Ostrowiec się dusi ...

22.07.10, 07:26
Ostrowiec się dusi w swoich obecnych granicach.
Gdy się patrzy na mapę idealnym rozwiązaniem dla Ostrowca byłoby
pokojowe przyłączenie Gminy Bodzechów do Gminy Ostrowiec.
Brakuje miastu przynajmniej 2 kilometrowego pasa wokół dla dalszego
rozwoju.

Na szczęście do tanga trzeba dwojga i taka propozycja na
zasadzie "kija w mrowisko" nie stanowi zagrożenia dla mieszkańców
Gminy Bodzechów, którzy przy tak dobrym i dynamicznym Wójcie zapewne
nie kwapiliby się do samounicestwienia.

Co sądzicie o obecnych granicach Ostrowca i przyszłych kierunkach
ekspansji zarówno przemysłowej jak i zabudowy mieszkalnej. Czy
możliwy jest scenariusz poszerzenia terytorium miasta?
    • morfinka_12 Re: Ostrowiec się dusi ... 22.07.10, 08:07
      Sądzę, że największymi oponentami powiększenia miasta będą właśnie
      dobrze zarządzane gminy ościenne. NIe mają nic do zyskania a wiele
      do stracenia.
      MIasto ma nadal wiele terenów pod rozwój w swoich granicach,
      powiększenie granic nie wpłyneło by znaczaco na ceny gruntów, a
      jeślli juz to raczej na zwrost cen w miejscu które zostanie
      włączone, niż na spadek cen w aktualnych granicach. Kiedyś
      twierdziłeś że przyszłością miasta jest gmina bodzechów w okolicach
      Ćmielowa. MOim zdaniem dokładnie odwrotny jest kierunek rozwoju
      miasta. Północ i zachód *jak zresztą w większości miast w PL),
      blisko centrum, dobra infrastrukta i komunikacja, bliskość do
      terenów zielonych (lasy, łąki, pola)

      Dlaczego uważasz że miasto się dusi?


      wojtek_68 napisał:

      > Ostrowiec się dusi w swoich obecnych granicach.
      > Gdy się patrzy na mapę idealnym rozwiązaniem dla Ostrowca byłoby
      > pokojowe przyłączenie Gminy Bodzechów do Gminy Ostrowiec.
      > Brakuje miastu przynajmniej 2 kilometrowego pasa wokół dla
      dalszego
      > rozwoju.
      >
      > Na szczęście do tanga trzeba dwojga i taka propozycja na
      > zasadzie "kija w mrowisko" nie stanowi zagrożenia dla mieszkańców
      > Gminy Bodzechów, którzy przy tak dobrym i dynamicznym Wójcie
      zapewne
      > nie kwapiliby się do samounicestwienia.
      >
      > Co sądzicie o obecnych granicach Ostrowca i przyszłych kierunkach
      > ekspansji zarówno przemysłowej jak i zabudowy mieszkalnej. Czy
      > możliwy jest scenariusz poszerzenia terytorium miasta?
      >
    • polpol1975 ki 22.07.10, 22:19
      erunek na sienno nie na bodzechow
      w tamta strone sa wolne tereny a gdminy wiejskie by stracily na
      wlczeniu do miasta
      dla wsi jest wiecej programow pomocowych
      • kemotost Re: ki 23.07.10, 09:35
        Rozwój miasta wymaga rozwoju infrastruktury. Jeśli miasto ma się sensownie
        rozwijać, to trzeba przynajmniej po części wykorzystać istniejące już elementy.
        Moim zdaniem najkorzystniejszym kierunkiem jest Kunów, Chmielów i ogólnie
        patrząc od strony Ostrowca wylot w stronę Radomia. Jest tam obwodnica, są drogi
        prowadzące w różne strony miasta, jest (umierająca co prawda)kolej.
        • Gość: las krzyży Re: ki IP: 81.6.191.* 23.07.10, 11:15
          chodzi o dobre grunty pod inwestycje. W tym przypadku terem musi być stabilny,
          dobry geologicznie i z dala od osiedli mieszkaniowych. Jedyny kierunek to za
          hutą , ale lasy wszędzie...
          • morfinka_12 chodzi o dobre grunty pod mieszkania 23.07.10, 15:53
            pod inwestycje to terenów jest sporo, pod mieszkania równeiż
            niemało, kierunek za hutą nadaje się tylko na przemysł.

            Gość portalu: las krzyży napisał(a):

            > chodzi o dobre grunty pod inwestycje. W tym przypadku terem musi
            być stabilny,
            > dobry geologicznie i z dala od osiedli mieszkaniowych. Jedyny
            kierunek to za
            > hutą , ale lasy wszędzie...
    • Gość: jurand Re: Ostrowiec się dusi ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.07.10, 14:51
      Zgadzam się Bodzechów, Kunów a może i Waśniów
      gmina Bodzechów to nie tylko kierunek na Ćmielów ale Szewna Suduł Miłków także
      terenów sporo i przy trasach, a większe miasto to większe środki na rozwój
      Przykład Rzeszowa i włączania ościennych gmin pokazuje że dobrze zorganizowane
      scalenie może wyjść na plus
    • Gość: dik Re: Ostrowiec się dusi ... IP: *.ostrowiec-sw.vectranet.pl 24.07.10, 21:40
      A jak będzie większy to się nie będzie dusił?
      Miasta to skupiska ludzi. Ostrowiec musiałby być bardzo rozwleczony, żeby się nie dusił. Choć i tak w centrum i na głownych szlakach komunikacyjnych byłby tłok.

      Niewiem czemu by miało służyć i jakie były by z tego korzyści gdyby przyłączyć sasiadujące tereny.

      Uważam, że jeśli np. Kunów, Bodzechów, Ćmielów czy inna miejscowośc będzie się chciała przyłączyć to sama wyjdzie z taką propozycją. Nic na siłę, bo i po co.
      • Gość: ja Re: Ostrowiec się dusi ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.10, 22:17
        nie widzę żadnego problemu terytorialnego . Problemy są raczej inne:
        brak dogodnych połączeń drogowych i kolejowych oraz problemy z
        fachową siłą roboczą.A grunty ? Gruntów ci u nas dostatek o czym
        świadczą ich ceny(niski ich poziom).
    • Gość: maly Re: Ostrowiec się dusi ... IP: *.acn.waw.pl 28.07.10, 11:06
      Dane z rocznika statystycznego:
      1991 - Ostrowiec Świętokrzyski ma 79584 mieszkańców
      2009 - Ostrowiec Świętokrzyski ma 72635 mieszkańców

      O jakim duszeniu się i rozwoju Wy tu piszecie?? W ciągu 18 lat liczba mieszkańców spadła o 9%. Jakoś nie chce mi się wierzyć, że to jest kwestia zbyt małego terenu. Władze miasta powinny się skupić na zatrzymaniu i/lub ściągnięciu do Ostrowca ludzi, a dopiero później niech martwią się o nowe granice.
    • morfinka_12 Re: Ostrowiec się dusi ... 04.08.10, 09:10
      wojtku zadałeś pytanie ale dyskusja nie poszłą w pożądanym kierunku
      więc uciąłeś temat?


      wojtek_68 napisał:

      > Ostrowiec się dusi w swoich obecnych granicach.
      > Gdy się patrzy na mapę idealnym rozwiązaniem dla Ostrowca byłoby
      > pokojowe przyłączenie Gminy Bodzechów do Gminy Ostrowiec.
      > Brakuje miastu przynajmniej 2 kilometrowego pasa wokół dla
      dalszego
      > rozwoju.
      >
      > Na szczęście do tanga trzeba dwojga i taka propozycja na
      > zasadzie "kija w mrowisko" nie stanowi zagrożenia dla mieszkańców
      > Gminy Bodzechów, którzy przy tak dobrym i dynamicznym Wójcie
      zapewne
      > nie kwapiliby się do samounicestwienia.
      >
      > Co sądzicie o obecnych granicach Ostrowca i przyszłych kierunkach
      > ekspansji zarówno przemysłowej jak i zabudowy mieszkalnej. Czy
      > możliwy jest scenariusz poszerzenia terytorium miasta?
      >
      • temponick Re: Ostrowiec się dusi ... 04.08.10, 12:57
        > więc uciąłeś temat?

        Temat się uciął sam, bo ogórki, sezon urlopowy, wyszła sprawa krzyża, ewentualnie 'może jednak tematu faktycznie nie ma'? Zaraz zaraz, skoro się jednak dusi, to może raczej z głupoty rządzącej nim kliki aniżeli braku terenów do rozwoju czy innych perspektyw, tudzież potencjału. Weźmy od tak, zaraz z brzegu, po co sięgać gdzieś kilkanaście km za Ostrowiec, kilkaset hektarów 5-6 klasy, już w tej chwili nieużytków pomiędzy Pułankami a Rzeczkami, Siennieńską a Iłżecką. Okazuje się, że nie ma na ten teren planu zagospodarowania, ale co bardziej przedsiębiorczy, spekulują działkami od strony Iłżeckiej (oczywiście ze względu na dojazd) i w ciągu ostatnich 15lat powstało niemało imponujących nowa architekturą domków

        Przemysłu tam na pewno nie będzie ani żadnego parku technologicznego. Parku zielonego też tam nie potrzeba, bo mamy jest ich kilka, same Pułanki to prawie jak niedokończony ogród, do Gutwinu zresztą nawet na piechotę prawie 2 kroki. O uprawie właściciele już dawno zapomnieli o czym świadczą 10 letnie albo jeszcze starsze samosiewki. Więc co? Ano nic. Takich miejsc w granicach miasta jest znacznie wiecej
      • Gość: Wojtek_68 Re: Ostrowiec się dusi ... IP: *.adsl.inetia.pl 04.08.10, 15:54
        Nie ma pożądanego kierunku.
        Jak wspomniałem to był "kij w mrowisko" i padło kilka ciekawych
        wypowiedzi.

        Moje zdanie jest tylko jednym z wielu. Jak widać wiele osób ma
        odmienne zdanie.

        Faktem jest, że brak solidnej inwentaryzacji tego co jest na dziś i
        wskazania (także prywatnym włascicielom gruntów) jakie będą kierunki
        rozwoju miasta. Pozwoliłoby to uniknąć spekulacyjnych transakcji
        osób "dobrze poinformowanych" ze szkodą dla wieloletnich
        użytkowników i właścicieli.
        Miasto jest jak ser szwajcarski jeśli chodzi o zabudowę domkami
        jednorodzinnymi.

        Podobnie ze strefami przemysłowymi i tzw. małej uciążliwości.

        Może dyskusja jeszcze się rozwinie.

        Nadal uważam, że przydałby się pierścień wokół miasta.
        • Gość: maly Re: Ostrowiec się dusi ... IP: *.acn.waw.pl 04.08.10, 16:00
          Spekulacji gruntami i nieruchomościami w ogóle nie unikniemy nigdy. Są
          one wszędzie, zawsze były i zawsze będą. Zawsze jest ktoś kto więcej
          wie i ma pieniądze, żeby przekuć wiedzę w zyski. Zachęcam do obejrzenia
          filmu Rockendrolla - zobaczysz jak robi się takie rzeczy w Londynie :-
          • morfinka_12 Re: Ostrowiec się dusi ... 04.08.10, 16:03
            tłumaczę że objawem zdrowej gospodarki jest spekulacja, ale nikt
            mnie nie chce słuchać.

            Gość portalu: maly napisał(a):

            > Spekulacji gruntami i nieruchomościami w ogóle nie unikniemy
            nigdy. Są
            > one wszędzie, zawsze były i zawsze będą. Zawsze jest ktoś kto
            więcej
            > wie i ma pieniądze, żeby przekuć wiedzę w zyski. Zachęcam do
            obejrzenia
            > filmu Rockendrolla - zobaczysz jak robi się takie rzeczy w
            Londynie :-
            • temponick Re: Ostrowiec się dusi ... 04.08.10, 18:48
              Morfinka zajmij się sprawą krzyża, bo znacznie lepiej Ci to wychodzi,
              niż filozofowanie na temat nieruchomości i spekulacji nimi. Żal dupę
              ściska jak się słucha podobnych wywodów od człowieka, który z tą branżą
              jest ponoć profesjonalnie związany. Wytłumacz mi to jaśniej proszę,
              jaki związek ma nieudolność lokalnej władzy z objawem zdrowej
              gospodarki, bo ja nie jarzę kompletnie...
              • leon.komornicki Re: Ostrowiec się dusi ... 04.08.10, 23:04
                <Morfinka zajmij się sprawą krzyża, bo znacznie lepiej Ci to wychodzi>
                Eee tam Temp z krzyżem idzie mu jeszcze gorzej,kompromitacja absolutna.
                • Gość: maly Re: Ostrowiec się dusi ... IP: *.chello.pl 05.08.10, 01:09
                  Moim zdaniem spekulacja gruntami to nie jest objaw zdrowej gospodarki. To, bardzo często, nieuczciwe działanie jakichś osób (lub grup osób) nastawione na szybki zysk - podobne rzeczy dzieją się z: walutami, akcjami, dziełami sztuki, itp.

                  To jest trochę jak z prostytucją. Niby nielegalna, a każdy wie, że jest. I za bardzo nie ma sposobu, żeby jej nie było. Dlaczego? Bo są ludzie, którzy to robią.

                  Ot i już. Cała filozofia.

                  A tak na marginesie: przychodzi do Was sąsiad i oferuje do sprzedania swój dom za cenę 200 000 PLN. Nie jesteście zainteresowani, ponieważ nie jest Wam potrzebny. Na drugi dzień przychodzi Wasz znajomy znajomego znajomej i mówi, że to piękna okolica i ten sąsiad ma piękny dom. Jeśli by się zgodził to z chęcią kupiłby go za 400 000. Co robicie? Kojarzycie sąsiada z kupującym i jest transakcja za 200 000 - czyli sąsiad jest 200 000 w plecy? A może idziecie do sąsiada i namawiacie na sprzedaż za 400 000? Wtedy znajomy znajomego znajomej jest w plecy 200 000. A może namawiacie ich do sprzedaży za 300 000? Wtedy każdy z nich jest po 100 000 w plecy. A może nic nie robicie i macie to w dupie? Wtedy nikt nie zyska i nikt nie straci. Tylko, że sąsiad ciągle nie sprzedał domu, a znajomy znajomego znajomej nie kupił? A może kupujecie od sąsiada dom za 200 000 i sprzedajecie za 400 000? Wtedy obie strony są w plecy, a Wy macie 200 000 na koncie.

                  Widzicie, bardzo łatwo jest powiedzieć, że spekulacja jest zła. Tylko w każdej sytuacji ktoś traci i ktoś zyskuje. Spekulanci po prostu chcą być po właściwej stronie...

                  Przykre to co napisałem. No cóż jeśli nie chcecie mieć 200 000 na koncie to możecie to uznać za nieetyczne i wredne. Tylko, że wtedy ktoś mógłby pomyśleć, że jesteście frajerami :-)

                  Nie pomyślcie tylko, że jestem za i broń Boże, że jestem przeciw. Po prostu pokazuję różne sposoby podejścia do tej sprawy.
                  • temponick Re: Ostrowiec się dusi ... 05.08.10, 14:36
                    Sorry 'mały' ale jakoś mi ten przykład, jaki zadałeś powyżej, nie trafia za bardzo do wyobraźni...Zastanawiając się jednak nad tym co wcześniej pisał morfinka, cytuję "spekulacja to jest objaw zdrowej gospodarki" dochodzę do wniosku, że nie miał bynajmniej na myśli spekulacji jako takiej. Pomylił bowiem solidnego inwestora ze spekulantem. Jeden i drugi ma za zadanie zarobić na różnicy między ceną kupna a sprzedaży. I tu nie ma między nimi żadnej różnicy, chociaż sama chęć zysku to jest zdrowy objaw w każdej gospodarce.

                    Ale na tym podobieństwo się niestety kończy. Bo solidny inwestor wytwarza różne dobra dla naszego wspólnego dobra, zaś spekulant nie wytwarza nic. Wykorzystuje rozmaite trendy, wzrostu lub spadku, które często sam prowokuje, żeby w zasadzie zarobić na niczym.

                    Powiem więcej, większość wielkich spekulantów obraca w zasadzie nie swoimi pieniędzmi a pożyczonymi, wykupuje taki lub inny produkt po niższej cenie, lansuje w międzyczasie trend wzrostowy i po takim zbywa reglamentowany w pewnym sensie, produkt. Taki jest mniej więcej modus operandi każdego spekulanta. Trudno nazwać ich działalność 'pozytywną' skoro w sytuacji stałej ilości pieniądza na rynku, żeby spekulant zarobił, prawdziwy inwestor musi zbankrutować!

                    Kreatywna księgowość, która stała się zmorą współczesnej gospodarki, jest również formą wyrafinowanej spekulacji na odczuciach szerokiej publiczności oraz akcjonariuszy, przed którymi ukrywa się realne fakty, głównie negatywne, wpływające na spadek wartości akcji danej firmy. Tak czy inaczej spekulacja to oszustwo, z którym to oszustwem taktyka "kupić dobrze a jeszcze lepiej sprzedać" nie ma nic wspólnego!
                    • Gość: maly Re: Ostrowiec się dusi ... IP: *.chello.pl 05.08.10, 22:04
                      Nie obraź się, ale ekspertem od ekonomi to chyba nie jesteś :-)
                      • temponick Re: Ostrowiec się dusi ... 05.08.10, 22:17
                        Zgadza się! Jednak istota spekulacji jest taka jak to opisałem; może
                        nie jestem aż tak elokwentny, więc czasami moja pisanin a nie do
                        każdego trafia...
Pełna wersja