Czy to miasto już umarło...

09.03.06, 22:11
Obserwując niektóre ostrowieckie osiedla mozna mieć mieszane odczucia. i tak Kolonia , Henryków tzw. puste dzielnice. W domkach jednorodzinnych budowanych u styku lat 80,90 zostali tylko rodzice. Dzieci, które osiągnęły stosowny wiek studiują, bądź pracują w innych miejscowosciach, raczej nie wrócą. Obserwując te osiedla po zmroku: cisza, ciemno, zapalone jedno, dwa światła. Na ulicach coraz mniej małolatów(znamiona niżu dem.).Dalej dzielnice poprzemysłowe np. okolice starej huty. W zakurzonych i zniszczonych blokach puste okna, nieremontowane. Nieliczni ludzi z bezradności wystają przed blokiem. Znakomita wiekszość Ostrowczan w pracy poza granicami miasta i Polski. rozbite życie, to się przekłada na społeczeństwo. Dodatkowo utrzymująca się atmosfera podgrzewana przez media lokalne, wydarzenia (negatywne) polityczne, siec zależności-układów. Kodowanie w umysłach młodych ludzi o ucieczce stąd. U niktórych polityków i urzędników obojętność i nawet brak wiary. Ci co mają pracę podejście obojętne, jest jak jest.Itd i inne wskaźniki krytyczne.
To nie jest jakieś czarnowidztwo, albo artykuł GO. Obserwując pewne sytucję, można dojśc do wniosku, że dla niektórych jest to świadome skazywanie takich miejscowości jak Ostrowiec, utrącanie inicjatyw. W literaturze takie miejscowości nazywa się niechcianymi miastami. Nie robi się nic by dotrzeć do ludzi od strony psychologi organizacji ,aksjologii rozwoju...ups rozpisałem się w fachowe rzeczy. Sorry!
    • dizzy81 Re: Czy to miasto już umarło... 09.03.06, 22:26
      Przykre, aż sie nie chce czytać...:(
    • pathos_phobos Re: Czy to miasto już umarło... 09.03.06, 22:37
      Nie wiem dlaczego wszyscy tak nie lubią Ostrowca. Ja jako nastolatek tez
      chciałem się stad wyrwać do większego miasta.8 lat mieszkałem w Lublinie i
      kiedy byłem zmuszony wrócić tu, byłem bardzo przyjemnie zaskoczony. Ostrowiec
      NAPRAWDĘ nie jest złym miejscem do życia. Jest kilka miejsc do rozrywki, jest
      Tesco, Rawszczyzna, może brakuje naprawde klimaciarskiej knajpki w piwnicach (a
      piwnice pod Rynkiem są) i jest stosunkowo bezpiecznie-w porównaniu choćby z
      Lublinem, gdzie ostatnio się bardzo pogorszyło. Bezrobocie jest wszędzie i
      wszędzie są biedni i bogaci, nie ma się co łudzić. Patrząc z perspektywy
      Ostrowiec bije największe miasto wschodniej Polski na głowę. Tylko lubelacy
      swoje miasto i swój region kochaja i tym się różnimy. Pokochajmy troche nasze
      miasto i bądźmy wdzięczni, że nie mieszkamy w Hrubieszowie ;-)
      • brazylion3 Re: Czy to miasto już umarło... 09.03.06, 23:24
        Nie zrozumcie mnie żle. Znam się co nieco na takich sprawach i jako obserwator widzę taki stan rzeczy. Dlatego napisałem tego posta. Tu potrzebna jest zmiana myślenia, myslec inaczej. Najgorzej drażni mie obojętność osób, które mają wpływ na rozwój Ostrowca.
    • brazylion3 Re: Czy to miasto już umarło... 09.03.06, 23:41
      Acha i jeszcze! Na tym forum chyba każdy jest za Ostrowcem!Ale sam widzisz, potrzeba więcej takich przykładów jak TY, że wóciłes itd., że to miasto jakoś postrzegasz. Trzeba dawać wiarę ludziom, taka jest rola polityka (oczywiście w teorii) Rozpisuje się, nie wchodzę w szczegóły..., bo żurnalista nie śpi:)
      • pathos_phobos Re: Czy to miasto już umarło... 09.03.06, 23:52
        To cię chyba zmartwię-niedługo prawdopodobnie wyjadę z Ostrowca na zawsze-w
        Ostrowcu nie bedę mógł się rozwijać zawodowo. A bardzo tego żaluję.
        • bobop Re: Czy to miasto już umarło... 10.03.06, 11:43
          pathos phobos całkowicie Cie popieram. Kończe teraz studia w Lublinie i na
          prawde bede szczesliwy jesli tylko bedzie mi dane wrocic do Ostrowca. Na forum
          niestety da sie zaobserwowac głownie zle slowo w stosunku do rodzimej
          ziemi.Wiecej optymizmu.
          Przestańcie narzekać i wezcie sprawy w swoje ręce. Jesli widziie cos zlego w
          naszym miescie nie ma przeszkod by wystapic z propozycja naprawy. Jest wiele
          sposobów na poprawe rzeczywistosci. Trzeba tylko chciec i przestac narzekac.
          .................A jesli chodzi o knajpe w piwnicach.....pare miesiecy temu
          bylem w lokomotywie cz jakos tak( jak zwal tak zwal) knajpa totalnie nie
          rozreklamowana( nie wiedzieć czemu) miesci sie ca. 200 m za urzędem pracy. Wiem
          okolica troszke nie bardzo ale lokal wysmienity. Co najważniejsze dla
          NIEPALACYCH. polecam


          "Szyderstwo jest smiechem ludzi, którzy przegrali"
          • pathos_phobos Re: Czy to miasto już umarło... 10.03.06, 17:02
            Fakt, że okolica niezbyt imprezowa. Przy której ulicy bo ja też nie kojarzę?
    • celiusz Re: Czy to miasto już umarło... 10.03.06, 01:00
      W Ostrowcu mieszkałem całe 2 tygodnie :), obserwuję to miasto "z oddali".
      Dlaczego większość, zwłaszcza młodych ludzi, wyjeżdża z Ostrowca? Po prostu brak
      jakichkolwiek perspektyw rozwoju, brak pracy. Po co mają wracać? Zasilać rejestr
      bezrobotnych? Taka sytuacja była u mnie 5 lat temu. Mimo "uruchamiania pewnych
      znajomości" nie było mi dane znalezienie pracy. "Porszę pana, za pół roku, na
      pół etatu jak taka pani pójdzie na emeryturę"-takie były odpowiedzi. Ludzie nie
      po to kończą studia, żeby siedzieć w domu i bąki zbijać. U mnie była krótka
      piłka: Nie ma pracy, nie mam po co tu mieszkać. I wyjechałem, później ściągnąłem
      żonę. I mimo tego że mieszkam w grajdole(albo zadupiu-jak kto woli) uważam, że
      decyzja o wyjeździe była jedną z lepszych w moim życiu. Tendencja "wyjazdowa"
      będzie jeszcze wyższa, póki nie zmieni się polityka władz Ostrowca co do
      promowania tego miejsca, co do rynku pracy. Dlaczego taka wiocha, jaką jest
      Kleszczów ( pod Bełchatowem) potrafi zatzrymać młodych u siebie? Bo daje im
      pracę, Funduje stypendia na studiach itp.
      Się rozpisałem trochę....
      Pozdrawiam
      • brazylion3 Re: Czy to miasto już umarło... 10.03.06, 02:26
        Kwestia Kleszczowa jest zupełnie inna. Ta gmina ma zupełnie inne uwarunkowania i profil gospodarczy jak Ostrowiec. No niby przemysł cięzki ,ale opłacalny i duży wpływ z podatków. Jak to nazwałeś Szanowny Panie wiocha, jest raczej zadbana gminą, czystą, bezpieczną, mozna powiedzieć ,że przyjazną. No i ta Pani wójt , skonczyła MBA!Wow!Na temat kwestii kapitału ludzkiego nie będę się wypowiadał, bo znam się na tym. przyczyny są rózne,i nie tylko zależą od władz.
        Ja jako osoba orientująca się w pewnych sprawach mogę powiedzieć jedno, mogę powiedzieć tyle: Wy wszyscy , którzy wyjeżdzacie stąd do innych miejsc mówcie chociaż dobrze o tej miejscowości, z którą łączyły Was kiedyś jakieś więzy, chocby poprzez narodzenie i wychowywanie się. Wcale mnie nie martwisz nikt nigo nie trzyma w Ostrowcu i Polsce. Jeśli chcesz się rozwijać zawodowo, to proszę bardzo!
        ______________________________________________________
        Kasaaaaaaa!Image!!!!Extasyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyy!!!!
    • buksy Re: Czy to miasto już umarło... 10.03.06, 08:40
      Co tu duzo gadać (pisać)...jak masz przyzwoitą robotę to Ostrowiec jest zupełnie dobrym miejscem do życia, jak nie masz pracy to w imię odpowiedzialności za siebie, rodzię trzeba stąd wyjeżdzać (jak z resztą z każdego innego miejsca na świecie).
      • sumbuddy Re: Czy to miasto już umarło... 10.03.06, 09:58
        Jeżeli nie masz pracy, a zależy Ci na niej i na rozwoju, to wyjedziesz z
        każdego miasta, jeżeli Ci w nim nie wychodzi.
        Przykro jest, kiedy słyszy się i czyta takie rzeczy o Ostrowcu. Ale oczywiste
        jest dla mnie to, że z czystego sentymentu nie wrócę do Ostrowca. Mogę tylko
        trzymać kciuki i ,jak pisze brazylion3 reklamować Ostrowiec. I pisać czasem na
        łamach naszego Wielce Szanownego Forum (to niemalże parlament, gdzie większość
        zdobyli Ostrowczanie na uchodźstwie ;)). Może ktoś, kto jest w Ostrowcu i ma
        łeb na karku weźmie pod rozwagę jakieś nasze opinie. Pozdrawiam z Łodzi.
        • w.kielanowska Re: Czy to miasto już umarło... 10.03.06, 10:11
          No nie mogę...Myslałam,że nie włącze się w ta debatę,ale cóż muszę.Fakt przykre
          jest słuchać,że Ostrowiec umiera,chociaz mam wrażenie ,że od jakiś 2 lat sie
          troszkę zmieniło.Jest bardziej kolorowo,ale to chyba dlatego,że wracają ci co
          pojechali na zachód Europy z nowymi samochodami.Buksy powiedz jaki trzeba mieć
          zawód,żeby sie udało:Lekarz,prawnik,ekonomista,nauczyciel.Z moich znajomych jest
          niewielu którzy po studiach wrócili,a dlaczego?Ja mam jasną odpowiedź: tutaj
          rączka rączkę myje.. Może jest tak wszędzie, w każdym mieście,ale ja to odczułam
          i może dlatego tak sądzę....Pzd W.K.
          • buksy Re: Czy to miasto już umarło... 10.03.06, 12:24
            z mojej klasy maturalnej ok 50% żyje i pracuje w Ostrowcu lub najbliższej okolicy. Jeżeli chodzi o zawody to : inżynierowie (hutnik, elektryk, budowlaniec, mechanik), nauczyciel (szkoła podst, średnia - różne tzw przedmioty), administracja (UM), handel (jakieś hurtownie), prywatna inicjatywa - raczej na małą skalę. Te profesje moich kolegów pamiętam - inni wyjechali.
            • pathos_phobos Re: Czy to miasto już umarło... 10.03.06, 17:15
              Z mojej klasy wróciło czworo. Siebie nie liczę. Większość ma zawody medyczne a
              w Ostrowcu nie ma dla nich pracy. Układy partyjno-rodzinne to rak, który toczy
              to miasto.
    • lachien Re: Czy to miasto już umarło... 10.03.06, 11:59
      Mi też narazie pozostaje promocja Ostrowca na warszawskim Bródnie:(((
      • chuchalscy Re: Czy to miasto już umarło... 10.03.06, 12:31
        Z mojej klasy maturalnej z 1976 roku wyjechało 14 osób na 30, czyli niemalże
        50%. To bardzo źle, bo to oznacza, że ten rak emigracyjny trwa od dawna, nie od
        lat 90-tych. Sam niestety też wyjechałem............
    • morfinka_12 Re: Czy to miasto już umarło... 10.03.06, 12:40
      generuje miejsca pracy, zyski. Publiczna jest niezbędna ale w jakim wymiarze?
      Inicjatywa o której wspominałem - musimy sami zadbać o to żeby wizerunek
      Ostrowca K/Bałtowa nie rozpowszechnił się. Potrzebna jest inwestycja,
      niewielkim kosztem w okolicach miasta z reklamą tegoż (nie mówię że w Bałotowie
      bo to oczywiste). Tak jak oni powinniśmy zadbać o to by wszystkie drogi
      prowadziły do naszego miasta, i w tym zakresie realizacja projektu np kręgielni
      wydaje mi się zasadna. POdobnie jak hotelu, nie Łysicy ale np w miejscu gdzie
      planuje się budowę jednego z kolejnych marketów zrobić ładny hotel dla tych
      właśnie turystów. (inwestycja na większą skalę) zasadne więc byłoby chyba
      partnerstwo publiczno - prywatne. Rekalam przy Tym hotelu Ostrowieckich
      atrakcji i Okolicznych. Reklama tegoż w Bałtowie i OKolicach Ostrowca.
      Wyobraźcie sobie że przy Rawszczyźnie lub w Starzm Browarze powstaje takie cos.
      NIe miesci sie to w glowie miejskiego architekta, nie opiera sie na osi roywoju
      o markety.
    • wichajsterr Re: Czy to miasto już umarło... 10.03.06, 13:14
      A ja tam lubię Ostrowiec mimo że nigdy nie miałem zagościć w nim na dłużej niż
      przejazd bądź małe zatrzymanie w trasie... Jednak to miasto nie kojarzy mi się
      z czymś złym negatywnym czy najgorszym...
      Ostrowiaki 3majcie się będzie dobrze :-)
      Pozdrawiam serdecznie sąsiadów...
      • brazylion3 Re: Czy to miasto już umarło... 10.03.06, 14:18
        Równiez pozdrawiam Radom!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja