których się
        człowiek ewolucyjnie przygotował: pożywienia jest nadmiar, a nie niedomiar. Stąd
        ci, co pożądają kobiet szczupłych pożądają ich dlatego, że one są lepiej
        przystosowane do życia w warunkach nadmiaru pożywienia.
        Nie zapominajmy, że mamy do czynienia z epidemią otyłości, a nie niedowagi.
    • ferero Re: a gdyby.../problemy 10.09.09, 15:03
      hmmm... mój znajomy po 5 latach małżeństwa w sumie generalnie udanego ma problem
      z nietrzymaniem moczu, a życie erotyczne też mu lezy na sercu i nie wie czy ma
      poczać coś z tym, bo to jest krępujące zwłaszcza jak brudna klatka schodowa
      • tabooku Re: a gdyby.../problemy 10.09.09, 16:40
        Moja kolezanka miała/ma powazny problem z bulimią. Teraz jest już lepiej ale
        pamiętam, że za najgorszych czasów prawie nie było z nią kontaktu. Odczuwała
        takie poczucie winy, że unikała przyjaciół i rodziny. Ta choroba strasznie
        osamotnia.. Nie rozumiem, jak możecie pisać, że ktoś bylby z takiej dziewczyny
        dumny, bo jest szczupła. To brzmi jak ponury zart
        • martishia7 Re: a gdyby.../problemy 11.09.09, 00:05
          Ja myślę, że tacy faceci istnieją, niestety. Z resztą nie będąc seksistką
          powiem, że chyba kobiecie też by nie przyszło łatwo zauważenie, że jej facet ma
          taki problem. Rzeczywiście, te choroby dotykają w miażdżącej większości kobiet,
          ale nie tylko ich.
          Wiesz, pytanie gdzie dla kogo kończy się "norma", a zaczyna choroba. Kobieta o
          wzroście 175cm z 10 kg niedowagi, postrzegana jest naprawdę bardzo, bardzo
          dobrze. A przecież to już jest dużo.
          • pyzz Re: a gdyby.../problemy 11.09.09, 11:18
            > Wiesz, pytanie gdzie dla kogo kończy się "norma", a zaczyna choroba. Kobieta o
            > wzroście 175cm z 10 kg niedowagi, postrzegana jest naprawdę bardzo, bardzo
            > dobrze. A przecież to już jest dużo.
            Bez żartów.
            Kobieta o wzroście 175cm z 10kg niedowagi waży 46kg.
            Jakoś sobie nie wyobrażam aby kobieta 175cm i 46kg była postrzegana bardzo,
            bardzo dobrze.
    • gruszka_na_wierzbie skasowalo mi sie 10.09.09, 16:57
      :( flak a tak ladnie i dobitnie napisalam... napisze poetm bo mi umkło.. fakt
      faktem zyjemy w takich czasach gdzie rozmiar ubrania decyduje o naszym
      samopoczuciu i odbiorze,i nie mowcie mi czasem ze nie zwracacie uwagi na to czy
      ktos jest grubszy czy chudszy! zawsze osoba szczuplejsza postrzegana jest
      lepiej, no a co do chorob nie życze nikomu takiego problemu ale co by bylo gdyby...
    • showmessage Re: a gdyby.../problemy 10.09.09, 23:56
      W wypadku podejrzenia czegoś takiego, zgłosiłbym się do specjalisty po poradę.
      Nie lubię półśrodków. Potem dopilnował żeby się leczyła. Wot i cała filozofia.
      • gruszka_na_wierzbie Re: a gdyby.../problemy 11.09.09, 01:46
        dziękuje, o taką odpowiedz mi chodzilo:)
      • gruszka_na_wierzbie Re: a gdyby.../problemy 11.09.09, 01:51
        podoba mi sie twoja wypowiedz- showmessage - a w sumie to jestem w szoku bylam
        pewna ze jesli to beda posty w stylu "wymienie na lepszy model"
        • martishia7 Re: a gdyby.../problemy 11.09.09, 09:30
          Wiesz gruszka, nie umniejszając, to jest choroba jak choroba. No może
          poważniejsza niż katar ;-), ale można chyba porównywać z depresją,
          uzależnieniem, i te pe. Wymaga długotrwałego leczenia, dużo zaangażowania,
          terapii psychologicznej i mnóstwo wsparcia od najbliższych w odbudowaniu
          poczucia własnej wartości. Pytanie sprowadza się w sumie do tego, czy partner
          czuje się na siłach stanąć na wysokości zadania. Przeciętnie moralny i
          zaangażowany w związek człowiek - raczej tak. Mam nadzieję, że panowie nie
          odpowiadali, bo jest dla nich po prostu oczywiste, że by swoją kobietę
          motywowali do leczenia i wspierali w tym przedsięwzięciu ;-)
    • gruszka_na_wierzbie Re: a gdyby.../problemy 11.09.09, 15:00
      chciałabym aby niewielka liczba postów męskich była skutkiem durnego oczywistego
      pytania:) ale wiem że ludzie różnie do tego podchodzą, dla mojego ojca to
      głupota fanaberia idiotyzm i wiele wiele jeszcze gorszych opisów, a znam
      przypadek gdzie facet, dorosły mężczyzna gdy sie dowiedział zostawil swoja
      partnerke, matke swojego przyszlego dziecka...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja