Dowcip

30.12.04, 09:38
Byli sobie stary facet i baba, pewnego dnia babie zachciało się sexić, no
więc czyni zaloty, cuda niewidy, żeby zaciągnąć go do łóżka a on nic. No to
baba idzie do lekarza, i mówi:
- Panie, doktorze, ja chcę a on nie. co robić?!
- Spokojnie, mam na to sposób, minutę zanim pani mąż wróci do domu niech pani
zdejmie gacie stanie tyłem do drzwi i wypnie tyłek, a zaraz obudzi w nim pani
dzikie seksualne zwierze. inaczej być nie może.
No więc jak powiedział tak baba zrobiła. Wypięta czeka... no i w końcu
styrany małżonek wraca z roboty, otwiera drzwi, patrzy i spierdala ile sił w
nogach do najbliższego baru, przybiega, siada, zamawia setkę, pierwszą, drugą
trzecią, itd. już dwie butelki poszły a on chce jeszcze, no to barman na to:
- Panie czemu pan tak pijesz, już trzecia butelka, no powiedz pan czemu?
- Panie! Ja wracam styrany do domu po całym dniu pracy, wchodzę na piętro
otwieram drzwi... a tam troll, metr półtora, szrama na pół pyska i mu z mordy
ślina cieknie...
    • morfinka_12 Mc Donalds 30.12.04, 09:39
      Baba pożaliła się doktorowi że jej mąż jakiś taki anemiczny, apatyczny, nie
      wykazuje ochoty na seks itd. Lekarz przepisał tabletkę z zaleceniem wsadzenia
      mężowi tabletki do jedzenia. Po tygodniu baba przychodzi spowrotem do lekarza.
      - No i jak? Pomogło?
      - Pomogło... wsadziłam mu tą tabletkę do hamburgera, mąż zjadł, rozejrzał się
      dookoła i nagle jak się na mnie nie rzucił!!! Wziął mnie na stół, nawet nie
      rozbierał tylko podwinął kieckę i tak mnie posuwał chyba ze trzy godziny!!
      - Nooo! to chyba dobrze?! Czemu pani jest smutna?
      - No bo kurde, ja do tej pory tak lubiłam do tego McDonalda przychodzić....
    • buksy Re: Dowcip 30.12.04, 09:56
      Jaka jest różnica między blondynką a automatem telefonicznym?
      -Trzeba mieć monetę, aby skorzystać z telefonu...


      Nie martw się...to wyda ci się perwersyjne dopiero za drugim razem :))
    • morfinka_12 Oszczędność?? 30.12.04, 12:45
      Facet mocno przyciśnięty grubszą potrzebą musiał skorzystać z dworcowego WC. Po
      załatwieniu sprawy ubierając spodnie zauważył, że z kieszeni wypadła mu do
      muszli moneta jednozłotowa. Lekko zdenerwowany nie spuszcza wody i myśli. Po
      chwili wyjmuje z kieszeni 5 złotych i wrzuca do muszli...następnie zawija rękaw
      koszuli i sam do siebie pod nosem mruczy...
      - Po złotówkę nie... ale po 6 złotych warto nawet w gó**ch pogrzebać... jakby
      nie liczyć, to dwa piwka można kupić !
    • lachien Re: Dowcip 30.12.04, 13:17
      Facet budzi się po operacji a lekarz mu mówi:
      - Panie mam dla pana 2 wiadomości: dobrą i złą, którą najpierw powiedzieć
      Pacet mówi: - złą
      Lekarz: Ma pan raka i dwa dni życia
      Facet: Boże , a ta dobra?
      Lekarz: Widzisz Pan tę blondynę z dużymi cyckami - dymam ją.
    • buksy Jak zachowuje się Francuz, Anglik i Szkot, gdy... 30.12.04, 15:34
      ...mucha wpadnie mu do szklanki z napojem?
      - Francuz głośno przeklina, Anglik poprawia krawat i delikatnie wyjmuje owada, a Szkot bierze muchę do ręki i wrzeszczy:
      - Wypluj, cos wypiła!
    • buksy Jasio przychodzi po dwudniowej nieobecności... 30.12.04, 15:39
      ...w szkole a pani pyta:
      - Jasiu dlaczego wczoraj nie byłeś w szkole?
      - Musiałem prowadzić krowę do byka!
      - A nie mógł tego zrobić ojciec?
      - Nie proszę pani, to musiał zrobić byk!
    • buksy Co mają wspólnego 364 prezerwatywy z oponą?... 30.12.04, 15:42
      ...A Good Year.
    • raskarba Re: Dowcip 30.12.04, 19:08
      W środku nocy żona się budzi i widzi, że mąż nerwowo chodzi po sypialni.
      "Co się stało?" - pyta męża. "A, mam pewien problem, ale nie chciałem cię
      budzić" - odpowiada małżonek. "Powiedz, o co chodzi, przecież jesteśmy
      małżeństwem, może coś ci poradzę". "No, dobrze, bardzo chce mi się kochać" -
      odpowiada nieśmiało mąż. Zona się chwilę zastanowiła, uśmiechnęła i mówi
      zalotnie "No to chodź !" "No to przecież właśnie CHODZę" - rzuca zdesperowany
      małżonek.
      • morfinka_12 prezenty !!!! 11.01.05, 12:56
        Koniec roku szkolnego, dzieci przyniosły pani wychowawczyni prezenty.
        Marysia, której mama ma kwiaciarnię przyniosła pudło.
        Wychowawczyni potrząsnęła i zapytała:
        - Kwiaty?
        - Ojej, skąd pani wie...
        Kolejny był Marcinek, którego tata ma cukiernię.
        Wychowawczyni potrząsnęła prezentem i spytała:
        - Czekoladki?
        - Tak, jak pani zgadła?
        Następny w kolejce był Jasio, którego tata miał sklep monopolowy.
        Wychowawczyni obejrzała pudełko, lekko przeciekało.
        Polizała i spytała:
        - Wino?
        - Nie...
        Polizała jeszcze raz:
        - Koniaczek?
        - Nie... Świnka morska...
    • raskarba Dowcip portowy 15.01.05, 18:23
      Miasto portowe. Na nadbrzeżu stoi atrakcyjna blondynka o wyzywającej urodzie w
      mini spódniczce i na pożegnanie macha odpływającemu na statku marynarzowi. Ten,
      najwyraźniej już czując się bezpiecznie, krzyczy do dziewoi: "Dolares
      falsifica !" Niczym nie zrażona blondyna odkrzykuje jeszcze glośniej: "Sifilis
      autentica !"
    • buksy Re: Dowcip 23.01.05, 10:52
      Do gabinetu dyrektora wpada bez pukania jego podwładny. Wylewa dyrektorowi kawę na koszulę, pokazuje mu język, puszcza bąka i wygarnia wszystko. W tym samym tez momencie do gabinetu wpadają koledzy. - Stasiu, Stasiu! To był żart, wcale nie wygrałeś w totka
    • morfinka_12 Re: Dowcip 25.01.05, 11:16
      Siedzi dwóch gostków w poczekalni.
      - A panu co się stało?
      - A wie pan jakaś taka czerwona obrączka mi się zrobiła na penisie. A pan?
      - A to ciekawe... a mi się taka niebieska zrobiła...
      Ten "od czerwonej obrączki" wszedł do lekarza, za chwilę wyszedł.
      - No i jak?
      - Wszystko w porządku... czego i panu życzę...
      - A, to dobrze. Dziękuję, do widzenia.
      Ten "od niebieskiej" wchodzi do lekarza... lekarz go zbadał i mówi:
      - Nie mam dla pana dobrych wieści. Po pierwsze już teraz muszę panu amputować
      penisa, a po drugie nie wiem, czy już nie jest za późno...
      - Jak to!!! Ale jak to!!! A ten pacjent. co miał czerwoną obrączkę, powiedział,
      że jemu nic nie jest!!!!
      - No wie pan... jest pewna różnica pomiędzy śladem po szmince a gangreną...
    • raskarba Dowcip turpistyczny 28.01.05, 15:44
      Baba, która całymi latami przychodziła z rozmaitymi problemami zdrowotnymi do
      lekarza wreszcie zmarła. Lekarz przyszedł więc na cmentarz odwiedzić jej grób.
      Gdy tak stał zamyślony, spod ziemi usłyszał jakiś głos. Gdy się dobrze
      wsłuchał, doszło do niego kolejne pytanie "wiecznej" pacjentki: "Panie doktorze,
      czy da mi pan coś na robaki ?"
    • buksy Pani Rosenberg.... 02.02.05, 22:05
      .... szacowna żydowska matrona, była w obcym jej mieście i szukała
      miejsca, gdzie mogłaby się zdrzemnąć. W końcu udało jej się znaleźć hotel.
      Uradowana weszła do środka i poprosiła o pokój. Na co recepcjonista
      odpowiedział:
      - Przykro mi, ale nie ma wolnych miejsc.
      - Jak to? – zdziwiła się pani Rosenberg – Przecież jest wywieszka wolne mejsca?!
      - No tak... – zamruczał niewyraźnie facet – Ale my nie obsługujemy Żydów.
      Pani Rosenberg pomyślała chwilkę i powiedziała:
      - Ale ja już dawno jestem chrześcijanką.
      - Hmmm... – zamyślił się recepcjonista i powiedział – No to proszę powiedzieć,
      jak urodził się Jezus...
      - Jezus? No więc... on urodził się z dziewicy Maryi w Betlejem...
      - Dobrze... – odpowiedział recepcjonista – A gdzie dokładnie?
      - Oczywiście w stajence – powiedziała pani Rosenberg z uśmiechem.
      - A dlaczego w stajence? – spytał facet.
      Bo jakiś kutas tak samo jak pan nie chciał przenocować Żyda w swoim hotelu.
Pełna wersja