Dodaj do ulubionych

Jak skończyć ze słodyczami :(((((????????

24.02.04, 23:03
Witam,
Od wiek wieków zaczynam dietę i nic.. zawsze zgubi mnie moja miłość do
słodkości. Dosłownie to jest jakaś mania, nie umiem się powstrzymać!!! Co
mam z tym zrobić :((, proszę o radę. Może ktoś zacznie ze mną walkę z
kilogramami??? Albo raczej zacznie zdrowy sposób odżywiania???
Pozdrawiam gorąco i zapraszam!!!!!!!!
Obserwuj wątek
    • julsza Re: Jak skończyć ze słodyczami :(((((???????? 25.02.04, 11:31
      Czytalam gdzies, ze co 21 dni zmienia sie smak, wiec wystarczy przez 3 tygodnie
      nie jesc slodyczy i wtedy samo przechodzi, nie ma sie na nie juz takiego
      apetytu. Wiem, ze to trudne - tak samo mam slabosc do slodyczy, ale moze Ci sie
      uda. Skuteczne. Mnie jakos odrzuca na sama mysl o tabliczce czekolady (a kilka
      lat temu zjedzenie jej nie stanowilo zadnego problemu). Teraz - jedna kostka w
      chwili slabosci i wystarczy. Jednak nie mozna sobie pozwolic na slabosc, bo
      idzie jak pozar po wsi.
      Na forum Kuchnia chodzi wlasnie watek o niskokalorycznych slodyczach - spojrz
      tam.
      Sprobuj tez lykac chrom.
      • blodymarry Re: Jak skończyć ze słodyczami :(((((???????? 25.02.04, 19:17
        21 dni powiadasz??????? Dzisiaj jest pierwszy. hmmm... jeszcze tylko 20 ;),
        albo aż 20!!!!!!!!! Dziękuję bardzo za radę ... postaram się, muszę być
        silna :)... jeszcze tylko 20 dni..... 20... Pozdrawiam :)
        • julsza Re: Jak skończyć ze słodyczami :(((((???????? 26.02.04, 10:29
          Najlepiej oczywiscie jak nie bedziesz miala zadnych slodyczy w domu - wtedy nie
          bedziesz po prostu miala co jest. Ja robilam takie spektakularne akcje, ze
          zbieralam wszystko i wywozilam do rodzicow albo oddawalam dzieciakom na
          podworku, a zdarzylo sie raz, ze wywalilam na smietnik.
          A jak juz naprawde nie bedziesz mogla wytrzymac to przeciez czastka czekolady
          to nie koniec swiata. Poszukaj w tabelach kalorycznych co ma najmniej i ew. tym
          sie ratuj.
          • blodymarry Re: Jak skończyć ze słodyczami :(((((???????? 26.02.04, 10:45
            W moim przypadku to nie takie proste, bo mieszkam z rodzinką, a moj dom należy
            do "otwartych" no i z punktu widzenia mojej rodzinki "jakby mogło nie być w
            domu czegoś słodkiego, jak może ktoś przyjść???". Ale powiem Ci, że to Twoje 21
            dni mnie skutecznie podbudowało. Wiem, że potem zależeć będziedzie to w dużej
            mierze odemnie, ale zawsze to jakieś postanowienie, przynajmiej 21 dni nie
            będzię jadła słodkiego... teraz już tylko 19 ;), no powiedzmy 20 i pol... a
            potem moze sie odzwyczaje? Zobaczymy!I jednak będe starala sie calkowicie na
            razie zrezygnować, bo u mnie to jak z alkoholem - wskazana calkowita
            abstynencja! Dziekuje bardzo :)
            • julsza Re: Jak skończyć ze słodyczami :(((((???????? 26.02.04, 14:27
              to przynajmniej schowaj je do jakiegos pudla i postaw tam, gdzie masz
              utrudniony dostep albo chwile potrwa zanim wyciagniesz - byle nie byly pod reka
              to moze zanim wydostaniesz to Ci przejdzie ochota ;)
              Zapomnialam dodac, ze mnie czasem ratuja suszone jablka, morele czy banany -
              ale nie za duzo, bo tez sa kaloryczne :(
              • blodymarry Re: Jak skończyć ze słodyczami :(((((???????? 26.02.04, 15:39
                A probowałaś batoników "CORNY"?? są to zbożowe batony i chyba jak na batony nie
                mają duzo kcal bo ok. 130.
                Ciastka pochowane ;), a rafaeloo ktoremu nie moglam sie oprzec, trzy dni temu
                cale wtrąbilam i juz nie ma, zakazalam tez kupienia nowego pudelka ;).
                Pozdrówka papa :)
                • julsza probowalam 26.02.04, 16:33
                  wlasnie takie batony tez mnie ratowaly - ale nie te a czekolada, bo maja wiecej
                  kcal niz inne
                  • blodymarry Re: probowalam 26.02.04, 20:49
                    Ufff jestem z siebie dumna! Drugi dzień i nawet mnie nie ciągneło :))
                    • madge_w_k Re: probowalam 27.02.04, 11:50
                      Witaj:)

                      Ja mam podobny problem ze słodyczami:( Nie mogę się powstrzymać, żeby nie zjeśc
                      codziennie chociaz kawałeczka czekolady. Już próbowałam tez nie jeśc przez te
                      21 dni, ale w moim przypadku nic to nie dało - wróciło od razu:( Po prostu bez
                      czekolady żyć nie mogę. Z ciastkami czy cukierkami radze sobie bez problemu,
                      natomiast ta czeklada... Czytałam kiedys, że uzaleznia podobnie jak nikotyna -
                      cięzko bez niej sie obejść. Niektórzy radzą sobie z niepaleniem, a niektórzy z
                      niejedzeniem czekolady, natomiast ja nie mogę przestac:(
                      Jak bdziesz miała ochotę szerzej o tym pogadać i powspierać się nawzajem, to
                      podaję mój nr GG - 7816997, albo ICQ - 277153558.
                      Pozdrawiam i zyczę powodzenia w walce ze słodyczami:)
                      • julsza madge 27.02.04, 15:15
                        przeciez jeden kawaleczek to nie koniec swiata. nie wiem czy sie odchudzasz czy
                        nie i w jaki sposob, ale jesli wliczysz to do bilansu energetycznego na dzien i
                        w zamian nie zjesz czegos innego to moim zdaniem ok
                      • blodymarry Re: probowalam 28.02.04, 00:33
                        Ha! A myślałam, że to tylko ja tak mam :). Wiesz co w takim razie chyba musimy
                        przejść na odwyk ;). Nie wiem jak dla Ciebie ale dla mnie to byl duzy problem,
                        bo chcialam schudnąc. Na szczescie z czekoladą sobie poradzilam, a wlasciwie to
                        zmusila mnie koniecznosc, bo jestem po operacji i mam dietę ktora wyklucza
                        kakao i kakao podobne :). Chcąc więc zyc musialam to rzucic, no ale są inne
                        slodycze :(. Wiesz ja przypuszczam ze to 21 dni nie bardzo dziaila, ale
                        najwazniejsze ze znalazłam sobie jakis cel :), na razie jest to 21 dni i tego
                        sie trzymam ;). Co bedzie dalej to zobaczymy :). Ja wlasnie rzuciam tez palenie
                        i obawialam sie tego zeby nie "nagradzac" sie wzamian slodyczami. Na razie
                        walczę z dwoma nalogami. Nie palę juz 3 tygodnie i nie jem slodyczy juz trzeci
                        dzien :). Zaraz wpisuje twoje gg na liste kontaktow i odzwe sie na pewno :).
                        Razem raźniej ;)
                        • mirra52 Re: Witam!!! 01.03.04, 11:08
                          Witam Was Dziewczyny!!!

                          Ja tez jestem uzalezniona od slodkosci...:(((((((((((

                          One mnie gubia i nie potrafie sobie (na razie) powiedziec nie!
                          Co ja tu bede sie rozpisywac ile razy juz z tym koncze no i udawalo sie na
                          kilka dni i znow przychodzil gorszy dzien albo ktos mi podsunal smakolyk i od
                          nowa:)

                          I tak juz sobie obiecuje i obiecuje, ale wiem ze w grupie razniej jest z tymi
                          postanowieniami wiec czy moge dolaczyc do Waszego grona walki ze slodkosciami?:-
                          )

                          No coz chyba teraz juz zarty czas skonczyc i do roboty!
                          Ja zaczelam od dzienniczka odchudzania, na razie gromadze tam wiele wskazowek
                          pomocnych w odchudzaniu (polecam strone www.grubasy.pl)
                          Mam nadzieje ze wreszczie dojrzalam do tego byc zaczac raz jeszcze, a dodam ze
                          przed ciaza zrzucilam 25 kg!!!, wlasnie eliminujacz mojej diety slodycze!!!
                          Wiec jak chce to potrafie:)

                          Pozdrawiam i glowa do gory!!!

                          Agata mama Kasi :)
                          • blodymarry Re: Witam!!! 02.03.04, 00:00
                            Witam :)),
                            w naszym słodkim gronie ;)... jezeli chodzi o strone grubasów to super!! Juz
                            wczesniej ją odwiedzałam :). No mnie słodycze znowu pokonały :(, mialo byc 21
                            dni bez niczego slodkiego, a tu dzisiaj nie wytrzymalam i wmucilam batona,
                            szczęście w tym wszystkim, że musli ;), więc aż takiego wielkiego grzechu chyba
                            nie mam :). Ale odliczam dni od początku :)... To ciekawe, że dzisiaj mija
                            trzeci tydzień jak nie palę i z tym sobie jziłam, a ze słodyczami nie moge :-/,
                            ale moze kiedys sie uda ;)
                            Pozdrawiam :)
                            Wiec walczymy razem :)
                            • julsza baton musli 02.03.04, 09:52
                              akceptujemy :)
                            • madge_w_k Re: Witam!!! 02.03.04, 13:21
                              Hej!!!

                              Dzisiaj mija 3 dzień jak nie jem tych okropnych słodyczy!!! Jakoś się trzymam:)
                              Akurat u mnie problem z paleniem odpada, bo ngdy nie paliłam - ale rozumiem
                              palaczy, jak jest im cięzko rzucić. Mój mąz jest w trakcie rzucania, więc
                              wspieramy sie nawzajem:) Z tym, ze on sobie podpala, a ja się jeszcze trzymam i
                              nie sięgnełam po czekoladkę!!!

                              Trzymajmy się:) Razem raźniej:)
                              • blodymarry Witaj :) 02.03.04, 22:55
                                Gratuluje :)!!!!!! Twoje to już trzy dni, a ja znowu zaczynam ;)..... chwila
                                słabości... i trzeba od nowa... no ale cóż nie ma co płakać nad sobą tylko trza
                                się brać do roboty ;)).
                                Pozdsrawiam :))

                                ps.bądź silna!!!!
    • julsza a suszone banany? 02.03.04, 15:13
      czy mozna je uznac za slodycz? pewnie maja duzo cukru.
      • blodymarry JESTEM OKROPNA!!!!!!!!!!!!!!!! :(((((((( 02.03.04, 22:44
        Nie nie zjadłam dzisiaj nic słodkiego, ale za to od piątku nie umiem
        powstrzymać się od jedzenia! To to, to tamto i tak wcinam i wcinam, a jestem na
        diecie!! Dzisiaj juz tak dobrze szło i jak zwykle przed 18 ostatni posilek, ale
        juz o 19:30 czuje ja coś ssie.. walczę walczę, aż wkońcu stwierdziłam, ze zjem
        pół jabłka coby troszkę brzuszek uspokoić... a za chwilę weszła do kuchni po
        wode i oprocz wody wynioslam dwie kromki z szyną :-/, jak taj dalze mnie nie
        będzie :-/.
        Jutro przyjeżdza do mnie kumpela to może chociaż przy niej się opanuje
        hrrrrrrmm... ale jestem zła na siebie.... wrrrrrr
      • blodymarry Re: a suszone banany? 02.03.04, 22:49
        Hmmmm wydaje mi się, że suszone owoce można uznać za słodycz, ale wydaje mi
        się, że możemy je umieścić na liscie naszych zastępczych słodyczy ;)
        To właśnie co do tej listy upychamy :)?
        1) baton musli
        2) suszone owoce (oczywiście w umierkowanej ilości)

        Ja proponuję galaretkę owocową, co wy na to ;)?

        No i trzeba pamiętać, żeby z tymi zastępczymi też nie przesadzać :)

        Aha mam pytanko, czy oprócz rzucania słodyczy któraś z was zrzuca też wagę??
        Pozdrówki :)
        • julsza zrzucanie wagi 03.03.04, 08:25
          ja na razie skupiam sie na jej utrzymywaniu, za zrzucanie wezme sie jak minie
          zima
          a galaretka ma chyba najmniej kalorii z wszystkich takich rzeczy - nie jestem w
          100% pewna, ale to sprawdze
          • mirra52 Re: zrzucanie wagi 03.03.04, 11:05
            Dobre blodymary:) ja jak na razie to nic nie rzucam ani nie zrzucam, wlasnie
            objadam sie chalka...:( i jest mi przykro i wiem ze zle robie ale tez powtarzam
            sobie ze bardziej :) zacznie sie odchudzac jak zima sie skonczy i jak odstawie
            Kasie od cycucha:)

            Ale musze sie pochwalic ze od 2 dni nie jem juz kolacji, hmmm ale chyba
            nadrabiam ja na sniadanie ufff i tak wkolko...

            A ostatnio przeczytalam w jakiejs gazecie (takiej co pisz o dietach) ze jesli
            poczujesz glod to napij sie filizanke herbaty...

            Musze wybrobowac moze zielona poskutkuje:)

            Pozdrawiam i zycze wytrwalosci):
            Agata mama Kasi 7,5 m:)
        • madge_w_k Re: a suszone banany? 11.03.04, 12:08
          Dodaję do listy:
          1 - kisiel z torebki (bez cukru, 1ml to ok. 70 kcal, z cukrem - 84kcal)
          2 - sliwki suszone
          3 - łyzeczka miodu

          No i tez sie odchudzamm, oczywiście:) A przynajmniej staram sie.
          • blodymarry Re: a suszone banany? 13.03.04, 00:42
            Oj uwielbiam śliwki suszone, a kompocik z nich. mnia mniam :), tylko mi nie
            wolno :((

            Ja jeszcze chciałam zaproponować do listy batona nesqik i cinimini mają po ok.
            110 kcal... raz za czas chyba może być ;)
            Pozdrówka :)
    • czarodziejka1 Re: Jak skończyć ze słodyczami :(((((???????? 03.03.04, 12:32
      Witajcie dziewczyny :)
      Ja już nie jem słodyczy od Środy Popielcowej :) To jest takie moje Wielkopostne
      postanowienie. Czyli dzisiaj minęło 7 dni! Może to kogoś śmieszyć, ale to
      jedyna na mnie metoda. Mając ten cel na względzie, nie wezmę słodyczy do ust.
      Takie postanowienia ponawiam co roku od kilku lat. I to działa. Przy
      okazji "duchowej potrzeby" korzysta tez moje ciało. Wyniki są rewelacyjne.
      Przez 40 dni Wielkiego Postu tracę kilka dobrych cm w obwodzie bioder i
      brzucha. Przed tym przedsięwzięciem od 2 do 11 lutego br. byłam na 10-dniowej
      diecie Cambridge. Schudłam 4 kg. Nie jedząc teraz słodyczy, czuję jak wszystkie
      ciuchy na mnie luźno leżą, a wręcz zaczynają wisieć. Dziewczyny, jeśli dla
      którejś z Was powód wyrzeczenia się słodyczy z okazji Wielkiego Postu jest do
      zaakceptowania, to polecam :) Serdecznie pozdrawiam :)
      • julsza kazda motywacja jest dobra 03.03.04, 15:49
        najwazniejsze, ze znalazlas swoja :)
        • annm Re: kazda motywacja jest dobra 05.03.04, 13:54
          Hej, hej

          Witam Was dziewczynki!
          Ja już trzymam się bez słodyczy od 29 lutego 2004 r. - to już zaraz będzie
          tydzień!!!!!
          Rozumiem doskonale Wasze rozterki i ciągąty bo ze mną jest tak samo - Słodycze
          to nałóg, tak jak alkohol czy papierosy, .... nie potrafię się bez nich
          obejść...muszę się zawziąć i ostro postanowić, że wogóle nie będę ich jadła....

          Odstawiłam słodycze i zaczełam się odchudzać (mniej więcej wg Montignaca) i
          cierpię męki... braku słodyczy....
          Powód - oczywisty - wyglądam po zimie jak śliczny zaokrąglony baleronik (jak to
          ładnie okresliła moja koleżanka, mam bardzo kobiece kształty!!).... na razie
          nic....

          Trzymam kciuki za wszystkie...
          • neeki Re: kazda motywacja jest dobra 05.03.04, 15:51
            ja slodyczy nie lubie. kiedys uwielbialam a potem mi przeszlo. odrzucaja mnie
            podobnie jak mieso wiec to chyba dobrze;)
            a propos kobiecych ksztaltow to sa super :) oby nie byly zbyt kobiece jak w
            moim przypadku. do niedawna mialam figure o ksztalcie klepsydry a teraz
            wielkiej klepsydry :p
            • annm Re: kształty klepsydry 08.03.04, 08:10
              I własnie na tym polega problem - kształty wielkiej klepsydry i jeszcze do tego
              niewysokiej .... przechlastane...
              a jak zrobić aby się nie chciało słodyczy??? nie mam pomysłu??
              • czarodziejka1 Re: kształty klepsydry 08.03.04, 10:33
                Ja już pełnych 12 dni żyję bez słodyczy :) Jakoś daję sobie radę, a jeśli już
                bardzo mnie ciągnie, to zjadam jakiś słodki owoc (banan, winogrono) lub
                łyżeczkę miodu.
                • blodymarry To ja :((( 08.03.04, 19:52
                  Jestem beznadziejna :((!!! Znowu doapadło mnie to słodkie!! Okropny nałóg!!!
                  Hm właściwie to ja je dopadłam :-/,. Proszę, mała awaria komputera, przez co
                  nie mogłam zajrzeć na forum (tak sobie zawze pomagam ;)), no i znowu :(.
                  Dzisiaj mija równy m-c jak zaczęłam się odchudzać, straciłam 7 kg... jeszcze
                  przedemna dluga walka, a ja juz zaczynam się poddawać temu wszystkiemu :(, boję
                  się, że znowu nie dam rady.
                  Wczoraj moj ukochany przygotował mi niespodziankę, wywiózł w góry ;), zaprosił
                  na obiadek, potem kino... i wszystko było by pięknie, tylko, że od wczoraj
                  przestaje pamować na tym co zjadam, bo najpierw expresso ze spienionym
                  mleczkiem, potem jedno danie, drugie, deserek... I efekcik taki, że dzisiaj na
                  śniadanko do kawki kawalek serniczka, potem rafaello... uf nie cierpię się za
                  to!!! Czuję sie tak napchana, że szok!!!

                  Trzymajcie kciuki żebym przetrwala ten kryzys, bo inaczej to te 7 kilogramow
                  szybko do mnie wroci :((.
                  Pozdrawiam was wszyastkie gorąco!
    • blodymarry Chrom 08.03.04, 20:23
      Dziewczynki, jeszcze pytanko, czy ktoras brała moze chrom?? I czy to faktycznie
      dziala??

      Idę na spacer... może odświeży mi się mój umysł i wywietrzeje chęć do wcinania
      słodyczy ;)
      • annm Re: Chrom 09.03.04, 10:43
        Kiedyś zaczełam i nic nie pomogło...
        teraz chce spróbować znowu, ale kończy mi się przeziębienie i zjadam wapno,
        witaminki, rutinoscorbinki itp. więc na razie to by było za dużo szczęscia, ale
        chce spróbować!!

        Nie martw się ja też mam okresy załamań... ja po prostu kocham słodycze, to
        taka przyjemność!!!!
        nie jem już 8 dni (z wyłomem na pól opakownia pastylek pudrowych i 2 gałki
        loda - uwielbiam lody)
        Nie łam się i ... nie popuszczaj dalej .... nie jedz już słodkości tylko staraj
        się trzymać jakby nic się nie stało!!!!
      • julsza Re: Chrom 09.03.04, 12:12
        Ja to lykam, ale wlasnie dzis rano postanowilam odstawic. Nie wiem czy to cos
        dziala rzeczywiscie czy tylko na moja psychike.
        Ja sie zaraz wybiore do apteki po te nowe tabletki - aple fit. I kupie sobie
        takie kuleczki homeopatyczne - na suche oczy pomogly (oczywiscie inny rodzaj),
        wiec moze na odchudzanie tez...
        W niedziele mialam "zeslizg" - niekoniecznie slodyczowy (chociaz po sniadanku
        wciagnelam przepyszne ciastko feancuskie z makiem, takie zawiniete, jak
        rogalik), ale pod wieczor zezarlam kabanosa, 2 plastry szynki i pol opakowania
        ryzu preparowanego o smaku kokosowym. Tym samym pozbylam sie wszelkich
        podjadaczy z domu (zadnych orzeszkow light, chipsow bananowych itp.), wiec
        wystarczy nie kupowac
        • schaetzchen Re: Chrom 09.03.04, 20:43
          To ja mam tak jak Czarodziejka. Jedynie wielkopostne postanowienie sprawiło, że
          (odpukać) nie jem słodyczy. Gdybym sobie ot tak postanowiła, że muszę schudnąć i
          nie jem - nici :((( Ach, ta moja słaba silna wola...
          W chwilach słabości ratuję się suszonymi owocami - ale z tym też trzeba uważać,
          bo są kaloryczne - nie kupuję takich dużych toreb (mimo, że tańsze), tylko kilka
          sztuk np. moreli na wagę - jak więcej nie mam w domu, to nie ma rady, nie zjem :)
          Ale juz nie mogę się doczekać wielkanocnych mazurków... Obiecuję sobie, że nie
          rzucę się na nie jak nieprzytomna, ale kto mnie tam wie...
          Dodatkowo pomaga mi to, że moja mama też postanowiła walczyć z fałdkami.
          Dywersję sieje tylko tata - dziś przyniósł pudło ptysiów i eklerów. Ale byłyśmy
          dzielne :)
    • julsza Re: Jak skończyć ze słodyczami :(((((???????? 10.03.04, 13:31
      Wczoraj wynioslam pudlo z "czekoladkami na wypadek naglych gosci" z szafy w
      kuchni na szafe w pokoju - zeby po nie siegnac musze podstawiac drabinke albo
      przynosic taboret z kuchni, wiec sobie utrudnilam. Bo mialam znow "zeslizg" i
      pochlonelam paczuszke groszku ptysiowego (uwielbiam), a potem 40 g. czekolady
      mlecznej z jakims bialym nadzieniem :(((((
      • blodymarry Re: Jak skończyć ze słodyczami :(((((???????? 13.03.04, 00:22
        No proszę a u mnie 4 czeklady z "dnia kobiet" leża w zasięgu ręki ;), ale na
        szczęście czekolady nie mogę jeść więc mnie aż tak nie kusi.

        Nie liczę już liczby dni, ale na razie jakoś się trzymam ;)
    • k1k2 mi sie udaje w taki sposob 15.03.04, 18:55
      bialko w kazdym posilku
      reguluje poziom cukru we krwi - u mnie znakomicie lagodzi napady dzikiej chcicy
      na slodycze

      przekonalam sie nie raz... zjem jajka albo twarog i jest ok. ale jesli zjem
      rownorzedna 'energetycznie' garsc M&M... boze dopomoz... nie moge przestac
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka