Dodaj do ulubionych

kasza gryczana "raw?"

16.01.14, 23:34
na zdrowy chlopski rozum, jakby kasze gryczana namoczyc przez noc, robi sie wtedy prawie miekka (przynajmniej ja taka al dente lubie) , to ja mozna jesc, no nie? Taka wersje RAW?
Wrecz zdrowsza niz wygotowana ( i co gorsza u coponiektorych wylana woda ze wszystkimi mikroelementami) , nie?
Obserwuj wątek
      • wiwi1 Re: kasza gryczana "raw?" 17.01.14, 11:09
        Liedys znalazlam w siecie kilka przepsow na kasze gryczana niegotowana tylko taka moczona. W jakims przepsie kobieta miksowala to z czyms do sniadania w innym przepisie z kolei namoczona kasze suszyla w suszarce.
        Ja mocze ale potem gotuje.
        Miwah pisala kiedys o kolezance, ktora uprawiala kasze gryczana w Polsce i wspominala, ze nierowno taka kasza dojrzewa, znaczy nie ma zbiorow w jednym czasie, ale juz nie pamietam co wlasciwie z tego wynikalo a w siecie tez pamietam nic na ten temat znalezc nie moglam.
        mrs.t Ja z tego co napisalas to zrozumialam, ze chcesz sobie ta kasze namoczyc i zjesc bez gotowania tak?
        Kasza "raw" to kasza niepalona. Ja uzywam tylko niepalonej, ale ja namaczam a potem gotuje
        A tu przepis na kasze raw niegotowana:
        www.greenkitchenstories.com/raw-buckwheat-walnut-porridge/
        Ja sama nie robilam takich eksperymentow.
        Pozdrawiam:)
        • mrs.t Re: kasza gryczana "raw?" 17.01.14, 19:43
          O fajna ta "porridge"

          Z ta niepalona/raw to jak to mowia "good point"!
          Ja właściwie używam niepalonej (choc obiadowo wole staropolski smak dziecinstwa- palonej)

          Ja kiedyś chyba nawet wrzucalam
          Taka przekaske Insprial www.everfree.co.uk/image/cache/data/Inspiral/inspiral-loveberry-granola-500x500.jpg



        • espionka Re: kasza gryczana "raw?" 19.01.14, 20:20
          > moge napisac na podst doswiadczen znajomej swiezo upieczonej rolniczki :) bo na konkretne >info w sieci nie trafilam ( ale tez nie szukalam, fakt)
          >Dziewczyna po latach we Wloszech, nabyla w Bieszczadach ziemie i zamierzala ziscic swoj sen ekologiczny.
          I m in nasiala gryki, ktora jej pieknie wyrosla, ale sie okazalo ze nie idzie jej zebrac bo....
          Bo z racji dlugiego okresu kwitnienia nasiona nie zawiazuja sie rownoczesnie a kiedy juz spory % sie zawiaze, to sa nadal mokre wiec `trzeba` je na pniu zasuszyc przed zbiorem ( to wspolczesnie oczywiscie takie metody )
          I aby zasuszyc, to sie ja wspoloczesnie traktuje herbicydem jakims. Dzieki temu ona sobie zasycha i mozna ja juz latwo kombajnem pozniej
          Owszem, jest jakas tradycyjna metoda i tej sie imaja rolnicy ekologiczni, ale ze duzo bardziej praco- i czasochlonna to malo kto obecnie uprawia ekologiczna gryke bo po prostu sie nie oplaca szczegolnie.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka