Gość: 111 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.10, 06:33 www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20100521&typ=po&id=po01.txt Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
unhollyseth Re: Prywatyzacja armi ? 21.05.10, 08:01 Artykuł jak artykuł, ale zgadzam się ze stwierdzeniem, iż polscy politycy mylą cywilne zwierzchnictwo nad armią z dowodzeniem na armią. Armia, jako gwarant bezpieczeństwa narodowego musi być odpowiednio wyposażona, a żołnierze powinni być wyszkoleni i posiadać motywację tak, aby walka przebiegała w sposób jak najbardziej efektowny i skuteczny. Zwierzchnictwo cywilne nad sferą bezpieczeństwa narodowego nie oznacza pełnego przejęcia kontroli władz cywilnych nad wojskowymi. Władze wojskowe mają swobodę działania bezpośrednio nad procesem dowodzenia żołnierzami oraz ich szkoleniu. Na rękach dowódców spoczywa pełna odpowiedzialność za gotowość bojową wojska, ze wszystkimi konsekwencjami zarówno gwarantującymi zapewnienie tej gotowości, jak i ewentualne rozliczenie za jej obniżenie . Wojskowi dowódcy powinni mieć także prawo podejmowania określonych decyzji w kwestiach militarnych, ale nie dotyczących polityki i obronności kraju. Cały obszar militarny związany z dowodzeniem, kierowaniem merytoryczną oraz administracyjną działalnością wojska pozostaje w rękach wojskowych dowódców i ma służyć realizacji celom założonym przez demokratyczne władze. Ważną kwestią jest utrzymanie równowagi pomiędzy państwem i społeczeństwem a siłami zbrojnymi. Za duża ilość kontroli sprawowanej przez władze cywilne może doprowadzić do użycia wojska w celu osiągania swoich własnych celów a przez to tyrani. Jednakże zbyt mało kontroli może spowodować przejęcie władzy w państwie przez armię. Ponadto otwarty stan wojny między politykami a kierownictwem wojskowym grozi bowiem paraliżem struktur obronnych państwa. Stan całkowitej harmonii w dwustronnych stosunkach może okazać się równie niebezpieczny. Równowaga wynika tutaj z właściwej współpracy między armią i cywilnym zwierzchnictwem i zależy głównie od stopnia, w jakim oficerowie i politycy uznają odrębność własnych zadań i nie próbują ingerować w sprawy drugiej strony. Jak twierdzi R. H. Kohn „wojskowi wręcz oczekują politycznego zwierzchnictwa ze strony swych cywilnych przełożonych, ale jednocześnie obawiają się, by nie utracić profesjonalnej samodzielności". Problemu nie stanowią wybujałe ambicje wojskowych, ale ignorancja cywilów, którzy nie posiadają wiedzy ani środków potrzebnych do tego, by sprawować faktyczną kontrolę nad siłami zbrojnymi. Niebezpieczeństwo nie polega na możliwości zdominowania władzy w kraju przez wojskowych, lecz na tym, że ta władza nie jest w stanie przewodzić wojsku. W Polsce tak naprawdę, system demokratycznego zwierzchnictwa nad armią jest jeszcze raczkującym dzieckiem. Podobna sprawa z armią zawodową. W Polsce tak owa jeszcze w pełni nie istnieje. Jeżeli kogoś interesuje temat to mogę podrzucić książki i swoje 3 prace. Odpowiedz Link Zgłoś
temponick Re: Prywatyzacja armi? 21.05.10, 14:48 Ja bym nie przywiązywał w tym przypadku zbytniej wagi do bajdurzenia Naszego Dziennika. Katastrofa pod Smoleńskiem stworzyła bardzo realną sytuację do kolejnej czystki w naszej armii i to we wszystkich jej formacjach, oczywiście na najwyższych stanowiskach. Generałów mamyż ci u nas "generalnie pod dostatkiem", plasujemy się w tej kategorii (ilość generała na 1000 mieszkańców) na czele statystyk światowych, jedynie prześcigają nas junty wojskowe południowo amerykańskie w tym zakresie i inne republiki bananowe. Czego jak czego, ale generalicji i urzędników to Polska ma pod dostatkiem. Jakich, w jednym i drugim przypadku, sami wiemy doskonale. Rozrośnięte do granic absurdu struktury dowodzenia, to odpowiednik przerostu biurokracji w cywilu, z którym spotykamy się każdego dnia w każdym niekompetentnym urzędzie. -Pułkownik ma dowodzić jak sama nazwa wskazuje pułkiem zaś generał każdym innym (związkiem taktycznym) powyżej, stąd stopień generała brygady, następnie generała dywizji itd. Do tego dochodzą jeszcze w stanie wojny armia i front z marszałkiem na czele. Dodajmy do tego kilku wysokich rangą wojskowych urzędników w ministerstwie obrony i powinniśmy mieć powiedzmy jednego generała na 5-10tys żołnierzy a mamy ich 10 razy więcej. Przy okazji takich czystek, stwarza się pod publiczkę taką a nie inną bajeczkę, żeby szerokiej publice zaprezentować jakich to ideowych mamy w naszym kraju polityków, w tym przypadku wysokich wojskowych. A prawda jest bardzo przyziemna -Chodzi o bardzo duże pieniądze z kasy państwowej, wpływy, przywileje i masę innych benefitów, na zliczenie których nie starczyłoby czasu... Na potwierdzenie tego co napisałem, zgodzę się z gen. broni W Skrzypczakiem, który został odsunięty, bo stracił prawdopodobnie "zaufanie" rządzących, że "biurokracja pożera armię i samą siebie, zakłócając ponadto funkcjonowanie wojska" -Zarówno ministerstwo czyli MON, jak i wszystkie podległe mu struktury biurokratyczne, które niczemu nie służą. Z wojskowym pozdrowieniem, były porucznik, niedoszły generał T. Odpowiedz Link Zgłoś
pathos_phobos Re: Prywatyzacja armi ? 21.05.10, 08:22 proszę nie zamieszczać na forum linków do prasy pornograficznej i zawierającej treści powszechnie uznane za obrzydliwe. Odpowiedz Link Zgłoś
lachien Re: Prywatyzacja armi ? 22.05.10, 12:21 Proszę o usunięcie powyższego postu ze względu na nienawiść i debilizm. Odpowiedz Link Zgłoś