bmwariat
19.12.06, 06:57
Tiry na tory - pierwsza trasa w 2007 roku
To właśnie tiry powodują największą liczbę wypadków, niszczą środowisko przez
wydalane ogromne ilość spalin i hałas, a do tego niszczą drogi, które są
później w opłakanym stanie. Chcemy to zmienić - mówi Sławomir Sadowski z
Ministerstwa Transportu. Dlatego wzorem Szwajcarii w ramach ministerialnego
programu "Tiry na tory" do 2013 roku w Polsce zostanie uruchomionych kilka
połączeń kolejowych pomiędzy polskimi granicami.
To po nich specjalnymi wagonami niskopodłogowymi będą przewożone całe zestawy
samochodów. W tym czasie kierowcy będą odpoczywać w wagonie-kuszetce
doczepionym na końcu składu. Niemożliwie? Tak może się wydawać, bo o tym
projekcie mówi się co najmniej od kilku lat, ale teraz już wiadomo, że
pierwsza taka linia zostanie uruchomiona w połowie 2007 roku.
Na początek na 700-kilometrowej trasie Rzepin - Suwałki będzie kursował w
obie strony jeden pociągi PKP Cargo. Zabierze ze sobą w jedną stronę ok. 40
ciężarówek. Rocznie będzie można przewieźć w ten sposób kilkanaście tysięcy
ciężarówek. Jeśli pomysł się sprawdzi, PKP Cargo kupi kolejne wagony.
- To będzie bardzo ekologiczny i bezpieczny transport - zachwala pomysł
Andrzej Massel z Centrum Naukowo-Technicznego Kolejnictwa w Warszawie.
Eksperci jednak szacują, że takie rozwiązanie będzie nieopłacalne. - Wszelkie
analizy wskazują, że taki transport będzie bardzo drogi. Lepiej przewozić
same towary, a nie samochody - twierdzi Janusz Piechociński z zespołu
doradców gospodarczych Tor.
W uchwalonym w miniony piątek przez Sejm budżecie na 2007 rok na realizację
programu posłowie wygospodarowali 50 mln zł, resztę dopłaci UE. Do 2013 roku
na program dostaniemy 109 mln euro.- To się w efekcie opłaci. Oszczędzimy na
przykład na ciągłej naprawie dróg. Zyska też środowisko - przekonuje Sławomir
Sadowski.