Dodaj do ulubionych

Wróciłam:) iberostar Founty Beach Agadir

30.10.14, 21:30
Gdyby Ktoś miał jakieś pytania,czy wątpliwości mogę coś podpowiedzieć czy doradzić,podzielić się opinią,teraz juz wiele więcej wiem a tak niedawno to ja szukałam pomocy :)
Obserwuj wątek
      • clare79 Re: Wróciłam:) iberostar Founty Beach Agadir 12.11.14, 23:20
        Witam :) powiem tak,wybierajac ten hotel dużo się informowałam,czytałamm ,szukałam na forach.My byliśmy czteroosobową rodzina,dwoje dorosłych i dwoje dzieci 10 i 7 lat,mielismy tzw pokoj rodzinny z ktorego bylismy zadowoleni,ogolnie pokoj czysciutki,sprzatany codziennie,zmieniana posciel czy reczniki.Meldujac sie w hotelu wsunelem do paszportu drobny napiwek,tak czytalam ,ze albo ktos wezmie albo nie:)Obsluga bardzo mila,bez zastrzezen,kuchnia jak dla mnie fantastyczna,staraja sie zadowolic kazdego klienta:)W opcji all inclusive bylo wszystko,bo pijac drinki czy wino nigdy nic nie doplacalismy.Jesli chodzi o baseny,jeden brodzik i 3 duze baseny.Hotel super strzezony jesli chodzi o dzieci nie ma szans na zagubienie czy samodzielny spacer:)Polecam pażdziernik jesli chodzi o Agadir,nie ma mnostwa ludzi i pogoda lepsza.Bardzo ale to bardzo jestesmy zadowoleni z usług ALLMAROKO,obecnego na tym forum,dzieki Niemu czulismy sie jak u siebie i moge powiedziec ze za rok w pazdzierniku wracamy tym razem na 2 tyg :) Jesli jeszcze cos Cie nurtuje pytaj :)
        • vulture.old.firm Re: Wróciłam:) iberostar Founty Beach Agadir 06.12.14, 19:35
          Witam serdecznie,
          Właśnie planujemy wyjazd rodzinny (my i nasza dwójka 11-nastolatkow ) do Maroka, właśnie do tego hotelu, ale w lipcu. Bylibyśmy bardzo wdzięczni za parę informacji.
          1. Czytaliśmy, ze woda nie jest za ciepła, tylko 20 stopni? Jak to wyglada naprawde? Nasze dzieci marzły w Chorwacji:) i zastanawiamy sie czy woda nie będzie po prostu za zimna.
          2. Woda w basenie- Czy jest ciepła?
          3. Opinie o hotelu , z tego co przeczytalismy, super. Czy moglibysmy prosic o jeszcze jakies nowe opinie?
          Z gory dziekujemy.
      • clare79 Re: Wróciłam:) iberostar Founty Beach Agadir 07.12.14, 17:08
        Na wstepie powiem tak,my mamy juz zabukowany urlop na
        nastepny rok :) oczywiscie tak samo Agadir ten sam hotel,Nam sie bardzo
        spodobalo i wracamy z taka roznica ze nie na tydzien a na 2 :) My
        organizowalismy sobie sami urlop,nie dalismy zarobic zadnemu biurowi
        podrozy, roznica w cenie jest wielka.My juz 5 lat
        mieszkamy w uk,wiec lecimy aerlingusem z Dublina.Plazowanie zaczyna sie podobno w
        maju.My bedac w pazdzierniku spodziewalismy sie chlodniejszej pogody a sami
        marokanczycy byli zdziwieni 17-25 pazdziernika bywalo nieraz 40 stopni.Kąpiel w oceanie przyjemna.Woda w basenach
        chłodna gdzie przy upale jest szok po wejsciu ale po paru minutach juz
        super,w hotelowym basenie
        podobno woda podgrzewana ale nie bylismy bo ani czasu nie starczylo ani
        pogoda nie wymuszala na nas chowania sie do hotelu.
        Jesli chodzi o meldunek sprawa nie trudna , jak jeszcze wladasz angielskim
        lub francuskim to super ,ja do paszportu wsadzilam napiwek ,czy pomoglo,nie
        wiem:) bynajmniej w naszym pokoju nie bylo sie do czego doczepic:) Obsluga
        bardzo mila,my bylismy poinstruowani przez All Maroko,którego z tego miejsca bardzo pozdrawiam i polecam każdemu Jego usługi :) , jakie napiwki mozna dawac coby nie za duzo i nie za mało,powiem szczerze ze ogolnie Maroko jak i
        wiekszosc krajow arabskich uwielbiaja a w sumie to slyna z napiwkow i targowania
        wiec nikt nikogo nie zmuszal ale codzien zostawialismy napiwek w pokoju
        pani sprzatajacej,nawiasem mowiac przemilej pani ,gdzie zawsze byly swieze
        reczniki i ubranka dzieci poukladane i rozlozone pizamo na lozku w rozne
        wzory,na sniadaniu,lunchu czy kolacji zawsze upatrywalismy sobie jednego
        kelnera ktory pierwszy podszedl deklarujac pomoc i jemu dawalismy
        napiweczek,a On potem nie spuszczał nas z oka :) do tego stopnia ze w
        polowie pobytu deklarowali z beda nam rezerwowac stolik 4 osobowy :) na kazdy posiłek.My
        stwierdzilismy ze jest to ciezka harówka i nam byłoby miło na ich
        miejscy dostac pare groszy:) Bynajmniej mysle ze i bez tego wszyscy sa mili
        :)Na koniec i 2 panow ochroniarzy dostało od nas napiwek,
        przemili ludzie..My zakochalismy sie w tym miejscu...zal bylo opuszczac
        Agadir,plaza super,hotel bliziutko 1minuta drogi na plaze,piekna promenada.Jedzenie
        rewlacja.Taksowek nigdy nie biezcie tych sprzed hotelu tyko idzcie
        kawaleczek i dopiero lub targujcie sie do skutku,sa tzw male taksowki tzn
        peti taxi i one co najgorsze sa na 3 osoby i nie wiecej wiec jak my 4
        osobowa rodzina musi wziasc 2 male lub jedna duza.1 mala kosztuje z hotelu
        do miasta np,na suk 20 dirham a duza 40-50,jeszcze raz bardzo polecam
        All maroko,my dzieki niemu poczulismy sie tam
        fantastycznie.On odbebrał nas z lotniska i pomagał sie zameldowac,wygodna
        podroz super klimatyzowanym busikiem z lotniska do hotelu 5 euro za osobe
        czyli 20 euro zaplacilismy.My mielismy funty wiec pierwsze funty
        wymienialismy w kantorze do ktorego zawiozl nas Ibrahim,ale potem juz w
        hotelu bo nie bylo jakiejs duzej przebitki,a ile nam bylo potrzeba tyle
        wymienialismy na biezaco na dirhamy.Dla swietego spokoju polecam wziasc
        pokojowy sejf depozyt 100 dirh plus za kazdy dzien
        30 dirh,dokumenty czy pieniadze,wolelismy na chlodne dmuchac.Nie pic
        wody,sokow z lodem,nam nic nie bylo ale lepiej uwazac,sok pomaranczowy
        poza hotelem tylko swiezo wyciskany.Zakochalismy sie w suki,polecam polecam
        polecam.Bylismy z allmaroko na 1 dniowej wycieczce w Marakeszu,takze
        rewelacja,wielbłądu obowiązkowo :)czy zwiedzanie Agadiru,acha jeszcze
        czerwone plazebardzo polecam ;)W samolocie prosze byc przygotowanym na
        wypelnienie kart,radze zabrac dlugopis.i na koniec wracajac radze byc te
        bite 2 godziny wczesniej przed odprawa my bylismy ,a zajelo to tyle ze na
        styk zdazylismy do samolotu.Nie czepiaja się bagazy czy cos tylko ta
        cholerna biurokracja i wbijanie stempla czy sprawdzanie tych kart na
        powrot,no my odeszlismy od oststniego stanowiska i wzywali juz do samolotu.
        Najpiekniejsze uczucie ktorego nigdy nie zapomne to wysiadanie z samolotu w
        Agadirze i ten klimat arabsko afrykanski,no super :)
        w razie pytan prosze pisac :)
        • konr-ad12 Re: Wróciłam:) iberostar Founty Beach Agadir 28.12.14, 01:39
          Potwierdzam hotel jest super. My nic nie wkładaliśmy do paszportu, a pokój dostalimy super. Dużo Polaków, ale kultura. Hotel nastawiony bardziej na rodziny z dziećmi, nie ma co liczyć na dyskoteki późnym wieczorem. My byliśmy na początku maja. Pokój mieliśmy w idealnym miejscu: minutę do basenu, minutę na plażę, do baru 40 metrów. Piękna, szeroka, piaszysta plaża. Wspaniały deptak dla miłośników wszelakich sportów, spacerów.
        • e_podmiejska Re: Wróciłam:) iberostar Founty Beach Agadir 23.02.15, 11:18
          Mam prosbę o informację, czy jeżeli wylot jest w późnych godz. wieczornych, a tym samym hotel opuszcza się gdzieś ok. 19.00, to mogę korzystać do "końca" z all, czy zabierają opaski przy wymeldowaniu (lecimy z dzieckiem więc to dla mnie cenna informacja;)). I czy, jest w hotelu jakieś pomieszczenie (lub pokój), w którym będzie można odświeżyć się przed podróżą (po jeszcze dodatkowym) całodziennym korzystaniu z plażowania?

          --
          "Raz zobaczyć jakąś rzecz znaczy więcej, niż sto razy o niej słyszeć"
    • e_podmiejska Re: Wróciłam:) iberostar Founty Beach Agadir 28.02.15, 22:13
      Dzięki za odpowiedź :) Przedłużenie doby w pokoju w naszym przypadku też pewnie nie będzie realne (podróż w czasie wakacji). Wstępnie wylot z Agadiru mamy ustalony na 22,30, dlatego moje pytanie o możliwość korzystania z all po wymeldowaniu. I jeszcze jedno pytanko, czy w pokoju jest zestaw kawowo-herbaciany, bo jakoś nie doczytałam się takiej informacji.

      --
      "Raz zobaczyć jakąś rzecz znaczy więcej, niż sto razy o niej słyszeć"
    • aseretka Re: Wróciłam:) iberostar Founty Beach Agadir 18.10.16, 13:05
      Trzy dni temu wróciłam z hotelu Iberostar Founty Beach. Hotel bardzo dobry. Obszerne, funkcjonalne pokoje. Oprócz łóżek jest gdzie wygodnie usiąść na fotelach lub sofie. Sporo szafek i półek do rozłożenia rzeczy. Duża łazienka wyposażona w wannę (chociaż osobiście wolałabym kabinę prysznicową), toaletę oraz bidet. Pokoje czyste, codziennie sprzątane. Klimatyzacja centralna, działająca bez zarzutu wtedy, gdy zamknięte są drzwi od balkonu lub tarasu (i słusznie, bo po co ma działać, gdy wpuszczane jest z zewnątrz ciepłe powietrze). Ręczniki wymieniane jeżeli położy się je na obramowaniu wanny. Pościel zmieniana wtedy, gdy zostanie położona łóżku specjalna przygotowana w tym celu kartka, chociaż codziennie łóżka są słane przez pokojówki, a piżamy na łóżku układane w różne wzory. Ogólnie rzecz biorąc z pokoju byłam zadowolona, ale były tu i pewne niedociągnięcia. Np.:
      - niezamykająca się lodówka, do której, aby działała potrzebny był kluczyk. Już pierwszego dnia poprosiliśmy o niego pokojówkę i obiecała przynieść, ale jakoś nie doniosła. Następnego dnia zgłosiliśmy prośbę rezydentce, która miała zgłosić ten fakt w recepcji. Do końca pobytu nie doczekaliśmy się nieszczęsnego kluczyka.
      - podział obowiązków personelu sprzątającego. Jedna pokojówka sprząta pokój, inna wymienia pościel i ręczniki, jeszcze inna dba o zaopatrzenie w papier toaletowy, mydła i inne kosmetyki. Skutek tego był taki, że przez jeden dzień pozbawieni byliśmy papieru toaletowego
      - odpływ wody w umywalce w naszym pokoju był fatalny, co również zgłosiliśmy zaraz po przyjeździe i kilka dni później również. Przez cały tydzień nikt się nie pofatygował, aby coś z tym zrobić i skutek był taki, że ostatniego dnia woda wcale nie chciała spływać, a korzystanie z umywalki stało się niemożliwe. Tak więc ząbki oraz twarz trzeba było myć nad wanną.
      Ale to tylko takie drobiazgi, które nie psuły nam zbytnio nastroju i jakoś sobie z nimi poradziliśmy. :)
      Tuż przy hotelu położona jest szeroka, piaszczysta plaża, wzdłuż której rozciąga się prowadząca do centrum Agadiru nadbrzeżna promenada. Minusem położenia hotelu jest jednak jego znaczne oddalenie od centrum, gdyż znajduje się on niemal na samym końcu promenady. Dojście do Doliny Ptaków zabrało nam ok. godziny. Do portu jest jeszcze dalej.
      Pogoda na początku października była wspaniała. Woda w oceanie cieplutka, w basenach trochę chłodniejsza. Mało ludzików korzystało więc z basenów, co dla mnie było bardzo dogodne, bo w upalne dni lubię zażyć wody dla ochłody, a nie włazić do ciepłej zupy. :)
      --
      Dyplomata, to ktoś taki, co dwa razy pomyśli zanim nic nie powie.
      • aseretka Re: Wróciłam:) iberostar Founty Beach Agadir 18.10.16, 13:10
        Jeśli chodzi o jedzenie, to jest w czym wybierać. Na lunch i kolację codziennie kilka różnych, niepowtarzających się potraw. Spory wybór przeróżnych gatunków ryb od maleńkich sardynek po ogromne tuńczyki oraz owoców morza (raz były nawet pyszne, świeże ostrygi) . Z mięs oczywiście drób, baranina, kozina i wołowina. Duży wybór deserów: ciast i owoców. Codziennie jakaś inna zupa. Niestety jak dla mnie wszystkie ciepłe potrawy były zbyt zimne. Nawet polany bulgocącym sosem ryż lub makaron był po chwili zupełnie zimny. Dlatego najlepiej smakowały mi "monotonne" śniadania (no bo panie, codziennie to samo: dwa gatunki wędliny, dwa rodzaje sera żółtego, ser biały, jajka na twardo, jajecznica, smażone kiełbaski lub bekon, różnego rodzaju omlety, marokańskie placuszki, naleśniki, słodkie bułeczki, croissanty). :) No i to marokańskie masło… Właściwie to mogłabym jeść tylko świeży chlebek z tym przepysznym masełkiem. Acha i jeszcze już od 12:00 można było zajadać się marokańską pizzą na cieniutkim placku pokrytym serem i różnymi dodatkami.
        Opasek nie odcinają, gdy wylot jest w godzinach późniejszych, a pokój należy opuścić do godz. 12:00. Bagaże zostawiane są wtedy w bagażowni, a korzystać można do woli ze wszystkich udogodnień. Niestety brak jest możliwości odświeżenia się przed podróżą po popołudniowym korzystaniu z plaży czy basenu. Ablucji można dokonać tylko w prysznicach przy basenie lub plaży, a przebrania się w znajdującej się przy recepcji toalecie.
        Animacje w ciągu dnia tak, dyskotek nocnych brak, co dla mnie było dużym plusem. O 21:45 codziennie jakiś show, ale byłam tylko na wieczorze afrykańskim i marokańskim.
        W lobby hotelowym jest kantor, gdzie można wymienić na dirhamy obcą walutę: euro, dolary, czy funty. Internet działa nie tylko nie w lobby, ale również i w pokojach, chociaż nie raz trudno jest uzyskać połączenie. W recepcji należy dać recepcjoniście telefon, tablet lub komputer, a zostanie udostępnione hasło do sieci. Ja na wakacjach odcinam się zwykle od internetu, ale mąż korzystał z tableta w zajmowanym przez nas pokoju, który mieliśmy na parterze od strony basenu, tak mniej więcej w połowie hotelowego kompleksu.
        Do centrum Agadiru lub na suk najlepiej dojechać trzy osobą petit taxi za 20 dirhamów (ok. 2 euro niezależnie od ilości podróżujących osób). Wsiadając do taksówki należy zawsze wcześniej uzgodnić cenę, bo zdarza się, że przy wysiadaniu kierowca zażyczy sobie zupełnie innego wynagrodzenia.
        Targować się warto też zarówno na bazarze (suku), jak i we wszystkich prywatnych sklepikach Np. za bransoletkę, która chciałam kupić dla wnuczki (oczywiście taką, która koło srebra tylko leżała) sprzedawca zażyczył sobie 285 dirhamów. Powiedziałam, że dla mnie warta jest 50. Obniżył na 150, a gdy uparłam się przy swojej cenie i wyszłam ze sklepu, pobiegł za nami i otrzymała ją za oferowane 50 zyskując przy tym miano "good businesswoman". :) Małżonek natomiast przy targach popełniał ten błąd, że stosował zasadę "krakowskiego targu". Podawał swoją cenę, a sprzedawca swoja. Po czym sprzedawca stopniowi obniżał swoje oczekiwania, a mąż podwyższał nieco cenę. W rezultacie niby obywaj byli zadowoleni, ale moim zdaniem kupujący i tak przepłacił.
        Jeśli ktoś miałby jakieś szczegółowe pytania w miarę możliwości odpowiem.


        --
        Dyplomata, to ktoś taki, co dwa razy pomyśli zanim nic nie powie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka