Mój kochany piesek nie żyje

08.11.06, 15:25
Wabiła się Zaba i miała już 12 lat,ale była najśliczniejszym psem na świecie.
Przekupiłem ją resztką szynki,którą przywiozłem z Lublina i odtąd już była
moim psem. Zawsze mnie pierwszego witała, gdy wracałem do domu,do mnie
przychodziła,żebym ją głaskał po brzuszku.Patrzyła się wielkimi, czarnymi
ślepkami i machałą ogonkiem z całej siły,żeby dostać kawałek kanapki,i zawsze
dostawała,bo była taka kochana,że nie mogłem jej odmówić.
Miała nowotwór.Niewiele mogłem jej pomóc,ale próbowałem zmniejszyć
cierpienie, niestety choroba była silniejsza i dziś ja pokonała. A mnie jest
bardzo smutno...
    • bmwariat Re: Mój kochany piesek nie żyje 08.11.06, 15:38
      Wiem co to znaczy...Moja kochana Gerta zdechła mi na rękach..miała 13,5
      roku..był 22 listopad 2004..Zdechła, bo została otruta, przez kogoś z naszego
      bloku..- trutka na szczury. Zresztą sporo psów z mojego i sąsiedniego bloku
      wtedy padło..Przykro mi..wiem co to znaczy...[*]
      • bmwariat Re: Mój kochany piesek nie żyje 08.11.06, 15:39
        aajjj..pomyłka 2003 rok, nie 2004
    • skladak1968 Re: Mój kochany piesek nie żyje 08.11.06, 16:02
      Trzymaj się Chłopie. Pewnie Żaba sobie gdzieś teraz biega po psim raju.
      • brazylion3 Re: Mój kochany piesek nie żyje 08.11.06, 17:24
        Ja też się dołączam, Pathos trzymaj się!
    • lachien Re: Mój kochany piesek nie żyje 08.11.06, 17:50
      Moje słowa Twojego bólu nie zmniejszą. Psina poszła do Raju. Tam jest jej lepiej
      i tylko wiara w to może Ci pomóc. Salute.
      • lachien Re: Mój kochany piesek nie żyje 08.11.06, 17:58
        Wypłacz się, rozpierdol wszystko dookoła. To trefne, ale działa. Nie jesteśmy w
        stanie powstrzymać śmierci, nie zrozumiemy jej też. Mi umierali przyjaciele,
        byłem na ich pogrzebach, więc dość dokładnie znam to uczucie bezradności. Weź
        stary wypij flaszkę, wykrzycz swoją nienawiść. Czas łagodzi.
    • misiek7307 współczuję Ci pathos 08.11.06, 21:57
      wiem co to znaczy bo sam to przeżyłem w 1995roku i nie odeszła wtedy TINA która
      była psem rasy bokser, ale odszedł członek mojej rodziny!!! I nie boję się tak
      napisac bo tak czuję. Nie mogłem dojść do siebie przez dobre 2 miesiące, a tak
      naprawdę żal został do dziś. Wiem, że jest Ci ciężko - 3maj się - ja jestem z
      Tobą!!!
      • pathos_phobos Dziękuję wszystkim 09.11.06, 14:50
        Żabka leży już pod orzechem. A jej syn,Kajtek, w żaden sposób nie dał się
        wczoraj rozweselić,nawet nie szczeknął,tylko leżał w kuchni na podłodze.Cała
        rodzina płakała po naszej kochanej staruszce.
        • brazilion Mnie tez przykro 09.11.06, 15:07
          Mialem zle doswiadczenia z pieskami, ale jezeli Zaba byla taka, jak piszesz, to
          mnie tez zrobilo sie przykro.
          • pathos_phobos Re: Mnie tez przykro 09.11.06, 15:10
            Ja też nie lubiłem psów,ale Żabka odmieniła moje zdanie.Wczoraj,jak wróciłem z
            pracy i nikt nie szczekał na przywitanie...
            • aisablri Re: Mnie tez przykro 10.11.06, 15:41
              Teraz będzie ciężko, ale czas wyleczy ból...
              • w.kielanowska Re: Mnie tez przykro 10.11.06, 21:11
                Przykrejest tracić zakochane ślepka zwierząt....
    • wichajsterr Re: Mój kochany piesek nie żyje 11.11.06, 02:28
      Współczuję.
      Sam mam psa i wiem, że traktuje się go jak członka rodziny, jak przyjaciela.
      Szkoda :-( Pewnie biega teraz gdzieś w psim raju...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja