brazilion
27.03.06, 15:41
Emerytka, która chciała kupić hutę, jest chora psychicznie
PAP 16:10
Sąd Rejonowy w Starachowicach (Świętokrzyskie) umorzył na podstawie opinii
biegłych psychiatrów, proces emerytki Wiesławy G., oskarżonej o wyłudzenie od
18 osób ponad 660 tys. zł. Kobieta zapowiadała publicznie, że kupi Hutę
Ostrowiec, by ratować miejsca pracy w zakładzie.
Dwoje biegłych lekarzy potwierdziło w poniedziałek opinię sądowo-
psychiatryczną - przedstawioną wcześniej pisemnie - że Wiesława G. jest chora
psychicznie, w chwili popełnienia zarzucanych jej czynów miała całkowicie
zniesioną zdolność ich rozpoznania, a w obecnym stanie zdrowia nie może
uczestniczyć w postępowaniu karnym. Na tej podstawie, na wniosek obrony, do
którego przyłączył się także oskarżyciel, sąd uchylił areszt wobec
oskarżonej.
REKLAMA Czytaj dalej
Według prokuratury, w latach 2002-2004 Wiesława G. oszukała osoby w różnych
miejscach w całej Polsce. Za pieniądze obiecywała m.in. zatrudnienie w kadrze
technicznej Huty Ostrowiec, ewentualnie przekazanie pewnej kwoty na wsparcie
drobnej przedsiębiorczości. Była tak przekonująca, że ludzie nawet
zapożyczali się, aby przekazać jej pieniądze.
W uzasadnieniu postanowienia o umorzeniu sprawy sąd - powołując się na
biegłych lekarzy - zaznaczył, że jest niewielkie prawdopodobieństwo, iż
przejawiany przez oskarżoną zespół urojeniowo-maniakalny może spowodować
popełnienie przez Wiesławę G. podobnych czynów w przyszłości. W związku z tym
sąd uznał, że kobieta może być leczona ambulatoryjnie - w poradni zdrowia
psychicznego.
Sprawa Piotra G., któremu prokurator zarzucił udzielenie pomocy matce w
wyłudzeniu 23 tys. zł od przedsiębiorcy z Kielc, została wyłączona do
odrębnego postępowania. Proces syna Wiesławy G. będzie kontynuowany 11
kwietnia.
Wiesława G. wyjaśniła na pierwszej rozprawie, że od kilku osób pożyczyła
różne kwoty, ale oddała je wraz z odsetkami. Od innych przyjęła gotówkę, ale
dotychczas jej nie zwróciła, bo - jak powiedziała - nie zdążyła. Podstawą
tych pożyczek miało być zapewnienie, że wierzyciele zostaną "zabezpieczeni"
materialnie w przyszłości. Oskarżona twierdziła też, że pewne sumy pożyczyły
dla siebie, rzekomo w jej imieniu, inne osoby.
Oskarżona przekonywała swoich rozmówców, że może zainwestować w postawioną w
2002 roku w stan upadłości ostrowiecką hutę, ponieważ dostała darowiznę od
żydowskiego bankiera, którego krewnych uratował w czasie okupacji jej
dziadek. Kobieta zapewniała w mediach, że kupi zakład, ażeby "zostawić po
sobie ślad" i pomóc mieszkańcom Ostrowca Świętokrzyskiego.
70-letnia Wiesława G., emerytowana nauczycielka, od lipca 2005 roku
przebywała w areszcie; za przypisane jej w akcie oskarżenia przestępstwa
grozi do ośmiu lat więzienia.
Hutę Ostrowiec w 2003 roku kupiła za ponad 53 mln zł hiszpańska Celsa, która
zaoferowała najwyższą cenę w piątym z kolei przetargu. Wartość majątku huty
szacowano wtedy na 235 mln zł.