fiszu
14.09.05, 11:42
Byłem tam tydzień temu ze znajomymi. Po pierwsze przy wchodzeniu na Św. Krzyż
od strony Nowej Słupi należy kupić bilety (można się spierać, ale darmowa
trasa do tzw. Miejsca kultu okazuje się być nieco okrężna). Kolejna kontrola
następuje już na górze, przy wyjściu na ostatnią prostą do klasztoru. Nadal
możemy dyskutować ze strażnikiem. I tutaj mała uwaga: bilet okazuje sie być
karnetem. Zawiera odcinki uprawniające do zwiedzenia: Muzeum geologiczno-
przyrodniczego przy klasztorze, oraz zerknięcia na gołoborze (tutaj konkretna
bramka - dyskusja z pilnującymi wydaje się być niemożliwa). W cenę karnetu
nie jest wliczone zwiedzanie krypty z resztkami doczesnymi Wiśniowieckiego i
państwa Oleśnickich z pociechami. Biletów nie zachowałem, ale kosztowało to
(legitymacje studenckie): ok.4 pln na dole i 1 pln za kryptę.
Zmiany na plus to:
- widoczne gołym okiem uporządkowanie terenu (odrestaurowano nawet wał
pogański na wysokości gołoborza, są tablice z opisami i historią miejsca)
Minus jeden wielki:
- ochydna platforma, umożliwiająca zejście do połowy gołoborza, zbudowana z
metalowych schodków, prostacka, naruszająca klimat miejsca, wulgarnie
zagłuszająca samo gołoborze; w dodatku beznadziejnie dudniąca podczas
wchodzenia/schodzenia - mnie to irytowało, bo pamiętam jaki zawsze przy
gołoborzu był spokój i cisza;
I to tyle moich wrażeń. Dostrzegłem spore ilości turystów - byli nawet goście
anglojęzyczni.