Dodaj do ulubionych

Zostały mi dwa tygodnie!

19.05.04, 11:46
Tak, zostały mi jeszcze dwa tygodnie do moich wspaniałych wakacji. Lecę na
Kretę. I muszę doprowadzić się do porządku, gdyż przez ostatnie dwa-trzy
tygodnie trochę sobie pozowoliłam. No miałam urodziny i trochę z tej okazji
pobuszowałam w przysmakach. A już miałam takie ładne wyniki: 56,5 kg!
Dzisiaj rano wchodzę na wagę, a tu 58,5 kg! Czyli dwa kilogramy za dużo!
Od dzisiaj koniec z podjadaniem słonych paluszków, chrupkiego pieczywa
(zwłaszcza wieczorem!) i słodyczy. Wszystko co mogę spożyć to 1000 kalorii i
ani jednej kalorii więcej! Dziewczynki trzymajcie za mnie kciuki aby przez te
dwa tygodnie doprowadziła się do porządku. Chcę na Krecie wyglądać jak
zgrabna Polka, a nie jak upasiona Polka!
Obserwuj wątek
    • kruczydlo Re: Zostały mi dwa tygodnie! 19.05.04, 16:11
      te 1000 kalorii to naprawdę niesamowicie dużo, czarodziejko! Odkryłam, że
      potrafię najeść się 700-oma! O ile oczywiście, nie serwuje Ci obiadków mama
      bądź babacia... to dużo gorzej... ;-)
      Pozdrawiam i życzę powodzenia!
      Aha... i biegaj wieczorkami ;-) odkryłam, że nic tak nie sciąga ciałka ;-)
      Buziaki! Trzymam kciuki
      k.
      • czarodziejka1 Re: Zostały mi dwa tygodnie! 20.05.04, 09:42
        Motywacja! To jest to! Wczoraj przez cały dzień nie zjadłam nic niestosownego.
        Wszystko było pod kontrolą. Na pewno nie spożyłam nawet tych 1000 kalorii.
        Muszę to sobie policzyć :) Po pracy pojechałam załatwiać ważne sprawy i też nie
        myślałam o jedzeniu. Wróciłam po 18:00, lekki obiad (kawałek gotowanego
        kurczaka i mieszana sałatka) i na tym koniec. Acha, jeszcze wypiłam zieloną
        herbatkę :) Trochę chciało mi się jeść ok. 22:00, ale nie zeszłam już do kuchni
        tego dnia. Przywiązałam się linką w sypialni i w końcu zasnęłam. A dzisiaj
        czuję się rewelacyjnie. I co najważniejsze, chce mi się nadal przestrzegać
        mojej diety 1000 kalorii :) Kurczydło, bardzo Ci dziękuję za wsparcie. Ja też
        za Ciebie trzymam kciuki! Ani mam ani też babcia nie gotują na szczęście dla
        mnie. Przy obiadach wspiera mnie i pomaga mój kochany M :)
        • kruczydlo Re: Zostały mi dwa tygodnie! 20.05.04, 10:03
          a widzisz;-)
          co prawda ostatnio słyszę głosy, że właśnie nie powinno się dużo pić, bo
          nadmiar wody w organizmie tez jest zły - za to żuć gumę... ale... jakoś nie
          mogę się zastosowac. może kiedyś, kiedy przestanę mieć manię trzymania zczegoś
          w łapce i przełykania...
          A na obiad ostatnio robię sobie zestaw w stylu: garść makaronu razowego i garść
          brokuł. Akurat wypełnia miseczkę - i brzuszek też - a kalorii ma ok. 150, może
          mniej
          Albo gotowana (ewentualnie smażona bez tłuszczu na teflonie, ale to się zawsze
          cholerstwo przywrze i kłopot) rybka, też z brokułami, lub kalafiorem, albo
          marchewką. Kalorii też tyle, i syci równie dobrze. Wczoraj była surówka z
          kiełków, rzodkiewki, pomidora, do tego trochę kaszy gryczanej i sojaczek.
          Sojaczek - 50 kal, kasza ok 100, a surówki nawet nie licze, bo jakieś nędzne
          grosze.
          No i w ten sposób jem duużo i niskokalorycznie. Jejku, jakie to jest proste...
          Nie rozumiem, dlaczego całe życie tak żarłam jak głupia. Nawet się and tym nie
          zastanwiałam. A wystarczy nie jeść do oporu, i po kilku dniach po prostu nie da
          się zjeść na raz więej niż 300 kal, bo organizm sam jest niezłym kalkulatorem i
          skutecznie mówi stop ;-)
          Pozdrawiam i zyczę powodzenia!
          a jeśli chodzi o okropną godzinę 22-gą, to ja zawsze sobie mówię: za to zjem
          pyyyszne śniadanko. Jeśli się złamię teraz, śniadanko nie będzie mi już TAK
          BARDZO smakowało. Skutkuje ;-) a jeśli muszę siedzieć po nocy, jem owoce.
          Najbardziej pomarańcze. żeby nie ssało ;-)
          ok, lecę pracować. Buziaki, czarodziejko ;-)
          k.
          • czarodziejka1 Re: Zostały mi dwa tygodnie! 20.05.04, 12:34
            To niemożliwe! Wczoraj zjadłam tylko 758 kalorii! Oby tak dalej...
            Co do tego picia, to ja nie wyobrażam sobie abym mogła ograniczyć napoje. Piję
            głównie kawę z chudym mlekiem (2 x), zieloną herbatę (2 x), 1 szklankę soku i
            wodę mineralną niegazowaną. I tak uważam, że za mało. Ja słyszałam natomiast
            inną teorię. Powinno się pić dużo wody niegazowanej, gdyż ona oczyszcza
            organizm.
            Chyba dzisiaj po pracy pójdę sobie coś kupić w nagrodę:)
            • _waterfall_ Re: Zostały mi dwa tygodnie! 20.05.04, 13:28
              Bedzie dobrze a 2 kilo to jest malo i bez problemu schudniesz:)))wierze w to:)
              a co do wody to ja najlepiej chudne wlasnie jak duzooooooooo pije -w lato nawet
              do 4 litrow dziennie!obecnie jestem na odmianie kopenhaskiej ale z rybkami i
              dziala!
    • czarodziejka1 Re: Ile kalorii ma rosół? 21.05.04, 09:26
      Dziewczynki, udało się! Następny dzień minął mi wspaniale. Nic niestosownego
      nie zjadłam. W sumie wczoraj zmieściłam się w 1000 kalorii. Mam tylko
      wątpliwości co do kalorii w rosole z makaronem i zieloną pietruszką. Ile to to
      ma kalorii? Zaznaczam, że zjadłam tylko jeden talerz. Ale za to później wzięlam
      się za takie porządki w domu, że aż jestem z siebie dumna. Całą energię, którą
      normalnie tracę na podjadaniu przez cały wieczór, wczoraj straciłam na
      prasowaniu, zmienianiu pościeli (dwie zmiany), trzepaniu, praniu, segregowaniu
      czasopis, gazet, katalogów itd. Ciekawe co na dzisiaj wymiślę :)
      Acha, zapomniałambym się pochwalić, że kupiłam sobie wczoraj po pracy biały
      garnitur w tenisowe prążki (marynarka + spodnie). Może dzisiaj zaznaczę jak
      skrócić spodnie i jutro zaniosę do krawca. Załuję tylko, że spodnie wzięłam 42,
      bo przecież zamierzam schudnąć. Ale trochę się bałam, że będą za ciasne, bo to
      był jakiś wyjątkowo zaniżony rozmiar 42. Normalnie noszę 40, a górę 38. Ale to
      też zależy od firmy.
      Serdecznie Was pozdrawiam :)
      • madge_w_k Re: Ile kalorii ma rosół? 21.05.04, 14:56
        CZarodziejko!!!

        podziwiam!!! Jakie masz jeszcze sposoby na nie myslenie o jedzeniu wieczorem
        (czyli ok.20). Ja wracam z pracy ok. 17.30, jem obiadek, ale ok.20-21 chce mi
        sie jesc :( Co prawda "zalewam sie" herbatka, ale niewiele pomaga :(
        Co wieczór tak szalejesz z porzadkami? Nie chce Ci sie spac?
        Poratuj :)
        • czarodziejka1 Re: Ile kalorii ma rosół? 21.05.04, 15:14
          Mam już pomysł na dzisiejszy wieczór :) Otóż zajmę się garderobą. W prawdzie
          zapowiadają dalsze ochłodzenie na weekend i najbliższe dni, ale co tam.
          Przeniosę z garderoby letnie rzeczy do szafy do sypialni. Posegreguję je. Z
          walizek wyjmę te co już w nich nie chodzę i też je posegreguję. Może coś odłoże
          dla PCK :) Poza tym mam zostało mi jeszcze pranie, którego wczoraj nie zdążyłam
          ubrać. Przydałoby się jeszcze przejrzeć szufladę z lekami. Pewnie znajdą się
          tam jakieś przeterminowane. Oczywiście usunę je. Tak samo jest z szafką w
          łazience. Muszę zrobić w niej porządek (jakieś stare kremy, maści,balsamy
          itp.). Nie wiem czy to wszystko dam radę zrobić dzisiaj :)
    • weronisia26 Re: Zostały mi dwa tygodnie! 21.05.04, 23:03
      Czarodziejko... masz ten sam problem co ja :) Ja za 3 tygodnie wyjeżdżam na
      Ibizę i też muszę schudnąć tu i tam ;)
      Ja się wzięłam za dietę kopenhaską. Jeśli nie wytrzymam, to powalczę z 1000
      kalorii.
      Myślisz, że 1000 kalorii to dobra dieta na tak krótki czas? Bo ja się boję, że
      to u mnie by nie zadziałało w tak krótkim czasie, no i mam do zgubienia 6-8 kg.
      • kruczydlo Re: Zostały mi dwa tygodnie! 22.05.04, 11:15
        Weroniczko, ja zgubiłam 8 kg w trzy tygodnie, stosując 1000 kal (ale 1000 max,
        a nie około!)i uprawiając sport. Codziennie bieg, to jest najlepsze. Uda Ci
        się, tylko żadnych słodyczy, żadnego tłuszczu, otręby rano, warzywa z jakimś
        białkiem na obiadek i owocki na kolację (absolutnie nic po 19-tej!), do tego
        dwie porzekąski w postaci tekturki z sałatą albo jabłka przed i po obiedzie i
        masz sukces w garści.
        I jeszcze jedno! nie głódź się! 5 posiłków dziennie, z wupełności wystarczają,
        jesli się je mądrze rozplanuje i umie słuchać własnego organizmu, tzn nie
        wpycha w niego, jeśli onm sam już nie chce ;-) Aha.. i zacznij od dnia głoówki.
        To Ci skurczy żołądek.
        Pozdrawiam i życzę sukcesu!
        • czarodziejka1 Re: Zostały mi dwa tygodnie! 24.05.04, 11:22
          Witajcie dziewczyny! Minął weekend, a ja się naprawdę mocno trzymałam. Dzisiaj
          rano na wadze 57,5 kg czyli 1 kg mniej :) Zostało mi dokładnie 11 dni do
          wyjazdu. Mam nadzieję, że stracę to co planowałam. Najgorsze w tym wszystkim
          jest to, że jest tak zimno. Gdyby chociaż była ładna pogoda i cieplutko, to
          człowiek nie siedziałby w domu i "nie zalewał robaka". Wczoraj miałam dół i
          musiałam się pocieszyć. Zjadłam (grożąc sobie palcem!) kawalek ciasta ze
          śliwkami i wypiłam małą whisky. Tym sposobem w niedzilę przekroczyłam moje
          magiczne 1000 kalorii :( Ale dzisiaj od rana wzięłam się w garść. Co do
          porządków, to zdążyłam przejrzeć tylko leki, maści, kremy itd. Wyrzuciłam całą
          pepłną torbę. Nie wiem po co ja to wszystko trzymałam??? Za garderobę jeszcze
          się nie wzięłam, gdyż to zimno mnie paraliżuje. Poczekam na cieplejszy dzień.
          Za to w sobotę byłam całe trzy godziny u kosmetyczki na masażu i czyszczeniu
          cery. Przed opalaniem jest to b. potrzebne :) Serdecznie Was wszyskie
          pozdrawiam :)
      • czarodziejka1 Re: Zostały mi dwa tygodnie! 24.05.04, 11:30
        Weronisiu, jak dla mnie to ta dieta 1000 kalorii jest najlepsza. Jestem w
        stanie ją utrzymać. Oczywiście muszę wykazać dużo silnej woli, ale jak mam
        motywację to nie mam z tym problemu. Ty też przecież masz motywację i powinnaś
        dać sobie radę. Nie potrafię Ci powiedzieć, czy schudniesz w ciągu tych 3
        tygodni aż 8 kg, ale myślę, że 5 kg na pewno tak:) Musisz jednka uprawiać jakiś
        sport: bieganie, pływanie lub areobik. Ja nic w tej materii nie robię, gdyż
        jestem leniwa, ale staram się robić coś w domu. Poza tym dużo energii tracę na
        łażeniu po galeriach i sklepach. Tylko ja mam mniej do schudnięcia :)
    • czarodziejka1 Re: Zostały mi dwa tygodnie! 27.05.04, 09:09
      No to mamy w końcu ciepełko! Zaraz lepsze samopoczucie. Chce się żyć, chce się
      odchudzać, chce się robić wszystko! Moja waga 57! Czyli 1,5 kg z głowy :)
      Wczoraj był Dzień Matki i jakoś tak u mojej mamy, ja jako też mama trochę sobie
      pofolgowałam. Zjadłam 3 babeczki z bitą śmietaną i ananasem. Ale wcale nie
      miałam wyrzutów sumienia. Niby dlaczego? Przecieś to takie piękne święto :) A
      dzisiaj powrót do 1000 kalorii.... Do wyjazdu został mi tydzień...
    • jazz_b Re: Zostały mi dwa tygodnie! 27.05.04, 22:10
      Witam serdecznie!
      Ja sie pytam co jesc? wiem,ze nie wolno laczyc tlustego z weglowodanami,ale jak
      to wyglada w praktyce?
      Moze jakies przyklady zywieniowe moglabym otrzymac? co jesz na
      sniadania,obiady i kolacje? Jak to laczysz? Czego nie jesz?
      Ja jestem pierwszy raz w zyciu na diecie.Dzis 4 dzien kopenhaskiej,juz mi sie
      raz snila czekolada a wczoraj rogalik z dzemem morelowym.
      Szczerze musze sie przyznac,ze meczy mnie to ale wizja dobrego samopoczucia
      mnie podtrzymuje na duchu, no i swiadomosc ze nie jestem sama.
      Pozdrawiam cieplo!
      • kruczydlo Re: Zostały mi dwa tygodnie! 27.05.04, 22:31
        Dżeziku... Jeśli mogę... Moim zdaniem kopenhaska i każda dieta, która
        doprowadza do frustracji i generalnie męczenia się nie jest dobra. Chodzi nie o
        zmieszczenie się w jescze za małę spodnie, tylko o coś więcej. O tryb życia.
        Jeśli tego nie zrozumiesz, ciągle będzie na zegarze wagi lewo-prawo-lewo-prawo
        i w koło macieju.
        Nie chodzi też o niełączenie. Nie chodzi o umartwianie się. Chodzi o
        zrozumienie swojego organizmu, jego potrzeb. Człowiek potrzebuje 50% swojej
        dawki żywieniowej węglowodanów, 20% białka, 10% błonnika, 10% tłuszczy i reszta
        witaminy i inne związki. Mniej więcej. Jak będę miała chwilę, to sprawdzę jutro
        i Ci napiszę dokładnie- ale to naprawdę nie jest tajemna wiedza i łatwo te
        normy znaleźć. Potrzebujesz dziennie, w zależności od swojej wagi i wzrostu,
        ok. 1900 kal. Wystarczy obniżyć ilość spożywanych kalorii do 1500, a co
        najważniejsze, przyjmować je w wyżej podanych proporcjach; do tego dodać
        odpowiedni tryb zycia (sport! pożywne śniadania, małe kolacje, 5 razy dziennie
        duże porcje warzyw i owoców) i skuces gotowy. I to nie do najbliższej imprezy,
        ale do końca życia.
        Twój organizm, skoro ma nadwagę sygnalizuje Ci, że coś w Twoim trybie życia
        jest nie ok. Posłuchaj sama siebie. Jeśli będziesz robiła cokolwiek wbrew
        sobie - cały czas będziesz się męczyć, śniąc o rogalikach z czekoladą. To
        idiotyzm.
        Pozdrawiam serdecznie!
        k.
        • czarodziejka1 Re: Zostały mi dwa tygodnie! 28.05.04, 10:52
          Tak, Kruczydło ujęła to bardzo trafnie :) Dieta nie może męczyć. Dieta nie może
          obrzydzać. Dietę trzeba polubić lub nawet pokochać :) Ja też nie stosuję
          niełączenia produktów. Jem w sumie chudo, dużo białka i to na co mam ochotę.
          Oczywiście nie jem żadnych słodyczy (przynajmniej staram się!). Bardzo ważne
          jest poznać swój organizm i jego potrzeby. Ja już wiem, że najlepsze wyniki mam
          w tedy kiedy mój ostatni posiłek jest ok. 18:00, a później już tylko zielona
          herbatka lub inne ziółka. Kiedy tylko zacznę coś podjadać, to jest to
          katastrofa! Jem nie dlatego, że jestem głodna, tylko po to aby ruszać szczęką.
          Już to sprawdziłam. A najlepiej nie wchodzić do kuchni, nie podchodzić do
          lodówki i zająć się jakąś pracą, aby nie mieć czasu na rozmyślanie "Co by tutaj
          sobie zjeść...." Serdecznie pozdrawiam :)
    • czarodziejka1 Re: Zostały mi dwa tygodnie! 03.06.04, 10:06
      To już jutro wyjeżdżam na moje upragnione wakacje! Nie udało mi się osiągnąć
      mojej magicznej wagi 56 kg, ale 57 kg też jest OK! Najważniejsze, że czuję się
      szczupło :) Ubranie totalny luzik! Żegnam Was dziewczęta na całe dwa tygodnie.
      Zajrzę tu do Was dopiero 21 czerwca! Buziaczki!

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka