w.kielanowska
10.09.06, 17:17
Zakładam nowy wątek,bo uważam,że jeden już umarł śmiercią naturalną....
1.Czy Ktoś z Was tak naprawdę coś musi (oprócz fizjologii) czy jednak decyduje
co robić i jak się zachować?....
Jest mi dziwnie,że jednak ciągle musimy się otaczać tymi z poziomu zamulonego
dna.Życzę tym wszystkim szybkiego wypłynięcia ,ale ich postać mnie już nie
interesuje....
Zrozumią Ci co potrafią rozumieć.....