Mistrzostwa Europy 2012 w Polsce i na Ukrainie?

26.01.05, 13:17
To temat chyba daleki na przyszłość, ale kto wie, może władze UEFY zgodzą sie
na "egzotykę".. Wiadomo, chciałbym żeby to było możliwe, może się coś ruszy
ze stadionami w Polsce, w końcu jesteśmy w Europie. Może by tak rozbudować
stadion KSZO do 50. tys. ,powstaje stadion w Kielcach, ma powstać w Warszawie
Stadion Narodowy...więc możliwe. Ale reszta, baza noclegowa, dojazdy to już
pozostawia wiele wiele do życzenia.
sport.onet.pl/1043726,wiadomosci.html
    • morfinka_12 Życzyłbym sobie i innym oczywiście też aby takie 26.01.05, 13:34
      rozstrzygnięcie zapadło. Byłby to plus i szansa na rozwój.
      A stadion Kszo na 50.000 osób. To byłoby coś...
      • dizzy81 Wsyatrczyłby na 30 tysięcy, tylko co potem? 26.01.05, 14:10
        Świeciłby pustkami na meczach Kszo, byłby wypełniony co jawyżej w 20%
      • buksy 50 tys..heheeheh... 26.01.05, 14:52
        musiałbym (oraz inni) poźniej na ligę chodzić z psem, babcią, szwagierką, stryjkiem z Kanady i jeszcze raskarabe zaprosić zza oceanu, żeby zapełnić w 10% miejsca:)
        • raskarba Dziękuję za hipotetyczne zaproszenie 27.01.05, 00:28
          Gdyby faktycznie taki stadion powstał i rozgrywane na nim były ME, to na pewno
          przyjadę. A póki co, pora wracać do szarej rzeczywistości...
    • fiszu Re: Mistrzostwa Europy 2012 w Polsce i na Ukraini 26.01.05, 17:36
      Założenie dobre, a nawet bardzo dobre. Niestety, jak to zwykle w Polsce,
      wszystko robione jest na zasadzie "pospolitego ruszenia". Panowie, o jakich
      stadionach mówimy? Widzieliście cudeńka w Portugalii? A u nas żaden stadion nie
      spełnia kompletu wymogów. Jeżeli przez tyle lat (mój dziadek chyba zliczy ile)
      nie dorobiliśmy się stadionu narodowego z prawdziwego zdarzenia, to znaczy, że
      nas najzwyczajniej nie stać na budowę kilku takich obiektów. Chodzi mi o to, że
      skoro oddolnie nie ma presji na utworzenie porządnej "bazy" stadionowej, to,
      owszem, można zbudować (na kredyt) kilka stadionów, ale one najzwyczajniej w
      świecie nie zarobią na zwrot kosztów. I taka jest gorzka prawda. Nikt, nawet
      najbardziej zagorzały kibic, nie zgodzi się na, powiedzmy dwukrotną (albo i
      trzykrotną) podwyżkę cen biletów. Kto będzie grał po mistrzostwach na tyh
      stadionach? Drużyny, które raz na kilka lat, mają swojego przedstawiciela w 3
      rundzie pucharu UEFA? A jeżeli organizacji mistrzostw nie dostaniemy? Bilety na
      takiej imprezie pozwoliłyby chociaż na cząstkowe pokrycie kosztów, a bez tego?
      Uważam, że najpierw trzeba zbudować 2-3 dobre stadiony (klasa europejska),
      dobrą infrastrukturę (autostrady, koleje, drogi lokalne, bazę hotelową, bazę
      treningową dla kilkunastu-kilkudziesięciu reprezentacji itp.), a potem sobie
      porozmawiamy o mistrzostwach. Jak skończyło Zakopane? Co tam jest? Duża i Mała
      Krokiew? Trochę rozwagi. Marzyć trzeba, ale co innego marzenia, a co innego
      rojenia. A prezes Listkiewicz niech najpierw doprowadzi bodaj I ligę do stanu
      używalności. Bo stan obecny to DRAMAT i to jednoaktowy. Pozdrawiam.
Pełna wersja