Wesołych świąt nowego roku jeszcze będę życzył

19.12.04, 15:46
Wpadłem na chwilę i co widze . Moje ukochane dziecko, moje forum -
opuszczone, samiuteńkie. Nikopo nie ma. Cisza aż boli.

Proszę sie wykazać i podciągnąć w górę troszkę. Zeby ne było tak że zajrzę tu
po świętach i co zobaczę że aż dwadzieścia wpisów przybyło. OBym tego nie
zobaczył. Bo się mogę tak wkurzyć...

Życzę wszystkim wesołych żeiąt, spokojnego obżarstwa, wypasionych (modne
słowo) prezentów. Generalnie pozdrawiam wszystkich serdecznie. Trzymajcie
się.

I WPISYWAĆ SIĘ WPISYWAĆ

bez żadnych udziwnień i cytatów dziś
    • morfinka_12 OBYM rozczarowany nie był następną razą jak tu 19.12.04, 15:52
      zaglądnę

      Pozdrawiam świątecznie. HO Ho HO
      • englishman22 Wszystkiego naj.... 19.12.04, 16:38
        Zycze wszystkim forumowiczom wszystkiego naj bo przecież kazdy z nas wie czego
        pragnie najbardziej na swiecie! pozdro
    • dizzy81 Re: Wesołych świąt nowego roku jeszcze będę życzy 19.12.04, 18:26
      No też Wesołych Świąt i przegonienia Kielc życze:)
      • morfinka_12 A na wigilii w firmie powiedziełem że 19.12.04, 18:34
        Życzę moim kolegom z pracy żeby to co oni mi życzą ze zdwojoną siłą do nich
        wróciło

        Oczywiście tu takich deklaracji nie składam. Bo zakładam że tu wszyscy będą dla
        siebie mili.
      • raskarba Z tym przegonieniem to lekka przesada... 20.12.04, 17:52
        jak to mawial pewien gosc - "bez przeSADYZMU". Czy Kielce musza byc zawsze
        czyms, do czego musimy sie porownywac ? A poza tym, jak juz jestesmy przy
        powaznym temacie, powtorze swoje pytanie z innego watku: A CO TO TAKIEGO, TE
        KIELCE ?
    • raskarba Spokojnych Swiat bez... 20.12.04, 03:50
      zadnych ekscesow gastronomiczno-trunkowych. No, i szybkiego powrotu na lono
      niniejszego forum, oczywiscie...
      • maly1980 Re: Spokojnych Swiat bez... 20.12.04, 16:52
        Pogodnych (słonecznych też) , wesołych i rodzinnych Świąt Bożego Narodzenia
        życzy jak wyżej .
Inne wątki na temat:
Pełna wersja