Dodaj do ulubionych

Przepisy do wyprobowania

01.12.12, 20:51
Bede sobie tu dorzucac przepisy do wyprobowania, dorzucajcie swoje:)
Pozdrawiam:)
Obserwuj wątek
    • espionka Terina orzechowa - bez maki 04.01.13, 19:50
      przepis dostalam od znajomej z Francji, upieklam jak w oryginale ale fajnie by bylo bez proszku
      TERINA ORZECHOWA
      2,5 szklanki luskanych orzechow wloskich
      1 szklanka bulki tartej
      4 jajka
      skorka z pomaranczy - ja dalam skorke skanzyzowana ktora robi moja mama
      pol szklanki oliwy albo stopionego masla
      jeden proszek do pieczenia
      1/3 szklanki cukru
      lyzeczka cynamonu
      cukier waniliowy

      zmielic orzechy
      wszystko razem rozmieszac , przelozycz do posmarowanej maslem i
      wybulkowanej foremki
      wstawic na 45 min do piekarnika 170 °C
      I UWAGA TO JEST GWOZDZ TEGO CIASTA :

      wycisniety sok z jednej pomaranczy wymieszac z 2 lyzkami cukru - gotowac az
      zrobi sie syrop - ja uzywam soku z kartonika
      jak tylko bedzie gotowa to jeszcze gorace ciasto ponakluwac w tej foremce i
      polac tym goracym syropem
      poczekac az wystygnie i potem zjesc
      a przed zjedzeniem mozna udekorawac polowkami orzechow i skorka z
      pomaranczy
      • miwah Re: Terina orzechowa - bez maki 04.01.13, 22:20
        espionka napisała:

        > przepis dostalam od znajomej z Francji, upieklam jak w oryginale ale fajnie by
        > bylo bez proszku
        > TERINA ORZECHOWA
        > 2,5 szklanki luskanych orzechow wloskich
        > 1 szklanka bulki tartej

        bez maki ale jednak bulka tarta i to sporo :)
        A juz sie przymierzalam do wyprobowania :)
        Pieke podobnie tort orzechowy, tylko wiecej jajek i bez bolki tartej, tluszczu i proszku. Poza tym sklad dosc podobny :)
        1.bp.blogspot.com/-GX_YK5lscXI/UNznspLFa1I/AAAAAAAAWH8/WVsh6gB7Cd4/s1600/DSC_0004-4.jpg
        i makowy ktory z kolei z duza iloscia bakali a mniej jajek
        3.bp.blogspot.com/-dwuJg6QMdP0/UNtvzsMncRI/AAAAAAAAV4I/rvveV54aS5o/s1600/light-022.jpg
        oraz espresso ktore dla odmiany same bialka, + tluszcz albo i nie :) oraz kakao/surowiec kakaowy
        • wiwi1 Re: Terina orzechowa - bez maki 05.01.13, 01:31
          Miwah wlasnie przegladalam Twojego bloga i chyba sobie taki torcik upieke:)
          Powiedz mi prosze tylko z ta masa, bo pisalas, ze nie robilas tej z przepisu jak sie robi taka mase z mascarpone i smietany?
          Pozatym piekne swiateczne zdjecia Twojej rodziny:) piekne prezenty swiateczne:)
          Pozdrawiam:)
          • miwah Re: Terina orzechowa - bez maki 06.01.13, 15:28
            wiwi, mniej wiecej tak :)
            ubijam kubek smietany lekko doslodzonej, pozniej powoli lacze z 1 op mascarpone.
            Mozna oczywiscie mascarpone ze smietana bez ubijania ale wtedy tej smietany mniej bo ma za zadanie tylko lekko rozrzedzic mascarpone. Dodatki smakowe juz kwestia wyboru.

            Zalezy jakie owoce ale jesli jakies puree czy kawalki brzoskwini swiezej to dodaje do kremu. Jesli truskawki, to w plasterki na kremie np

            Ostatnio tez robilam karmelowy krem do brownies. I tez ciekawy wyszedl.
            A propos dietowych przepisow, brownies byly bezmaczne( z przepisu Marii) i moj niedietowy brat oraz bratowa ktora nie przepada za slodyczami, zachwycali sie nim ogromnie :)
            Dzis mi jeszcze wyslali smsa z wiadomoscia ze bardzo im `to ciasto smakowalo` ;-)
              • miwah Re: Terina orzechowa - bez maki 06.01.13, 19:44
                ja daje malo cukru :)
                na pol kostki masla tak ok 3 lyzek max.
                sporo z tego kremu wychodzi

                krem
                50g masla
                3 lyzki slodkiego
                2 kubki mleka w proszku
                2 lyzki smietany kremowki
                250g serka mascarpone/quark

                I oczywiscie mieszanie i czekanie az zrobi sie gestawy ( ok 10-15 min)
                masło roztopić w rondelku z grubym dnem, wsypać slodzik. Podgrzewać na małym ogniu, cały czas mieszając drewnianą łyżką.
                Uważać, aby nie przypalić masy. Gdy cukier zbrązowieje, dodac smietane. Gotować przez chwilkę, aż zbrylony karmel ponownie będzie gładką, brązową masą. Trochę przestudzić i do jeszcze ciepłego wsypać mleko w proszku, zmiksować na gładką masę. Połowę (100 g) uprażonych orzeszków ziemnych drobno posiekać lub grubo zmielić w młynku do kawy ( moje byly juz w kawalkach) Dodać do ostudzonej masy karmelowej i wymieszać z serem mascarpone/quark

                PS
                mleko w proszku ( powinno byc pelne ale w wersji organic udalo mi sie dostac tylko odtluszczone- specjalnie nie ma znaczenia bo w skladzie i tak maslo, serek ( przy odtluszczonym lepiej uzyc mascarpone) wiec... za drugim serwatke kozia - bez dodatkow, w proszku- i tez bylo OK)
                Ilosc zalezy raczej od tego co masz ale masa powinna byc dosc gesta.


                ( oczywiscie przechy mozna pominac. Ja mialam niesolone w wersji roasted, dodatkowo je podpieklam i dobrze sie komponowaly z brownies ale rzecz jasna krem jest w miare uniwersalny.
                Raz dodalam ekstrakt z orzechow laskowych, innym razem z syropu klonowego. Dobrze sie komponuja z karmelem. Podobnie wanilia.



                  • wiwi1 Re: Terina orzechowa - bez maki 06.01.13, 22:49
                    Miwah dziekuje za ten przepis, az slina mi cieknie na sama mysl;)
                    Ja kiedys do jakiegos przepisu szukalam mleka w proszku i nie znalazlam w wersji organic, zastanawialam sie nawet czy mozna mleko dla niemowlat uzyc w takim przypadku (takie sproszkowane), lae sie nie odwazylam, tez na stronie ktora kiedys podalas znalazlam kozie w proszku, ale tez nie organic:
                    gnltd.co.uk/400g-canister-whole-dried-goats-milk.html
                    Czy mozesz napisac gdzie znalazlas organic w proszku?
                    Pozdrawiam:)
                    • wiwi1 Re: Brownie migladowe 06.01.13, 22:51
                      Przepis, ktory doatalam od kolezanki:
                      upieczmnie.blogspot.co.uk/2012/02/brownie-migdaowe-bez-maki.html
                      Ja dalam dwie kostki czekolady gorzkiej i 4 lyzki cukru kokosowego zamiast 250 g jak jest w przepisie.
                      Pozdrawiam:)
                      • miwah Re: Brownie migladowe 07.01.13, 00:24
                        o przepis nawet podobny do `mojego` ( Marii)
                        tylko jednak nieco inny :)
                        Moje z wygladu jakby mniej mokre wychodza
                        ale to pewnie dlatego ze mniej jajek i czekolady ( ja uzywam surowca ckakaowego+ w przepisie kakao w proszku)
                        countrybeehive.blogspot.co.uk/2012/10/caramel-peanut-brownies.html
                        inne od Marii zgapione
                        countrybeehive.blogspot.co.uk/2012/07/healthified-reeses-fudgey-brownies.html
                        raz zaryzykowalam ;) i uzylam jako spodu do sernika
                        Sernik szybko zniknal wiec tylko malo apetyczne zdjecie mi zostalo kawalka ktory przy marnym oswietleniu uchwycilam zanim M go do pracy wyniosl nastepnego ranka


                        A propos mleka w proszku organic, nabylam na wsi w sklepie ( farm shop calkiem dobrze zaopatrzony w rozne takie dziwne) ale, kurcze, nie pamietam jaka nazwa :-/
                        Moze M zerknie jesli bedziew najblizszym czasie i jesli maja ( raz kupilam u nich make kokosowa - swietna zreszta, a pozniej sie zaklinali ( jeden znaczy) ze nic takiego nie mieli ;) ale czasem eksperymentalnie pare egzemplarzy wprowadzaja albo na zamowienie klienta zgrzewke i zostaje im reszta.
                        Znalazlam tu rozne szukajac tej nazwy ( zadna z nich niestety) i widze ze calkiem fajny wybor. Moze to kozie byloby niezle
                        www.naturallygoodfood.co.uk/Dried_Milk_Powder
                        Na amazon tez kilka ( tylko nie moze byc granulat)
                        i trzebaby wywiad przeprowadzic bo niektore moga byc slodzone i z dodatkiem witamin syntetycznych

                        tesco ma Nestle pelne, w proszku z tego co wiem, ale nie organic, oraz z jakimis dodatkami ( soja, emulanty czy jak im tam) no i Nestle to ja staram sie caloksztaltowo bojkotowac

                        Ja to zamawiam co jakis czas w wiekszej ilosci ( tez kozia odmiane) bo jest czyste, bez dodatkow, w miare zdrowo traktowane i robi swietnie za dodatek proteinowy do smoothies, wypiekow ( oraz jako dopalacz serotoninowy antydepresyjnie dzialajacy :) )
                        Z tym ze to serwatka, nie mleko. Ale wlasnie serwatka to najlepszy sybstytut mleka matki dla niemowlat np.
                        Wystarcza na dlugo bo b wydajne i niewiele sie dodaje. Na ich stronie chyba nawet cena atrakcyjniejsza
                        • miwah Re: Brownie migladowe 07.01.13, 00:28
                          o , przez te dyskusje
                          forums.moneysavingexpert.com/showthread.php?t=958703
                          trafilam chyba na `moje` mleko
                          www.auravita.com/product/Evernat-Organic-Skimmed-Milk-Powder.NAST12240.html

                          PS
                          LOL< widze ze ktos mial analogiczny problem z pamiecia :D
                          Ciekawe czy sklep ten sam :)
                    • miwah Re: Terina orzechowa - bez maki 07.01.13, 00:30
                      tez na stronie ktora kied
                      > ys podalas znalazlam kozie w proszku, ale tez nie organic:
                      > rel="nofollow">gnltd.co.uk/400g-canister-whole-dried-goats-milk.html

                      a nie, to akurat to mieszanka do karmienia kozlat :) wiec smiem watpic ze for human consumption :)
                      • wiwi1 Re: Terina orzechowa - bez maki 07.01.13, 01:43
                        "Ja to zamawiam co jakis czas w wiekszej ilosci ( tez kozia odmiane) bo jest czyste, bez dodatkow, w miare zdrowo traktowane i robi swietnie za dodatek proteinowy do"

                        Miwah, a ktore konkretnie zamawiasz? Czy uzywasz zamiast protein powder, ktore czesto Maria dodaje w swoich przepisach? Ja omijam raczej te przepisy z racji tego, ze protein powder nie mam i czytalam, ze sa bardzo niezdrowe, bo poddawane bardzo wysokiej temperaturze i tworza sie szkodliwe zwiazki. Podejrzewam, ze trzeba tez uwazac w jaki sposob sproszkowano mleko w proszku.
                        Ten link, ktory podalam do koziego mleka to pewna jestes, ze to mieszanka dla kozlat? Tam pisze, ze mozna dodawac jako zageszczacz do jogurtow, lodow, serow.
                        Pisze, ze jest spray dried, ale czy to oznacza, ze pod wplywem wysokiej temteratury? Trzeba poczytac.
                        Pozdrawiam:)
                        • miwah Re: Terina orzechowa - bez maki 07.01.13, 14:27
                          Czy uzywasz zamiast protein powder, ktore
                          > czesto Maria dodaje w swoich przepisach?

                          to* jest* wlasnie Whey protein powder :)
                          Mozesz zamiennie w tych przepisach uzyc proteiny jajecznej ( podejrzewam ze jaja w proszku wtedy) ale ta jest o wiele zdrowsza.
                          Zamawiam i krowie i kozie tak dla roznorodnosci :)

                          na stronie maja chyba wiekszy wybor i atrakcyjniejsze ceny
                          Ja zawsze te bezsmakowa. Ma duza zawartosc bialka z zadnych dodatkow oprocz lecytyny sojowej ( ilosci sladowe)

                          www.pinksun.co.uk/Whey-Protein-Concentrate/View-all-products/
                          w sklepach typu H&B znajdziesz tez whey powder ale to takie papki dla kulturystow ;-P z masa dodatkow smakowych.
                          • miwah Re: Terina orzechowa - bez maki 07.01.13, 14:34
                            w kwestii whey protein jeszcze, mysle ze to zalezy. Ta dla sportowcow np jest dosc tania w porownaniu z ta na stronie wiec podejrzewam ze i sklad ( oj lista jest dluuuga) i obrobka jej mniej zdrowa. Na stronie maja m in wersje raw czyli rozumiem ze nie mogla byc nijak poddana obrobce termicznej bo to sie wzajemnie wyklucza. Ale to tak tylko na logike.
                    • miwah Re: Terina orzechowa - bez maki 07.01.13, 14:31
                      a to pardon :) Jesli pisza ze mozna dla ludzi to mozna :)
                      Zerknelam tylko na zdjecie i stwierdzilam ze to samo co mi dla kozlecia polecili wiec juz dalej nie czytalam, ale jesli do jogurtow itede to czyli ze dla ludzi bo nie sadze zeby te lody i jogurty dla kozlat :)
                      • wiwi1 Re: Terina orzechowa - bez maki 08.01.13, 22:05
                        Miwah chyba sie pogubilam troche, bo rozmawiamy o mleku w proszku i protein powder, czy dobrze, zrozumialam, ze napisalas, ze to jest to samo, czy pogubilam sie gdzies po drodze;)?
                        Odnosnie protein powder to z mojej ksiazki, ktora kiedys sobie kupilam:
                        www.amazon.co.uk/Nourishing-Traditions-Challenges-Politically-Dictocrats/dp/0967089735/ref=sr_1_1?ie=UTF8&qid=1357677640&sr=8-1
                        I tam pisze tak:
                        Isolated protein powders made from soy, whey, casein and egg whites are currently popular as basic ingredients in diet beverages and many so - called health food products. These protein isolates are usually obtained by a high - temperature process that over denaturates proteins to such an extent that they became virtually useless while increasing nitrates and other carcinogens.

                        Jeszcze patrzylam na te protein powder w wersji raw one sa z mleka raw.
                        Pozdrawiam:)
                        • miwah Re: Terina orzechowa - bez maki 08.01.13, 22:53
                          napisalam ze to co Maria uzywa i whey protein powder to to samo
                          Mleko w proszku i serwatka w proszku to oczywiscie 2 rozne rzeczy ale w niektorych przypadkach da sie stosowac wymiennie.

                          To co zacytowalas natomiast
                          `These protein isolates are *usually* obtained by a high temperatu
                          > re process`
                          Z naciskiem na usually. Bo obrobka jest dosc droga jesli nie termiczna ( to tak jak z tranem) wiec jesli z tych tanszych to oczywiscie mozna sie spodziewac ze bylo na skroty i efekt wiadomy. A jesli raw to sila rzeczy nie moglo byc poddane wysokim temp( bo to sie wzajemnie wyklucza)
                          Przynajmniej to tak na moj chlopski rozum :)
                          • wiwi1 Re: Terina orzechowa - bez maki 08.01.13, 23:05
                            No wlasnie, ja sie powinnam porzadnie wyspac chyba zanim zaczne czytac na forum;) teraz mi sie to wydaje bardziej logiczne co napisalas:)
                            Teraz sie znowu zastanawiam jak powstaje mleko w proszku, ale chyba jutro poszukam odpowiedzi na to pytanie, bo przez ostatnie dni chodzilam pozno spac i czuje sie dzisiaj zmeczona;)
                            Pozdrawiam:)
                            • miwah Re: Terina orzechowa - bez maki 09.01.13, 01:00
                              niedobory bialka podobno powodem wiecznego zmeczenia u kobiet ;)
                              Gdzies mi sie tak o oczy obilo.
                              ale zarty na bok..

                              Wyciagnelam wlasnie opakowanie tego co mam w domu i cytujac z etykietki:
                              ` Whey has been carefully prepared to a high standard at a *low* temperature from cows who graze on grass and have not been treated with hormons, ensuring top quality *undenaturated* whey protein with high amino acid content and 82% natural biologically active protein` ( podkreslenia moje)

                              Czyli wnioskuje ze dlatego wlasnie bule za nia cos ok 30L/kg a nie 20L za 5 kg jak ta dla , pardon, tych panow od noszenia telewizorow :)
                              Albo jestem naiwna i sie daje naciagnac :)
                              A nie, pardon, zwracam honor... panowie nieco wiecej placa ale i tak niecale 10L za kg ;)
                              www.amazon.co.uk/HENCH-GAINER-WEIGHT-PROTEIN-POWDER/dp/B005IHDGFG/ref=pd_sim_sg_1
                              A propos mleka w proszku... mleko jak mleko, ale wczoraj robiac zakupy tak z ciekawosci zerknelam na sklad mieszanki dla niemowlat :->
                              Ech, tam to dopiero lista skladnikow tasiemcowa. Mleko odtluszczone, dodane oleje roslinne, soja, olej rybi ( oczywiscie musial byc uprzednio oczyszczony, szczerze watpie ze przez fermentacje wiec praktycznie bezwartosciowy) i zapach usuniety, `1500` roznych witamin i innych mineralow ( rzecz jasna syntetyki bo takie sie dodaje), i pare innych rzeczy :-/ Polecam lekture tak w ramach ciekawostki.
                              • miwah Re: Terina orzechowa - bez maki 09.01.13, 01:08
                                tu jeszcze z ich strony
                                www.pinksun.co.uk/Whey-Protein-Concentrate/Everyday-Whey-Protein-Concentrate-Unflavoured-420g/flypage_lite_pdf.tpl/
                                This easily digestible formula contains essential amino acids to support your immune system and is the perfect way to increase protein into your diet! PINK SUN Grass Fed Hormone Free Everyday Whey has been carefully prepared to a high standard at low temperature from cows who graze on grass and have not been treated with hormones, ensuring top quality undenatured whey protein with high amino acid content and 82% natural biologically active protein. Each 25g serving contains 20.5g of protein. Suitable for the whole family. May be used as part of a controlled weight loss programme.

                                Method of Production:

                                Cold processed ultra filtration and low temperature spray dry technology.
          • espionka Re: Terina orzechowa - bez maki 10.01.13, 13:39
            wiwi to Wy juz tez na gofrach?
            tez mnie kusi ta bezmaczna dieta, tylko to wszystko wydaje mi sie duzo drozsze, chociaz moze sie myle bo nie licze :) ale cukru kokosowego zeszlo mi duzo na swieta i stad to spostrzezenie
            • wiwi1 Re: Terina orzechowa - bez maki 13.01.13, 22:04
              Espionka ja w kwestii gofrow wole sie nie wypowiadac, bo mi cisnienie rosnie;) Nie dogadalam sie z moja gofrownica. Na razie lezy w szafie, ale o niej nie zapominam i znow sie zabiore do zrobienia gofrow. Ja nie jestem na diecie bezmacznej, ale maki u nas schodzi bardzo malo, zadnych macznych potraw nie robie, ciasta staram sie piec z mak orzechowych albo kokosowej jedynie chleb pozostaje. Tutaj ciezko mi chleb wyrzucic po pwiersze dlatego, ze maz niereformowalny, po drugie ja bardzo lubie chleb i probowalam kilka substytutow z bloga marii, ale to nie to. w kazdym badz razie bede chciala sobie zrobic zakwas na chleb, zeby nie jesc chleba na drozdzach. na razie korzystam z maszyny do chleba i kupuje chleb na zakwasie w abel and cole.
              Jesli chodzi o ceny to zgadzam sie, ze jest to raczej droga dieta dla mnie na pewno odczuwalna dlatego nie moge sobie pozwolic na to wszystko na co bym chiala, wszystkie te produkty i zamienniki;)
              Jesli chodzi o cukier kokosowy u mnie jakos bardzo nie schodzi, bo tez nie pieke az tak bardzo duzo, do wypiekow daje 3 lub 4 lyzki, herbaty nie slodze, kawe tylko, ale kawe pije rzadko.
              Cukier kokosowy tez nie jest najlepsza opcja, bo nie do konca wiadomo jaki jest indeks glikemiczny, ponoc 35, jest natomiast bogaty w mikroelementy.
              Do ksylitolu tez nie jestem przekonana.
              Pozdrawiam:)
              • wiwi1 Re: Terina orzechowa - bez maki 13.01.13, 22:07
                Miwah zauwazylam, ze w swoich przepisach zamiast czekolady uzywasz surowca kakaowego. czy dajesz go w stosunku 1:1 jak w przepisie? np 100 gram czekolady to dajesz 100 g surowca? Czy to nie wychodzi gorzkie? Dodajesz jakis tluszcz jeszcze do tego?
                Pozdrawiam:)
                • miwah Re: Terina orzechowa - bez maki 14.01.13, 16:52
                  tak wlasnie.
                  Przewaznie to sa przepisy Marii gdzie wystepuje czekolada 100% wiec to, jak dla mnie, to samo
                  Tluzczu dodatkowo nie.
                  Wydaje mi sie ze wtedy by trzeba go uzupelniac dodatkowo sypkimi skladnikami.
                  Zreszta ten surowiec ( cocoa liquor) zawiera sporo tluszczu
                  dla przypomnienia, wyglada tak
                  www.cargillfoods.com/ap/en/products/cocoa-chocolate/cocoa-liquor/index.jsp
              • miwah Re: Terina orzechowa - bez maki 14.01.13, 22:27
                Co do kosztow jeszcze to ja oczywiscie nie mam dobrego porownania bo te zmiany od lat wprowadzam i na poczatku wrecz wydatki zywieniowe nam spadly. Wiele zalezy od tego do czego sie porownuje.
                Poczatkowy spadek kosztow zawdzieczalismy przejsciu gotowcow ( w duzym stopniu, lub polproduktow, a te jednak sporo drozsze), do domowych od podstaw, z produktow nabywanych lokalnie wiec taniej, czasem hurtowo itd.
                Pozniej juz to byly male kroczki.
                W miedzyczasie wzrosly tez ceny zywnosci ogolnie, kroczkow bylo sporo, dzieci urosly i zaczely wiecej jesc z racji wieku i aktywnosci, oraz dzieci przybylo :)
                A mimo to budzet na zywnosc jest mniej wiecej na tym samym poziomie co tych 8-10 lat temu.
                Jesli nie ponizej bo wtedy zblizalismy sie do tysiaca miesiecznie :-?

                W tej chwili uwazam ze dopoki jestesmy w stanie sobie na to pozwolic, zdrowe zywienie bedzie zawsze na gorze listy priorytetow, ale tez i jakos szczegolnie nie udczuwam tych zmian w kieszeni.
                Rezygnacja ze zboz oznaczala np rezygnacje z b dobrej jakosciowo, wholemeal, eko, biodynamic itd, itp maki pszennej-pewnie stosunkowo taniej ( w stos do jakosci bo zadna maka organic wholemeal supermarketowa sie jej nie rownala- po prostu wszystkie sa do pewnego stopnia `poprawiane` inaczej by nie postaly miesiacami na polkach) w porownaniu z jakas eko z tesco ale podejrzewam ze jednak drozej niz biala , nawet organic
                I zastapienie tej maki, maka orzechowa. Owszem, dosc droga porownywalnie ale przy zachowaniu zasad, naprawde na tej diecie sie je mniej. Badz tez proporcjonalnie do zuzycia energii ( co wszyscy niezaleznie zauwazylismy, zwlaszcza teraz zima.
                Bywaja dni ze za kolacje wystarcza nam po prostu kubek kakao.
                Wezmy np te nieszczesne gofry ;)
                Przecietnie kazdy z czlonkow rodziny najada sie 1-2ma sztukami
                Wiec max 16 sztuk.
                Czyli ok 300g mielonych migdalow
                3-5 jajek ( jajka mamy gratis ale tu doliczam po normalnej cenie)
                kefir czy maslanka
                2lyzki maki kokosowej
                1 miarka proteiny
                jakis tluszcz
                lyzeczka sody i odrobina soli
                Nawet jesli wszystko policze `po najwyzszej jakosci` ( olej kokosowy zamiast masla itd) to i tak wychodzi mi ok £5
                Dorzucajac bardzo szczodrze dodatki :
                smietana kremowka czy serek eko
                jakies suszone owoce lub orzechy , cynamon,
                to rownie szczodrze ok £8 w sumie czyli posilek za £1/osobe :)
                No nie wiem czy to jest jakos strasznie drogo :)


                Przy czym by organizm wyregulowac, nie mozna tej diety stosowac polowicznie, bo, jak to ujal ten lekarz od wheat belly, to jak bezpieczny seks tylko w week-endy :)
                wiecej na ten temat
                www.wheatbellyblog.com/2012/10/safe-sex-on-weekends-only/
                Po prostu wysokie weglowodany wylaczaja ten hamulec odpowiedzialny za uczucie sytosci, wylaczenia glodu i jada sie w nadmiarze, nieadekwatnie do potrzeb.

                Po pewnym czasie sumiennego stosowania, organizm sie oczyszcza, reguluje sie praca trzustki, receptorow insulinowych, hormony i wtedy na linii popyt-podaz rowniez.

                Bywa ze z ww wypieku gorfow na kolacje, zostaje nam jeszcze jako dodatek do sniadania i dla M do pracy ( np jako dodatek do jajecznicy, zupy czy dosc pozywnej salatki bo sniadania tez troche sie zmienily)
                W ramach sniadania czy kolacji pozywne domowe smoothie tez naprawde nie jakos czasochlonne i niedrogie

                Oczywiscie musze dodac ze zredukowalismy ilosc owocow ( na rzecz warzyw ktore eko ale lokalnie i tanio bo prosto z farmy i po znajomosci i sezonowo;)
                A owoce jednak stanowily wczesniej dosc droga czesc menu (zwlaszcza suszone np niesiarkowane morele)
                I niezbyt zdrowa jesli w nadmiarze bo to tez w efekcie bomba cukrowa.

                Warzywa zwykle sa tansze ( poza tym ze zdrowsze) wiec w efekcie tez pewnie tez tu sie koszty zredukowaly.
                Te owoce ktore kupujemy, dosc restrykcyjnie wybieramy ekologiczne ( raz w tyg skrzynke jablek z niszowej farmy eko- te jablka robia nam za podstawe owocowa ) i sezonowe, a od `swieta` jakas egzotyka. I troche suszonych ( w sporej czesci osobiscie)

                Oraz jaja dostajemy gratis od znajomego ( wszelkie roznorozmiarowki :) ) co prawie w calosci zaspokaja nasze potrzeby w tym temacie wiec rzadko kupujemy ( a w sezonie kiedy nasze kury i kaczki sie wlaczaja- wcale.
                Jaja tez eko. Gdyby przyszlo nam kupowac, jednak to pewnie co najmniej £10 /tygodniowo ( skromnie liczac bo u nas lokalne jednak dosc tanie)
                Mieso z jednego zrodla pewnie tez taniej niz zwykle ekologiczne, acz podejrzewam ze jednak drozej niz jakies mrozone z costco.
                No i przestalam kupowac nie tania quinoe, kasze, ryz, makarony, maki orkiszowe i inne, wszelkie amarantusy, jaglana,
                fasole, soczewice ( ktore tylko sporadycznie teraz), czekolade ( zwykle ponad 75% wiec tez nie tania) oraz wiele innych rzeczy z ktorych zrezygnowalismy na rzecz w sumie kilku ( niewieli) nowych.
                No i, jak pisalam, nie schodzi nam tyle.
                Dla porownania, na poczatku zrobilam zakupy w HBS food i po chyba 3 tyg nastepne. W tej chwili za odpowiednik tej samej sumy, robie raz na 1,5 - 2 miesiace i raczej na zakladke bo bo jakies rzeczy zostaja.
                Ewidentnie mniej pochlaniamy, zwlaszcza teraz w zimie, no i pewnie pare rzeczy sie wyregulowalo.
                Poczatkowe zakupy w Justingredients na poczatku wieksze, ale do tej pory mam ten zapas i daleko jeszcze do wyczerpania.


                Chyba Maria na swoim blogu od czasu do czasu robi kalkulacje. 1:1 ilosciowo i porownujac zdrowe porcje z komercyjnymi gotowcami np lody domowe low carbs i jakis odpowiednik Ben&Jerry. I oprocz tego ze zdrowsze, to rowniez domowe taniej wypada.

                A propos ilosci jedzenia jeszcze... ostatnio mnie cokolwiek zaniepokoilo ze moze z brownies ktore pieklam jest cos nie tak w sensie skladu bo goscie nasi niedietowi chloneli po 5-7 kawalkow + na wynos, nawet ci zarzekajacy sie ze ciast zbytnio nie lubia, brali dokladke.
                Jednak fakt ze nam ( domownikom) przechodzila przez gardlo max jedna porcja , dal mi do myslenia. I po ponownym przeczytaniu info z linku powyzej, stwierdzam ze roznica chyba wlasnie w tej regulacji organizmu ( badz jej braku)
                • espionka koszty, koszty, koszty 14.01.13, 22:50
                  Miwah mi sie wydaje, ze ty mnostwo produktow masz homemade, a przygotowanie posilkow od totalnych podstaw zawsze bedzie tansze (+ ten aspekt zapelniania sie-zgadzam sie w 100%).
                  Ja w sumie sporadycznie kupowalam od zawsze gotowce ale jednak przeciery pomidorowe, ketchupy, musztardy, majonezy, kiszonki i rozniaste przetwory zakupuje na okraglo :) I niestety moj ogrodek zarasta trawskiem jedynie:D ale nie od razu Rzym zbudowano :) i póki co wyrabiam czekoladki RAW :D
                  • miwah Re: koszty, koszty, koszty 15.01.13, 15:38
                    nie no, przeceniasz mnie ;)
                    Ja ww to tez raczej kupuje ( a przynajmniej czesc przecierow( fakt, w sezonie robie ze swiezych), majonez, musztarde, niektore kiszonki). Mieszcza sie zazwyczaj w mojej kategorii max 3 skladnikow :) ( jesli lista dluzsza to zwykle zawiera badziewie) i np nie wiedze powodu by wlasnorecznie robic musztarde ;) ktora w prostej postaci dodatkowo tania jak barszcz :)
                    Mysle ze raczej przestawienie organizmu plus lokalizacja i wiedza lokalna ( gdzie, co, za ile ) jest tu glownym atutem.
                    Plus fakt ze jako nabywcy hurtowi jestesmy dosc pozadani ;) i zwykle tez dostajemy z tego wzgledu znizke.
                    Ostatnio np farmer od jablek zachowal dla nas pozostalosci jesiennego zapasu choc posrednik zglosil sie do niego wczesniej.
                    No ale posrednik placi mu opornie i z kilkumiesiecznym obsuwem ( typowe niestety) a my na biezaco wiec czy mozna mu sie dziwic?
                    Kurczaki tez zwykle kupujemy prosto z farmy z pominieciem sklepu skoligaconego z farmerem. Bo sklep mu placi z opoznieniem i czesto nie wywiazuje sie z umow ( np odbiera mniej niz powinien) a my mamy sporo miejsca w zamrazarce wiec odbieramy sumiennie po uboju i placimy od reki.
                    Itd itd.
                    No ale latami wyrabialismy sobie `marke` ;) solidnosci :)
                    Sa sytuacje gdzie jako jedyni mamy pozwolenie na samoobsluge ( np w starym sadzie pewnej baronowej :) ( kilkanascie staromodnnych odmian jablek ) czy polu szparagowym znajomego farmera) . No ale to juz uroki malych spolecznosci i wiejskiego zywota :)
                • espionka Re: Terina orzechowa - bez maki 15.01.13, 18:35
                  >No i przestalam kupowac nie tania quinoe, kasze, ryz, makarony, maki orkiszowe i inne, wszelkie amarantusy, jaglana,
                  fasole, soczewice ( ktore tylko sporadycznie teraz), czekolade ( zwykle ponad 75% wiec tez nie tania) oraz wiele innych rzeczy z ktorych zrezygnowalismy na rzecz w sumie kilku ( niewieli) nowych.

                  czyli co nowego wpadlo na miejsce tych, z ktorych zrezygnowalas?
                  • miwah Re: Terina orzechowa - bez maki 16.01.13, 02:58
                    wpadly glownie orzechy w wiekszych ilosciach i maki orzechowe do wypiekow.
                    W ramach dodatkow( wiec niewiele), maka kokosowa, babka plesznik i serwatkowa w proszku ( do wypiekow)
                    I w sumie tyle.
                    Troche wiecej ryb moze, warzyw i miesa ( choc tak naprawde, poza warzywami, roznicy ilosciowej 2 pozostalych nie zauwazylam)
                    Zamiast czekolady gotoweca, surowiec czekoladowy ale jakos o wiele mniej i rzadziej spozywamy niz czekolade wczesniej :)
                    Wczesniej juz gustowalismy w owocach morza, kelpie, potrawach orientalnych i to sie w sumie nie zmienilo specjalnie, poza okrojeniem ryzu ( wczesniej kupowalam dobry wiec nie tani basmati)
                  • miwah Re: Terina orzechowa - bez maki 16.01.13, 02:59
                    wpadly glownie orzechy w wiekszych ilosciach i maki orzechowe do wypiekow.
                    W ramach dodatkow( wiec niewiele), maka kokosowa, babka plesznik i serwatkowa w proszku ( do wypiekow)
                    I w sumie tyle.
                    Objetosciowo raczej mniej niz poprzednie.
                    Troche wiecej ryb moze, warzyw i miesa ( choc tak naprawde, poza warzywami, roznicy ilosciowej 2 pozostalych nie zauwazylam)
                    Zamiast czekolady gotowca, surowiec czekoladowy ale jakos o wiele mniej i rzadziej spozywamy niz czekolade wczesniej :)
                    Wczesniej juz gustowalismy w owocach morza, kelpie, potrawach orientalnych i to sie w sumie nie zmienilo specjalnie, poza okrojeniem ryzu ( wczesniej kupowalam dobry wiec nie tani basmati)
              • espionka Re: Terina orzechowa - bez maki 15.01.13, 18:13
                jesli chodzi o pieczenie ciast to ja z tych pieka okazjonalnie (dwa razy do roku). Przed swietami jednak zlapalam bakcyla i pieczenia nie bylo konca- spodobalo mi sie :)) a pieklam z tradycyjnych przepisow gdzie cukier szklanicami :D, zaczelam od muffin, skonczylam na babach drozdzowych (drozdze tez sa be). My jestesmy z tych za chudych wiec mniejsza motywacja do wyszukiwania zdrowych przepisow byla tym bardziej ze to byl jednorazowy zryw :D
                • miwah Re: Terina orzechowa - bez maki 25.01.13, 14:34
                  My jest
                  > esmy z tych za chudych wiec mniejsza motywacja do wyszukiwania zdrowych przepis
                  > ow byla :D

                  nie zebym sobie za cel stawiala odbieranie Ci tego spokoju ;) ale by wiedziec czy rzeczywiscie z tych grubych czy chudych, to bys musiala zrobic sobie profil tluszczowy.
                  To chyba dosc swieze odkrycie ze tluszcz enie u wszystkich rozklada sie rownomiernie i podczas gdy u jednych owocuje otyloscia zewnetrzna ( widoczna dla oka), u innych ( prawdopodobnie to tez genetycznie uwarunkowane) przy niezbyt zdrowej diecie, braku ruchu itd, bedzie sie odkladal wewnatrz np wokol organow w jamie bbrzusznej czy okolicy serca.
                  Troche na ten temat
                  www.msnbc.msn.com/id/18594089/ns/health-fitness/t/thin-people-can-be-fat-inside/
                  to tak w ramach ciekawosci i tytulem sprostowania bo chudosc nie jest rownoznaczna z brakiem nadmiaru tluszczu. :)
                  • espionka Re: Terina orzechowa - bez maki 25.01.13, 18:49
                    a ja sobie tylko raz w roku pofolgowalam z tym cukrem:))
                    ale to prawda "chudemu" równiez zagraza miazdzyca i zawał a przede wszystkim szczuply nie znaczy zdrowy. Z meza strony powiedzialabym, ze to jest nawet nadmierne wychudzenie przy duzym apetycie i pewnie jakies uwarunkowania genetyczne z dziada pradziada. A ja poczytalam o Waszej diecie i brzmi ciekawie, to jest taki Montignac + modyfikacje. Wykluczylas na prawde spora liczbe produktow a jak dlugo w ten sposob sie odzywiacie?
                      • miwah Re: Terina orzechowa - bez maki 25.01.13, 20:22
                        espionka napisała:

                        > a Eskimosi w Grenlandii nawet warzyw nie jedza a nie nękają ich choroby nowotwo
                        > rowe, miazdzyca czy cukrzyca :D za to duzo kwasow tluszczowych spozywaja

                        zaczely ich nekac odkad wyprowadzili sie do miasta i rozpoczeli polowanie w supermarkecie ;-)

                        Ja na takim okrojonym MM chyba mniej wiecej rok. Rodzina powoli sie wdrazala.
                        Do tej pory jadaja okazjonalnie ryz, fasole, soczewice, czasem jakies ziemniaki i rolled oats. Rzadko ale jednak.
                        I np najmlodsza corka dokonala odkrycia ;-) ze po ryzowym posilku byla inwazja w kuchni bo pol godziny pozniej wszyscy zaczeli sie robic glodni.

                        To co ostatnio zauwazylam ( prawdopodobnie `ostatnio` dlatego ze sie zdecydowanie mniej ruszam jako ze mialam sporo takich siedzacych zajec niestety) to ze wraz ze spadkiem aktywnosci bardzo spada mi apetyt.
                        Nie ma mowy o podjadaniu z nudow bo po prostu mnie wtedy od jedzenia odrzuca czy nawet o jedzeniu o stalych porach.


                        Moj rekord to chyba pol awokado na sniadanie, garsc orzechow w srodku dnia i kubek kakao wieczorem. Ale to w dniu w ktorym prawie non stop siedziec mi przyszlo i tylko glowa pracowac.
                        Mimo wszystko jednak mialam sile sie podniesc :) gdy przyszla pora, a kiedy juz sie podniose i zaczne cos robic, to apetyt sie dostosowuje. Dzieci to samo.

                        To jest dla mnie jakby nowosc bo na MM jednak w porach posilku( czyli tak mniej wiecej co 3-4 h) zaczynalo sie intensywne ssanie niezaleznie od tego czy siedzialam czy lezalam czy przekopalam pol ogrodka ( acz w ostatnim przypadku zaczynalo sie zdecydowanie wczesniej). Oraz bardzo wyczuwalny spadek cukru ( zawroty glowy) jesli zbyt bardzo te wczesniejsze sygnaly zlekcewazylam.

                        No i niestety, zwiekszony apetyt na weglowodany ( maczne glownie) w okolicy PMSu w w stresujacych sytuacjach ( i tak mniejszy niz przed stosowaniem MM, zwlaszcza ze ja ogolnie za kluskami itp nie przepadam, pozostawal raczej chleb domowy, ale jednak ) Teraz nic z tych rzeczy.
                        Ew na mieso mnie nachodzi wtedy. Bardzo konkretne typu kurczak. Czy cos z parmezanem. Wyczytalam ze to te dobre poprawiacze serotoniny wiec jakby sie zgadzalo.
                        Nadal traktuje sie jako egzemplarz eksperymentalny :)

                        A propos cukrow... nie ogladalam tego wiec tylko z relacji amerykanskich znajomych. Otoz ten lekarz od Wheat Belly zostal zaproszony do programu dr Oz.
                        Tam zrobiono eksperyment polegajacy na podaniu osobnikom po kromce chleba bialego, z pelnego przemialu i ostatniemu tabliczke czekolady.
                        Nastepnie zmierzono poziom cukru.
                        I efekt byl taki ze kazdy z nich , wlacznie z tym po zdrowym chlebie z pp mial porownywalnie wysoki poziom tego cukru.
                        Po chlebie z pp nawet wyzszy niz po czekoladzie :)
                          • miwah Re: Terina orzechowa - bez maki 25.01.13, 21:15
                            moja rodzina w wiekszosci z tych chudych. Maz ma bardzo intensywna przemiane materii. Nawet kiedy jadl gorzej i duzo wiecej niz ja ( on praktycznie wtedy caly czas jadl zywiac sie glownie chocolate digestives, czekolada i slodka herbata z mlekiem), prawie po nim nie bylo widac ( prawie, bo kiedy teraz patrzymy na zdjecia, widac jednak zaokraglenia na twarzy, zawiazek `miesnia piwnego` czy tez `wheat belly` ;) no i owocowalo to podwyzszonym cisnieniem ( tesc ma nadcisnienie a tez szczuply) oraz ciaglym brakiem energii, irytacja itd.
                            W ciazy + przy dzieciach juz zmienilismy sporo i on widzac moje menu, zaczal podjadac i mu przypadlo do gustu.
                            Jednak sporo tych zmian przyszlo z czasem ( tez doslownie bo jednak potrzebowalam czasu na wglebienie sie w temat, eksperymenty, gotowanie co z noworodkiem na reku czy przy mdlosciach nie bylo latwe.
                            Ja i najstarsza corka z tych grubokoscistych ( po mojej mamie bo babcia juz zawsze chudzina byla i siostra moja oraz czesc rodzenstwa mamy tez odziedziczylo) z tendencja do zaokraglen wiec po naglym przejsciu na angielskie produkty i brak orientacji w temacie na tubylczym rynku( wtedy poslkie produkty byly jednak mniej przetworzone, tym bardziej te od mamy ze wsi) jednak odbilo sie to na mojej wadze.
                            Pewnie zwolniona przemiana materii w czasie ciazy tez sie przyczynila, oraz, zdaniem lekarki, niedowaga przedciazowa i z poczatkow pierwszej ciazy ( silne mdlosci) ale msz raczej wlasnie to przejscie na bardziej przetworzone.
                            Tym bardziej ze zdalam sie wtedy na zywienie wg meza ;-)
                            MM pomoglo mi stracic nadwyzki, troche wyregulowac laknienie, ale, jak juz kiedych chyba sie rozpisywalam) zostalo mi tak +/- 10 kg oraz zwis przedni z ktorym w sumie sie pogodzilam myslac ze taka juz pewnie moja dola po 6 ciazach ;-P
                            Nie pomagaly cwiczenia, brzuszki, te rzeczy.
                            W sprawie nadwyzki wagowej jednak poszlam do lekarki podejrzewajac jakis haczyk. Wyniki wyszly dobrze ( hormony), dietetyczka nie miala nic do zarzucenia mojej rozpisce ( poza moze ` wiecej weglowodanow przy kazdym posilku`i oczywiscie piramida zywieniowa, zboza pp, ziemniaki `to moze slodkie`itd)

                            Zmiany dietetyczne( usuniecie zboz) wprowadzilam z roznych powodow w ktorych utrata miesnia brzusznego byla raczej ew skutkiem ubocznym.
                            No ale pon 30 cm mniej w okolicy pepka ( bez konkretnych cwiczen w dodatku) to tez calkiem mily bonus :)
                            I w sumie ta dieta jest o wiele latwiejsza dla mnie niz MM gdzie trzeba bylo jednak pilnowac naprzemiennosci wegli, tluszczowych, bialkowych i dbac o godziny tudziez o kombinacje produktow w obrebie posilku
                          • miwah Re: Terina orzechowa - bez maki 25.01.13, 23:39
                            korekta, bo mialam mozliwosc obejrzenia do konca.
                            Rzeczywiscie jest wspomniany eksperyment
                            5 kobiet spozywa najpierw chleb ( wholegrain i bialego) mas mierzony cukier
                            Nastepnego dnia dostaja po batonie i znowu pomiar cukru
                            U 3 z 5 po chlebie cukier skacze 2 razy wyzej niz po batonie.
                            U 2, o ile zrozumialam, chleb nie robi roznicy.
                        • espionka Re: Terina orzechowa - bez maki 26.01.13, 11:57
                          > zaczely ich nekac odkad wyprowadzili sie do miasta i rozpoczeli polowanie w su
                          > permarkecie ;-)

                          tak i kobiety, ktore sprowadzily sie do miast zaczely chorowac na raka sutka odkad wprowadzily silikonowe smoczki i okresy miedzy kolejnymi ciazami drastycznie sie skróciły. Ale ciekawe są tam programy porodow szpitalnych, kobiety nie domagaja sie znieczulen ...
                          • miwah o bezbolesnych porodach 26.01.13, 12:41
                            Ale ciekawe są tam programy porodow szpitalnych, kobiety nie do
                            > magaja sie znieczulen ...

                            po moim pierwszym dramatycznym nieco porodzie, M przytargal mi jakas ksiazke z biblioteki ktora przypadkiem wynalazl ( jak ja zaluje ze nie pamietam tytulu i tyle razy probowalam juz z pomoca google odtworzyc... bezskutecznie)
                            Bylo wlasnie o lekarzu ktory na jakiejs polnocnej wysepce praktyke zaczal i tam kobiety rodzily bez krzyku i bezproblemowo.
                            On im nieodmiennie proponowal jakies znieczulenie a one odmawialy. Myslal ze to jakas chora duma. Az w koncu zapytal dlaczego nie chca. One na to ze to nie boli.
                            Po dociekaniach okazalo sie ze w ich tradycji nie kraza koszmarne historyjki o bolach porodowych przekazywane z matki na corke ( Kobiety nie maja takiej wizji porodu. Spolecznosc odizolowana wiec nie przenikalo do nich z innych kultur)
                            Sa zrelaksowane, nie spodziewaja sie bolu wiec i oddychanie prawidlowe i kiedy skurcze przychodza , nie maja odruchu powstrzymywania ich w panice ( ktore to przeciwdzialanie daje taki sam efekt jak ucisk napietych bicepsow- zrobcie eksperyment )
                            Wspolpracuja ze skurczami i pozwalaja im lagodnie `schodzic` . I bol moze jest, ale niewspolmierny do tego gdy kobieta w stresie i z nastawieniem ze bedzie bolalo automatycznie sie spina przy kazdym skurczu.

                            Otoz w drugiej ciazy, najpierw przy skurczach BH, pozniej w czasie porodu przetestowalam te metode i moze nie do konca mi wyszlo ( bo jednak mocno takie rzeczy w glowie siedza) ale polozna co najmniej kilkanascie razy mi proponowala cos bo nie wierzyla ze ja tak moge z usmiechem i bez szmerania. Poniewaz bylam w pelni przytomna ;) to zaslyszalam jak mowi do studentki `oooo, wysoki prog tolerancji bolu, takiego jeszcze nie widzialam ;-P.
                            Chodzilam tez, troche pod prysznic, troche w kucki, M mi jakies masaze serwowal ( pytaly m in czy jest ekspertem bo najwyrazniej ten masaz tak cudownie dziala ;) )
                            Porod trwal 3 h. Po porodzie normalnie funkcjonowalam, prysznic, dlugie czekanie na pediatre i po 6 godzinach w sumie bylismy w domu.
                            Cudowny! byl ten porod.
                            Kolejne troche mniej bo trafily mi sie dzieciecia z dystocja i spodziewany final ale mimo wszystko do dosc poznego etapu radzilam sobie trzymajac sie mocno tej teorii i pomagalo.
                            No i przy skurczach porodowych jeszcze dieta nie jest pewnie bez znaczenia. Niedostatki magnezu, potasu czy bialka moga powodowac szybkie wyczerpanie tkanki miesniowej i slaba zdolnosc regeneracji ( m in dlatego sportowcy wspomagaja sie wysoko bialkowymi specyfikami wysokomineralowymi, maratonczycy duzo lepiej funkcjonuja na bialkowych niz na weglowych)
                            W szpitalach rodzacym podaje sie pastylki glukozowe co daje szybki zastrzyk energii ale po paru minutach kompletne oklapniecie i zupelnie nie regeneruje zmeczonych skurczami miesni. W efekcie miesnie smazmuja i jest rzeczywiscie silny bol.

                            Mozliwe ze dieta kobiet na Grenlandii wlasnie tradycyjnie bogata w bialko ( bo pewnie tak) i stosowne mineraly
                            • espionka Re: o bezbolesnych porodach 27.01.13, 21:34
                              Inuitki rodzą ze znieczuleniem czy bez?
                              - Bez. Przewidujemy znieczulenie zewnątrzoponowe w przypadku nadciśnienia, epilepsji, czy przy ciążach martwych. Poza tym rzadko się z niego korzysta. W Danii już więcej kobiet chce znieczulenia, bo są mentalnie mniej przygotowane na ból.
                              Znieczulenie jest za darmo?

                              - Tak, i jest dostępne dla wszystkich, ale nie korzysta z niego więcej niż 9 proc. Dunek.

                              Słucham? Gdyby w Polsce znieczulenie było za darmo, rodziłaby z nim większość kobiet.

                              - Tu się kłania rola położnej. Ja nie odstępuję rodzącej na krok - rozmawiam z nią, masuję, proponuję ciepła kąpiel, sadzam na piłce, moja obecność ją uspokaja. A jeśli do tego znałam ją wcześniej, a ona skończyła dobrą szkołę rodzenia, to jesteśmy kolejne kroki do przodu. I okazuje się, że znieczulenie zewnątrzoponowe nie jest potrzebne.

                              Bardzo pomocna jest akupunktura.

                              I pani to umie?

                              - Jasne. Większość duńskich położnych została przeszkolona w akupunkturze.
                              tutaj wiecej, polecalam kiedys ten artykul na Matkach Polkach ale przeszedl bez echa :D
                              wyborcza.pl/rodzicpoludzku/1,114118,10553874,Dunki_sa_bardziej_wyluzowane.html
                          • wiwi1 Re: Terina orzechowa - bez maki 26.01.13, 18:16
                            Nie bylo mnie troche na forum, bo mialam najazd rodziny:)
                            Musze na spokojnie usiasc i poczytac co sie dzialo na forum:)
                            Kilka rzeczy o ktore chcialam zapytac w tym watku. Glownie odnosnie diety bezglutenowej i bezzbozowej. Miwah pisalas o tym eksperymencie z chlebem i czekolada. Nie ogladalam jeszcze tego filmiku, byc moze jest tam to wyjasnione, nie wiem jaki chleb zostal podany i czy rodzaj chleba ma wogole znaczenie. Czy kazdy chleb bedzie podnosil cukier we krwii?
                            Czy robil ktos testy np jak sie zachowuje cukier we krwii po spozyciu chleba sklepowego, chleba wlasnej roboty na drozdzach i chleba wlasnej roboty na zakwasie? Czy jest jakas roznica? I oczywiscie jeszcze z jakiej maki konkretnie te chleby zostaly zrobione? Tak sobie mysle o tym od jakiegos czasu. U mnie jak kiedys pisalam nie da rady calkowicie zrezygnowac z chleba, glownie dlatego, ze meza dieta jest bogata w chleb, czasem jakies chrupki, czekoladki i tym podobne smieci. Myslalam o pieczeniu chleba na zakwasie, zeby bylo zdrowiej. Dlatego zastanawia mnie czy chleb na zakwasie i na drozdzach bedzie tak samo podnosil cukier? Kolejna rzecz odnosnie chleba to gluten. Wiadomo, ze obecna maki sa zmodyfikowane, zawieraja wiecej glutenu niz ich stare odmiany. Ale sa ponoc na rynku dostepne maki ze zboz ze starych nie zmodyfikowanych odmian, ponoc tez chleb pieczony na zakwasie nie wywoluje reakcji u osob z nietolerncja glutenu. Nie wiem czy to prawda tak czytalam, ale jesli to prawda to czy na prawde chodzi o zboza i o gluten czy moze chodzi o to w jaki sposob zostaly te chleby przygotowane i z jakich mak?
                            Kolejna rzecz to kwas fitowy (phytic acid). Szukajac polskiego odpowiednika slowa phytic acid trafilam na wikipedie i taki zaskakujacy artykul:
                            pl.wikipedia.org/wiki/Kwas_fitowy
                            Ale to wikipedia, wiadomo, ze trzeba sprawdzic jakie to badania i na ile miarodajne.
                            Natomiast ogolnie wiadomo, ze kwas fitynowy utrudnia wchlanianie mineralow, dlatego odstawiamy ziarna zboza i zastepujemy je... orzechami bardzo bogatymi w kwas fitynowy.
                            Ach... tyle pytan pojawilo sie. Poniewaz nie jestem tak bardzo w temacie jak Ty miwah to pewnie przerabialas ten temat i moze masz jakies odpowiedzi na te pytania i watpliwosci;)
                            Pozdrawiam:)
                              • miwah Re: Terina orzechowa - bez maki 27.01.13, 00:49
                                temat eincorn jak i innych starozytnych zboz tez jest tam poruszony. W ksiazce i na forum bardziej rozwiniety bo pojawily sie pytania.
                                Niestety, nie do konca te stare odmiany zostaly zostawione w spokoju i u niektorych tez maja duzy wplyw na poziom cukru.
                                Ale tak doklanie nie zglebialam bo nie mam motywacji :)
                                M chcialby moze kiedys uprawiac i planuje nawiazac kontakt z czlowiekiem ktory przyjezdzal na farme biodynamiczna znajomych w celu poszerzenia swoich zbiorow o ginace odmiany zboz ( prowadzi bank nasion), ale czy ma te rzeczywiscie pozostawione samym sobie ktore nie maja dziwnej ilosci chromosomow i czy nie zawieraja substancji gliodin ( substancji uzalezniajacej podobnej do heroiny z tym ze ta pierwsza silnie pobudza apetyt ( niestety na weglowodany) powodujac ze z jej `pomoca` przecietnie jadany ok 500 kcal za duzo ( co w tym momencie wyjasnia moj `spadek` apetytu :) ( czy raczej powrot do normalnosci) to trudno tak na oko powiedziec. Bo nawet odmian eincorn jest dosc sporo.
                                Ludziszcze na blogu kurczowo sie tych przyzwyczajen zbozowych trzymaja i z nadzieja w glosie :) pytaja o ten eincorn i inne, ale zdaje sie ze nie ma jednoznacznej odpowiedzi bo pewnie by trzeba konkretne probki tych mak przebadac pod katem ew wypaczen a to w domowych warunkach raczej nie jest mozliwe.
                                nie bede sie dalej rozpisywac bo filmy Ci lepiej wyjasnia. Tam wszystko na temat
                            • miwah Re: Terina orzechowa - bez maki 27.01.13, 00:39
                              wiwi1 napisała:

                              > Kilka rzeczy o ktore chcialam zapytac w tym watku. Glownie odnosnie diety bezgl
                              > utenowej i bezzbozowej. Miwah pisalas o tym eksperymencie z chlebem i czekolada
                              > . Nie ogladalam jeszcze tego filmiku

                              to obejrzyj :) da ci odpowiedzi na wszystkie powyzsze pytania :)
                              Tudziez 2 czesciowy wyklad dr Davies`a ktory gdzies tam w panelu po prawo sie pewnie wyswietli.
                              • miwah Re: Terina orzechowa - bez maki 27.01.13, 01:25
                                podaje link do wykladow na wypadek gdybys miala problem ze znalezieniem , w tym troche nt eincorn i in
                                www.youtube.com/watch?v=WSDkJEF9aBY
                                www.youtube.com/watch?v=RmsxCN7htHM
                                i wczesniejszy film, tym razem bezposrednio ze strony dr Oz ( bodajze w 2 czesciach)
                                www.doctoroz.com/episode/are-you-addicted-wheat?video=15830
                                z innej beczki ale tez ciekawe

                                www.doctoroz.com/episode/doctors-who-say-everything-you-know-about-cholesterol-wrong
                                mnie nie dotyczy ale wlos mi sie zjezyl bo jesli tak jest rzeczywiscie to pomijajac caly biznes produktow typu Flora i inne `zdrowe dla serca` ( taki odpowiednik bezglutenowych obecnie modnych i `dobrych na wszystko`) , znam np dzieci 7-8 latki ktorym sie przepisuje statyny na obnizenie cholesterolu :( `bo maja za wysoki`, podwyzsza dawki i straszy konsekwencjami `nieleczenia` :-/
                                  • wiwi1 Re: Terina orzechowa - bez maki 30.01.13, 00:47
                                    Obejrzalam na razie ten pierwszy filmik.
                                    Na pewno obejrze ten kolejny, ktory zalinkowalas i bede musiala poczytac wiecej na ten temat, bo wiecej pytan mi sie pojawilo.
                                    Z tego co rozumiem ze zbozami sa dwa problemy.
                                    Jeden taki, ze podnosi cukier, a wszystko co podnosi cukier jest be, tylko czy rzeczywiscie? To znaczy chodzi mi o to czy rzeczywiscie wszystko co jemy musimy przeliczac na cukier, czy organizm nie umie sobie z tym poradzic? Mam oczywiscie na mysli zdrowa diete bez sztucznych slodzikow, bialego cukru, prztworzonej zywnosci i slodyczy? Czy na prawde owoce, fasola, ryz musi byc przeliczana na to ile to lyzeczek cukru w naszym organizmie? Czy nie jest to nadmierne ograniczanie diety?
                                    Drugi problem to gluten i to, ze zboza zostaly zmodyfikowane itd. Ten aspekt akurat mocniej do mnie przemawia, dlatego z pewnoscia badziej sie tym zainteresuje. Jednak zastanawiam sie czy wprowadzenie do diety orzechow w takiej ilosci nie zaszkodzi, chociazby ten kwas fitynowy w orzechach.
                                    Kolejna rzecz czy taka dieta jest dobra dla dzieci? Czy ograniczenie weglowodanow, owocow ma sens jesli chodzo o dzieci?
                                    I jeszcze jedna rzecz jaka mi sie nasuwa to to, ze te osoby, ktotr o tym pisza, mowia w ten sposob zarabiaja im wiecej ksiazek sprzedadza im bedzie o nich glosniej tym wiecej zarobia.
                                    To kilka moich przemyslen na biezaco, co bede chiala zweryfikowac wglebiajac sie bardziej w temat:)
                                    Pozdrawiam:)
                                    • miwah Re: Terina orzechowa - bez maki 30.01.13, 13:46
                                      nie tyle to ze podnosi cukier co kwestia jak bardzo
                                      Akurat ten eksperyment wykazal ze u niektorych ( w przyp 3 kobiet na 5) podnosi duzo bardziej ( 2krotnie bardziej) niz baton czekoladowy czyli na dobra sprawe chleb ( pelnoziarnisty nawet bardziej niz bialy) jest w tym przyp bardziej niezdrowy niz slodycze.
                                      Oczywiscie nie u wszystkich podnosi do takiego stopnia ale u kogo to trudno tak na oko stwierdzic
                                      wysoki cukier we krwi stymuluje produkcje insuliny a to prosta droga do:
                                      cukrzycy typu II
                                      chorob krazenia ( znacznie wyzsze ryzyko zawalow- drugi program o cholesterolu tez o tym traktuje m in)
                                      Zreszta cukrzyca i choroby ukl krazenia zwykle ida w parze ( wielu cukrzykow umiera na zawal serca) Nadmierne skoki cukru we krwi sa przyczyna
                                      Tez inne sprawy: wysoki cukier we krwi to wieksza sklonnosc do grzybic, alergii ( zakwaszenie organizmu), pasozytow
                                      spadek odpornosci ( zakwaszenie organizmu- sprzyja infekcjom, mnozeniu bakterii, wirusow)
                                      nowotwory ( ktore tez lubia srodowisko kwasne)
                                      Wysoki cukier we krwi ogolnie bardzo obciaza ogranizm i to jest kluczowy problem.
                                      Na rozne sposoby( w tym ww)


                                      drugi problem to nie gluten ;) ( tzn gluten tez ale to akurat problem marginalny dot wspomnianego 1% uczulonych na niego)
                                      Drugi dotyczy calej reszty populacji i obecnosci gliadin w pszenicy.- subst narkotycznej podobnej do morfiny, heroiny ale nie robiacej nic innego ( np nie lagodzacej bolu itp) poza nienaturalna stymulacja osrodka glodu co owocuje nadmiernym ( w stosunku do potrzeb) apetytem. Niestety nie na cos zdrowego, skutecznie zaspokajajacego ten apetyt, a ponownie na weglowodany i tu zaczyna sie bledne kolo: zaburzenia laknienia, przejadanie sie ( jedzenie wiecej niz potrzeby energetyczne organizmu w danym momencie i bez znaczenia czy zwiekszona aktywnosc czy kompletna bezczynnosc), apetyt na niskie wartosciowo, podnoszace poziom cukru w organizmie wysokie weglowodany, ponowna nadstymulacja apetytu, kolejna porcja weglowodanow w tym zwykle zbozowych .... itd itd
                                      Srednio ok 450-500 kcal dziennie w nadmiarze czyli dodatkowo 1/3 rzeczywistego zapotrzebowania

                                      Ilosc orzechow w diecie zalezy od Ciebie i nie nalezy przeliczac macznych potraw w stos 1:1 na rzeczone orzechy.
                                      Oczywiscie macznych pochlaniamy duzo ( my jako spoleczenstwo) ale to jest duzo ZA duzo z racji tego nadmiernego apetytu stymulowanego przez gliodin i z racji powszechnosci pieczywa, makaronow, wszelkiem masci macznych.

                                      Orzechy ( jakies tam) oczywiscie mozna miec w diecie codziennie, ale po pierwsze to jest ilosc niewspolmierna do ilosci makaronow, pieczywa, i maki w ciastach, bulkach i in. bo porcje sa po prostu naturalnie mniejsze, czestotliwosc spozycia tez.
                                      Po drugie, nie musza byc w diecie codziennie.
                                      I zmiennosc tez mozna sobie zapewnic.
                                      Wazna sprawa to ze np jesli sie piecze pizze na spodzie migdalowo-plesznikowym ( gdzie w sumie migdalow mniej niz babki plesznik) to nam wystarcza ta pizza jedna na 8 osob, podczas gdy sama dobrze pamietam wloskie czasy i nasze wizyty w pizzerii ze znajomymi gdzie kazdy zamawial po jednej na osobe ;-P
                                      I taka jest mniej wiecej norma.
                                      Juz widze kolacje zlozona z 1/8 pizzy i zielska ktora by sie najadl przecietny dorosly ;-P
                                      A niezbozowa owszem.
                                      To ile tam jest tych migdalow w przeliczeniu na glowe?
                                      5-10 ? :)

                                      Ograniczanie owocow( rowniez u dzieci) ma sens bo fruktoza w nich jest tym zdradliwym czynnikiem. W nadmiarze powoduje otluszczenie narzadow wewn. glownie watroby.
                                      Zreszta nawet w zaleceniu 5 a day masz 2 porcje owocow i 3 warzyw


                                      Poza tym kwestia zywienia dzieci byla tam tez `zahaczona`.
                                      Az takie ograniczenia nie sa konieczne i jakas quinoa( inne zboza nie zmodyfikowane tak okrutnie jak pszenica ktora z definicji miala za zadanie stac sie chlebem powszednim i wyzywic ludzkosc ;-P ) czy fasole, ziemniaki owszem.
                                      Ryz tez ale z ryzem jest roznie. Np ze wzgledu na jego pro-zapalne wlasciwosci nie jest zbytnio wskazany. Zwlaszcza u osob ze sklonnosciami do takowych ( zatoki, zap. jelit, zoladka, stawow i inne wewnetrzne wiec niekoniecznie widoczne golym okiem)
                                      Niestety, to tez bodajze efekt jego popularnosci i dazenia do max wydajnosci.
                                      Podobnie soja, kukurydza, rzepakiem
                                      W tej chwili trwaja `prace` nad quinoa :-/ ktora stala sie popularna wsrod wegeterian w zw z czym wzroslo zapotrzebowanie na tani produkt i jego latwa produkcje w roznych warunkach klimatycznych.
                                      • espionka Dieta bezbozowa 31.01.13, 11:02
                                        Miwah fajnie, ze napisalas na jakim spodzie pieczesz pizze :) a ja mam jeszcze pytanie a propo dan na cieplo z miesem, casseroli, gulaszów itp. Czym Wy sie zajadacie zamiast kasz, ryzu itd. tylko jarzynki ? i jako wypelniacz do zup ja stosuje wlasnie wszelkiego rodzaju kasze jako ''zdrowy dodatek'' - Ty w jakis sposob zageszczasz zupy?
                                        Czy masz jakis kontakt (chocby internetowy) z osobami, ktore przez dluzszy czas sa na diecie? Jestem ciekawa o efekty dlugofalowe, mam kolezanki na wegetarianskiej diecie od 25 lat i u jednej rozne braki teraz wychodza (niekoniecznie dieta jest przyczyna niedoborow).
                                        widzialam fajny przepis jak zastapic drozdze soda oczyszczona
                                        • miwah Re: Dieta bezbozowa 31.01.13, 13:55
                                          do miesnych warzywa.
                                          Dyniowate sa swietne jako te srednie weglowodany bardzo pozywne i bogate w witaminy.
                                          Z gotowanych jeszcze seler ( puree z selera np), pieczone warzywa ( marchewka, butternut squash z umiarem, pasternak, rzepa, kapusta na cieplo czerwona( na styl austriacki np ) i biala ( np po bulgarsku), baklazany, cukinia zapiekana, papryka, pieczarki, dzieci okazjonalnie ziemniaki, zwlaszcza czerwone, karczochy jerozolimskie, kalafior z wody albo zapiekany czy cauliflower cheese, pory zblanszowane i tez z serem zapiekane czy morelami, kale ( jarmuz) na rozne sposoby, brokuly, brukselka, burak szpinakowy, fenkuly, pak choi, fasolka zielona, groszek, szparagi itp - no zalezy co akurat sezonowe ale lokalnie tez wybor spory i w sumie rzeczy tych mniej znanych moze, a jednak istniejacych i jadalnych :)
                                          Naprawde w tym wszystkim kluchy i kasze ( za ktorymi ja zreszta nigdy nie przepadalam) maja niewielki udzial.

                                          No i z surowych mniej i bardziej pozywne ( np cos w stylu guacamole czy pozywniejsze salatki)
                                          Nie wiem, wydaje mi sie ze wybor jest duzy i jakos tych tradycyjnych zapychaczy nam nie brakuje zupelnie

                                          Zup raczej nie zageszczam. Jesli czuje potrzebe ( np do cebulowej) to dodaje ser czy smietany troche.
                                          To samo z pomidorowa czy grzybowa.
                                          Jesli jest potrzeba gestej konsystencji to mozna zmiksowac i zrobic zupe krem przeciez.
                                          Tluszcz jakis musi byc dla lepszego przyswajania wiec albo roslinny albo zwierzecy ( np zupa na wywarze miesnym)
                                          Jesli na obiad tylko zupa czy gulasz, wtedy pieczemy np biscuits serowe albo bulki, chleb migdalowy z dodatkiem babki plesznik i wychodzi pieczywo czy miseczki z pieczywa do chowder :)
                                          Okazjonalnie dzieci jadaja grochowke czy soczewice ( raczej w formie curry) a to samo w sobie jest upiornie geste)
                                          Co do znajomosc w obrebie tej samej diety, osobiscie nie wskaze palcem nikogo z 25letnia tradycja na tej bardzo konkretnej , ale mnie jakos to nie martwi :)
                                          Po pierwsze zmiana w samopoczuciu ( na lepsze), wygladzie skory, wiecej energii, mniej nastrojow depresyjnopodobnych zwlaszcza w okolicy PMS, sklonnosci grzybicznych itp...takie tam drobiazgi ktore jednak doceniam i odbieram jako sygnaly ze modyfikacja w dobrym kierunku.
                                          Moja watroba, a raczej woreczek w ktorym lata temu na niskotluszczowej w sumie diecie dorobilam sie kamieni, tez, wyglada na to ze sa wdzieczne.
                                          I chwala im za to bo przed usuwaniem mam obawy.
                                          Wyniki tez wyszly lepsze( duzo) niz pare lat temu kiedy mialam albo anemie albo na granicy.
                                          Corka akurat miala badana krew i tez nie ma sie do czego przyczepic.

                                          Po drugie, mam swiadomosc ze w roznych czesciach swiata ludzie z powodzeniem i w dobrym zdrowiu przezywali bez zboz, ziemniakow, ryzu.
                                          Nawet jesli w tej pszenicy jest cos niezastapionego ( a nie ma z tego co mi wiadomo) to i tak widze wiecej plusow niz tych potencjalnych minusow.
                                          Glowny plus to np brak typowej reakcji na duzy spadek cukru we krwi ktory mi sie trafial jakis czas po posilkach niby-zdrowych wholemeal ( trzesawka, zawroty glowy)
                                          A jesli duzy spadek to znaczy ze mialo z czego spadac czyli najpierw byl skok.

                                          No ale nie bede chwalic tak bardzo bo nie w moim interesie by wszyscy masowo zrezygnowali z chleba i makaronow :)


                                          • espionka Re: Dieta bezbozowa 31.01.13, 17:55
                                            >No i z surowych mniej i bardziej pozywne ( np cos w stylu guacamole czy pozywniejsze salatki)

                                            czyli surowych warzyw niewiele spozywacie? wiecej po obróbce term.?
                                            a np. gotowana marchewka zwieksza zapotrzebowanie na cukier
                                            owoce to jasna sprawa- umiarkowane ilosci

                                            Zupa krem- to w moim domu nie przechodzi, maja papowstret :) ale fakt moze wiecej w niej warzyw plywac w kawalkach i bedzie git, do dyniowej wrzucalam tez prazone pestki i lepiej smakowala

                                            • miwah Re: Dieta bezbozowa 31.01.13, 18:26
                                              espionka napisała:


                                              > czyli surowych warzyw niewiele spozywacie? wiecej po obróbce term.?



                                              a nie nie, surowych tez duzo.
                                              Na obiad codziennie jakies zielsko w postaci surowej nieodzowne ( obok ryby, miesa czy tej pizzy ) i *dodatkowo * warzywa pieczone czy innej obrobce poddane ktore powiedzmy ze robia za te ziemniaki czy kasze ;)

                                              Zielsko zwykle sezonowe czyli np teraz mniejszy wybor ale np winter purslane, cykoria, watercress czy inne takie
                                              Albo surowka z warzyw krojonych czy/i kiszonych

                                              A takie guacamole, salatka grecka, nicejska czy waldorfska to np w zastepstwie obrobionych termicznie i zielska jednoczesnie bo juz bardziej konkretne towarzystwo do bialkowo-tluszczowych

                                              Przykladowe menu dzis: udka kurczakaz cytryna i rozmarynem pieczone na korzennych i cebuli + surowka z kiszonej kapusty, marchewki i selera naciowego

                                              To na obiad
                                              Sniadania, raz w tyg co najmniej, warzywne- np zawiesista salatka z warzyw( surowizna) z jajkiem, awokado, oliwkami, makrela, pestki czy z garsc siekanych orzechow czy inne dodatki, oliwa albo olej lniany, z konopii, teraz czasem kielki
                                              Albo inne wersje ww ( np jajko sadzone zamiast gotowane w kawalkach czy jajecznica po prostu. Czy muffiny, czy co tam jeszcze
                                              tak sobie dzieci ustalily.
                                              Corka zwykle sama z siebie dzien wczesniej wieczorem przygotowuje

                                              Surowizna tez czesto na kolacje czyli w sumie co najmniej 2 x dziennie, jesli nie w ramach salatki to np do sushi czy z dipem w paluszki krojone. Albo tez w paluszki i do zagryzania.
                                              Ogolnie sporo warzyw u nas idzie. Z tym ze wlasnie te konkretniejsze typu kalafior czy korzenne niektore robia za `ziemniaki` ;-)



                                              > a np. gotowana marchewka zwieksza zapotrzebowanie na cukier


                                              Z ta marchewka to troche sprawa zawiklana bo ona co prawda po ugotowaniu ma wysoki IG i np Monti ja poczatkowo z tego wzgledu odrzucil, ale po czasie przywrocil do lask bo sie okazalo ze coz z tego ze IG wysoki skoro jakies tam aktywne cos tam w niej ( na szybko pisze i mi terminologia umknela) sa w b malej ilosci i w zw z tym nawet gotowana ma neiznaczny wplyw na poziom cukru. Dynia pizmowa czy pasternak juz wiekszy i te rzeczywiscie z umiarem i nie dla cukrzykow i przed-cukrzykow.


                                              >
                                              > Zupa krem- to w moim domu nie przechodzi, maja papowstret :) ale fakt moze wiec
                                              > ej w niej warzyw plywac w kawalkach i bedzie git, do dyniowej wrzucalam tez pra
                                              > zone pestki i lepiej smakowala

                                              groszek plywajacy moze bedzie niezly :)
                                              Moj najmlodszy produkt :) BLW tez ma papowstret ale rzeczywiscie zje jesli nie za geste i jesli mu cos plywa.
                                              Ja nie przepadam, ale zjem czyms zagryzione.
                                              Uwielbian natomiast z pieczonych warzyw.

                                              Reszta w zasadzie kazda z wyjatkiem dyniowej na slodkawo
                                              a porpos do wyprobowania, wlasnie mi w oko wpadl taki pzrepis na niby to krem ale z plywajacym
                                              alldayidreamaboutfood.com/2013/01/roasted-garlic-chicken-soup-low-carb-and-gluten-free.html
                                              ksiazke powiadasz ..?
                                              dlaczego ksiazke? :)

                                              a propos warzyw, w tym roku planujemy posiac na dzialce te 2 dosc staromodne
                                              znacie moze?
                                              www.riverford.co.uk/feed/wash/in:recipes/salsify-and-scorzonera-ideas/
                                              • espionka Re: Dieta bezbozowa 04.02.13, 15:52
                                                a bo to dobry material na ksiazke jest, ciekawie piszesz i wszystko poparte rzetelna wiedza. Blog to nie to samo. Pracowalam w drukarni (Desktop Publishing) , Twoja ksiazka mialaby z pewnoscia wziecie!
    • mrs.t flapjack+coconut oil 03.03.13, 20:28
      www.deliciousmagazine.co.uk/recipes/low-sugar-low-fat-flapjacks
      www.veggie-wedgie.com/?p=1611
      allrecipes.co.uk/m/recipe/23584/no-added-sugar-apple-oat-flapjacks.aspx
      firthfitness.com/healthy-flapjacks/
      www.goodtoknow.co.uk/recipes/flapjack
      • wiwi1 Re: flapjack+coconut oil 09.03.13, 23:21
        Robilam ta tarte:
        mariahealth.blogspot.co.uk/2013/02/spinach-artichoke-tart.html
        bardzo smaczna, nie mialam artichoke i szpinak dalam swiezy acha i jeszcze mialam tylko 50 gram parmezany wyszla pyszna.
        Co mi zostalo wlozylam do lodowki i na drugi dzien na zimno tez dobra:
        Miwah u Ciebie na blogu widzialam Upside down pear and pecan muffins liste skladnikow ale nie ma przepisu, jak bys dala rade to napisz prosze jak zrobic te mufinki, bo mam ochote upiec;)
        Pozdrawiam:)
                                  • wiwi1 Re: flapjack+coconut oil 13.04.13, 22:14
                                    dessertstalker.com/2012/02/avocado-carob-mousse/
                                    paleoparents.com/2011/grain-free-granola/
                                    thingsmybellylikes.com/2012/08/29/sour-cream-peppermint-brownies/
                                    lowcarboneday.com/2012/09/strawberry-ice-cream-low-carb-dairy.html
                                    eatthecookie.wordpress.com/2012/06/14/coconut-almond-pancakes/
                                    mylivingnutrition.com/2013/02/20/dulche-de-leche/
                                    www.strandsofmylife.com/carrot-coconut-muffins-with-chocolate-topping-grain-nut-and-refined-sugar-free/
                                    www.primalpalate.com/recipe/carrot-cake/
                                    shecookshecleans.net/2013/01/25/creme-brulee/
                                    paleoinpdx.com/2012/10/02/pumpkin-caramel-bars/
                                    www.primalpalate.com/recipe/coconut-cake/
                                    thingsmybellylikes.com/2012/05/11/chocolate-marble-torte/
                                    www.ibreatheimhungry.com/2012/10/low-carb-raspberry-cheesecake-bars.html
                                    realfoodforager.com/videorecipe-coconut-flour-bread/
                                    strangekitty.ca/wednesday-noms-paleo-rhu-berry-pie/
                                    www.suesnutritionbuzz.com/2012/06/03/rasmalai-ricotta-in-sweet-coconut-milk-with-pistachio-almond-sundaysupper/
                                    www.consciouseatery.com/2013/02/chocolate-coconut-mousseice-cream.html
                                    crossfitcatcave.blogspot.nl/2013/01/cinnamon-blueberry-muffins.html#.UWmyZbXqlDQ
                                    www.lmichellek.com/gluten-free-blackberry-bars/
                                    www.againstallgrain.com/2012/02/17/dairy-free-black-bottom-banana-cream-pie-scd-paleo/
                                    www.againstallgrain.com/2012/02/10/honey-graham-cracker-pie-crust/
                                    mutritiousnuffins.blogspot.co.uk/2011/12/grain-free-lemon-biscuit-cookies.html
                                    livinghealthywithchocolate.com/desserts/raspberry-chocolate-paleo-low-carb-gluten-free-521/
                                    www.mommypotamus.com/20-healthy-grab-and-go-snacks-your-kids-will-love/
                                    www.healthhomehappy.com/gaps-recipes
                                    • espionka szybki deser 17.05.13, 14:27
                                      ja czesto taki prosty robie
                                      1 awokado, obrane i odpestkowane
                                      1/4 szklanki wody źródlanej
                                      1/2 szklanki kakao w proszku
                                      2/3 szklanki miodu lub daktyli bez pestek (u mnie miodu mniej)
                                      starta laseczka wanilii
                                      ¼ łyżeczki soli himalajskiej (opcjonalnie)

                                      Przełóż wszystkie składniki do blendera i zmiksuj na krem. Dodaj trochę więcej wody jeśli jest taka potrzeba.

                                      Możesz zamrozić w foremkach od lodów i w ten sposób uzyskać przepyszne batoniki czekoladowe.
                                      • wiwi1 Re: szybki deser 22.05.13, 16:58
                                        Espionka chce zrobic te batoniki czekoladowe. Jak je mrozisz w lodowce to trzeba je przechowywac w zamrazalniku potem czy tylko schlodzic w zamrazalniku i trzymac w lodowce? Na logike to pewnie w zamrazalniku trzymac?
                                        Kilka kolejnych przepisow do wyprobowania:
                                        deccoria.pl/galeria/foto,id,96314,1187630,1,wiosna.html
                                        www.mojewypieki.com/przepis/rajski-batonik
                                        mariahealth.blogspot.co.uk/search?q=cheesecake&x=-991&y=-415
                                        mariahealth.blogspot.co.uk/search?q=cheese+cake&x=5&y=7
                                        mariahealth.blogspot.co.uk/search?q=chocolate+chip+cookie&x=6&y=5
                                        www.healthhomehappy.com/2010/11/coconut-flour-pancakes-suitable-for-gaps-and-scd.html
                                        eatloveandtrain.blogspot.co.uk/2011/04/coconut-pancakes.html
                                        www.fresh4five.com/2012/02/simple-chocolate-pudding-vegan/
                                        mutritiousnuffins.blogspot.co.uk/2013/03/grain-free-coconut-flour-spice-cake.html
                                        lowcarboneday.com/2012/09/moose-tracks-ice-cream-low-carb-gluten.html
                                        www.healyrealfoodvegetarian.com/cocoa-cookies-grain-free/
                                        ourearthland.blogspot.ca/2012/07/raw-menu.html
                                        www.againstallgrain.com/2012/12/18/peppermint-chocolate-macaroons/
                                        www.thepaleomom.com/2012/02/recipe-chocolate-cut-out-cookies.html
                                        bettyrawker.com/2013/01/24/blissful-raw-raspberry-breakfast-bar/
                                        swisspaleo.ch/chocolate-fudge-coconut-bars/
                                        healthylivinghowto.com/1/post/2011/09/happy-birthday.html
                                        realfoodforager.com/recipe-grain-free-oatmeal-raisin-cookies/
                                        livinghealthywithchocolate.com/desserts/raw-no-bake-chocolate-chip-cookie-dough-brownie-1156/
                                        www.brookes-kitchen.com/2013/05/roasted-banana-boats.html
                                        gorgeouslygrainfree.wordpress.com/2013/04/08/crustless-caramel-cheesecake/
                                        realfoodforager.com/df-real-food-ice-pops/
                                        primalprairiecupboard.com/2012/01/09/almond-butter-breakfast-energy-bars-paleoprimal-friendly-grain-free-gluten-free/
                                        www.janssushibar.com/rustic-apple-tart/
                                        www.beautyandthefoodie.com/chocolate-haupia-bars-chocolate-coconut-milk-gelatin/
                                        www.suesnutritionbuzz.com/2013/04/21/healthy-chocolate-bars-with-fruit-nuts-coconut-sundaysupper/
                                        gi365.info/food/brownies/
                                        cakeonthebrain.blogspot.co.uk/2012/02/coconut-jelly.html
                                        www.janssushibar.com/chocolate-raspberry-pancakes/
                                        dessertstalker.com/2012/02/avocado-carob-mousse/
                                          • espionka Re: szybki deser 23.05.13, 16:15
                                            wiwi wyprobowalam pare przepisow, ktore zalinkowalas. Juz nie pamietam ale na pewno upieklam brownies i robie muss carob z pierwszych linkow- bardzo dobry.
                                            A ja tych batonikow nie probowalam mrozic - nastepnym razem sprobuje
                                                • wiwi1 Re: szybki deser 04.06.13, 21:12
                                                  Syrop klonowy uzywam zamiennie w przepisach z miodem ale nie przypominam sobie pieczenia czy gotowania z syropem klonowym, wtedy raczej daje cukier kokosowy albo rapadura. Pierniczki pieklam wedlug przepisu od miwah i zamiast miodu dalam melase.
                                                  A taki przpepis za zelki, kiedys miwah tu podawala:
                                                  alldayidreamaboutfood.com/2011/09/homemade-gummy-fruit-snacks-healthy-snacks-for-kids.html
                                                  nie ma w nim miodu, nie robilam ich, ale mysle o tym:)
                                                  Pozdrawiam:)
                                                  • wiwi1 Re: szybki deser 15.06.13, 21:41
                                                    thehealthyeatingsite.com/how-to-make-raw-tahini/
                                                    homemade-recipes.blogspot.co.uk/2013/02/halva-recipe-how-to-make-halva.html
                                                    thehealthyeatingsite.com/chocolate-almond-sesame-halva/
                                                    realfoodsource.org/recipes/2013/3/29/coconut-cream-topping
                                                    smaker.pl/przepis-szybki-sernik-na-zimno,31365.html
                                                    www.thenourishinggourmet.com/2012/01/basic-quinoa-soaked.html
                                                    evewaspartiallyright.blogspot.co.uk/2011/11/homemade-banana-chips.html
                                                    www.mommypotamus.com/vanilla-bean-coconut-macaroons-gaps-paleo-primal/
                                                    www.mommypotamus.com/homemade-marshmallow-recipe-gaps-paleo-scd/
                                                    www.mommypotamus.com/grain-free-spiced-banana-walnut-muffins-5-minute-prep/
                                                    biology.clc.uc.edu/Fankhauser/Cheese/BUTTERMILK.HTM
                                                    bettyrawker.com/2012/12/22/blueberry-cheezecake/
                                                    thingsmybellylikes.com/2012/07/13/strawberry-pear-molasses-tart/
                                                    www.suesnutritionbuzz.com/2013/05/14/indivijual-light-chicken-pot-pies-with-a-cauliflower-crust-weekdaysupper/
                                                    www.suesnutritionbuzz.com/2012/12/09/coconut-cranberry-honey-nut-cookies-glutenfree-sundaysupper/
                                                    livinghealthywithchocolate.com/desserts/chocolate-chip-banana-pancake-paleo-gluten-free-1496/
                                                    mutritiousnuffins.blogspot.co.uk/2011/01/chocolate-chunk-bark.html
                                                    thefitcookie.com/2012/07/31/easy-nectarine-jam/
                                                    healthyindulgences.net/2011/08/healthy-decadent-chocolate-mousse-sugar-free-and-incredibly-easy/
                                                    lifecurrents.dw2.net/double-layer-carob-fudge-bites/
                                                    www.primalbritain.co.uk/paleo-macaroons-with-berry-conserve/
                                                    neohomesteading.com/strawberry-chia-seed-syrup/
                                                    neohomesteading.com/grain-free-almond-coconut-truffle-tart/
                                                    foreverfit.tv/banana-and-chocolate-cookies/
                                                    foreverfit.tv/banana-and-chocolate-cookies/
                                                    www.thehealthyhomeeconomist.com/no-grain-pizza-crust/
                                                  • espionka lodowe lizaki 17.06.13, 10:48
                                                    www.sweetfreedomblog.com/2011/02/avocado-carob-mousse-pudding-recipe-to.html
                                                    to juz bylo :)
                                                    u nas ogromnym powodzeniem ciesza sie lodowe lizaki wlasnie wg przepisu powyzej :) Zamrazam w silikonowych foremkach do lizakow z lakeland. Polecam!
                                                  • wiwi1 Re: lodowe lizaki 17.06.13, 16:11
                                                    To mrozisz ten avocado mus w tych foremkach? Musze sprobowac w koncu, bo juz gdzies pisalas o tych mrozonych czekoladach z awokado:)

                                                    A patrzylas na przepisy na halve, ktore wkleilam gdzies powyzej?
                                                    ja z kilku przepisow w koncu robie tak:
                                                    3 lyzki jasnego tahini
                                                    2 lyzki mielonych migdalow
                                                    1 lyzka miodu albo syropu klonowego
                                                    1 lyzka kakao
                                                    mieszam, robie kulki i do lodowki na godzinke albo dluzej, nie stwardnieja bardzo, ale sa smaczniejsze takie zimne i smakuja jak halva.
                                                    Pozdrawiam:)
                                                  • espionka Re: lodowe lizaki 17.06.13, 16:40
                                                    > To mrozisz ten avocado mus w tych foremkach?
                                                    tak, mroze na patykach

                                                    a te wczesniejsze to byly batoniki z cacao, zamrozilam ale nie w foremkach do lizakow bo one maja inna konsystencje
                                                    i mrozone banany w czekoladzie - tez na patykach :)
                                                    kulki sprobuje:)
    • wiwi1 Re: Przepisy do wyprobowania 02.10.13, 11:36
      skinnysupper.blogspot.co.uk/2013/03/quinoa-stuffed-cabbage-rolls.html
      skinnysupper.blogspot.co.uk/2013/03/quinoa-stuffed-cabbage-rolls.html
      www.loveandlentil.com/2010/07/quinoa-stuffed-cabbage-rolls.html
      melissaknorris.com/2012/04/18/pioneering-today-slow-cooker-cabbage-rolls-recipe/
    • wiwi1 Re: Przepisy do wyprobowania 02.01.14, 12:15
      www.aspicyperspective.com/2013/05/roasted-chickpeas.html
      lifestyle4life.com/2012/08/21/homemade-spelt-waffles/
      chocolatecoveredkatie.com/2011/02/28/the-gluten-free-pizzert/
      chocolatecoveredkatie.com/2010/04/12/the-breakfast-pizzert/
      chocolatecoveredkatie.com/2011/05/25/snickerdoodle-dip/?utm_source=skexplorer&utm_medium=referral&utm_campaign=skexplorer
      chocolatecoveredkatie.com/2013/06/17/healthy-waffles-recipe/
    • espionka Placuszki bananowe 16.06.14, 21:21
      Placuszki bananowe

      Idealna propozycja na śniadanie. Szybko i łatwo można je przyrządzić

      Składniki na 6 placków (1 osoba):
      2 banany
      3 jajka
      łyżeczka cynamonu
      50 g wiórków kokosowych/płatków migdałowych
      olej kokosowy/bez oleju/masło - do smażenia, niewielka ilość (jak na naleśniki)

      Sposób przyrządzania:
      Banany obierz i rozgnieć widelcem na gładką masę w miseczce bądź zblenduj.
      Następnie dodaj wiórki kokosowe, cynamon i jajka.
      Mieszaj wszystko do uzyskania płynnej konsystencji.
      Rozgrzej patelnię i rozpuść na niej olej kokosowy (UWAGA Z ILOŚCIĄ, lepiej mniej niż więcej, ponieważ ciasto bardzo chłonie tłuszcz).
      Wlej ciasto na patelnię i smaż z obu stron.
      Naleśniki podawaj z dowolnymi dodatkami.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka