Gość: Janek
IP: *.adsl.inetia.pl
23.01.10, 19:38
Do postawienia takiego sformułowania doszyłem po powrocie do mojego miasta z
zimowego wypoczynku.
Zjechałem Podhale,/ SIC!!! Tatry/ i nigdzie , ale to nigdzie nie spotkałem się
z tak katastrofalnym stanem dróg. Leży sobie na nich pięknie wyjeżdżony śnieg/
wracałem od Kielc przez Nową Słupię/ i przypomniała mi się scena z Kobielą
który wracał do domu uchlany wódą a drogowskazem była dla niego korba do
awaryjnego odpalania auta/, który nitką raz cieńszą, raz grubszą wskazywał mi
drogę do domu.
Tak tylko może być w miejscu, gdzie władza - mam na myśli Pana Prezydenta i
Pana Starostę nie potrafi zainteresować się problemem.
Może myślą, że jak ktoś wyjechał - to już nie wróci?
A wybory niedługo i przyznam się że oddałem głos na Pana Wilczyńskiego. A
teraz jeśli Pan Szostak będzie startował oddam na niego.
Być może i będzie sitwa, ale jak porównam kadencję obu Panów wychodzi dużo na
plus dla byłego Prezydenta.
Przy panujących wtedy regułach nie było takiej rozpierduchy jak teraz.
A i zimy były łagodniejsze!