temponick
30.06.11, 15:28
30 tys. związkowców manifestuje na ulicach Warszawy. I dobrze, niech ktoś wreszcie powie głosno co go boli. Bo jeszcze pomyślą w UE, że to kraj mlekiem i miodem płynący, że krok od dobrobytu i skończą się dotacje (Hausner ostrzega: Jesteśmy dokładnie na ścieżce greckiej). Z jednej strony zwrost PKB o jakim reszta Europy może pomarzyć, produkcja na eksport wzrasta, import szaleje (Największy kontenerowiec świata w Gdańsku), rozwija się nam edukacja młodzieży (Matura 2011. Co czwarty nie zdał), zaczynamy mieć wszystko 'najlepsze' na świecie (Najdroższy odcinek autostrady na świecie w Polsce) i szybko przybywa milionerów. Z drugiej strony coraz większej ilości obywateli zaczyna brakować na rachunki. Przez ostatnie 10lat koszty utrzymania wzrosły 3krotnie, płace też, ale dziwnym trafem większość pracuje za przysłowiowe gowno, czyli 1200zł, co powoduje, że summa summarum społeczeństwo biednieje w zastraszającym tempie. Bezrobocie, najniższe place w UE, kosmiczne koszty finansów państwa... Bezwstydni i kłamliwi politycy przy pomocy absurdalnej biurokracji (Firmę założysz z domu, zniknie 220 zaświadczeń) niszczą kraj windując sobie apanaże, premie i emerytury, kasując pod siebie co tylko się da, podczas gdy ZUS zadłuża się coraz bardziej i okazuje się, że nawet skok na OFE nie pomoże. Służba zdrowia, komunikacja publiczna, PKP? Wszyscy wiedzą ...Swego czasu niezawisły Sejm debatował pół roku o krzyżach w urzędach i koronie na łbie orła, zamiast o lustracji oraz dekomunizacji życia politycznego kraju. Teraz szykuje się całkowity zakaz aborcji a macki nepotyzmu to już nieogarnięta siatka powiązań
Eh, ten post UBecko SBecki dziki kraj