Opowieści z krypty

28.11.06, 14:25
Fajnie jest wrócić na forum po takim totalnie bezinternetowym okresie i
poczytać sobie o nowościach. To nic, że i tak nic nie wiem - jakbym wiedział,
to może ta wiedza była by niewiedzą? Ależ bardzo możliwe, tylko że co z tego?
Może coś wynika z tego? Z czego? Noooo Sławek nie udawaj. Ale o co chodzi ? O
to kolego, że piszesz jakieś brednie do mnie, jakieś pytania zadajesz. Zamknij
się!!! Dobrze.
    • kszo.pany Re: Opowieści z krypty 28.11.06, 14:29
      Bo, tu na Forum - możliwe staje się niemożliwe, a niemożliwe - jeszcze bardziej
      niemożliwe. Welcome to...
      • lachien Re: Opowieści z krypty 28.11.06, 14:41
        Widzisz - trafiłeś w sedno. Bo ja byłem daleko, bardzo daleko - tak mogę
        powiedzieć. Odwiedzałem miejsca, których dawno nie widziałem i tak naprawdę
        widzieć nie chciałem. A po co odwiedzałem? Bo musiałem. Dlaczego musiałem? Bo
        jak człowiek zacznie być szczęśliwy, to inny człowiek musi mu to spierdolić tak,
        żebyś wyrzygał całą radość. Marne tłumaczenie, ale cóż, innego nie mam? I
        jedynym wyjściem dla mnie było życie obok siebie przez pewnien czas? Palant ze mnie.
        • kszo.pany Re: Opowieści z krypty 28.11.06, 14:52
          "Bo
          > jak człowiek zacznie być szczęśliwy, to inny człowiek musi mu to spierdolić
          tak
          > ,
          > żebyś wyrzygał całą radość. "

          Lachien, tego nie trzeba tłumaczyć, to jest misternie wplecione w genom tego
          świata.
Pełna wersja