namacany
17.08.10, 09:48
Mój przyjaciel stwierdził wczoraj z nieukrywanym żalem, że przez kilka
ostatnich lat niepotrzebnie jeździł do Udzicowa po wodę źródlaną, gdyż ta w
kuchennym kranie nie odbiega od niej jakością i czystością.
Jak to właściwie jest? Czy woda docierająca do naszych mieszkań nadaje się do
picia bez przegotowania, a może lepiej nawet filtrować ją przed przelaniem do
czajnika?