kszo.pany
11.12.05, 21:44
Witam po dłuższej przerwie.
Wczoraj w mieście wojewódzkim miałem przyjemnośś popełnić egzamin na aplikację
radcowską. Może macie jakieś wrażenia swoje, bądź z opowieści o stopniu
przygotowania niedoszłych aplikantów i trudności egzaminu?
Ja mam tylko jedną refleksję - piłem najdroższą Nałęczowiankę w życiu - za 2
butelki po 0,33 l, którymi nas ugoszczono przez 4 godziny, zapłaciłem 849,00 zł...