Samobójstwo urzędnika ARiMR z BP Ostrowiec Św.

06.10.06, 20:59
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=60&w=49896574&v=2&s=0
mowa o naszym koledze, który mieszkał w Waszych okolicach [']



• Samobójstwo urzędnika ARiMR IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
Gość: Marian 06.10.06, 15:10 + odpowiedz

Z niewypowiedzianym żalem wspominam mojego kolegę z BP w Ostrowcu
Świętokrzyskim. Był spokojnym i pracowitym człowiekiem, który napewno nie
zasłużył na taki koniec. Należy zauważyć, że wielokrotnie na tym forum
poruszano sprawę niezwykle aroganckiego traktowania pracowników przez obecne
kierownictwo ARiMR w naszym województwie.Pracownicy wielokrotnie informowali
Inspekcję Pracy oraz Centralę ARiMR w Warszawie o nadużyciach wobec zarówno
szeregowych pracownikow jak i kadry kierowniczej zatrudnionej przed kilku
laty. Czy w imię partykularnych ambicji jednej osoby, która na naszych
grzbietach chce robić karierę musiało dojść do takiej strasznej tragedii?
Praca po godzinach, mobbing i aroganckie odzywki to tylko kilka spośród wielu
przejawów tego traktowania. Czy wreszcie ktoś przestanie się bać
wszechobecnego mocodawcy nowej Pani Dyrektor i zainteresuje się kulisami
spraw jakie dotąd skrywało milczenie pracowników podyktowane strachem o
utratę pracy? Czy słupki w statystykach ważniejsze są od ludzi, bez względu
na ich poglądy i to skąd się wzięli? Chcę przypomnieć, że historia kołem się
toczy a sprawiedliwośc spotka każdego. Mam nadzieję, że to będzie inne prawo
i inna sprawiedliwość, oby sprawiedliwsza.


• Re: Samobójstwo urzędnika ARiMR IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
Gość: Franciszka 06.10.06, 15:48 + odpowiedz

Nie należy też zapominać o tym co dzieje się w samych biurach
powiatowych.Sytuacja w Ostrowcu świadczy o tym,że mobing jest sprawą
codzienną.Są osoby które tak naprawdę tworzą ciągłe intrygi i koalicje i są w
tym bezkarne.Zbierają same nagrody ,a reszta to swołocz.Tak też jest w
Ostrowcu.Może listy pożegnalne ,które zostawił Artur wskażą innym drogę ,że nie
można w ten sposób niszczyć ludzi.Był najbardziej zaangażowanym człowiekiem w
całym biurze.Potrafił i chciał pomóc każdemu rolnikowi,potrafił swój czas poza
pracą przeznaczać na pomoc innym,a spotkała go za to kara.


• Re: Samobójstwo urzędnika ARiMR IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
Gość: ada 06.10.06, 16:08 + odpowiedz

Przykro mi było czytać ten wątek. I artykuł GW. Śmierć jest zawsze straszna.
Szczególnie gdy dotyczy tak młodego człowieka.
Cóż zawsze jest tak, że poparcie partyjne uzyskują najczęściej osoby typu BMW.
Osoby te są zazwyczaj nieudaczne, ale gdy zostaną szefami... klękajcie narody.
Problem polega na tym, że głupiec jest zawsze ograniczony. A pracownicy
zazwyczaj się boją coś zrobić. I tak to już jest, że jeden idiota coś wymyśli,
a wszyscy ze strachu (lub dla spodziwanych korzyści) udają, że pomysł jest
dobry. Co więcej, zaczynają ten pomysł realizować. A przecież wystarczy
powiedzieć NIE.
Nie jestem w stanie sobie wyobrazić, jak bardzo musi być zaszczuty człowiek, by
z powodu pracy odebrać sobie życie...


• Re: Samobójstwo urzędnika ARiMR IP: *.internetdsl.tpnet.pl
Gość: Michał 06.10.06, 17:55 + odpowiedz

Wszyskimi wstrząsnęła ta śmierć. Mam jedynie nadzieję, że w końcu otworzą się
oczy na to co dzieje się w świętokrzyskiej ARiMR. W przeciwnym razie takie
zdarzenia mogą się powtórzyć. Pracownicy są wręcz terroryzowani przez
kierownictwo OR, zmuszani do osiągania % za wszelką cenę i nie ważne jakimi
metodami, byle świętokrzyskie było na I miejscu w rankingu. Ale wszyscy udają,
że nie ma problemu, każdemu zależy na pracy i cicho siedzi. To ma być prawo i
sprawiedliwość? Czy ta śmierć była potrzebna? Co jeszcze musi się stać, żeby
ktoś w końcu z tym skończył?


• Re: Samobójstwo urzędnika ARiMR IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
Gość: A.O.I.J 06.10.06, 18:45 + odpowiedz

Jeżeli jesteście pracownikami ARiMR to wiecie, jakie 2 nazwiska kryją się za tą
tragedią.


• Re: Samobójstwo urzędnika ARiMR IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
Gość: ada 06.10.06, 18:55 + odpowiedz

Ja nie znam tych nazwisk, bo tam nie pracuję. Jeśli jednak chcecie coś napisać
na tym forum i korzystacie z komputera służbowego, szczerze odradzam.


• Re: Samobójstwo urzędnika ARiMR IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
Gość: lord.vader1 06.10.06, 18:58 + odpowiedz

Wprost ciężko w to uwierzyć, ale to się dzieje naprawdę - na naszych oczach. Co
też musiało się zdarzyć, żeby dojść w końcu do takiego momentu krytycznego i
odebrać sobie odebrać. Odpowiedź na to pytanie znają przynajmniej dwie osoby z
ARiMR, które jak sądzę zrobią wszystko by oddalić od siebie podejrzenia. Tego
już za wiele. Za dużo się stało. Żarty się skończyy i ktoś ma na swych rękach
KREW.

Artur stracił życie. To nie jest jakieś tam wypowiedzenie czy przesławny artykuł
52 kp. Chłopak, który stawiał sobie w życiu na pierwszym miejscu pracę, dla
której poświęcił się bez reszty nie wytrzymał presji i mobingu. Życia nikt i nic
już mu nie zwróci - poszedł drogą do domu ojca niebieskiego.

Pragnę najbliższej rodzinie i przyjaciołom Artura złożyć kondolencje z powodu
straty Artura.

Mam również nadzieję, że My-pracownicy ARiMR otworzymy w końcu oczy i zaczniemy
mówić o tym co się działo i dzieje w firmie. Gdybyśmy zrobili to wcześniej to
dziś Artur byłby z nami.



Są ludzie tak szczęśliwi, że o nic nie proszą...
Są nieba wciąż błękitne, które chmur nie noszą...
Są lądy nie znające zimy ani jesieni...
Są rzeki, w których woda szmaragdem się mieni...
Feliks Konarski


• Re: Samobójstwo urzędnika ARiMR IP: *.internetdsl.tpnet.pl
Gość: BP ... 06.10.06, 19:04 + odpowiedz

to chyba najgorsze co mogło się stać..oby dyktatorskie rządy pani dyrektor J nie
pochłaniały już więcej ofiar...drodzy koledzy z ARiMR nie dajmy się
zastraszyć!!!! ww pani nie moze nas poniżać i nami poniewierać...dodam że
"człowiekiem się jest, dyrektorem się bywa"...


• Re: Samobójstwo urzędnika ARiMR IP: 194.117.241.*
Gość: Olo 06.10.06, 19:20 + odpowiedz

Ludzie przecież nie wiecie czemu ten chłopak popełnił samobójstwo, a już macie
winnych. Na to nie mogła mieć wpływ tylko praca, ale jakieś inne problemy, może
osobiste. Tak jest w wielu takich przypadkach.


• Re: Samobójstwo urzędnika ARiMR IP: 82.139.30.*
Gość: Roman G. 06.10.06, 19:31 + odpowiedz

Tak Aniu, tak tak... wierzymy Ci


• Re: Samobójstwo urzędnika ARiMR IP: 82.139.30.*
Gość: A.O. 06.10.06, 19:29 + odpowiedz

Prosimy Gazetę, Prokuraturę i Policję o podjęcie wątku tych DWÓCH OSÓB, o
których tutaj się pisze. Jedna z tych dwóch osób popisuje się tak już od
dawna, jeszcze przed nowymi wyborami, za starej ekipy doprowadzała ludzi do
załamań nerwowych. Powęszcie trochę, znajdziecie niemało.


• Re: Samobójstwo urzędnika ARiMR IP: *.vf.pl
Gość: jezu 06.10.06, 19:49 + odpowiedz

To coś okropnego. Straszna tragedia dla wszystkich. Jesetem pewien, że osoby o
których tutaj się pisze poniosą zasłużoną karę.
Do końca swojego życia będą musiały borykać się z tym, że mają Artura na sumieniu.
NIECH KTOŚ WRESZCIE COŚ ZROBI, żeby ukrócić to co się dzieje.
Bo możem dojśc do kolejnych tragedii. :(
Ja jestem załamany i wstrząśnięty!


• Re: Samobójstwo urzędnika ARiMR IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
Gość: gość 06.10.06, 19:50 + odpowiedz

Wyprostujcie się i podnieście głowy swoje, gdyż zbliża się odkupienie wasze. Łk
21,28
podnieście ugięte karki towarzysze niedoli i obudźcie się


• Re: Samobójstwo urzędnika ARiMR IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
Gość: szaraczek z ARiMR 06.10.06, 20:09 + odpowiedz

Wielka tragedia. Nie wolno nam milczeć. Winni tej tragedii powinni siedzieć.
Sprawa nadaje się do TVN który powinien pojeździć po wszystkich biurach w
świętokrzyskim
    • lord.vader1 Re: Samobójstwo urzędnika ARiMR z BP Ostrowiec Św 07.10.06, 11:23
      serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,3669158.html
      www.echodnia.eu/swietokrzyskie/?cat=10&id=37119
    • brazylion3 Szok!!!!!!!!!!!! 07.10.06, 15:00
      Szkoda chłopaka,ambitny, zaangażowany. Patrzył na to wszystko na ten cały syf dookoła w tej instytucji, chciał może zmiany, coś zrobic, a tu dookoła ,,beton,,. Zwłaszca na stołkach kierowniczych, ludzie niereformowalni. ilez mozna natakie coś patrzeć. Pisałem ,ze dzisiaj wazna jest psychika (zwł. psychologia organizacji). Nie wytrzymał. Chciał skończyć z tym wszystkim i skończył. Nawet odbierając sobie życie pisał, że ,,może coś to zmieni , ale pewnie nie". Zaangażowany, tracił czas, własne pieniądze, samochód. Ale nie tutaj tak nie mozna, tu jest inaczej. W tym panstwie nie opłaci się sięgać wyżej, mocnie, dalej...Nie. Tu jest zasada bierny , mierny, wierny, powiązany układami.
      Szkoda chłopaka, ilu takich ludzi się marnuje w tym panstwie...

      Zal dalej pisać!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • brazylion3 Re: Samobójstwo urzędnika ARiMR z BP Ostrowiec Św 07.10.06, 15:10
      Najlepsze jest zachowanie tej pani z kielec. Twardo, twardo, a co! Ciekwae jak to jest mieć krew na rekach zarządzając regionalnym ARiMR. Skoro sobie ktoś życie odbiera sobie. To znaczy że coś nie tak. Ale nic to u nas, to nic strasznego, niech urząd dalej trwa...
    • kszo.pany Re: Samobójstwo urzędnika ARiMR z BP Ostrowiec Św 08.10.06, 20:02

      W poniedziałek - 9 października o 14.00 w Kościele w Ćmielowie odbędzie się
      pogrzeb Ś.P. Artura.
      • brazilion Minuta ciszy... 10.10.06, 04:18
        I coz tu mozna napisac. Szkoda mlodego, ambitnego i najwyrazniej sensownego
        zycia. Szkoda tym bardziej, ze jak znam polskie warunki, winni tej tragedii
        nigdy nie zostana ukarani, a sprawa "przyschnie", troche sie ja przyklepie,
        rozejdzie sie po kosciach i wszystko wroci do tzw."normy"...
        A skurwiele i szuje nadal beda spac spokojnie i dzielic sie wladza oraz kasa.

        "Wieczny racz Mu dac Panie!"
        • brazilion Re: Minuta ciszy... 10.10.06, 22:09
          Eeeech, z tego wszystkiego nawet napisac poprawnie nie moge...

          Mialo byc "Wieczny odpoczynek racz Mu dac Panie!"
    • iwona6662 Re: Samobójstwo urzędnika ARiMR z BP Ostrowiec Św 08.10.06, 21:37
      Obserwując GW zauwżyłam:
      1. Osoba najczęściej wskazywany na
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=60&w=49928006&wv.x=1&v=2&s=1
      jako przyczyna tego tragicznego wydarzenia też jest z Ostrowca!
      Jeśli to prawda to swój swemu taki los?
      2. Nie jest to częsty przpadek, gdy dziennikarz sam pisze taki koment, musiał
      być naprawdę poruszony!
      miasta.gazeta.pl/kielce/1,47262,3669161.html
      3. www.echodnia.eu/swietokrzyskie/?cat=10&id=37119
      "Zostaliśmy wyproszeni z gabinetu, bo przyszliśmy bez zapowiedzi" - czyli nie
      tylko GW jest be ale i echo dnia
      4. Dlaczego Radio Kielce milczy w tej sprawie? Czy mają rację koledzy z
      przytaczanego powyżej forum, pisząc w jednym z postów:
      "jest bowiem przewodniczącą Rady Nadzorczej Radia w Kielcach"?
    • banan9991 Re: Samobójstwo urzędnika ARiMR z BP Ostrowiec Św 08.10.06, 21:41
      iwona6662 to z radio kielce to tez ciekawe
      nie wiem co pisac dla rodziny slowa pocieszenia tragedia z powodu pracy
      • kszo.pany Re: Samobójstwo urzędnika ARiMR z BP Ostrowiec Św 08.10.06, 22:01
        Ta kobieta była wcześniej szefem ZUS w Ostrowcu. Myślę, że dla uszanowania
        pamięci Artura powstrzymajmy się od komentarzy, Żeby uczcić pamięć o nim. Był
        wspaniałym człowiekiem i ambitnym pracownkiem.

        Przekazuję wyrazy współczucia dla Rodziny i Bliskich.
    • kszo.pany Dla Artura 08.10.06, 22:05

      I
      Czemu, Cieniu, odjeżdżasz, ręce złamawszy na pancerz,
      Przy pochodniach, co skrami grają około twych kolan? -
      Miecz wawrzynem zielony i gromnic płakaniem dziś polan;
      Rwie się sokół i koń twój podrywa stopę jak tancerz.
      - Wieją, wieją proporce i zawiewają na siebie,
      Jak namioty ruchome wojsk koczujących po niebie.
      Trąby długie we łkaniu aż się zanoszą i znaki
      Pokłaniają się z góry opuszczonymi skrzydłami
      Jak włóczniami przebite smoki, jaszczury i ptaki...
      Jako wiele pomysłów, któreś dościgał włóczniami...

      II
      Idą panny żałobne: jedne, podnosząc ramiona
      Ze snopami wonnymi, które wiatr w górze rozrywa,
      Drugie, w konchy zbierając łzę, co się z twarzy odrywa,
      Inne, drogi szukając, choć przed wiekami zrobiona...
      Inne, tłukąc o ziemię wielkie gliniane naczynia,
      Czego klekot w pękaniu jeszcze smętności przyczynia.

      III
      Chłopcy biją w topory pobłękitniałe od nieba,
      W tarcze rude od świateł biją pachołki służebne;
      Przeogromna chorągiew, co się wśród dymów koleba,
      Włóczni ostrzem o łuki, rzekłbyś, oparta pod-niebne...

      IV
      Wchodzą w wąwóz i toną... wychodzą w światło księżyca
      I czernieją na niebie, a blask ich zimny omusnął,
      I po ostrzach, jak gwiazda spaść nie mogąca, przeświéca,
      Chorał ucichł był nagle i znów jak fala wyplusnął...

      V
      Dalej - dalej - aż kiedyś stoczyć się przyjdzie do grobu
      I czeluście zobaczym czarne, co czyha za drogą,
      Które aby przesadzić, Ludzkość nie znajdzie sposobu,
      Włócznią twego rumaka zeprzem jak starą ostrogą...

      VI
      I powleczem korowód, smęcąc ujęte snem grody,
      W bramy bijąc urnami, gwizdając w szczerby toporów,
      Aż się mury Jerycha porozwalają jak kłody,
      Serca zmdlałe ocucą - pleśń z oczu zgarną narody...


    • aisablri Re: Samobójstwo urzędnika ARiMR z BP Ostrowiec Św 09.10.06, 00:14
      sądzicie, że coś się zmieni? NIC.
    • bmwariat Re: Samobójstwo urzędnika ARiMR z BP Ostrowiec Św 09.10.06, 09:06
      szok..

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=60&w=49928006
    • bmwariat Re: Samobójstwo urzędnika ARiMR z BP Ostrowiec Św 09.10.06, 11:50
      zobaczcie co babeta pisze...chory człowiek z niej

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=60&w=50005380&a=50013957
    • kszo.pany Re: Samobójstwo urzędnika ARiMR z BP Ostrowiec Św 09.10.06, 13:00

      Samobójstwo pracownika Agencji
      Zabiła go praca
      „Chcą głów, to mają. Mam nadzieję, że jedna wystarczy”- tak mocne słowa tuż
      przed śmiercią napisał 32-letni pracownik biura powiatowego Agencji
      Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa w Ostrowcu Św., który w środę
      popełnił samobójstwo. Mężczyzna zostawił cztery listy, w których zawarł
      instrukcje dla swoich współpracowników oraz powody samobójczej śmierci.

      Artur był młodym, bardzo lubianym człowiekiem. W ostrowieckim biurze powiatowym
      Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa pracował od początku jego
      istnienia. Zawsze uczynny, uśmiechnięty, a przy tym doskonale znający się na
      swojej pracy.
      Z zawodu zootechnik, zajmował się prowadzeniem w Bałtowie i Waśniowie punktów
      identyfikacji i rejestracji zwierząt. Jego drugą pasją była hodowla ozdobnych
      ptaków.
      W czwartek 32-letni mężczyzna nie przyszedł do pracy. Wieść o jego samobójczej
      śmierci do pracowników Agencji dotarła około południa. Wszyscy przeżyli szok.
      - Od trzech tygodni przebywam na zwolnieniu lekarskim. W czwartek dostałem
      telefon o śmierci mojego pracownika i byłem wstrząśnięty- mówi wyraźnie
      zdenerwowany Jan Stachowicz, kierownik ostrowieckiego biura powiatowego ARiMR.-
      Według mojej oceny, był on bardzo dobrym pracownikiem, zaangażowanym i bez
      reszty oddany pracy. Praca była dla niego wszystkim. Sam wielokrotnie zgłaszał
      chęć pomocy, zrobienia czegoś. Wiem, że rolnicy, z którymi współpracował w
      terenie, gdzie prowadził punkt, byli zadowoleni.
      Tym, co się stało pracownicy biura są załamani. Nikt nie przypuszczał, że
      młody, ambitny człowiek, który pasjonował się swoją pracą, zachce tak szybko
      odejść.
      - Zawsze był taki pogodny, żartował. Od pewnego czasu zamknął się w sobie. Był
      inny. Ostatnio nawet nie odbierał ode mnie telefonów, choć rozumieliśmy się
      doskonale. Czułam, że coś się dzieje niedobrego,. Czasami wspominał, że już
      dość tej pracy. Nie sądziłam, że był aż tak zdesperowany - opowiada pragnąca
      zachować anonimowość pracownica Agencji. – Jeszcze w środę dzwoniłam do niego
      koło godz. 17, ale nie odebrał. Potem też próbowałam się z nim skontaktować.
      Najpierw nie odbierał, a potem miał wyłączoną komórkę. Myślałam, że się
      wyładowała. Teraz już wiem, że wyłączył ją specjalnie...
      O złej atmosferze w ostrowieckim biurze Agencji mówią też i inni. Boją się
      powiedzieć wprost, że to właśnie przez stosunki, jakie panowały tam od kilku
      tygodni, Artur odebrał sobie życie.
      - Rzeczywiście, w ostatnim czasie była dość trudna i nerwowa sytuacja. Artur
      był bardzo wrażliwym człowiekiem. W ostatnim tygodniu podpisywał rano listę,
      zabierał dokumenty i jechał w teren do rolników. Nie chciał siedzieć
      w biurze... -potwierdza krótko inny pracownik.
      Szokujące jest to, że ten młody człowiek z pełną świadomością przygotował
      desperacki czyn. To, że targnął się na życie było przemyślaną i zaplanowaną
      decyzją.
      W środowy wieczór spotkał się jeszcze w biurze z rolnikami. Wrócił do domu,
      napisał cztery listy i za kilka godzin już nie żył.
      Dwa zaadresował do kolegów z pracy, jeden do szwagra, czwarty do pracownicy
      oddelegowanej z kieleckiej centrali.
      Precyzyjnie wyjaśnił kolegom jakie sprawy zostawił niedokończone, z kim i kiedy
      jest umówiony. W jednym z listów wskazuje na powód dlaczego to zrobił i osobę,
      która jest temu winna. Nikt z pracowników Agencji oficjalnie nie chce o tym
      mówić. Twierdzą, że boją się pani dyrektor i chcą pracować. Jeżeli sprawa
      rozwinie się, przyrzekli, że ujawnią treść listu, by w końcu „ludzie
      dowiedzieli się, jaka to jest pop......a instytucja”- jak mówią.
      Nie jest jednak tajemnicą, że od jakiegoś czasu w tej placówce stosowane były
      dziwne praktyki, co zresztą potwierdza sam kierownik Stachowicz.
      - Zastanawiam się, czy czyjeś wygórowane ambicje warte są ludzkiego życia? Czy
      powinno dochodzić do takich sytuacji, że zwierzchnik robi pracownikom zdjęcia
      szafek, a następnie pokazuje je dyrektorce?! Czy zakładanie teczek pracownikom
      jest normalne?! Przecież to są ubeckie metody. Nie można w takiej atmosferze
      despotyzmu pracować. Nie taka jest rola zwierzchnika w zakładzie pracy- dodaje
      Jan Stachowicz.- Nie chcę nikogo osądzać, ale z tego co wiem, Artur w środę był
      w biurze w Kielcach. Wieczorem miał wyłączony telefon, a w czwartek już nie
      pojawił się w pracy.
      Rzeczywiście był w Kielcach ale jak dodaje jego współpracownica, został tam
      wezwany natychmiast. Do Kielc pojechał prosto z Bałtowa, gdzie umówiony był z
      rolnikami.
      Dyrektor oddziału Iwona Jakubowska potwierdza, że faktycznie odwiedził w ten
      dzień biuro w Kielcach ale „z uzyskanych przeze mnie informacji wynika, że była
      to jego własna inicjatywa, której powód jest dla mnie nie znany”.
      Pani Jakubowska, w przesłanym do redakcji „Wiadomości” piśmie stanowczo odcina
      się od wszelkich zarzutów i insynuacji. Zapytana o to, czy wiedziała, jakie
      praktyki stosuje wyznaczona przez nią osoba, zaprzecza, jakoby w ostrowieckim
      biurze poniżano pracowników i zastraszano ich.
      - Nie doszły do mnie jakiekolwiek sygnały, które mogłyby świadczyć o
      występowaniu praktyk mobbingu w ostrowieckim biurze powiatowym. Gdyby takie
      informacje do mnie dotarły i uzyskałabym ich potwierdzenie, oświadczam, że
      podjęłabym wszelkie dozwolone przez prawo kroki, aby je wyeliminować- napisała
      w oświadczeniu Iwona Jakubowska, dyrektor Oddziału Regionalnego ARiMR w
      Kielcach.
      Tragiczną śmierć pracownika, dyrektor skwitowała krótko „przyjęłam z głębokim
      bólem wiadomość o całym zdarzeniu. Z uzyskanych informacji wynika, że pan Artur
      P. był dobrym i sumiennym pracownikiem, zaangażowanym w pracę. Przyczyny jego
      samobójstwa są dla mnie całkowicie niezrozumiałe”.
      Sprawę samobójczej śmierci 32-letniego mężczyzny bada ostrowiecka policja.
      Pracownicy biura powiatowego ARiMR w Ostrowcu Św. zapowiedzieli, że też nie
      zostawią tego zdarzenia bez echa. Chcą wypełnić ostatnią wolę swojego kolegi,
      który w jednym z listów napisał „Jak masz możliwość, skończcie z tą parodią w
      pracy
      w ARiMR, to szkoda nerwów i zdrowia, chociaż ja może coś zmienię, ale
      wątpię...”.
      Nieoficjalnie udało nam się dowiedzieć, że w sprawie Iwony Jakubowskiej, która
      zaraz po objęciu funkcji dyrektora Oddziału Regionalnego
      przeprowadziła „czystki” na kierowniczych stanowiskach w niemal wszystkich
      biurach powiatowych, będzie interweniował u szefostwa PiS-u wicewojewoda
      świętokrzyski.
      Dodane: 2006-10-09, 12:50:42. Autor: G. Misiewicz .
    • kszo.pany Re: Samobójstwo urzędnika ARiMR z BP Ostrowiec Św 10.10.06, 00:12

      Inspekcja pracy upominała ARiMR
      Janusz Kędracki2006-10-09, ostatnia aktualizacja 2006-10-09 19:19
      Są dowody na to, że w Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa był
      mobbing. Przez pół roku szefowania kieleckiemu ARiMR dyrektor Iwona Jakubowska
      dwukrotnie wzywana była przez Państwową Inspekcję Pracy do wyeliminowania tego
      zjawiska.
      Wczoraj kilkuset mieszkańców Ćmielowa i pracowników ARiMR z różnych biur
      terenowych wzięło udział w pogrzebie Artura Padalca, pracownika biura w
      Ostrowcu, który w czwartek odebrał sobie życie. Słowo pożegnalne wygłosił m.in.
      kierownik biura powiatowego ARiMR w Ostrowcu Jan Stachowicz. Wyraził nadzieję,
      że "ci, którzy się przyczynili do tej śmierci, poniosą odpowiedzialność nie
      tylko moralną". W pożegnalnych listach Artur Pawelec obwinił za śmierć
      zwierzchników i warunki w pracy.

      Po pogrzebie kilkunastu pracowników ARiMR opowiadało dziennikarzom o
      nienormalnych warunkach, w jakich musieli pracować, od kiedy do ostrowieckiego
      biura kielecka dyrekcja delegowała swoją zaufaną pracownicę Annę Olszewską.
      Robiła zdjęcia szafek pracowników, w tym pod nieobecność Artura Padalca jego
      szafy. Po tym wydarzeniu poczuł się on zagrożony. Zwierzał się, że obawia się,
      iż kierownictwo szuka na niego "haków".

      Dyrektor Jakubowska, która delegowana przez PiS stanowisko objęła w marcu,
      dwukrotnie została wezwana przez Państwową Inspekcję Pracy do wyeliminowania w
      podległej sobie instytucji mobbingu. Jak informuje Barbara Kaszycka, rzecznik
      prasowy PIP w Kielcach, pierwszy "wniosek o podjęcie działań zapobiegających
      mobbingowi" w kieleckim ARiMR dyrektor Jakubowska dostała w lipcu. Kolejna
      kontrola na przełomie sierpnia i września "ujawniła zachowanie kierownika
      jednego z wydziałów ARiMR w Kielcach obrażające współpracowników, zmierzające
      do wyeliminowania z zespołu konkretnych pracowników, utrudnianie udziału w
      szkoleniach" - pisze Kaszycka.

      Kontrolujący Agencję inspektorzy PIP nie mieli wątpliwości, że "stanowiło to
      przejaw mobbingu". Dlatego inspekcja pracy po raz kolejny skierowała do dyr.
      Jakubowskiej wniosek "o podjęcie działań zmierzających do przeciwdziałania
      mobbingowi w pracy".

      To nie jedyne zastrzeżenia PIP do kierowania ARiMR. W maju inspektorzy nakazali
      dyr. Jakubowskiej wypłatę zaległych wynagrodzeń za pracę w godzinach
      nadliczbowych i w dniach wolnych od pracy.

      Zdaniem Kaszyckiej "fotografowania nie można uznać za cechę mobbingu. Nieznane
      są bowiem skutki wykorzystania fotografii".

      Dyrektor Jakubowska zaprzecza zarzutom ojca Artura Padalca, że jego syn był
      gnębiony, bo należał do PSL.

      - Absolutnie wykluczam taką możliwość. Nie biorę pod uwagę przynależności
      pracowników do organizacji politycznych ani ich poglądów - mówi. Dodaje, że
      osobiście nagradzała młodego pracownika za dobrą pracę. Otrzymywał kwartalne
      nagrody, a w sierpniu dostał "najwyższą możliwą" podwyżkę.

      Zarzuty w sprawie mobbingu w pracy dopiero wyjaśnia, bo jeden z pracowników
      wymieniany w raporcie PIP jest na zwolnieniu lekarskim. W wyjaśnieniach
      pokontrolnych wysłanych do PIP 3 października zobowiązała się do
      podjęcia "wszelkich prawnie dopuszczalnych kroków w celu wyeliminowania tego
      zjawiska [mobbingu]", w tym ukarania winnych "karą regulaminową".

      Samobójstwem pracownika ARiMR zajęła się Prokuratura Rejonowa w Opatowie.

      - Sprawa jest w toku. Nie udzielam żadnej innej informacji na ten temat -
      powiedział nam wczoraj Andrzej Hojnowski, szef opatowskiej prokuratury. Odmówił
      odpowiedzi na pytanie, czy toczy się tylko postępowanie w sprawie samobójstwa,
      czy również inne, związane z doniesieniami o mobbingu w Agencji.

      Sprawę tragicznych wydarzeń zna już także centrala ARiMR. - Wyrażam ogromny
      żal, że człowiek odebrał sobie życie. Tego nikt nie zwróci. Agencja poczeka na
      ustalenia ze śledztwa i będą one dla nas wiążące. Centrala postara się też
      wyjaśnić sytuację w oddziale świętokrzyskim ARiMR. W najbliższych dniach
      poinformujemy o podjętych krokach - powiedziała Iwona Musiał, rzeczniczka ARiMR
      w Warszawie.
    • kszo.pany Re: Samobójstwo urzędnika ARiMR z BP Ostrowiec Św 10.10.06, 21:41

      Zdjęcie Jakubowskiej - Słowo Ludu
      www.slowo.com.pl/kielce/?dz=1&id=6413
Pełna wersja