brazylion3
26.09.06, 01:44
Na pierwszy rzut oka hasło, slogan moze byc. Emocjonalnie wiąze odbiorcę hasła z miastem. Albo moze mieścić w sobie wiele róznych rzeczy , działan itd.
A tu wyglądało to tak:
1. akcja zaprogramowana na krótką metę, dziwnym trafem w okresie przedwyborczym.
2. Upolitycznienie akcji, nie robi się takich szczytnych rzeczy w okresie wyborczym, bo to może ludzi zrazić, przestraszyć, sfrustrować,
3. Pokazywanie się podczas akcji promocyjnej: tych samych twarzy Janek i Inga. A tu na pierwszym miejscu powinno być miasto, jego mieszkańcy, to co jest unikatowe, niepowtarzalne;
4. Żle zaprogramowana akcja, bez strategii.
5. Amatorska kampania promocyjna: tylko plakaty, umalowane autobusy, troche na stronie um. To pociągnęło kupę kasy i bezsensu. Dlaczego???????
Bo:
- nic nie wynika z tego. Spotkaniami w parku nie zbuduje się relacji. Ludzie przyjdą wysłuchają obejrzą twarz Ingi i tyle nic więcej. Po czasie się zapomnii
- nie wiem co za amatorska firma robiła te plakaty. Złe tło, niejasne zdjęcie, zły przekaz, jakieś postacie, niby to coś ze sztuki i rozrywki, pełno kolrów....i powstaje chaos. Plakt jes niewyrażny, a reklama zewnętrzna musi zaskoczyć , wbic się w głowę
- jeśli przyjmiemy ,że to była promocja ,to tylko rozrywki. Ktoś powie, że imprez nie ma, sylwestra na rynku i to jest potrzebne. Dobra , ale nie w okresie przedwyborczym i nie takie.
- promocja to przekonywanie, tłumaczenie, informowanie, lansowanie, tu było to wszystko, ale tylko Ingi, a nie miasta!!!!!
6. Wyrzucenie pieniędzy w błoto, co po tym pozostało...może kapitał polityczny dla Ingi
7. Brak jawności ze strony prezydenta, nie chce ujawnić szczegółów i wyfdatków, to było z publicznych pieniędzy.A ile jest miast co gromadzą jakieś małe środki i robią coś z niczego.
To są niektóe elementy. To była promocja polityczna, sprytnie zorganizowana i tyle. Panie prezydencie to był marketing polityczny, a nie terytorialny:)