buksy 04.12.06, 12:55 www.echodnia.eu/swietokrzyskie/?cat=10®=4&id=41549 Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
michal13w Re: ale ma prezydent "przyjaciół" 04.12.06, 13:14 Coś ten link nie tego Odpowiedz Link Zgłoś
buksy Re: ale ma prezydent "przyjaciół" 04.12.06, 13:20 Donos na prezydenta Urzędowanie prezydenta Ostrowca zaczęło się od ...policyjnej kontroli. OSTROWIEC. Pierwszego dnia urzędowania nowego prezydenta Ostrowca Świętokrzyskiego Jarosława Wilczyńskiego czekała nie lada „niespodzianka” - wizyta policji. A wszystko za sprawą telefonu i informacji, że w ostrowieckim urzędzie trwa w najlepsze zakrapiana impreza. Informator zadzwonił do oficera dyżurnego Komendy Wojewódzkiej Policji w Kielcach w czwartek. - Już było po godzinach pracy ostrowieckiego ratusza. Informator, który zadzwonił do KWP mówił, że w magistracie w Ostrowcu spożywany jest alkohol - opowiada Michał Domaradzki, komendant powiatowy policji w Ostrowcu Świętokrzyskim. - Donos potraktowaliśmy z całą powagą, na miejsce pojechali policjanci i Straż Miejska. Prezydent Jarosław Wilczyński przyznaje, że był ogromnie zaskoczony wizytą panów w mundurach: - Była godzina 16.15, więc już po oficjalnych godzinach pracy urzędu, ale ja byłem jeszcze w pracy. Razem z sekretarz gminy Marzeną Dębniak siedzieliśmy nad dokumentami, zapoznawałem się z różnymi sprawami. Funkcjonariusze policji grzecznie wyjaśnili, że otrzymali zgłoszenie, iż na terenie urzędu spożywany jest alkohol. Umożliwiłem skontrolowanie urzędu, bo przecież to jest ich obowiązek. Komendant Domaradzki opowiada tak: - W pracy było jeszcze kilkoro pracowników i prezydent miasta. Z nim rozmawiał oficer, który przyjechał na miejsce. Wraz z prezydentem skontrolował pomieszczenia magistratu. Nie było żadnych śladów wskazujących na to, że spożywano tam alkohol - mówi. Przyznaje jednak, że nikogo nie zbadano alkomatem. Szef ostrowieckiej policji uzasadnia to tak: - Oficer policji rozmawiał z prezydentem i nie czuł od niego alkoholu. Nie było zatem powodu badania jego stanu trzeźwości.. - Ja sam zadeklarowałem, że mogę poddać się badaniu alkomatem, ale policjanci ocenili, że nie ma takiej konieczności - mówi prezydent Jarosław Wilczyński. - Trudno mi powiedzieć, kto mógł być autorem tego zgłoszenia, ale mogę się domyślać, że to mogło mieć podtekst polityczny. Moim zdaniem policja powinna ustalić numer, spod którego wykonano ten telefon, a autora takich zgłoszeń powinno się ująć i surowo ukarać, żeby na przyszłość nie marnotrawił pieniędzy podatników i nie absorbował bez potrzeby czasu policjantom. Odpowiedz Link Zgłoś
wojtek_68 Re: ale ma prezydent "przyjaciół" 04.12.06, 13:43 postawić nie miał kto, a donieść zawsze się chętny znajdzie ;)) Odpowiedz Link Zgłoś