Dni Ostrowca

IP: *.blokowe.pl 02.09.11, 23:15
Coś w tym wszystkim nie gra... coś szwankuje... Pytanie, co?
    • lachien Re: Dni Ostrowca 03.09.11, 07:34
      Ja Ci dam taka radę.
      Jeśli nie wiesz co szwankuje i nie gra i dodatkowo pytasz innych o swoje przypuszczenia - odkręć słoik nutelli, zanurz rękę nabierając sporo kremu i chapnij sobie zdrowo z chlebem.

      Bo okazuje się, że jednak wszystko gra i tańczy i wszyscy są zadowoleni.

      A może nie są?

      Ale o co chodzi?
      • Gość: pomidor Re: Dni Ostrowca IP: *.180.107.124.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 03.09.11, 08:27
        Oczywiście, że szwankuje, powiem więcej jest do dupy...:). Organizatorzy zapomnieli , że Dni Ostrowca to impreza MASOWA i do takiej są mieszkańcy przyzwyczajeni a nie do biletowanego koncertu dla 900 osób. Te wszystkie 3 koncerty powinny odbyc sie np na stadionie
        • lachien Re: Dni Ostrowca 03.09.11, 08:33
          Ten aspekt został już napiętnowany w jednym z wątków.
      • Gość: florek Re: Dni Ostrowca IP: *.ostrowiec-sw.vectranet.pl 03.09.11, 19:56
        KICHA organizacyjna!!!!!!!!!!!!!!!! jak zakomuny w kolejce po opaski na koncert!!!!!!!!!!!
        BRAWO RADA MIASTA-za 3 lata wybory samorządowe-napewno was wybiorą za GETTO w parku miejskim......gdzie radni są?????byli? czekali???? a moze ich to nie obchodzi?????
        • temponick Re: Dni Ostrowca 05.09.11, 22:12
          > jak za komuny w kolejce po opaski na koncert

          Pomyliły Ci się młodzieńcze kolejki -Coś słyszałeś ale za bardzo nie kojarzysz co i z czym? Kolejki za komuny to były za szynką, mięsem i cukrem. Za pralkami automatycznymi i telewizorami kolorowymi, że wyliczę tylko kilka rzeczy. Kultura przez duże K, wbrew pozorom, nie była towarem deficytowym. Była powszechnie dostępna co nie znaczy, że bilety leżały na ulicy czy były za darmo. Jak przyjechał Niemen z Akwarelami, czy Nalepa z Blackout do ZDK na dwa koncerty o 17 i o 20 to ile osób mogło kupić bilety? Tyle ile miejsc w środku + sporo dostawek zwłaszcza z przodu + trochę tych co weszli po znajomości i stali pod filarami. Żeby zarobić na wejściówkę co sprytniejsi sprzedawali bilety w Broniewskim czy Chreptowiczu, a inni w dniu koncertu próbowali takim czy innym sposobem przejść przez bramkę, udając ze pomagają wnieść kolumny czy pedał do perkusji (Hajdasza) do środka. Jeżeli jeszcze jakiemuś małolatowi udało się kupic i wejść na koncert o piątej po południu, to już żeby nie wiem co, mógł zapomnieć, że wejdzie do kina czy na koncert po 8 wieczorem. Chyba, że grzecznie z rodzicami za rączkę, w czapce i tarczą szkolną na rękawie mundurka . Życie kulturalne tętniło różnorodnością i wielkim bogactwem, seanse filmowe pękały w szwach, operetka z Lublina, Opera Narodowa, Filharmonia, Teatr Żeromskiego z Kielc. Szatniarze i szatniarki odbierali płaszcze, futra i kożuchy a panie i panowie, obowiązkowo prawie wieczorowo ubrani, przed wejściem na sałę lub balkon przeglądali fryzury i poprawiali krawaty w wielkich kryształowych lustrach w foyer na dole. Podobnie na dancingach się wybierało lokale i zespoły, w co drugiej knajpie 1x na tygodniu plus weekend obowiązkowo. To były czasy. W dniu koncertu złapać taksówkę graniczyło z cudem. Jak nie było miejsca w Kryształowej, było jeszcze dużo mozliwości. Była obowiązkowo potańcówka na strychu, jak nie było miiejsca to dla miłosników rocka pozostawał klub w OZMO. Grały w mieście często na 'fajfach' znane Kolorowe Koty, regularnie Ziemianie. Od końca bodajże '69 Bogusław Kot-Mazurkiewicz (kwalifikowany muzyk trąbka i organy) grał w grupie Wiślanie 69, ale Koty słyszało się w mieście jeszcze długo. Do tego były uroczyste oprawy artystyczne do każdej miejskiej akademii, był chór nauczycielski, znany balet w ZDK, orkiestra dęta. Przechodnie w dzień słyszeli na Alei jak nie dźwięki orkiestry, to rockowe brzmienie prób zespołów....Miasto świeciło neonami i rozbrzmiewało muzyką...
          • ostrowiak_1982 Re: Dni Ostrowca 05.09.11, 22:57
            Płakać się chce jak porównać to co opisałeś do dzisiejszej rzeczywistości :(
            Niestety tamte czasy znam tylko z opowiadań rodziców.
    • Gość: kolejkowicz Re: Dni Ostrowca IP: *.blokowe.pl 03.09.11, 10:53
      ludzie szwankują, władza szwankuje, czemu władze miasta i MCK tak boją się organizowania imprez masowych? jeśli nie potraficie, to się usuńcie w cień...
      • Gość: gość Re: Dni Ostrowca IP: *.ostrowiec-sw.vectranet.pl 03.09.11, 12:34
        Jak słyszę i widzę to coś, co prezydentem jest zwane, to rzygać mi się chce. RZYGAĆ. Gratuluję tym co to wybrali. Skazaliście miasto na dalszą wegetację. Żal.
        • lachien Re: Dni Ostrowca 03.09.11, 13:21
          Nie ma jak zbliżające się wybory. Na ten cyrk biletów kupować nie trzeba.
          • dizzy81 Re: Dni Ostrowca 03.09.11, 13:28
            www.ostrowiecka.pl/ostrowiec-swietokrzyski/miasto/4451-nie-chcemy-takich-dni-ostrowca-kultura-dla-wybranych-zdjcia
            • lachien Re: Dni Ostrowca 03.09.11, 18:00
              Powtarzam swoje pytanie. Który z geniuszy wymyśla taki pomysł jak "opaski" na koncerty? Kto rozdaje bilety na darmowe koncerty? Czemu to ma służyć?
              Ludzie, którzy są odpowiedzialni za takie pomysły po prostu zabijają kulturę w tym mieście. Raz czy dwa przejdzie ale za trzecim nikt nie pójdzie stać w kolejce po głupie opaski.
              • temponick Re: Dni Ostrowca 03.09.11, 19:53
                Nie mogą jednocześnie zabijać kultury skoro za nią płacą. Te 3 koncerty plus inne atrakcje nie są za darmo! Wydaje mi się, że organizatorzy Dni Ostrowca od jakiegoś czasu, po prostu nie mają clue co z tym fantem zrobić? Miotają się bezradnie dziesiątki osób w to zaangażowane i nie ma manadżera, który by tym bałaganem odpowiednio pokierował. Prezydent chciałby być wodzirejem ale się do tego po prostu nie nadaje. Zresztą nie musi. Powinien mieć odpowiedniego "kaowca", który dbałby o odpowiedni poziom rozrywki w mieście. To wszystko.
    • Gość: jakub Re: Dni Ostrowca IP: *.adsl.inetia.pl 03.09.11, 20:31
      dni ostrowca dla wybranych!
    • Gość: kiki Re: Dni Ostrowca IP: *.blokowe.pl 03.09.11, 21:57
      post z ostrowiec nr1:

      Próbowałam dostać opaskę na Wyszkoni - już o 18.20 nie było żadnych. Dziwne - ponad 900 rozdali w 20 minut?! Niech kierownictwo MCK powie, ile tak naprawdę ich było dla zwykłych ludzi. Widok stojących za siatką amfiteatru - wstrząsający! Niech się organizatorzy wypchają!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja