kemotost
03.05.10, 16:05
Tak sobie dzisiaj spacerkiem wracałem z obiadu u teściów. Przy ul. Iłżeckiej
dokładnie zaraz za Pułankami na boisku, w świeżym błocku zauważyłem znajome
kolory, biały i czerwony. Zresztą nie tyko ja je zauważyłem, bo napewno
widział je starszy pan z pieskiem przechodzący obok nich o metr (dobrze że
piesek kulturalnie nie załatwił potrzeby). Widziała gromadka chłopaków. Nawet
pokazywali je sobie palcami. Nikt się nie zainteresował że w błocie leży
FLAGA, nikt nie podszedł. Zaledwie wczoraj był dzień flagi, dziś rocznica
Konstytucji, a ludzie narodowe barwy traktują jak śmieci.
Jest już u mnie. Będzie wyprana i napewno nie skończy jak śmieć.