kszo.pany
05.10.09, 11:05
Inwestycje na drodze do Ostrowca
marc2009-10-04, ostatnia aktualizacja 2009-10-04 19:54
75,5 mln zł będzie kosztowała modernizacja drogi 751 z Nowej Słupi
do Ostrowca. Inwestycja ruszy w drugiej połowie października.
To najkosztowniejsza inwestycja w historii Świętokrzyskiego Zarządu
Dróg Wojewódzkich. Będzie zrealizowana ze środków unijnych w ramach
Regionalnego Programu Operacyjnego. Roboty obejmą m.in. modernizację
21-kilometrowego odcinka drogi od Nowej Słupi do Ostrowca, budowę
obwodnicy Nowej Słupi oraz małego ronda na skrzyżowaniu z drogą
powiatową przed Ostrowcem.
- Przetarg był bardzo trudny. Dwa razy musieliśmy przekładać termin
składania ofert ze względu na dużą liczbę pytań zadawanych w
ostatniej chwili przez zainteresowane firmy - mówi Dariusz Wróbel,
zastępca dyrektora ŚZDW. Ostatecznie do przetargu przystąpiło
dziewięć podmiotów. Najdroższa, bo wyceniona na 120 mln zł, była
oferta konsorcjum utworzonego przez firmę Polimex-Mostostal.
Najtańszą ofertę (75,5 mln zł) złożyło kieleckie Przedsiębiorstwo
Robót Inżynieryjnych "Fart" i to ono będzie realizowało inwestycję.
Dokumentację przetargową sprawdza Urząd Zamówień Publicznych i
jeżeli nie będzie żadnych zastrzeżeń, około 20 października dojdzie
do podpisania umowy oraz rozpoczęcia prac. - Bardzo się cieszę, że
ta inwestycja nareszcie się zacznie. Dzięki temu znacznie łatwiej
będzie dojechać z Kielc do Ostrowca, chociaż kierowcy przez jakiś
czas muszą przyzwyczaić się do objazdów - mówi Dariusz Wróbel.
To nie koniec dobrych wiadomość dla osób jeżdżących na trasie
Kielce - Ostrowiec Świętokrzyski. Drogowcy ogłosili również przetarg
na budowę kolejnego odcinka tzw. Małej Pętli Świętokrzyskiej na
odcinku od Woli Jachowej do Nowej Słupi. Tu prace powinny rozpocząć
się wiosną przyszłego roku. - Najtrudniejszym elementem będzie
budowa odcinka w rejonie Bartoszowin, gdzie droga wojewódzka 753
przechodzi przez teren Świętokrzyskiego Parku Narodowego - twierdzi
drogowiec i wyjaśnia, że chodzi o budowę przejść przez drogę dla
dużych zwierząt.
Ten wymóg umieszczono m.in. w decyzji środowiskowej. Konieczna była
korekta dokumentacji i przesunięcie terminu realizacji. - Nasz wpływ
na tę sytuację był praktycznie żaden. Myślę, że teraz już takich
problemów nie będzie - dodaje Dariusz Wróbel.
Źródło: Gazeta Wyborcza Kielce