unhollyseth
28.05.10, 08:16
dziecko.onet.pl/46668,0,41,stop_przemocy_na_pol_gwizdka,artykul.html
Bardzo podobają mi się słowa:
"Trzepnięcie dziecka w rękę, gdy sięga po nóż: czy jest to kara cielesna? – pyta przewodnicząca KRKŚ. – Jeżeli tak, no to niedobrze. Katowanie, bicie dziecka, jak to się niestety zdarza, a media ujawniają te koszmarne fakty, jest chyba i dziś zakazane? I karalne? Ale to zupełnie inny typ zachowań niż owo trzepnięcie w rękę czy lekki „klaps sytuacyjny” – jednorazowy, lekki, stosowany po to, by w kryzysowej sytuacji szybko uświadomić dziecku jakieś wielkie niebezpieczeństwo, zło itd. Tu po prostu potrzebny jest zdrowy rozsądek, niebezpieczne doktrynerstwo może zniszczyć zaufanie do członków rodziny i narobić więcej złego niż dobrego."
Najgorsze jest to, że na siłę wmawia nam się, że "klaps sytuacyjny" jest równoważny z katowaniem dziecka 24 godziny na dobę. Ta ustawa to przejaw faszyzmu. Może zaraz po urodzeniu państwo powinno przejmować i wychowywać dzieci...oczywiście dla ich dobra. Ktoś fajnie napisał w komentarzach pod artykułem "Czyli zakaz oglądania dobranocki podpada pod cierpienia psychiczne, a to już wykroczenie". Tłumaczy się dziecku dwa razy, za trzecim klaps i dziękuje. A najlepsze jest to, że Ci którzy dostawali klapsy za poważne przewinienia wcale nie mają żadnego żalu do rodziców, ani nie mają uszkodzonej psychiki. Ale jak zwykle posłowie wiedzą lepiej.
Podkreślę "BICIE DZIECKA JEST CZYMŚ INNYM OD DANIA KLAPSA DUPĘ ZA ZŁE ZACHOWANIE"