69. rocznica zamordowania Ostrowczan

IP: *.blokowe.pl 27.09.11, 09:49
Plakat

Stowarzyszenie Kibiców KSZO zachęca do uczestnictwa w
Obchodach 69. rocznicy zamordowania trzydziestu mieszkańców Ostrowca Św.

Obchody odbędą się 30 września:
- 18:00 Msza Święta w Kolegiacie Św. Michała Archanioła
- 18:45 przemarsz na Rynek na dalszą część uroczystości

Uczcijmy wspólnie pamięć 30-tu mieszkańców Ostrowca Św., których okupanci hitlerowscy zabili 30 września 1942 r.

sejmometr.pl napisał:
Dnia 30 września 1942 r. niemieccy okupanci powiesili na rynku 29 mieszkańców miasta podejrzanych o działalność konspiracyjną. Oficjalnie podano, że byli zakładnikami wziętymi w odwecie za dywersyjną akcję wysadzenia gazociągu i uszkodzenia mostu kolejowego na rzece Kamiennej w Romanowie, jaką przeprowadził trzyosobowy patrol konspiracyjnego Związku Odwetu 11 września 1942 r.

W nocy z 15 na 16 września 1942 r. gestapo ujęło kilkudziesięciu mieszkańców Ostrowca Świętokrzyskiego. Uwięziono ich w areszcie magistrackim przy ulicy Jana Głogowskiego, skąd doprowadzani byli na przesłuchania do siedziby gestapo mieszczącej się w dawnym domu nauczycielskim przy ulicy Stefana Żeromskiego. Po dwutygodniowej niewoli, 29 września 1942 r., ogłoszono wyrok śmierci na uwięzionych. Wyrok i egzekucja miały zastraszyć i zmusić naród polski do uległości.

Następnego dnia ok. godz. 14 niemiecka żandarmeria obstawiła Rynek. Usunięto z niego ludność polską, nakazano pozamykać sklepy, okna i okiennice. W wylotach ulic ustawiono posterunki z bronią maszynową. Gestapowcy przeprowadzili skazańców z aresztu na miejsce egzekucji. Ustawiono ich w grupie, w pewnej odległości od szubienicy. Skazańcy zachowywali się spokojnie i z godnością. Każdy kolejno wyczytany, żegnając pozostałych, podchodził pod szubienicę.

Aresztowani byli wybrani z różnych warstw społecznych. Stanowili intelektualną i finansową elitę Ostrowca Świętokrzyskiego. Byli to przedsiębiorcy, kupcy, nauczyciele, wojskowi i urzędnicy.

Po zakończeniu egzekucji oprawcy odjechali, ludności pozwolono wyjść na Rynek, gdzie do godziny 18 wisiały ciała zamordowanych. Ciał rodzinom nie oddano, zostały przewiezione za cmentarz parafialny przy ul. Denkowskiej, pochowano je w zbiorowej mogile na terenie wyrobiska piasku.

W maju 1944 r. specjalna ekipa niemiecka za pomocą żrących substancji zatarła ślady popełnionej zbrodni. Po wojnie na Rynku stanął krzyż upamiętniający zamordowanych. Został on jednak usunięty przez późniejsze władze komunistyczne. W 50. rocznicę tragedii, 30 września 1992 r., już w wolnej i demokratycznej Polsce, w miejscu kaźni odsłonięto i poświęcono pomnik w kształcie wychodzącej z brukowanego kopca metalowej pętli. Od strony środka Rynku zamontowano tablicę z nazwiskami straconych osób.
    • pathos_phobos Re: 69. rocznica zamordowania Ostrowczan 27.09.11, 15:27
      Mam tylko nadzieję,że to nie będzie uroczystość narodowa w formie, socjalistyczna w treści.Nie wiem,czy uważali,że oddają życie za ojczyznę,jak napisano na plakacie (powinno być Ojczyznę,jeśli coś). To były przede wszystkim niewinne ofiary totalitaryzmu i tak powinno ich się pamiętać,z refleksją,żeby nigdy już żaden naród nie dał się porwać żadnemu paranoikowi,nieważne czy prawicowemu,czy lewicowemu.
      Przy okazji po raz kolejny widać,że Polacy nie potrafią wspominać historii bez mszy i apelu.
      • Gość: A Re: 69. rocznica zamordowania Ostrowczan IP: *.adsl.inetia.pl 27.09.11, 18:53
        Autor: pathos_phobos ☺ 27.09.11, 15:27

        Mam tylko nadzieję,że to nie będzie uroczystość narodowa w formie, socjalistyczna w treści
        Przy okazji po raz kolejny widać,że Polacy nie potrafią wspominać historii bez mszy i apelu.

        Więc sam daj przykład jak mamy uczcić ich pamięć (porwij za sobą masy)
        • pathos_phobos Re: 69. rocznica zamordowania Ostrowczan 28.09.11, 17:09
          Samemu coś trudno wymyślić?Obserwować wzorce z innych krajów i przerabiać je na swoją modłę.
          Chcesz pomysł ode mnie?Poszperać,zrobić inscenizację np. przeprowadzenia z więzienia (najprawdopodobniej siedziby gestapo na Sienkiewicza,ale trzeba by sprawdzić) na miejsce stracenia,a tam każda postać opowiada swoją historię życia.To byli żywi ludzie,znaczący w społeczeństwie,muszą być jakieś informacje o ich dokonaniach.Sprawić,żeby przemówili po 69 latach,żeby stali się nam bliscy,nie tylko byli bezcielesnymi nazwiskami na płycie.Jest tyle form teatralnych,do których można sięgnąć,na początku amatorsko,z roku na rok coraz bardziej profesjonalnie,może na fali okaże się,że ktoś gdzieś ma jakieś pamiątki,informacje.I zamiast smutno i pompatycznie będzie ciekawie i z morałem.A czego nauczy kolejna msza?
Pełna wersja