Głupota przedślubna

IP: *.ostrowiec-sw.vectranet.pl 07.02.11, 12:24
Po co komu te nauki. Ciemnogród. Czy nie wystarczy zdrowy rozsądek i ślub cywilny.
kobieta.wp.pl/gid,13103329,img,13103444,kat,110412,title,I-pamietajcie-zeby-miec-duzo-dzieci,galeriazdjecie.html
    • Gość: obiektywnie Re: Głupota przedślubna IP: *.adsl.inetia.pl 07.02.11, 12:49
      Nauki są bardzo cenne tylko nie zawsze są odpowiedni prowadzone. Ja z nich dużo wyniosłem i bardzo mi się podobały. Wszystko było ciekawie prowadzone, mówiono o problemach dnia powszedniego, sposobach radzenia sobie z tym itd. Młodzi ludzie często nie zdają sobie sprawy jak wygląda życie po ślubie. Przy pierwszych trudnościach poddają się i wolą się rozstać niż wspólnie podjąć wyzwanie iść na kompromis itd. Powinni jeszcze przed ślubem poznać wszelkie aspekty życia rodzinnego nie tylko z tej sielankowej strony ale również z tej drugiej, która wcale nie jest nie obecna. To, że w ostatnich latach bardzo wzrosła liczba rozwodów świadczy tylko o tym, że młodzi ludzie często nie byli odpowiednio przygotowani do życia w małżeństwie..
      • Gość: karol Re: Głupota przedślubna IP: *.adsl.inetia.pl 07.02.11, 13:13
        Nawet najlepsza teoria często nijak ma się do rzeczywistości. Nie da się suchymi faktami nauczyć człowieka jak dać sobie radę podczas jakiegoś problemu.
        Najlepszym rozwiązaniem jest zamieszkanie ze sobą przed ślubem to pozwala poznać drugą osobę i wypracować kompromisy w trudnych sytuacjach. Mówię to na własnym przykładzie, mieszkaliśmy razem dwa lata zanim wzięliśmy ślub cywilny bo to co robi i głosi kościół nie jest w naszym rozumowaniu słuszne i dobre dla człowieka.
        W tym problem że kościół zabrania takiej praktyki i stąd te rozwody. Drugim powodem zawierania nieświadomie ślubu jest niestety presja najbliższych.
        • unhollyseth Re: Głupota przedślubna 07.02.11, 13:39
          Zgadzam się z kolegą. Tylko wspólne zamieszkanie ze sobą przed ślubem pozwoli uniknąć wszelkich rozczarowań po ślubie. Kompromisu nie nauczy się w tydzień, albo na rozmowie z księdzem/psychologiem/kolegą. I za pewne przyczyną nie powodzeń w małżeństwie są "drobne problemy", takie powszednie. Wcale nie zdrada... brak umiejętności rozmawiania ze sobą, presja społeczna (rodzinna), "egoistyczny tryb życia...
        • Gość: obiektywnie Re: Głupota przedślubna IP: *.adsl.inetia.pl 07.02.11, 17:13
          Piszesz głupoty. Rozwody nie mają nic wspólnego z Kościołem, jest wręcz odwrotnie. Ja tam nie mieszkałem przed ślubem z żoną i teraz jest ok. To nie jest transakcja handlowa, że muszę ją poznać itd. Jeśli kocham to automatycznie powinienem pogodzić się również z jej wadami bo każdy je ma. Wzajemny szacunek jest najważniejszy..
          • Gość: gość Re: Głupota przedślubna IP: *.blokowe.pl 07.02.11, 18:47
            W swojej wypowiedzi zawarłeś odpowiedź na stwierdzenie dlaczego są rozwody: bo ludzie nie mogą się dogadać, nie szanują się albo zwyczajnie im nerwy puszczają, gdy muszą zamieszkać razem i nagle się okazuje że partner/partnerka okazuje się inną osobą niż była gdy wszystko było cukierkowe i widywali się, a nie mieszkali ze sobą. Mieszkanie ze sobą przed ślubem to weryfikacja życia - jeśli wtedy się coś nie spieprzy to już chyba nigdy się nie spieprzy i będę twardo trzymał się stanowiska że przed ślubem dobrze jest zamieszać razem.
            • Gość: obiektywnie Re: Głupota przedślubna IP: *.adsl.inetia.pl 07.02.11, 18:54
              Nie zgadzam się z Tobą ;)
            • pathos_phobos Re: Głupota przedślubna 07.02.11, 19:23
              Akurat tu nie mogę się zgodzić.Młodzi ludzie powinni mieć prawdziwe przygotowanie do związku,być gotowym,na tą wielką,olbrzymią rewolucję w ich życiu jaką jest zostawienie rodziców(albo i nie) i związanie się z innym człowiekiem,o innych przyzwyczajeniach,nawykach,przekonaniach.I to powinna być wiedza na naukach przedmałżeńskich,a nie,żeby tylko po bożemu i kod kołdrą,a o gumce zapomnijcie.
              • Gość: obiektywnie Re: Głupota przedślubna IP: *.adsl.inetia.pl 07.02.11, 19:32
                No ale taka właśnie wiedza jest przekazywana. Nie dajcie się wmanewrować w jakieś opowiastki, że tam tylko na tematy seksu po bożemu. Owszem jest temat o planowaniu rodziny ale to chyba zaledwie mała część całości. Nawet to może się przydać, jeśli takie zajęcia prowadzi kompetentna osoba. Natomiast cała reszta jest jak najbardziej na tematy o których napisałeś. Oczywiście dalej podtrzymuję swoje zdanie, że taki kurs nie są równe i należy wybrać miejsce, gdzie jest on prowadzony ciekawie i rzeczowo. Pozdrawiam.
                • pathos_phobos Re: Głupota przedślubna 07.02.11, 19:43
                  Może są chlubne wyjątki,ale ja o nich nie wiem.
      • Gość: Kin Re: Głupota przedślubna IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.02.11, 13:29
        Nasze nauki prowadziła Pani która miała 6-7 dzieci, czułem się jak na przesłuchaniu, Pani z tych wszystkowiedzących, przychodziła na spotkania profesjonalnie przygotowana, ale wystarczyło zadać pytanie nie do końca związane z omawianym dziś tematem i wszystko leżało.
        Jej zdanie było jedyne i słuszne inni nie mieli głosu, fakt zadawały pytania, ale tylko po to aby pokazać jacy malutcy jesteśmy. No ale niestety, miała pecha, trafiła na mnie :) moje wyjaśnienie dlaczego chemy wziąć ślub kościelny wyraźnie ją zaskoczyło, później było starcie na temat posłania dziecka do przedszkola (bo według niej to niedopuszczalne) i mieszkania przed ślubem. Na koniec zadając pytanie grupie zerkała na mnie i mówiła: "może pozwólmy się wypowiedzieć innym" :)
    • pathos_phobos Re: Głupota przedślubna 07.02.11, 14:13
      To jak rozmowa ze ślepym o kolorach
      Najpierw niech się sami dostosują do Słowa Bożego,które głoszą:
      "5 W tym celu zostawiłem cię na Krecie, byś zaległe sprawy należycie załatwił i ustanowił w każdym mieście prezbiterów. Jak ci zarządziłem, [może nim zostać] 6 jeśli ktoś jest nienaganny, mąż jednej żony, mający dzieci wierzące, nie obwiniane o rozpustę lub niekarność. 7 Biskup bowiem winien być, jako włodarz Boży, człowiekiem nienagannym, niezarozumiałym, nieskłonnym do gniewu, nieskorym do pijaństwa i awantur, nie chciwym brudnego zysku, 8 lecz gościnnym, miłującym dobro, rozsądnym, sprawiedliwym, pobożnym, powściągliwym"
      List do Tytusa
      • Gość: obiektywnie Re: Głupota przedślubna IP: *.adsl.inetia.pl 07.02.11, 17:21
        Czytam was i nie bardzo rozumiem..Skoro tak wam nie odpowiadają zasady Kościoła to po co wam ślub kościelny? To hipokryzja. Bardzo szanuję ludzi, którzy potrafią przyznać się do tego, że nie są katolikami i nie biorą ślubu w Kościele bo go nie potrzebują. Ja jestem wierzący, praktykujący i dla mnie to po prostu ważne. Nie widzę jednak powodu aby ślub brali ludzie, dla których to zwykły cyrk. Dla nich istnieje przecież USC! Fakt, że czasami takie kursy prowadzą nieodpowiedni ludzie ale wtedy można wyjść i iść gdzie indziej. To tak samo jak z lokalami. Jak mi jakiś nie pasuje to idę do innego. Proste. Takie nauki są też przede wszystkim po to, żeby przekonać się jak instytucję małżeństwa widzi Kościół i podjąć decyzję, czy faktycznie chce się w tym uczestniczyć, bo ksiądz do niczego nie zmusza. No i jeszcze jedno, to ile kto ma dzieci to już sprawa tylko i wyłącznie tej osoby. Nie wolno się wyśmiewać z takich rzeczy bo to nie świadczy o was dobrze. Ja mam jedno, drugie w planach ale ktoś może chcieć mieć całą gromadkę i nic mi do tego. Kochani więcej luzu..
        • Gość: karol Re: Głupota przedślubna IP: *.adsl.inetia.pl 07.02.11, 17:44
          I oto chodzi Ty wybrałeś kościół i jego nauki (przypuszczam że żyjesz według nich), Mi nie pasowało to co ksiądz wygłaszał i nachalnie próbował nam wmówić swoje racje. Więc mieszkaliśmy razem dwa lata poznaliśmy swoje wady i wiedzieliśmy już że możemy zawrzeć związek małżeński w USC.
          Dla jasności nie wyrzekliśmy się Boga jesteśmy chrześcijaninami, modlimy się kiedy mamy potrzebę i żyjemy w miłości ale nie jesteśmy katolikami.
        • Gość: gość Re: Głupota przedślubna IP: *.blokowe.pl 07.02.11, 18:50
          Wiesz dlaczego ludzie biorą często śluby kościelne? Bo rodzina tak chce, bo nie wypada inaczej przed rodziną, bo taka jest tradycja itd itp. Co innego myślą i w co innego wierzą (lub nie wierzą), ale pod presją rodziny i otoczenia decydują się na ślub kościelny, by "wszystkim dogodzić" i podtrzymać tradycję. A potem robi się ciekawie...
          • Gość: obiektywnie Re: Głupota przedślubna IP: *.adsl.inetia.pl 07.02.11, 18:57
            Uwierz, że nie wszyscy tak robią. Idealnie by było, gdyby Ci, których wymieniłeś nie brali ślubu pod presją.Nie zmienia to faktu, że dużo osób robi to bo ma takie a nie inne przekonania i ślub kościelny jest dla nich naprawdę ważny. Dlaczego nie potraficie tego zrozumieć?
            • pathos_phobos Re: Głupota przedślubna 07.02.11, 19:19
              Ale powiedz mi,dlaczego ci,którzy idą pod sztandarami miłości bliźniego mają w sobie tyle nienawiści w słowie i czynie?I tą nienawiść wylewają na innych?
              • Gość: obiektywnie Re: Głupota przedślubna IP: *.adsl.inetia.pl 07.02.11, 19:36
                Widocznie nie zawsze ich czyny są zgodne z tym co naprawdę myślą. Nic na to nie poradzimy, taka chyba natura człowieka. Niektórzy robią to nieświadomie, niektórzy celowo a jeszcze inni starają się okazywać miłość bliźnim. Każdy z nas jest inny, czasami wystarczy rzeczowa rozmowa, pokazanie właściwej drogi, popartej mocnymi argumentami by człowiek stał się lepszy..Niestety ten mechanizm działa też w odwrotnym kierunku..Takie życie..
                • pathos_phobos Re: Głupota przedślubna 07.02.11, 19:47
                  Ja jestem przekonany,że ich czyny są zgodne z tym,co myślą,ale nie z tym,co głoszą.I akurat tej miłości bliźniego jest najmniej.Powiedz księdzu w Polsce,że postępuje źle...
                • Gość: karol Re: Głupota przedślubna IP: *.adsl.inetia.pl 07.02.11, 19:47
                  I to mi się podoba wymiana poglądów bez obelg i szykanowania którejś ze stron :)
                  Niema środowiska czystego zawsze znajdą się ludzie którzy pod szyldem danej grupy postępują niezgodnie z ich zasadami. Tak się rodzą przysłowiowe "moherki" czarne owce w stadzie które psują wizerunek całej grupy :(
                  Po za tym każdy ma inne potrzeby jednemu wystarczy nauka przedmałżeńska, drugi skosztuje życia w wolnym związku aby z czasem go sfinalizować państwowo lub zgodnie ze swoja wiarą :)
                  Takie życie na siłę nic się nie zyska.
                • brazilion Re: Głupota przedślubna 07.02.11, 19:55
                  "(...) Dla jasności nie wyrzekliśmy się Boga jesteśmy chrześcijaninami, modlimy się kiedy mamy potrzebę (...)"

                  Ja chyba jestem jakis nietypowy, ale zastanowilo mnie sformulowanie "modlimy sie, kiedy mamy potrzebe". Czyli jak to mozna rozumiec - gdy Bog Wam jest potrzebny, to przypominacie sobie o nim, wierzycie wtedy w Niego i Don sie modlicie, a kiedy nie jest potrzebny, to wtedy hulaj dusza, piekla nie ma ? Albo sie w Boga wierzy i sie do Niego czlowiek systematycznie modli, albo nie. W przeciwnym wypadku przypomina mi to wykupowanie polisy ubezpieczeniowej tylko na wszelki wypadek, bo a nuz moze okazac sie potrzebna :) W powyzszym temacie nie istnieje cos takiego, jak wiara na `pol gwizdka` w zaleznosci od 'widzi mi sie` lub koniunktury... Czy swoja dziewczyne/zone tez raz kochasz, a raz nie i widujesz sie/rozmawiasz z nia w zaleznosci od potrzeby/humoru ?!?
                  • Gość: karol Re: Głupota przedślubna IP: *.adsl.inetia.pl 08.02.11, 07:06
                    No widzisz opisałeś dokładnie katolika ma wmawiane że w każdą niedziele musi iść do kościoła i się pomodlić bo tam jest Bóg.
                    My z żoną traktujemy Boga jak "głowę" rodziny (Bóg jest w nas, a nie tylko w murach kościołów) kiedy mamy potrzebę rozmawiamy z nim poprzez modlitwę. Co w tym złego lub niejasnego? Gdzie masz napisane że Bóg życzy sobie aby ludzie o danej godzinie, danego dnia modlili się do niego?
                    Ma teraz pytania do Ciebie. Czy modlisz się systematycznie każdego dnia w domu?
                    I dlaczego według Ciebie wyznacznikiem miłości do Boga jest to gdzie i jak często się modlimy?
                    Co do mojej żony kocham Ją w każdej chwili tak samo jak Boga.
                    • brazilion Re: Głupota przedślubna 08.02.11, 13:05
                      Czy ja gdziekolwiek napisalem o chodzeniu do kosciola ? I za cale podsumowanie twojego podejscia do religii powiem tylko tyle: gdy sie kogokolwiek kocha, chce sie z nim/nia przebuywac i rozmawiac jak najwiecej i jak najczesciej, a nie tylko wtedy, gdy sie ma potrzebe.
                      • Gość: karol Re: Głupota przedślubna IP: *.adsl.inetia.pl 08.02.11, 15:37
                        Jak widzisz każdy wiarę pojmuje na swój sposób. I dlatego zrezygnowałem z kościoła, ale nie z Boga.
                        • brazilion Re: Głupota przedślubna 08.02.11, 15:44
                          Twoje podejscie jest bardzo wygodne i, przyznam, dosc oportunistyczne. Nie mam jednak zamiaru Cie pouczac, ani krytykowac, bo jako czlowiek dorosly i swiadomy, sam odpowiadasz za swoje zycie.
                          Co do kosciola, jako instytucji, mam tez mieszane uczucia. Ale nic w tym dziwnego. W koncu tworza go ludzie...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja